Wiceburmistrz zmienia narrację w sprawie obwodnicy
Limanowa. Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta wiceburmistrz Katarzyna Aue-Kęsek stwierdziła, że uznanie działek w rejonie kompleksu WOT za tereny zamknięte i przekazanie sprawy do RDOŚ oznaczałoby konieczność prowadzenia postępowania o DŚU od nowa i kilkuletnie opóźnienie w budowie obwodnicy. Niespełna trzy miesiące wcześniej, podczas konferencji prasowej, uspokajała mieszkańców, że ta sytuacja nie wpłynie na termin decyzji środowiskowej.
Przypomnijmy, że w poniedziałek (25 sierpnia) przekazaliśmy, że w dzienniku urzędowym MON opublikowano decyzję w sprawie ustalenia terenów zamkniętych w resorcie obrony narodowej. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi ustaleniami, z katalogu tych terenów wyłączono działki zlokalizowane w Limanowej, w rejonie nowego kompleksu wojskowego stanowiącego siedzibę 114 limanowskiego batalionu lekkiej piechoty WOT. Wspomniane grunty znajdowały się w zasięgu oddziaływania inwestycji planowej przez GDDKiA - budowy obwodnicy Limanowej w ciągu drogi krajowej nr 28.
Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Limanowa poruszono tę sprawę.
Obwodnica Limanowej jest rzeczą tak newralgiczną, że należy na bieżąco informować o postępach prac i stanie rzeczywistym, który jest. Tak, żeby jakiekolwiek informacje medialne nie miały w sobie nośnika plotki, która teraz powszechnie obowiązuje i nie ma nic wspólnego w ogóle z rzeczywistością - powiedziała Katarzyna Aue-Kęsek.
Jak przypomniała, wcześniejsze uznanie działek za tereny zamknięte skutkowało – zgodnie z przepisami – przekazaniem prowadzenia postępowania w sprawie decyzji środowiskowej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie. W ten sposób burmistrz Limanowej przestał być organem właściwym do rozpatrywania sprawy.
Zobacz również:Rzeczą podstawową i zupełnie fundamentalną jest w tym to, że organem właściwym do wydania stała się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Powoduje to rzecz, która jest dla nas zdecydowanie niekorzystna, ponieważ całe postępowanie musiałoby się toczyć od nowa. A jak państwo doskonale wiecie, to jest kilka lat tego otoczonego postępowania. Więc z punktu widzenia interesu społeczeństwa nie ma nie ma to żadnego sensu - powiedziała wiceburmistrz.
Tym samym Katarzyna Aue-Kęsek, która swoją wczorajszą wypowiedź rozpoczęła od piętnowania “medialnych plotek”, zaprzeczyła swoim własnym słowom sprzed niespełna trzech miesięcy. Wówczas podczas konferencji prasowej zorganizowanej m.in. w sprawie “zwrotu akcji” w sprawie obwodnicy, wiceburmistrz uspokajała mieszkańców za pośrednictwem uczestniczących w spotkaniu dziennikarzy:
W ostatnim czasie doszło do pewnego, możemy to nazwać zwrotu akcji, ale uprzedzam, nie wpływającego, przynajmniej z założenia, w żaden sposób na termin wydania decyzji środowiskowej - mówiła.
Zapis konferencji prasowej z czerwca (fragment od 1:00) - ciąg dalszy artykułu pod materiałem wideo:
W dalszej części wypowiedzi podczas wczorajszej sesji Katarzyna Aue-Kęsek stwierdziła, że tereny przy koszarach WOT zostały wyłączone spod jurysdykcji MON dzięki “całej machinie administracyjnej”, którą burmistrz Juszkiewicz i wiceburmistrz Aue-Kęsek uruchomiły dzięki wsparciu posłanki Urszuli Nowogórskiej.
Pomimo powszechnie obowiązującego przeświadczenia o zadowoleniu zarówno pani burmistrz jak i moim takim przebiegiem sprawy, nie ma to nic wspólnego, czego dowodem jest postępowanie, które nastąpiło później. Przy współpracy i wsparciu poseł Urszuli Nowogórskie została wszczęta, mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, cała machina administracyjna, która miała doprowadzić do tego, żeby te tereny były z powrotem wyłączone spod jurysdykcji ministra obrony narodowej i żeby to postępowanie mogło toczyć się w dalszym ciągu - powiedziała zastępca burmistrza Limanowej.
Odniosła się do “komentarzy malkontentów”, podważających kompetencje burmistrz i wiceburmistrz jako kobiet piastujących najważniejsze stanowiska w limanowskim magistracie. Zwróciła jednocześnie z apelem do radnych.
