Szpitalna bomba z opóźnionyn zapłonem – służby nie radzą sobie z epidemią
Rozmawialiśmy z bliskimi pacjentki z gminy Kamienica, zakażonej koronawirusem. Z ich relacji wyłaniają się kolejne działania instytucji, budzące wątpliwości i niepokój. Prezentujemy też chronologię zdarzeń, która wskazuje, że to oddział limanowskiego szpitala stał się źródłem kolejnych potwierdzonych przypadków koronawirusa SARS-CoV-2 na Limanowszczyźnie.
| Przypadek pierwszy Mieszkanka gminy Dobra była pacjentką Centrum Medycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Po wypisaniu z oddziału, w środę (18 marca) wróciła do domu. Następnego dnia (19 marca) była dializowana w Limanowej, później przyjęto ją na szpitalnym oddziale ratunkowym, a wreszcie hospitalizowano na oddziale chorób wewnętrznych. W niedzielę (22 marca) do limanowskiego szpitala dotarła informacja że na oddziale krakowskiej placówki, gdzie leczona była kobieta, stwierdzono zakażenie wśród personelu i oddział zamknięto. Wobec tego, w Limanowej wdrożono procedury polegające na izolacji pacjentki i zleceniu testu, a także wstrzymaniu przyjęć na oddział wewnętrzny. Pozytywny wynik znany był rankiem w poniedziałek (23 marca). Tego samego dnia, pacjentkę przetransportowano do szpitala zakaźnego w Krakowie, gdzie przebywa do chwili obecnej. Więcej można przeczytać na ten temat w artykule Koronawirusa stwierdzono u kobiety z Chyszówek (link). |
| Przypadek drugi We wtorek (17 marca) pacjent z Limanowej z migotaniem przedsionków trafił na SOR szpitala w Limanowej. Na oddział chorób wewnętrznych został przyjęty w środę (18 marca), gdzie przebywał do poniedziałku (23 marca). Tego dnia, po potwierdzeniu zakażenia u kobiety z gminy Dobra, mężczyznę, podobnie jak 13 innych pacjentów, którzy nie wymagali polnego leczenia, bez wykonania testów wypisano do domu. Sanepid nie wydał wobec pacjenta decyzji administracyjnej o kwarantannie, jedynie na dokumentacji ze szpitala, w zaleceniach od lekarza, zalecono 14 dni kwarantanny. Bliskich, którzy dzwonili do sanepidu, poinformowano że pacjent „na 99% się nie zakaził”, dlatego ani on, ani pozostali domownicy, nie podlegają kwarantannie. W piątek (27 marca) mężczyzna źle się poczuł. Skontaktował się z SOR-em i powiedział że miał zaleconą kwarantannę, kazali mu się stawić. Mężczyzna pieszo udał się do szpitala. Trafił do izolatki, zlecono mu badania, został pobrany od niego wymaz, a po dwóch godzinach pacjenta wypisano do domu. Jeszcze tego samego dnia, z bliskimi pacjenta około 21:00 skontaktował się sanepid z informacją, że test mężczyzny dał wynik pozytywny. Domowników objęto tym samym kwarantanną. Bliscy powiadomili pogotowie o pogarszającym się stanie mężczyzny. Pacjent został zabrany do szpitala zakaźnego w Krakowie. Niepokojące sygnały na temat procedur, które zastosowano po potwierdzeniu pierwszego przypadku na terenie powiatu, szeroko opisywaliśmy w artykule „Jeżeli tak to będzie wyglądało, to w Limanowej będzie gorzej, niż we Włoszech” (link). |
| Przypadek trzeci Kobieta w wieku około 80 lat, mieszkanka gminy Kamienica, przebywała w Szpitalu Powiatowym w Limanowej na oddziale chorób wewnętrznych od piątku (20 marca) do poniedziałku (23 marca). Jak informuje rodzina pacjentki, na wypisie widnieje godzina 17:30, tymczasem karetka przywiozła kobietę do domu o godzinie 22:00. We wtorek (24 marca) bliscy wezwali pogotowie, bo kobieta źle się poczuła. Ratownicy medyczni powiadomili sanepid, następnego dnia (25 marca) pobrano do pacjentki wynik do testu na koronawirusa. Pozytywny wynik znany był