W styczniu ma ruszyć proces w sprawie ks. Michała Olszewskiego
W styczniu przed Sądem Okręgowym w Warszawie ma ruszyć proces dotyczący pochodzącego z Limanowszczyzny ks. Michała Olszewskiego, prezesa Fundacji Profeto — informuje PAP. Sprawa dotyczy śledztwa ws. wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości.
W styczniu przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpocznie się proces dotyczący ks. Michała Olszewskiego, prezesa Fundacji Profeto, a także pięciu innych osób, w tym byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuciła im udział w zorganizowanej grupie przestępczej, popełnienie przestępstw urzędniczych polegających na niedopełnieniu obowiązków lub przekroczeniu uprawnień, w efekcie których doszło do udzielenia szeregu dotacji na rzecz nieuprawnionych podmiotów. Działania podejrzanych polegały m.in. na fałszowaniu dokumentacji co do spełniania wymogów formalnych, a nadto na zawyżaniu punktacji w konkursie.
Do Fundacji Profeto, której prezesem jest ks. Olszewski, trafiło z funduszu ostatecznie ponad 66 mln zł, mimo że - jak stwierdziła prokuratura - nie spełniała ona wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać te pieniądze. W tej sprawie m.in. urzędniczki MS, które odpowiadały za przyznanie tych środków miały z ks. Olszewskim działać wspólnie i w porozumieniu. Niezależnie od tych zarzutów prokuratura zarzuciła ks. Olszewskiemu "pranie pieniędzy", czyli ukrywanie przestępczego pochodzenia pieniędzy poprzez wprowadzenie ich do legalnego obiegu finansowego.
Wszystkie te przestępstwa zagrożone są - jak podawała wcześniej prokuratura - karą pozbawienia wolności do 10 lat, a w przypadku podejrzanych Urszuli D. i ks. Olszewskiego – do 25 lat.
Zobacz również:W związku ze śledztwem ksiądz Olszewski i obie urzędniczki zostali zatrzymani przez ABW pod koniec marca i trafili do aresztu, który opuścili po prawie siedmiu miesiącach - 25 października. Było to możliwe po decyzji Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który uchylił im areszt pod warunkiem wpłacenia po 350 tys. zł poręczenia i przy zastosowaniu m.in. dozoru policji, zakazu kontaktowania się ze świadkami i współpodejrzanymi oraz zakazu opuszczania kraju.
Za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości Fundacja Profeto rozpoczęła w Warszawie realizację inwestycji budowlanej pod nazwą "Archipelag - wyspy wolne od przemocy", która miała być własnością Fundacji. Jednak sposób realizacji inwestycji - jak zaznacza prokuratura - wskazywał, że jej działalność będzie odbiegała od celów Funduszu Sprawiedliwości, którymi jest m.in. pomoc ofiarom przestępstw.
W innych wątkach śledztwa podejrzanymi są m.in. były wiceszef MS, poseł PiS Marcin Romanowski, wobec którego sąd w grudniu ub.r. wydał decyzję o aresztowaniu, lecz Romanowski otrzymał azyl polityczny na Węgrzech, a także poseł PiS Dariusz Matecki (w drugiej połowie kwietnia opuścił areszt za poręczeniem majątkowym). Doszło też do pierwszych wyroków - we wrześniu Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Piotra W.; z kolei w październiku Sąd Okręgowy w Szczecinie wydał wyrok skazujący Adriana K. i Piotra S. za „pranie pieniędzy” pochodzących z przestępstwa przywłaszczenia na szkodę Funduszu Sprawiedliwości.
Działalność Funduszu Sprawiedliwości jest od ponad 1,5 roku przedmiotem śledztwa Prokuratury Krajowej, a także działań naprawczych Ministerstwa Sprawiedliwości. W związku z tą sprawą zarzuty kierowania grupą przestępczą ma usłyszeć b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Dziś (28 października) prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze oraz o jego zatrzymanie i aresztowanie w związku z nadużyciami przy dotacjach z Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura chce przedstawić byłemu ministrowi sprawiedliwości zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, która przywłaszczyła ponad 150 mln zł i popełnienie 26 przestępstw związanych z przekraczaniem uprawnień i niedopełnianiem obowiązków. Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, przyznając dotacje nieuprawnionym podmiotom i działając na szkodę państwa.
Nie ma świętych krów. (...) Państwo prawa oznacza, że nikt - nawet były minister sprawiedliwości i prokurator generalny - nie stoi ponad nim. Młyny sprawiedliwości mielą - podkreślił na platformie X Żurek.
Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, określany jako Fundusz Sprawiedliwości, powstał po to, by pomagać m.in. ofiarom przestępstw, jednak - w ocenie nie tylko NIK, ale także Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratury - dysponowanie pieniędzmi z tego funduszu okazało się uznaniowe i służące wyłącznie jednemu środowisku partyjnemu (Solidarnej Polsce, a następnie Suwerennej Polsce), a także służące korzyściom osobistym. W ocenie Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Prokuratury Krajowej nieprawidłowości dotyczące tego funduszu polegały na dysponowaniu wielomilionowymi dotacjami państwowymi w sposób niezgodny z prawem, a także z celami funduszu. W ubiegłym roku również ówczesny szef MS, prokurator generalny Adam Bodnar w 30-punktowym oświadczeniu zadeklarował konieczność wyjaśnienia afery Funduszu Sprawiedliwości, a także doprowadzenie przed wymiar sprawiedliwości osób, które popełniły przestępstwa.
