W szpitalu sytuacja stabilna, choć pacjenci muszą czekać - nawet 4 godziny
Limanowa. Od kilkunastu do kilkudziesięciu osób znajduje się dzisiaj w kolejce do lekarzy na tzw. opiece całodobowej limanowskiego szpitala. Pacjenci na wizytę muszą czekać nawet cztery godziny, jednak wszystko odbywa się spokojnie – chorzy przyznają, że nie mają wyjścia, bo gabinety ich dotychczasowych lekarzy są zamknięte.
W związku z zamknięciem niektórych gabinetów lekarskich na terenie powiatu limanowskiego, pacjenci po świadczenia z zakresu Podstawowej Opieki Zdrowotnej udają się do Szpitala Powiatowego w Limanowej.
Jak już wcześniej informowaliśmy, dyrekcja szpitala wychodząc naprzeciw potrzeb mieszkańców, podjęła decyzję o przyjmowaniu pacjentów w tzw. opiece całodobowej oraz na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
Zobacz również:
Woda z wiejskiego wodociągu bezpieczna
Sondaż:56 proc. badanych pozytywnie ocenia prezydenturę Nawrockiego
- Wydaje się, że w chwili obecnej sytuacja jest pod kontrolą. Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym nie obserwujemy znacznych kolejek. Więcej oczekujących jest w tzw. opiece całodobowej, czyli w miejscu gdzie realizujemy świadczenia w zastępstwie za gabinety POZ - mówi Marcin Radzięta, dyrektor Szpitala Powiatowego w Limanowej.
Dziś w ciągu dnia kolejce do lekarza cały czas znajduje się od kilkunastu do momenrami kilkudziesięciu, maksymalnie czterdziestu osób. Nie są to tylko mieszkańcy miasta Limanowa, w którym nieczynne są cztery przychodnie, ale i innych miejscowości powiatu limanowskiego. Wszystko na szczęście odbywa się bez zbędnych nerwów, choć niekiedy trzeba długo poczekać – trzy lub cztery godziny.
- Na wizytę u lekarza czekałam długo, bo około czterech godzin, ale przecież nie ma innego wyjścia, skoro w mojej miejscowości zamknięto gabinet, w którym dotychczas się leczyłam - powiedziała nam młoda mieszkanka Limanowszczyzny, wychodząc z opieki całodobowej.
Do tej pory pacjenci pozostawieni bez opieki lekarzy rodzinnych nie paraliżują pracy szpitala. Już za kilka dni, jeśli protestujące gabinety POZ nie otworzą swoich drzwi, sytuacja może być o wiele trudniejsza.
- Nie ukrywam, że mamy pewne obawy - przyznaje Marcin Radzięta. - Jeśli w najbliższym czasie nie dojdzie do porozumienia lekarzy POZ z Narodowym Funduszem Zdrowia, sytuacja może ulec zmianie. Być może wielu pacjentów jeszcze czeka, aż ich lekarze podpiszą umowy, dlatego nie „szturmują” szpitala - przypuszcza dyrektor. - Nie jesteśmy w stanie zastąpić lekarzy, którzy nie podpisali umów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Mogę natomiast zapewnić, że jako szpital nigdy nie zostawimy pacjentów bez pomocy - dodaje.
Może Cię zaciekawić
Woda z wiejskiego wodociągu bezpieczna
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Limanowej przeanalizował najnowsze próbki wody, pobrane 6 sierpnia, po zakończeniu prac naprawczych na l...
Czytaj więcejZnany projekt minimalnego wynagrodzenia za pracę od 2027 r.
Zgodnie z opublikowanymi założeniami do projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysok...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
6 sierpnia 2026 r. śp. Władysław Janczy, 75 lat (Limanowa) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Bazylice Matki Boskiej Boles...