dopiero w sobotę (28 marca). Pacjentka nadal przebywa w miejscu zamieszkania. Przebywanie w jednym pokoju i korzystanie ze wspólnego węzła sanitarnego, w komunikatach urzędu wojewódzkiego określane jest jako „izolacja domowa”, która w rzeczywistości, nie ma nic wspólnego z odosobnieniem. Już od soboty weryfikowaliśmy informacje o tym, że także trzeci przypadek koronawirusa na Limanowszczyźnie ma związek z limanowskim szpitalem. Chcieliśmy poznać historię pacjentki, by określić, jakie było źródło jej zakażenia. Dopiero dziś rano nieoficjalnie potwierdziliśmy, że jest jedną z 14 osób, które na podstawie decyzji sanepidu zostały przez szpital wypisane z oddziału chorób wewnętrznych w poniedziałek, 23 marca. Pewność dał nam dopiero kontakt ze strony rodziny pacjentki – bliscy kobiety chcieli podzielić się z nami relacją, która niestety potwierdza wcześniejsze, niepokojące sygnały na temat działania służb sanitarnych. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że samorządowcy z naszego regionu wysyłają do Krakowa skargi na działalność limanowskiego sanepid, opisując zaistniałe sytuacje. Do tematu będziemy wracać w kolejnych publikacjach. |
| Poniżej relacja jednej osób mieszkających z pacjentką z gm. Kamienica, chorą na COVID-19 Jako rodzina nie wiedzieliśmy o sytuacji jaka miała miejsce na oddziale wewnętrznym. W poniedziałek przed południem przeczytałam na portalu Limanowa.in informację o tym że jest koronawirus w szpitalu. Zaczęliśmy dzwonić na oddział. Bardzo ciężko było się dodzwonić, nikt nie odbierał, pewnie był chaos i panika. Dodzwoniliśmy się do niej (pacjentki – przyp. red.) i poinformowała nas, że otrzyma wypis, ale nie kazano się jej pakować. Dostała tego dnia jeszcze posiłki. Po kilku telefonach, udało nam się skontakować z lekarzem z oddziału wewnętrznego i mimo, że mówiliśmy, że tutaj jest dom w którym mieszka kilka rodzin - około 10 osób, a część z nich pracuje w delegacji i skoro jest podejrzenie zakażenia, to prosiliśmy żeby pacjentkę zostawić na oddziale. Ale nie posłuchano nas, powiedziano nam jedynie, że to nie jest ich sprawa, dają wypis i informują sanepid. W ten sposób wpuszczono nam konia trojańskiego do domu. Nie mieliśmy żadnej informacji o kwarantannie. Kwarantanna została tylko zalecona przez szpital, ale nie było decyzji sanepidu i do dziś jej nie mamy - ustnie nam ją przekazano dopiero w sobotę, po pozytywnym wyniku pacjentki (28 marca). We wtorek (24 marca) wezwaliśmy karetkę, bo (pacjentka – przyp. red.) źle się poczuła. Ratownicy nie chcieli wchodzić do i powiedzieli, że powiadamiają sanepid. Dopiero wtedy, po południu, sanepid do nas zadzwonił, a w środę (25 marca) pobrano wymaz, z domu (tylko od pacjentki – przyp. red.). Dzwoniliśmy w czwartek, nie było wyniku, w piątek to samo. Miał być w poniedziałek. W sobotę (28 marca) o 14:00 zadzwonili do nas z sanepidu z informacją, że wynik jest pozytywny i mamy cały dom w kwarantannie. Zapowiedziano, że pozostali domownicy będą mieć pobrany wymaz w poniedziałek. Wczoraj (29 marca) około południa przyjechano i pobrano nam wymazy, teraz czekamy na wyniki. Oczywiście, że mieliśmy kontakt z pacjentką. Staramy się jakoś izolować, ale (pacjentka – przyp. red.) mieszka w jednym pokoju, a przecież musi chodzić do toalety, w dodatku ma 80 lat i trzeba jej pomagać. Poza koniecznymi zakupami, do tej pory nigdzie nie chodziliśmy. Człowiek to znosi, bo wie, że musi dostosować się do tego, co narzuca państwo. Przestrzegamy zasad restrykcyjnie, dzieci nigdzie nie wychodzą i siedzą w domu, a my dorośli