Szczery bunt to wolność

08.07.2010 11:32:52 JOMB 25 6643

Rozmowa z Małgorzatą Wielek - Mandrelą

- Łatwo być buntownikiem w sztuce?
- Nie widzę innej możliwości. Nie mogłabym inaczej działać. Pewnie zanudziłabym się śmiertelnie, zasnęłabym przy sztaludze.
- Sama też jesteś zbuntowaną osobą…
- Zawsze tak było. To kwestia charakteru. Najważniejsze, żeby być szczerym w tym co się robi. Tylko takie rzeczy przetrwają próbę czasu.
- Z jakimi opiniami spotykają się Twoje prace?
- Dozę uznania w niektórych kręgach mam, ale jestem outsiderem, nie udzielam się w tym światku, nie lubię wernisaży i całych imprez około artystycznych.
- Utrzymujesz się z malowania?
- Zależy od okoliczności. Jak mam wystawę w Warszawie, to rzeczywiście bardzo dużo obrazów się sprzedaje. Ale np. po ostatniej wystawie w Krakowie nie sprzedał się ani jeden.
- To kwestia gustu odbiorcy?
- Raczej miejsca. W Krakowie ogólnie bardzo trudno jest sprzedać obraz. Jest tu bardzo dużo malarzy, ludzie są biedniejsi i mieszkańcy są bardziej konserwatywni.
- Po raz pierwszy wystawiasz w Limanowej, to dla Ciebie duże przeżycie?
- Dla mnie to taka sentymentalna wystawa. Zawsze lubiłam to miasto, z chęcią tu przyjeżdżam. Sama nie wpadłam na pomysł wystawy, to mój tata był inicjatorem. W salach muzealnych pokazuję obrazy ze swojej pracy doktoranckiej i kilka późniejszych.
- Twoja wystawa w Limanowej może wywoływać zdziwienie. Odbiorcy są chyba przyzwyczajeni do realistycznych pejzaży, martwych natur, portretów. A tu… „ale co to jest”.
-
Chyba będę musiała się gęsto tłumaczyć. Generalnie nie podejmuję się zadania interpretacji swoich prac. Mogę wyjaśnić skąd pomysł, na czym mi zależało. Ale jeśli do kogoś obraz nie przemawia, to nie ma sensu próbować go objaśniać. Rzeczywiście, konwencja moich prac jest inna. Ale właściwie każdemu artyście chodzi o pokazanie uczuć, najprostszych rzeczy, które dotyczą każdego człowieka. Nie sądzę więc, żeby ta wystawa była tu jakąś rewolucją. Wbrew pozorom osoby, które może nie mają jakiegoś teoretycznego przygotowania do odbioru sztuki, mogą mieć o wiele trafniejsze spostrzeżenia.

Otwarcie wystawy w najbliższą sobotę 10 lipca o godz. 17. w Muzeum Regionalnym Ziemi Limanowskiej w Limanowej.

Małgorzata Wielek – Mandrela
Urodziła się w 1976 r. w Limanowej, w 2002 r. zdobyła dyplom z wyróżnieniem krakowskiej ASP, w 2009 r. otrzymała tytuł doktora. Ma na swoim koncie mnóstwo wystaw indywidualnych i zbiorowych, m.in. w Krakowie, Warszawie, Gdyni, Łodzi, a także w Czechach i Niemczech. Zdobyła nagrodę Prezydenta miasta Legnica w konkursie „Promocje 2002” i wyróżnienie w konkursie „Triennale z Martwą Naturą” w 2006 r. w Sieradzu oraz I nagrodę w 8 Triennale Małych Form Malarskich – Toruń 2010. Jej prace można zobaczyć na stronie: www.wielekmandrela.republika.pl

Całość rozmowy w najbliższym numerze "Echa limanowskiego".

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in