Poniedziałek, 22 lipca
Maria, Magdalena, Albin, Pankracy, Milena

Śmieciowy monopol. MZGKiM został 'ograny'

04.02.2015 07:40:16 top 22 10186

Limanowa. To koniec współpracy MZGKiM z „Empolem” w zakresie odbierania odpadów z terenu miasta. Firma z Tylmanowej wycofała się z wcześniejszych deklaracji, a teraz przejęła trzech pracowników spółki i samodzielnie realizuje zlecenie. Wczoraj podczas sesji tłumaczono, dlaczego Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nie mógł startować w przetargu.

To już pewne – Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Limanowej nie będzie w żaden sposób uczestniczyć w zadaniu polegającym na odbiorze i zagospodarowaniu odpadów od właścicieli zamieszkanych nieruchomości z terenu Miasta Limanowa. Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych „Empol” z Tylmanowej, które wygrało przetarg, zrezygnowało ze współpracy z miejską spółką, z którą wcześniej tworzyło konsorcjum.
Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta o sprawę systemu „śmieciowego” dopytywali radni, chcąc uzyskać odpowiedź na pytanie, dlaczego MZGKiM nie startowało samodzielnie w postępowaniu rozpisanym przez władze miasta.
- Spółka sama, jako firma znajdująca się tylko zbieraniem odpadów, nie może samodzielnie startować do przetargu. Przetarg obejmuje zbieranie i unieszkodliwianie odpadów. Aby spełnić ten warunek, należy stworzyć grupę przynajmniej dwóch wykonawców, z których jeden dysponuje regionalną instalacją do przetwarzania odpadów - tłumaczył Henryk Kapera, prezes MZGKiM. - Dla południowego regionu województwa małopolskiego wyznaczono dwie takie instalacje: pierwsza to firma 'Empol' z Tylmanowej, druga to Zakład Utylizacji Odpadów w Myślenicach. Firma, która zajmuje się tylko zbieraniem odpadów musi sobie zapewnić, przed złożeniem oferty w przetargu, współpracę z instalacją. I tak też do tej pory współpraca z firmą 'Empol' się odbywała, gdyż tylko w formie konsorcjum bądź podwykonawstwa spółka mogła uczestniczyć w przetargu, sama nie miała do tego zdolności, ani fizycznych, ani prawnych.
Radny Adam Dębski dopytywał, dlaczego miejska spółka nie zdecydowała się na nawiązanie współpracy z zakładem z Myślenic. - Skoro mamy dwa zakłady utylizacji, 'Empolu' i drugi w Myślenicach, który jest pusty i ma wielkie problemy finansowe, po prostu nie ma śmieci - zwracał uwagę Adam Dębski
Okazuje się jednak, że przedsiębiorstwo z Tylmanowej nie zachowało się do końca „fair” w stosunku do swojego dotychczasowego współpracownika – władze „Empolu” miały zmienić zdanie już po rozstrzygnięciu przetargu.
- Współpraca z firmą 'Empol' trwała kilka lat i układała się dobrze. Po ogłoszeniu przetargu w Limanowej firma 'Empol' zadeklarowała dalszą współpracę, niestety prawda jest taka że do tej współpracy nie doszło, gdyż w dniu 31 grudnia, czyli po podpisaniu umowy z miastem w myśl nowego przetargu, zarząd firmy 'Empol' zmienił koncepcję i wycofał się ze współpracy z nami - mówił Kapera.
Z kolei radną Irenę Grosicką zaniepokoił los pracowników Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, którzy do tej pory odbierali odpady z limanowskich posesji. - Co do pracowników, którzy byli przewidywani do realizacji tego zlecenia, to udało się tak rozwiązać sytuację że oni nadal pracują i zostali przejęci przez 'Empol'. Są to trzy osoby - odpowiedział prezes MZGKiM. Przy przejściu do firmy z Tylmanowej, zaproponowano im nawet korzystniejsze warunki finansowe.
Radni dopytywali również, czy miejska spółka w przyszłości zamierza wystartować w przetargu w konsorcjum z Zakładem Utylizacji Odpadów w Myślenicach. Henryk Kapera odpowiedział jednak, że nie jest to odpowiednia okazja do składania tego typu deklaracji. - Mamy plan, by nadal działać w zakresie gospodarki odpadami - zapewniał.
Jak dodał Kapera, rynek 'śmieciowy' można uznać za właściwie zmonopolizowany, co jest efektem obowiązywania Małopolskiego Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami, który został uchwalony w 2012 roku. Sejmik podzielił województwo na cztery regiony, wskazując po jednej lub dwie instalacje regionalne, uprawnione do odbierania odpadów.
- Rynek gospodarki śmieciowej jest specyficzny, choć toczy się tu, tak jak i w innych branżach, ostra gra biznesowa, bez żadnych skrupułów i albo się wygrywa, albo przegrywa. Firmy zbierające odpady mają bardzo słabą pozycję na tym rynku - tłumaczył prezes MZGKiM. - Pomimo niekorzystnego zakończenia sprawy zbierania odpadów z zamieszkałych nieruchomości na terenie miasta, spółka nadal prowadzi działalność, zbieramy odpady zmieszane od firm i instytucji, taką działalność zamierzamy nadal prowadzić i w miarę możliwości poszerzać, tak by zapewnić nawet w tej trudnej sytuacji jak największe przychody.
W tej sprawie głos zabierał także burmistrz Limanowej, Władysław Bieda. - Żaden błąd nie został popełniony. MZGKiM nie ma zdolności, z punktu widzenia ustawy o gospodarce odpadami, wystartować samodzielnie w przetargu - zapewniał.
Jak przypomniano, w 2012 roku przez miasto i spółkę podejmowana była próba stworzenia regionalnej instalacji na terenie Limanowej. W ostatniej chwili wszystkie wymogi zostały spełnione, ale władze województwa nie wyraziły na to zgody, tłumacząc że na terenie Małopolski znajduje się wystarczająca liczba instalacji.
- Zapłaciliśmy za grzechy historii, w tym sensie że w 2009 roku miasto zadeklarowało, że odpady będą dostarczane do Myślenic. A na podstawie takich deklaracji gmin w Myślenicach został zrealizowany duży program na kwotę ponad 40 mln złotych, gdzie została wybudowana duża instalacja do utylizacji odpadów - stwierdził burmistrz. - Później, w 2012 roku wprost nam powiedziano: 'W 2009 roku miasto zadeklarowało, że będzie oddawać śmieci do Myślenic i tam zostały zaangażowane duże środki, a wy teraz w 2012 roku chcecie co innego? To po co tam wybudowano tak dużą instalację?'. I tak właśnie płacimy za grzechy historii - dodał na koniec.
udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in