Bardzo państwa proszę, bo to jest wspólna nasza odpowiedzialność, nie tylko burmistrza miasta. Pamiętajmy o tym, że burmistrz miasta jako organ administracji samorządowej jest niejako pośrednikiem pomiędzy administracją rządową, aby zaniec jakiejkolwiek stronniczości którejkolwiek ze stron. Prowadzone jest postępowanie w celu wydania decyzji środowiskowej. Proszę, aby wszyscy z państwa nie występowali po stronie malkontentów, którzy mówią, że jak kobiety przejęły wydanie, to teraz na pewno tej decyzji nie będzie. Nie mamy co tutaj ukrywać takiego stanowiska, ponieważ jest ono powszechnie państwu znane i państwo się powszechnie z nim spotykacie zapewne, ale jestem w głębokim przekonaniu, że zadajecie tutaj kłam takim plotkom - powiedziała Katarzyna Aue-Kęsek.
Radni podczas sesji usłyszeli ponadto, iż RDOŚ wydała i przesłała do magistratu “pełne uzgodnienia”, a miasto “podjęło ryzyko przyjęcia tych uzgodnień”, opierając się na piśmie z MON o wszczęciu procedury wyłączającej działki w Limanowej z katalogu wojskowych “terenów zamkniętych”.
Nie ma to nic wspólnego z “widzimisię” albo “nie-widzimisię” kogoś, kto chce, albo nie chce obwodnicy. Procedura jest rzeczą nadrzędną. Decyzja środowiskowa zostanie wydana w trybie normalnym, który określa to całe postępowanie. Będzie ona wydana zgodnie z wolą wnioskodawcy i z rygorem natychmiastowej wykonalności. I w tym momencie dalsze postępowanie, które będzie się toczyć, jest już normalnym postępowaniem przewidzianym w trybie odwoławczym - dodała Katrzyna Aue-Kęsek.
Do wypowiedzi odniósł się wiceprzewodniczący Adam Król - który jako radny już od poprzedniej kadencji wspierał społeczny komitet, starający się o analizę alternatywnego przebiegu projektowanej drogi.
Ja nie znam jednego mieszkańca Limanowej, który nie chciałby, żeby była wykonana obwodnica. Nikt nigdy nie mówił o tym, że jest przeciwnikiem wykonania obwodnicy. Dlatego muszę się odnieść do tego, co pani powiedziała pani burmistrz, że są zwolennicy i przeciwnicy budowy obwodnicy. Nie ma przeciwników budowy obwodnicy, są tylko przeciwnicy wykonania wariantu numer 1A. Jeśli mówimy o malkontentach, to taka jest prawda. Chciałem, żeby to wybrzmiało, żeby miasto wiedziało, że nikt z nas - bo ja jestem właśnie po tej stronie i z tymi mieszkańcami, którzy uważają, że to rozwiązanie jest złe dla miasta - nie był nigdy przeciw budowie obwodnicy. Natomiast jeśli ona powstanie - to bardzo dobrze, nawet w takim stylu, jak jest zaproponowany, jeśli już tak być musi - powiedział wiceprzewodniczący.
Na jego słowa krótko odpowiedziała Jolanta Juszkiewicz.
My w tej chwili już nie rozważamy żadnej innej koncepcji, bo na własne uszy pan słyszał, że nie ma innej możliwości i nie ma możliwości zmiany wariantu W1A - podsumowała burmistrz Limanowej.
W minionym tygodniu o przebieg postępowania ws. DŚU dla limanowskiej obwodnicy zapytaliśmy RDOŚ w Krakowie. Oczekujemy na odpowiedź.
Wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla budowy obwodnicy Limanowej małopolski oddział GDDKiA w Krakowie złożył w czerwcu 2023 roku. Wówczas zakładano przewidywany czas realizacji prac budowlanych na lata 2025-2029. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, będąca inwestorem zadania, planowała uzyskanie decyzji środowiskowej w połowie bieżącego roku.
Planowana obwodnica ma mieć długość ok. 6 km i być drogą jednojezdniową, z jednym pasem ruchu w każdym kierunku i pasem awaryjnym, klasy GP (droga główna ruchu przyspieszonego). Jako wariant preferowany wskazany został 1A. Jego przebieg w dużej mierze pokrywa się z korytarzem na obwodnicę przewidzianym w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Plan zakłada wybudowanie dwóch mostów nad Suchą Sowliną i Sowlinką oraz dwóch estakad o długości ponad 300 metrów każda. Pierwsza będzie przechodzić nad Sowlinką oraz ulicami Piastowską, Sikorskiego i Józefa Marka, druga nad potokiem Jabłoniec i ulicą Wiejską. Planowana jest również budowa dwóch wiaduktów, którymi ulice Lipowa i Łokietka będą przebiegać nad obwodnicą. Nowa trasa ma rozpoczynać się rondem na ulicy Krakowskiej, następnie przewidziano budowę dwóch skrzyżowań - z ulicami Biedronia i Grunwaldzką oraz z ulicą Żwirki i Wigury. Koniec obwodnicy to rondo łączące obwodnicę z ul. Kościuszki.
