Weto mieszkańców: "boimy się, że może się tam stać nieprzyjemnie i niebezpiecznie"
Limanowa. Godzinę trwały rozmowy mieszkańców z władzami miasta w sprawie planowanej budowy bloku przy ul. Słonecznej w Limanowej. Lokalna społeczność wyraziła swoje obawy i podtrzymała swój „kategoryczny sprzeciw”, samorządowcy przedstawiali natomiast zalety inwestycji.
Spotkanie odbyło się wczoraj o godzinie 16:00 w sali konferencyjnej Urzędu Miasta Limanowa. W rozmowach uczestniczyli burmistrz Władysław Bieda i jego zastępca Wacław Zoń, członkowie Rady Miasta Limanowa: Irena Grosicka, Adam Dębski, Adam Król, Piotr Musiał, Wiesław Sędzik i Leszek Woźniak, szef nowosądeckiej delegatury urzędu ochrony zabytków Robert Kowalski, a także mieszkańcy okolicy planowanej inwestycji (ulic Piłsudskiego i Słonecznej).
Burmistrz poinformował mieszkańców, że celem spotkania było przedstawienie koncepcji budowy bloku, ze wszystkimi zaletami i wadami tej inwestycji. Wśród tych pierwszych Władysław Bieda wymieniał m.in. nowe miejsca parkingowe oraz plac zabaw, który miałby powstać pomiędzy planowanym budynkiem a stacją transformatorową. Samorząd zadeklarował także nową organizację zieleni na osiedlu. Sam blok miałby zostać skomunikowany nową drogą, biegnącą od ulicy Słonecznej. Burmistrz zaprezentował mapę zagospodarowania działki oraz wizualizację budynku o dość niecodziennej bryle z opadającym do środka dachem.
Po wystąpieniu Władysława Biedy wywiązała się dyskusja, w której podnoszono wiele tematów. - Dziś mówimy o miejscach parkingowych. Dlaczego w 2016 r. obiecywał pan parking, a w 2022 roku parkingu dalej nie ma - pytała jedna z mieszkanek. - Gdy zaczęliśmy formalności, mieszkańcy waszego osiedla się nie zgodzili na budowę parkingu – przypomniał burmistrz.
Mieszkańcy pytali, dlaczego do tej pory ich osiedle nie zostało zrewitalizowane, bo – jak przypominali, gdy wnioskowali np. o plac zabaw, władze miasta odpowiadały im, że nie ma na to pieniędzy. Burmistrz wyjaśniał, że wszystkie inwestycje w mieście realizowane są w przyjętej kolejności, która wynika z liczby mieszkańców danego osiedla. - W pierwszej kolejności inwestujemy tam, gdzie najwięcej osób z tych inwestycji korzysta. I tak najpierw uporządkowaliśmy teren na osiedlu przy ul. Zygmunta Augusta, później przy ul. Fabrycznej, a teraz przyszła kolej na ul. Słoneczną. Dokładnie tak samo jest z drogami: najpierw remontujemy te, z których korzysta największa liczba mieszkańców – mówił.
- Jako mieszkańcy wnosimy sprzeciw, nie zgadzamy się. Jak można pozbawić mieszkańców na przykład tzw. bloku awaryjnego warunków do życia? Gdzie się mają bawić nasze dzieci? - pytali. - Na nowym placu zabaw - odpowiedział Władysław Bieda.
Pojawiły się też wątki dotyczące problemów współżycia w sąsiedztwie, w tym karania jednych na przykład za zaśmiecanie wspólnej przestrzeni oraz braku interwencji wobec drugich, którzy dopuszczają się tego samego. W odniesieniu do tych uwag burmistrz zapowiedział podjęcie działań.
Co zrozumiałe, pojawił się także wątek romski. Do jedynego przedstawiciela tej społeczności zwrócił się w pewnym momencie burmistrz. - Pan powiedział, że Romowie tam nie pójdą. I niech nie idą. Mogę pokazać listę osób, które oczekują na mieszkania. Czy pan myśli, że tylko Romowie są na świecie? Oczywiście, że chcemy Bekówkę oswobodzić. Ale jeżeli Romom jest lepiej w starych mieszkaniach, to niech tam siedzą. Może nie będą mieli jak się na mnie skarżyć w ministerstwie. Niech siedzą – mówił Władysław Bieda.
Uczestniczący w rozmowach mieszkaniec romskiego pochodzenia twierdził, że lokatorzy mieszkań socjalnych nie chcą przenosić się do mniejszych metrażowo mieszkań, co należy uznać za zrozumiałe. - W mieszkaniach socjalnych nie będziemy nikomu luksusów zapewniać, bo nie mamy na to ani ochoty, ani pieniędzy. Przepis mówi, że poza łazienką i kuchnią w mieszkaniu socjalnym ma przypadać po 5 metrów kwadratowych na osobę. Nie może być tak, że dostajecie mieszkanie, a potem sprowadzacie sobie ciotkę i wujka z Maszkowic – powiedział do mężczyzny Władysław Bieda.