nie plątamy się bez potrzeby po sklepach. A w tym momencie wpuszcza się nam bombę z opóźnionym zapłonem do domu, choć prosiliśmy, ale to nie poskutkowało. A jest przecież internat, można było dać (pacjentkę – przyp. red.) na obserwację, zrobić testy, jak pozytywny to skierować do leczenia, a jak negatywny, to dopiero wtedy wypuścić do domu. Teraz jest cały czas w domu i zaraża innych. Równy tydzień jest z nami. Wszyscy jesteśmy zdenerwowani, zestresowani, nie śpimy po nocach, człowiek pilnuje się, by się nie zarazić, a do domu nam wpuszczają osobę z koronawirusem. Jak można wpuścić taką osobę ze szpitala? O co chodzi? Gdzie są jakiekolwiek procedury? Kto zawinił? Ordynator, że wypuścił (pacjentkę – przyp. red.), czy sanepid, że nie zatrzymał na kwarantannie? Ktoś musi za to odpowiedzieć, bo to jest niedopuszczalne zachowanie w trakcie epidemii. |
Może Cię zaciekawić
Uderza fala upałów. IMGW ostrzega, a to dopiero początek
Żar z nieba. Termometry wskażą nawet 32°C Z oficjalnego komunikatu IMGW, opublikowanego w czwartkowy poranek, jasno wynika, że czeka nas pierwsz...
Czytaj więcejPonad 38 kilogramów narkotyków w obrocie. Mieszkaniec regionu skazany
W czwartek (11 czerwca) Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego, utrzymał w mocy wyrok Sądu R...
Czytaj więcej70 lat w kapłaństwie. Jubileusz ks. prałata Józefa Korzenia
W uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Domu Księży Emerytów im. św. Józefa w Tarnowie zorganizowano jubileusz ks. prałata Józefa Ko...
Czytaj więcejEntomolog: komary nie są najgorsze; są owady, które potrafią zabić krowę (wywiad)
PAP: Jaki będzie ten sezon, jeśli chodzi o komary, meszki i inne owady, które uprzykrzają nam lato? Czy po zimie i wiośnie można już coś przew...
Czytaj więcejSport
Zawodniczki Limanovii na testach w Beniaminku Krosno
Wyjazd na testy do jednego z uznanych ośrodków szkolenia piłkarskiego w kraju stanowi kolejne wyróżnienie dla młodych piłkarek związanych z...
Czytaj więcejMłodzi piłkarze limanowskiej akademii z cennym doświadczeniem na międzynarodowym turnieju
Podczas zawodów młodzi piłkarze z Limanowej mieli okazję rywalizować z uznanymi akademiami i klubami z Polski oraz zagranicy. Wśród rywali z...
Czytaj więcejGłosujemy na piłkarskie orły
Plebiscyt od lat należy do najbardziej prestiżowych wyróżnień w regionalnym futbolu. Jego celem jest docenienie zawodników, trenerów i osób zw...
Czytaj więcejPlan sparingów czwartoligowej Limanovii
Sztab szkoleniowy postawił przede wszystkim na rywalizację z wymagającymi przeciwnikami z wyższych i równorzędnych klas rozgrywkowych. W plani...
Czytaj więcejPozostałe
Z parkietu do własnego biznesu. 24-letni Bartłomiej Jędral rozwija taneczną społeczność w Limanowej
Studio Purple Hills rozpoczęła działalność w lutym 2025 roku przy ulicy Jana Pawła II 9A w centrum Limanowej. Nazwa nawiązuje do charakterystyc...
Czytaj więcejSąsiedzi organizują pomoc dla pogorzelców. Trwa zbiórka
Jak już informowaliśmy, poprzedniej nocy w miejscowości Dobra wybuchł pożar. Ogień strawił budynek gospodarczy oraz zajął poddasze znajd...
Czytaj więcejNadchodzi fala upałów. Służby apelują o rozwagę i przypominają o zasadach bezpieczeństwa
Prognozowana w najbliższych dniach fala upałów niesie ze sobą nie tylko dyskomfort, ale również zagrożenia dla zdrowia i życia. Wysoka tempera...
Czytaj więcejCiągnik przygniótł 57-latka na stromym zboczu - szczegóły wypadku
Jak już informowaliśmy, do wypadku z udziałem ciągnika rolniczego doszło we wtorek (23 czerwca) kilkanaście minut po godzinie 21:00 w ...