Badaniem m.in. sprawy ustawiania konkursów na pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości zajmuje się powołany w lutym ub. roku specjalny zespół śledczy nr 2 Prokuratury Krajowej. Prowadzi on wielowątkowe i rozwojowe śledztwo, które toczy się m.in. w sprawie przekroczenia w ubiegłych latach uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez Ministra Sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu.
W ocenie PK - minister, jak i podlegli mu urzędnicy, działając dla osiągnięcia korzyści majątkowych i osobistych - udzielali w sposób uznaniowy i dowolny wsparcia finansowego beneficjentom programów, które nie miały związku z celami funduszu. Tym samym działali na szkodę interesu publicznego – Skarbu Państwa oraz interesu prywatnego, co ograniczyło dostępność środków dla uprawnionych podmiotów. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia powierzonego mienia i prania brudnych pieniędzy.
Istotnym wątkiem śledztwa jest sprawa zakupu z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości oprogramowania Pegasus, który miał być wykorzystywany przez kontrolowane przez PiS służby do inwigilacji przeciwników politycznych, m.in. z Koalicji Obywatelskiej. Decyzję o tym zakupie podjął jako wiceszef MS Michał Woś, zawierając z CBA umowę o przekazanie z funduszu 25 mln zł (łącznie Pegasus kosztował 33,4 mln zł, z czego pozostałe 8,4 mln zł pochodziło z CBA) mimo że - jak twierdzi prokuratura - były wiceminister sprawiedliwości wiedział, że CBA nie spełniało warunków do uzyskania wsparcia finansowego z tego źródła. W tej sprawie w ubiegłym tygodniu prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia wobec Wosia, który zapewnia, że jego działania w tej sprawie były całkowicie legalne.
Pod koniec września Ziobro był przesłuchiwany przez sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa, która uznała, że ponosi on odpowiedzialność za nieprawidłowości związane z użyciem Pegasusa i zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przez niego przestępstwa. Ziobro zeznał komisji, że był inicjatorem zakupu Pegasusa z Funduszu Sprawiedliwości, dodając jednak, że finalna decyzja w tej sprawie należała do Wosia, który „znał jego kierunkową wolę” w tym zakresie. Kwestia użycia Pegasusa, także jego legalności, jest przedmiotem innego obszernego śledztwa, które w Prokuraturze Krajowej prowadzi zespół śledczy nr 3.
W lutym br., gdy do sądu trafił akt oskarżenia dot. m.in. ks. Olszewskiego, Prokuratura Krajowa, jak i MS, podsumowywały, że w całym śledztwie w sprawie Funduszu Sprawiedliwości zebrano ponad 1200 tomów akt, przesłuchano 200 świadków i postawiono zarzuty ponad 20 osobom. Ponadto przeprowadzono 152 czynności przeszukania, sporządzono 120 opinii biegłych sądowych oraz zabezpieczono obszerną dokumentację, m.in. z Ministerstwa Sprawiedliwości, NIK, Krajowej Administracji Skarbowej, organów samorządowych, a także przeprowadzono analizę ok. 50 umów o udzielenie dotacji i dokumentacji związanej z realizacją tych umów.
Działania w sprawie funduszu podjęło również Ministerstwo Sprawiedliwości. W listopadzie 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości podpisał rozporządzenie, które na nowo reguluje zasady przyznawania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Zgodnie z jego treścią wyeliminowane zostały tzw. jedenastki, czyli przepis umożliwiający kierownictwu resortu uznaniowe przyznawanie projektom dotacji. Ponadto pod koniec marca tego roku szef MS wezwał osiem podmiotów, m.in. Fundację Profeto i Stowarzyszenie Fidei Defensor, do zwrotu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Według resortu sprawiedliwości kwota nienależnie pobranych dotacji to łącznie 90 mln zł.
Wezwania od szefa MS zostały skierowane do: Fundacji Profeto – zwrot 66 mln 87 tys. 467 zł, Fundacji Mocni w Duchu – 9 mln zł, Stowarzyszenia Fidei Defensor – 3 mln 802 tys. 665 zł, Fundacji Centrum Pomocy Pokrzywdzonym i Prewencji Przestępczości - 3 mln 435 tys. 534 zł, Fundacji Instytut Praworządności – 2 mln 761 tys. 701 zł, Fundacji św. Benedykta – 2 mln 138 tys. 76 zł, Fundacji RTCK – Rób To Co Kochasz – 1 mln 464 tys. 200 zł, Fundacji Instytut Suwerenności i Dziedzictwa w Europie – 638 tys. 328 zł.
Resort podkreślił, że poprzednie władze ministerstwa przyznały pieniądze tym podmiotom, "choć nie spełniały one wymaganych kryteriów bądź miały być przeznaczone na cele odmienne od tych, które finansować miał Fundusz".