Treść przepisów potwierdził radny Piotr Musiał, co spotkało się z oburzeniem mieszkańca. - Pięć metrów na osobę? Jeden pokój, w którym śpi pięć osób? Mówimy o ludziach, psy w budach mają lepsze warunki – mówił poruszony.
Kolejno burmistrz zwrócił się do wszystkich obecnych w sali mieszkańców. - W którym miejscu widzicie państwo tę wielką krzywdę? - zapytał.
- To wszystko pięknie wygląda na papierze, ale jest jeszcze czynnik ludzki. Ten teren jest niewielki, jest duże zagęszczenie ludności, pomieszane dwie społeczności: polska i romska. Nie obawia się pan konfliktów? Czy w swojej okolicy pan burmistrz jako zwykły obywatel chciałby żyć na terenie o tak gęstej zabudowie? - pytała jedna z mieszkanek.
Władysław Bieda, odpowiadając, stwierdził, że we wspomnianym miejsce nie ma dużej liczby mieszkańców, a terenu do zagospodarowania jest sporo. Poza tym wskazał, że nad odpowiednią odległością pomiędzy budynkami i obiektami czuwają jeszcze przepisy prawa budowlanego.
- Wyrażamy kategoryczny sprzeciw i mamy nadzieję, że pan to uszanuje. Ta inwestycja pozbawi nas ostatniego skrawka zieleni. Na osiedlu mogą wychodzić burdy i awantury. Teraz na osiedlu jest spokój, ale w przeszłości bywało różnie. Nie wyobrażam sobie przyjść do domu i patrzeć się przez okno na kolejny blok. Ile agresji i irytacji będzie w mieszkańcach osiedla budziło? - pytała jedna z osób.
- Świat się cały czas zmienia. Kiedyś widzieliśmy przez okno co innego, dziś mamy odmienny widok. Ale na świecie są inni ludzie poza nami. Oni potrzebują mieszkań. Nie możemy mieć w nosie ich potrzeb, bo żyjemy w pewnej społeczności – przekonywał Władysław Bieda.
- Boimy się, że może się tam stać nieprzyjemnie i niebezpiecznie – przyznała inna z obecnych na spotkaniu kobiet. - Mówimy tylko o osobach z osiedla, o nikim z zewnątrz – zapewniał jednak Wacław Zoń.
Walki psów, bójki i awantury, interwencje policji, bałagan i wylewanie pomyj z mieszkań na podwórko - według jednej z mieszkanek były to realia osiedla, gdy jeszcze mieszkali tam Romowie, którzy przeprowadzili się do Czchowa.
Później do głosu doszli radni. - Jako radny miasta nie zostałem nawet zapytany o tę inwestycję – powiedział Adam Król. Z kolei Irena Grosicka zwracała uwagę na kłopotliwe rozwiązania przyjęte przez projektantów w koncepcji, w tym na brak piwnic bądź komórek lokatorskich oraz nietypowy dach.
Dalej Władysław Bieda tłumaczył, że nie może spełniać wyłącznie oczekiwań grypy kilkunastu osób, bo odpowiedzialny jest za interes całego miasta. - To nie jest tak, że ja państwa nie szanuje. My po prostu nie moglibyśmy zrobić nic. Staramy się przy okazji wyeliminować niedogodności, które państwo zgłaszacie. My naprawdę nikogo nie chcemy skrzywdzić.
Poruszono wówczas sprawę protestu, pod którym podpisało się około 900 osób. - Wyszła z tego karykatura – ocenił burmistrz, który oświadczył, że przeanalizował nazwiska i adresy osób, które znalazły się na liście, stwierdzając, że zdecydowanej większości sprawa wprost nie dotyczy. - Podpisał się ktoś, pewnie znajomy kogoś z państwa, który mieszka na Zygmunta Augusta. W linii prostej ma kilometr do tej działki i twierdzi, że przez ten blok będzie mu się gorzej żyło – mówił z rozbawieniem Władysław Bieda.
Postawa burmistrza została skrytykowana przez mieszkańców, ale też i radnego Adama Dębskiego. - Proszę tego nie lekceważyć, ci ludzie to mieszkańcy miasta i mają prawo się wypowiedzieć – Adam Dębski.
Na koniec burmistrz ponownie został poproszony o udzielenie odpowiedzi, czy sam chciałby zamieszkać w takim miejscu, jakim osiedle przy Słonecznej zdaniem tamtejszych mieszkańców może stać się po budowie nowego bloku. - Nie proszę pani. Ja, gdy tylko skończyłem studia, wróciłem na wieś, własnymi rękami robiłem pustaki, bo mnie nie było stać, zrobiłem sam instalacje, 90% mebli zrobiłem sobie sam i w ten sposób wybudowałem chałupę, bo nie wyobrażałem sobie życia w mieście – odpowiedział.