Czytaj więcejZmarł Józef Jarosz, ostatni "Sprawiedliwy" z naszego regonu
Józef Jarosz urodził się w 1931 roku w Stańkowej. W latach okupacji niemieckiej mieszkał wraz z rodzicami, Franciszkiem i Marią, oraz siostrą S...
Czytaj więcejSport
Wychowanek Sokoła Słopnice w kadrze drugoligowca
Stańczuk pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Sokole Słopnice, którego barwy reprezentował do 15 roku życia. Przed sezonem 2023/2024 przenió...
Czytaj więcejKatarzyna Niewiadoma liderką Tour de France. Wielkie zwycięstwo zawodniczki urodzonej w Limanowej.
Decydujący atak przeprowadziła niespełna 10 kilometrów przed metą. Samotna akcja przyniosła efekt – na finiszu wyprzedziła Holenderkę Demi...
Czytaj więcejKadra Małopolski stawia na zawodniczki z limanowskiej akademii
Na liście powołanych znalazły się: Julia Lizak, Zofia Kołodziej, Wiktoria Kocoń. Konsultacja selekcyjna odbędzie się 19 sierpnia n...
Czytaj więcejCzwartoligowa Limanovia rozpoczyna sezon po sporych zmianach kadrowych
Limanovia w pierwszej kolejce zagra na wyjeździe z BKS Bochnia. Klub pozyskał czterech nowych zawodników, którzy mają zastąpić liczne ubytki ...
Czytaj więcejPozostałe
Wyprzedzał kolumnę, uderzył w ciągnik. Nieprzytomny 18-latek zabrany przez LPR
Jak już informowaliśmy, w czwartek (6 sierpnia) na drodze krajowej nr 28 w miejscowości Podłopień (gm. Tymbark) doszło do zderzenia sa...
Czytaj więcejKoniec epoki Meblometu. Zwolnienia grupowe - 50 osób traci pracę
50 osób na bruku. Urząd Pracy powiadomiony Decyzja o likwidacji to potężny cios dla lokalnego rynku pracy. Jak udało nam się ustalić, zarząd ...
Czytaj więcejDziś sesja Rady Gminy
Transmisja na żywo - od godziny 11:00 Porządek obrad:Otwarcie sesji i stwierdzenie prawomocności obrad.Przedstawienie porządku obrad.Przyjęcie...
Czytaj więcejPijany recydywista za kółkiem. Szybki wyrok, więzienie i utrata auta
Kompletnie pijany za kierownicą Opla Do zatrzymania doszło 29 lipca na terenie miejscowości Mordarka. Funkcjonariusze skontrolowali 42-latka siedz...
Czytaj więcej






Komentarze (26)
Ciekawie czy ci ludzie co tak jechali na szpital Limanowski i tamtejszych lekarzy w obliczu trwogi z podkulonym ogonem pójdą tam po pomoc...
Moja kolezanka z dzieckiem cztero miesiecznym w kolejkach i na dodatek klotnie kto byl pierwszy...
Zostaly teraz tylko gabinety prywatne, tak jak wyzej napisano nawet glupiego zaswiadczenia nie wydadza... No bo koronka z glowki by spadla...
Facet z rozciętą ręką przez piłę mechaniczną też czekał godzinę, bo pielęgniarki się zmieniły i tłumaczyły: nie wiedziałyśmy, trzeba było powiedzieć. A na drzwiach napisane, że nie wchodzić bez zawołania. Istny kabaret. Instytucja absurdu i paradoksów. To pacjent ma informować, czy pielęgniarki powinny choć trochę wypełniać swoje obowiązki.
Przyszedłem tylko, żeby mi sprawdzili, czy mam złamaną nogę. Zdjęcie zrobili od razu, ale z powiedzeniem, że jest w porządku czekałem 9 godzin. Powiedziałem, że wystarczyłoby mi tylko powiedzieć to 9 godzin wcześniej, a oni się jeszcze uparli, żeby mi łaskę zrobić i nogę opatrzyć po 9 godzinach. Jakby mi powiedzieli od razu, że noga niezłamana, to bym sobie pojechał do domu i sam sobie tę nogę odkaził, zamiast czekać 9 godzin, aż zakażenie się będzie miało jak najlepiej.