Czytaj więcej- Uderza fala upałów. IMGW ostrzega, a to dopiero początek
- Ponad 38 kilogramów narkotyków w obrocie. Mieszkaniec regionu skazany
- 70 lat w kapłaństwie. Jubileusz ks. prałata Józefa Korzenia
- Entomolog: komary nie są najgorsze; są owady, które potrafią zabić krowę (wywiad)
- Jakie listwy przypodłogowe wybrać do wysokich pomieszczeń?
Komentarze (56)
Zanim mnie zjecie w komentarzach, oczywiście są pewnie gorsze miejsca . Jednak Ci sami lekarze przyjmujący ludzi prywatnie są mili i naprawdę profesjonalni to gdy przekraczają progi tej umieralni to stają się opryskliwi , nierzetelni i aroganccy.
To dobrze że są ludzie , którzy niosą pomoc, jednak ludzie tam powinni czuć się bezpiecznie a tak nie jest .
Wina leży wyłącznie po stronie pracujących tam ludzi a w głównej mierze dyrekcji która jest odpowiedzialna za ten burdel.
Zdrowia życzę wszystkim i omijania szpitali.
Drugi z chorych panów idzie spacerkiem do szpitala, bo tak mu kazano?
Zachowanie służb jest tragiczne, ale ludzie nic nie lepsi.
Pan Jakub Bydłoń
Dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego
Ministerstwo Zdrowia
Szanowny Panie Dyrektorze,
W odpowiedzi na Pańskie pismo DS.051.1.2020.BJ z 24.03.2020 r. przekazuję poniżej wybrane publikacje
naukowe, dotyczące zastosowania witaminy C w leczeniu chorób wirusowych, w tym COVID-19. Wskazują one
na celowość, skuteczność i bezpieczeństwo podawania dożylnego witaminy C w wysokich dawkach u chorych z
COVID-19.
Erol A. High-dose intravenous vitamin C treatment for COVID-19. DOI: 10.31219/osf.io/p7ex8.
https://www.researchgate.net/publication/339511104_High-dose_intravenous_vitamin_C_treatment_for_COVID-19
Kashiouris MG et al. The Emerging Role of Vitamin C as a Treatment for Sepsis. Nutrients 2020, 12, 292; doi:10.3390/nu12020292.
https://www.researchgate.net/publication/338759970_The_Emerging_Role_of_Vitamin_C_as_a_Treatment_for_Sepsis
Fowler AA et al. Phase I safety trial of intravenous ascorbic acid in patients with severe sepsis. Journal of Translational Medicine
2014,12:32. DOI: 10.1186/1479-5876-12-32 https://translational-medicine.biomedcentral.com/track/pdf/10.1186/1479-5876-12-32
Ried K et al. The acute effect of high-dose intravenous vitamin C and other nutrients on blood pressure: a cohort study. Blood Press
Monit. 2016 Jun;21(3):160-7. DOI: 10.1097/MBP.0000000000000178. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4864764/
Riordan NH et al. Clinical and Experimental Experiences with Intravenous Vitamin C. J Orthomolecular Medicine Vol. 15, No. 4, 2000.
https://www.researchgate.net/publication/289768610_Clinical_and_Experimental_Experiences_with_Intravenous_Vitamin_C
Kim Y et al. Vitamin C Is an Essential Factor on the Anti-viral Immune Responses through the Production of Interferon-α/β at the
Initial Stage of Influenza A Virus (H3N2) Infection. Immune Netw. 2013 Apr;13(2):70-4. DOI: 10.4110/in.2013.13.2.70.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3659258/
Colunga Biancatelli RML et al. The antiviral properties of vitamin C. Expert Rev Anti Infect Ther. 2020 Feb;18(2):99-101. DOI:
10.1080/14787210.2020.1706483. https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/14787210.2020.1706483
Mousavi S et al. Immunomodulatory and Antimicrobial Effects of Vitamin C. Eur J Microbiol Immunol (Bp). 2019 Aug 16;9(3):73-79.