Miasto zapowiedziało, że po przedstawieniu koncepcji chce, by mieszkańcy przemyśleli sprawę. Do tego czasu wykonane mają zostać badania geologiczne, które dadzą odpowiedź na inną kwestię podnoszoną przez mieszkańców – czy tamtejszy grunt pozwoli na budowę obiektu.
W ostatnich słowach mieszkańcy dziękowali niektórym radnym za wsparcie. Rozmowy zakończyły się po godzinie 17:00.
Wizualizacje planowanego bloku przedstawimy w odrębnej publikacji.
Wcześniej o sprawie pisaliśmy m.in. w publikacji:

Może Cię zaciekawić
Jak połączyć morski klimat ze skuteczną regeneracją? Przewodnik po wyjazdach zdrowotnych nad Bałtyk
Dlaczego warto wybrać sanatorium w Łebie na wypoczynek zdrowotny? Przebywanie w strefie nadmorskiej wiąże się z nieustanną inhalacją naturalny...
Czytaj więcejByły szef BBN: Jesteśmy w stanie konfrontacji z Rosją, ale to jeszcze nie jest faza zero prawdziwej wojny (wywiad)
Skala rosyjskich operacji na progu wojny rozszerza się praktycznie codziennie. Incydent z rosyjskim pociskiem rakietowym na Lubelszczyźnie, dron z m...
Czytaj więcej„Dostałeś swoje góry”. Wzruszające pożegnanie
Walka o godność wbrew systemowi W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, pochodzący z Lubomierza (gmina Mszana Dolna) uczestnik bitwy o Mont...
Czytaj więcejMiał być remont, jest rozbiórka (ZDJĘCIA, WIDEO)
Prace na zlecenie PKP S.A. wykonała spółka Skanska - ta sama, która kończy modernizację stacji Limanowa oraz torowiska na odcinku 3,5 km od ul. ...
Czytaj więcejSport
Bronisz czy strzelasz? Propozycja piłkarskiej rywalizacji
Formuła wydarzenia zakłada sprawdzenie zarówno umiejętności strzeleckich, jak i bramkarskich. Uczestnicy będą mieli okazję wcielić się w ...
Czytaj więcejKoniec domowej serii Wierchów. Emocjonujące starcie z Orkanem
Spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy. Orkan szybko wykorzystał kontratak i objął prowadzenie. Wierchy miały później...
Czytaj więcejZenit i Słomka na czele Klasy A; sporo goli na inaugurację Klasy B
LIMANOWSKA KLASA „A”, 2 kolejka: LASKOVIA LASKOWA – ZENIT KASINKA MAŁA 1:3 (1:0) Rosiek 33 – Wydra 54, Michalak 64, Łabuz 90(+3). ...
Czytaj więcejWszystkie gole w małopolskiej 4 lidze: magazyn MZPN
Wyniki kolejki Unia Tarnów - Lubań Maniowy 2-1 Dalin Myślenice - Victoria 1918 Jaworzno 0-2 Orzeł Ryczów - Bruk-Bet Termal...
Czytaj więcejPozostałe
Sąd podtrzymał umorzenie śledztwa po tragedii w parku
Sąd Rejonowy w Nowym Targu utrzymał w mocy decyzję Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu o umorzeniu śledztwa dotyczącego nieumyślnego niedop...
Czytaj więcejKuchnia w miejskiej szkole wraca do użytku. Koszt to 725 tys. zł
Modernizacja była konieczna, ponieważ dotychczasowa kuchnia nie została dopuszczona przez inspekcję sanitarną do dalszego użytkowania. Powodem b...
Czytaj więcejPóźnogotyckie ślady w XVIII-wiecznej świątyni
Kościół pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej pochodzi z 1778 roku. Podczas jego budowy w konstrukcji zrębowej wykorzystano ele...
Czytaj więcejDziś sesja Rady Gminy - oglądaj na żywo
Transmisja na żywo od godz. 12:00 Porządek obrad: Otwarcie Sesji Rady Gminy Niedźwiedź. Przyjęcie porządku obrad. Przyjęcie proto...
Czytaj więcej-
Jak połączyć morski klimat ze skuteczną regeneracją? Przewodnik po wyjazdach zdrowotnych nad Bałtyk
-
Były szef BBN: Jesteśmy w stanie konfrontacji z Rosją, ale to jeszcze nie jest faza zero prawdziwej wojny (wywiad)
-
„Dostałeś swoje góry”. Wzruszające pożegnanie
- Miał być remont, jest rozbiórka (ZDJĘCIA, WIDEO)
- Sąd podtrzymał umorzenie śledztwa po tragedii w parku



Komentarze (19)
Aktualnie mieszkam w Krakowie i też mam pięć metrów na osobę. I muszę to spłacać jeszcze kilkanaście lat.
W dupach się poprzewracało. Za darmo dostają i jeszcze narzekają.
Z artykułu jasno wynika, że to nie tylko pedagog ale również budowniczy i stolarz.
Kierownicy, dyrektorzy, radni i mieszkańcy mogą co najwyżej sobie pogadać w kuluarach.