Działania kontrolne podjęła też NIK. W maju Izba poinformowała , że wyniki kontroli umów Funduszu Sprawiedliwości dotyczące ubiegłych lat wskazują m.in. na liczne przypadki rażącej niegospodarności, zawieranie fikcyjnych umów, a także defraudację środków publicznych. Omawiany wtedy okres objęty kontrolą to lata 2021-2025, z zastrzeżeniem NIK, że badane umowy zostały zawarte w latach 2019-2023, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości, któremu podlega fundusz, kierował Zbigniew Ziobro.
Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej jest funduszem celowym, czyli jego środki muszą być wydatkowane wyłącznie na cele funduszu. Fundusz ten powstał w 1997 r., by pomagać ofiarom i świadkom przestępstw oraz osobom, które odbyły karę więzienia i wracają do uczciwego życia w społeczeństwie (to pomoc postpenitencjarna). Od 2017 r. fundusz ten otrzymał dodatkowy cel polegający na przeciwdziałaniu przestępczości. Budżet FS wynosi rocznie kilkaset milionów złotych. Pieniądze pochodzą m.in. z nawiązek i świadczeń pieniężnych zasądzanych od sprawców przestępstw, z potrąceń z wynagrodzeń za pracę więźniów oraz ze spadków, darowizn, dotacji i zbiórek. Przykładowo w 2022 r. przychody funduszu wyniosły ponad 401 mln zł, a koszty ponad 343 mln zł. (PAP)
Może Cię zaciekawić
Blisko 300 terytorialsów na trasie biegu
Kilkuset żołnierzy-sportowców z całej Polski zameldowało się wczoraj (12 września) na starcie Mistrzostw Wojsk Obrony Terytorialnej w Biegach P...
Czytaj więcejZmniejszone moce i obietnice bez pokrycia? Były burmistrz rozlicza
Mszana Dolna od lat zmaga się z problemami dotyczącymi ilości oraz jakości wody pitnej. Większość odbiorców miejskiego wodociągu zasilają dw...
Czytaj więcejPrognoza pogody dla Limanowej: deszczowy początek tygodnia, ale 24°C w środę
Początek tygodnia z opadami W niedzielę początkowo niebo będzie bezchmurne, a poźniej zachmurzenie będzie umiarkowane. Temperatura maksyma...
Czytaj więcejJola Burzycielka
Że nic nie potrafi budować – widać na każdym kroku. Chwali się tym, że skończyła to, na co pieniądze były zabezpieczone (i że się przy...
Czytaj więcejSport
Pierwsze zwycięstwo Jodłownika w tym sezonie
CZARNI CZARNY DUNAJEC – LKS JODŁOWNIK 0:3 (0:2) 0:1 Piechówka 31, 0:2 Grucel 45, 0:3 Węgrzyn 90. JODŁOWNIK: Kantor – Bartosz, A. Śli...
Czytaj więcejDziewięć medali limanowskich karateków na początek sezonu. Sześć złotych.
Rywalizacja odbyła się 12 września. Była to trzecia tegoroczna edycja obu imprez organizowanych pod egidą Małopolskiego Okręgowego Związku ...
Czytaj więcejLimanovia rozbita! Pół tuzina goli w bramce gospodarzy.
Jeszcze rok temu stadion w Limanowej był dla rywali twierdzą nie do zdobycia. Kapitalna seria meczów bez porażki u siebie regularnie zasilała ...
Czytaj więcejWróciła na pierwszoligowe boiska
20-letnia Weronika Kaim jest wychowanką MUKS Halny Kamienica. W rundzie jesiennej ubiegłego sezonu odgrywała istotną rolę w zespole pierwszoligow...
Czytaj więcejPozostałe
Nadchodzi Wielki Odpust
We wtorek (15 września) w limanowskiej bazylice rozpocznie się Wielki Odpust, obchodzony w tym roku pod hasłem 60. rocznicy koronacji cudownej figu...
Czytaj więcej20 tys. zł na zabytkowy mur
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Limanowa podjęto decyzję o przyznaniu wsparcia finansowego parafii rzymskokatolickiej pw. Wszystkich Świętych ...
Czytaj więcejSzczepionki spadną z nieba
Małopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii poinformował, że w dniach od 20 do 30 września 2026 roku na terenie całego województwa małopolskiego,...
Czytaj więcejGdzie nie będzie prądu? Planowane wyłączenia w powiecie limanowskim (LISTA)
14 WRZEŚNIA 2026 R. 08:00 - 12:00 w miejscowości Mstów, budynki przy granicy z miejscowością Jodłownik. 08:00 - 12:00 w miejscowości Szczyrzy...
Czytaj więcej






Komentarze (19)
Mógłby to któryś z biskupów otwarcie powiedzieć
Rozglądnij się człowieku wokół. Chyba że mieszkasz na osiedlu romskim ale i tam się znacznie poprawilo
Obie powstały w 2001.
Obie też mają korzenie w głębokim PRLu ...