Może Cię zaciekawić
Groził matce śmiercią: 47-latek trafił do aresztu
W ubiegłą sobotę (25 lipca) gorliccy policjanci interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym 47-letniego mieszkańca gminy Gorlice. Mężczyzna, mimo ...
Czytaj więcejUciekał przed policją na crossie - miał 2 promile i zakaz
We wtorek (28 lipca) około godziny 21:00 w Chabówce funkcjonariusze patrolujący drogę wojewódzką nr 958 zauważyli motocykl crossowy bez ta...
Czytaj więcejOgłoszenie o zbyciu nieruchomości Meblomet
Nieruchomość jest zabudowana: - Budynkiem biurowym, rok budowy 1977. Budynek murowany z cegły, piętrowy, podpiwniczony, stropy żelbetowe, częś...
Czytaj więcejArcytrudna rekrutacja na medycynę
Jak podaje dziennik, o miejsce na medycynie na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym walczy średnio 16,9 osób, w Lublinie – 14,5, a w Białymstoku –...
Czytaj więcejSport
Zmiany w regulaminie rozgrywek piłkarskich
Najważniejsze zmiany w rozgrywkach seniorskich Nowe terminy okien transferowych Od tego sezonu kluby IV ligi i niższych klas będą mogły reje...
Czytaj więcejLimanovia zaprasza najmłodszych. Ruszył nabór.
Zajęcia prowadzone są w formie dostosowanej do wieku dzieci. Najważniejsze są ruch, dobra zabawa oraz stopniowe rozwijanie podstawowych umieję...
Czytaj więcejKolejny wychowanek wraca do Harnasia. Jan Urbański dołącza do starszych braci
Będzie zatem występował w jednej drużynie razem ze swoimi dwoma starszymi braćmi. Jak żartobliwie podkreślono w klubowym komunikacie, do rod...
Czytaj więcejLimanovia kompletuje skład, wkrótce następne transfery
Definitywnie zawodnikiem Limanovii został Patryk Mrózek. Obrońca, który wcześniej występował w Limanowej na zasadzie wypożyczenia z Sandec...
Czytaj więcejPozostałe
Zamkną most - turyści muszą się liczyć z utrudnieniami
Gorczański Park Narodowy poinformował o planowanych pracach technicznych, które spowodują czasową zmianę w organizacji ruchu turystycznego i lok...
Czytaj więcejWoda skażona - sanepid nakazuje gotowanie
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej przeprowadził analizę wyników badań próbki wody pobranej z wodociągu wiejskiego Piekiełko ...
Czytaj więcejAwanse i odznaczenia na rynku. Limanowscy policjanci świętowali (ZDJĘCIA)
Dziś (28 lipca) na rynku w Limanowej zorganizowano obchody Powiatowego Święta Policji. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele samorządów, s...
Czytaj więcejAwarie i susza dają się we znaki. Problem z wodą powraca
Zakład Gospodarki Komunalnej w Mszanie Dolnej przekazał informację o wprowadzeniu czasowych ograniczeń w dystrybucji wody na terenie miasta. Decyz...
Czytaj więcej
Komentarze (17)
Nie to nie wstyd, bynajmniej na tym etapie.
Wstyd to dopiero będzie za rok-dwa.
Nie wszyscy nadają się tą burmistrza, trzeba to tylko w porę zauważyć.
Pa.
Nic nie mam wspólnego z poprzednim burmistrzem ale to co widzę to po prostu są jaja.
Na kolację zajedziemy akurat
Tobie owsa nasypiemy zaraz
A ja z miski smaczną zupę będę jadł
A dla nich choć w godzinę kilometrów robią sto
Ni zupy nie ma ani owsa wio koniku wio
Wio koniku dla nich zimny garaż
Nam się lepiej żyje mimo starych lat
Powoli człapał konik skrajem szosy
Starego Galambosza ciągnąc wóz
Wtem piękne auto trąbiąc wniebogłosy
Przemknęło obok nich wzbijając kurz u
„Hej ojcze krzyknął szofer widzi mi się
Że piechtą jednak prędzej by się szło"
A stary mruknął „Ej ty tam urwisie
Patrz swego nosa bo ci utrze kto" Na koniec tekst Jolka, Jolka pamiętasz lato ze snu...
Pani Burmistrz z miasta Myslenice pozwala sobie nawet na pouczanie radnych co mogą mówić, a czego im nie wolno mówić do wyborców.
Czy Ci nasi radni, to nie mają rozumu, że pozwalają sobie na takiego typu pouczania ze strony tej kobiety ?
To jest zamykanie ust.
Wstyd dla Limanowej, odwagi dla radnych i opamiętania życzę