DOI: 10.1556/1886.2019.00016. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6798581/
Zwracam uwagę, że Pańskie pismo nie zawierało żadnych argumentów naukowych. Dlatego proponuję zapoznać
się z ww. publikacjami i na ich podstawie podjąć odpowiednie decyzje, dotyczące leczenia chorych z COVID-19.
Do mnie, jako pracownika naukowego i lekarza, należał jedynie obowiązek przedstawienia aktualnej wiedzy
Ministrowi Zdrowia i opinii publicznej.
Z wyrazami szacunku,
Dr hab. n. med. Tomasz Dangel
Specjalista anestezjologii i reanimacji
Specjalista medycyny paliatywnej
Do wiadomości:
1. Prof. dr hab. Łukasz Szumowski, Minister Zdrowia
2. Opinia publiczna
I gdzie to teraz jest jak jest teraz rzeczywisty kryzys? Jedyne działanie starostwa to zamkniecie urzędu. A kasa i tak dalej leci.
Sanepid nie podlega samorządom, samorządy też nie maja możliwości centralnych zakupów środków ochronnych, wszelkie procedury są ustalane na szczeblu centralnym i nikt nie pyta niej czy sa wykonalne - zapomniałeś że Polska nie składa się z samodzielnych stanów czy landów
Nie przesadzam, najprościej jest obwinić samorządy i Państwo , tylko my jesteśmy Państwem i my ich wybieramy , a a straszenie glodem jest conajmniej nie poważne.
Widzisz co dzieję sie w innych krajach ale z głodu nikt nie umiera wiec nie bądź niemądry proszę.
Czy naprawde sluszne sa pretensje do personelu medycznego?
Gdzie byly samorzady, gdzie byl rzad??
Madry Polak po szkodzie.
Spójrz na fakty
Starostwo Powiatowy w Limanowej
Wydział Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obywatelskich
Wydział realizuje zadania:
-bezpieczeństwa i porządku publicznego (współdziałanie i koordynowanie pracy powiatowych służb, Inspekcji i straży)
-obrony cywilnej - ochrony ludności (współdziałanie z gminami powiatu, prowadzenie powiatowego magazynu sprzętu OC, opracowanie i aktualizacja planów oraz procedur w zakresie OC)
-zarządzania kryzysowego
Jakie współdziałanie? Jaka i czego koordynacja? Jaka współpraca z gminami powiatu? Jakie procedury? Może ktoś coś na ten temat konkretnie?
"Czy to po to, żeby nie zarzucono ci stronniczości i agitowania w konkretnym celu?" Następny kur..a zrzeszony w partii specjalnej troski :-)
Marszałek województwa pomorskiego wybrał się w czasie epidemii do Brukseli, a potem do Włoch i zaraz po powrocie zrobił sobie badania. Wynik wyszedł ujemny, bo wirus nie zdążył się jeszcze namnożyć, zadowolony, a jakże, nie zastosował się i nie odbył domowej dwutygodniowej kwarantanny, w ten denny sposób zaraził większość pracowników urzędu. / Urząd marszałkowski woj. pomorskiego jest dzisiaj zamknięty/
Pisałem już, że zaraz po zarażeniu wszelkie testy są dalece niepewne, a błąd tego typu jest najbardziej szkodliwy ze wszystkich możliwych. Chory, któremu poprzez nieprzestrzeganie procedur wyjdzie wynik ujemny, jest najbardziej niebezpieczny, bo zaraża ogromną ilość ludzi!!!
Wniosek, najważniejsza w takiej sytuacji jest kwarantanna domowa, a dla wszystkich innych w miarę możliwości nie wychodzenie z domu, nie gromadzenie się i co tylko możliwe wykonywać zdalnie np. obrady sejmu, senatu, głosowanie w czasie wyborów, normalna codzienna praca itd, itp.:)
Test, to nie lekarstwo, na wirusy w ogóle nie ma lekarstwa, grypy, kataru... też się nie leczy, bo nie ma czym. To jest nowa mutacja koronawirusa, nasze organizmy nie posiadają stosownych przeciwciał, jak w przypadku wielu szczepów wirusów grypy, jedyną radą i ratunkiem jest powszechna izolacja!!!
. Nie wierzcie w takie rewelacje!!!
W chinach mają jedno bardzo skuteczne lekarstwo, KARA ŚMIERCI!!!!
Taki marszałek województwa w Chinach zostałby natychmiast stracony!!!