Poza tym, podobno to lekarz decyduje o kolejności przyjmowania, tylko jak już tam siedziałem po 9 godzin, to jakoś dziwnie 2 pielęgniarki ze sobą rozmawiały patrząc w komputer: to teraz tego wpuszczamy? A lekarz sobie pisał coś tam na kartce.
Zanim wszedłem, to babka obok, co przyszła godzinę wcześniej, pyta się mnie: ile pan czeka?
A ja jej: 9 godzin.
Zrobiła takie oczy: naprawdę?
Nie wiedziałem, czy jej powiedzieć: nie, na żarty czy: tak, naprawdę, więc się w ogóle nie odezwałem.
Odpowiedzi na skargę to nawet nie otworzyłem, bo jak się ostatnio skarżyłem, to tylko niepotrzebnie papier im zszedł.
Bank Pekao S.A. O/Limanowa - 92 1240 5123 1111 0000 5184 9924
Może jutrzejszą 'tacę' Kościół przeznaczy strajkującym nędznikom, zamiast dla głodujących dzieci w trzecim świecie. :)
http://muw.pl/default.aspx?page=wykaz_POZ
I dziękuje że specjalnie dla mnie założylaś nika w wczorajszym dniu żeby mi odpisać na mój komentarz;) miłe to i to bardzo :)
Natomiast zupełnym nieporozumieniem jest temat dostępu do dokumentacji - kolejna ściema rządzących bezmyślnie powtarzanych przez wielu. Kilka lat temu potrzebna mi była kopia dokumentacji medycznej z kliniki w Prokociumiu. Czy myślisz ze dostaliśmy ją na 'od ręki'? Otóż nic bardziej błędnego - konieczne było wypełnienie wniosku o udostępnienie KOPII dokumentacji. Oficjalnie czas oczekiwania wynosił 2 tygodnie, ale faktycznie z uwagi na dużą liczbę wniosków trwało to prawie 3 tygodnie!!! Koszt około 15 złotych.
Napisałaś NIEPRAWDĘ, nawet jeśli zrobiłaś to nieświadomie to nie zmienia to faktu, że Twoja wypowiedź po pierwsze wprowadzała w błąd inne osoby (zwłaszcza że Twój post był pierwszy więc z pewnością najwięcej osób go przeczytało), a po drugie zrobiłaś to w dość napastliwym stylu (przyznasz że teksty o niedostatku oleju są co najmniej niegrzeczne i pewnie nigdy byś ich nie wypowiedziała pod nazwiskiem, czy tym bardziej face to face).
Nie przyszło Ci do głowy, że ktoś przeczytawszy Twoją informację zamiast udać się do przychodni z chorym dzieckiem pojechał do szpitala w Limanowej i spędził tam kilka godzin?
Usprawiedliwianie się, że nie wiedziałaś bo tak podawały portale niewiele tu zmienia, gdyż zanim kogoś publicznie oskarżysz i postawisz zarzut ad personam wypada zadać sobie odrobinę trudu i zweryfikować informację. Tym bardziej że nie było to takie trudne - sposobów było co najmniej kilka. Pierwszy i najprostszy - telefon do przychodni (numery były podane na tych samych portalach na które się powołujesz). Drugi trochę trudniejszy - można było zweryfikować informację w innych źródłach np. na stronie krakowskiego NFZ-tu lub na stronie Wojewody Małopolskiego i pewnie jeszcze w w kilku innych miejscach.
Tak samo z informacją o dokumentacji - zamiast przyjmować każdą informację bezkrytycznie, warto czasem pomyśleć, sprawdzić a dopiero potem powtarzać.
Pozdrawiam:)