Są najnowsze polskie rekomendacje leczenia COVID-19
Sposób leczenia zależy od czterech stadiów choroby. Pierwsze jest bezobjawowe lub skąpoobjawowe i nie wymaga hospitalizacji. Drugie już jest pełnoobjawowe i powinno być leczone w szpitalu. W stadium trzecim dochodzi do tzw. burzy cytokinowej, a w czwartym toczy się już walka o życie pacjenta – wyjaśnia prof. Robert Flisiak.
Pierwsze rekomendacje leczenia i diagnostyki choroby COVID-19 Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, którego prezesem jest prof. Robert Flisiak, przedstawiło w marcu 2020 r., wraz z wybuchem w naszym kraju pandemii. Kolejne opublikowano w czerwcu, a po raz trzeci ukazały się one w październiku. Rekomendacje dostępne są na stronie internetowej Towarzystwa.
Specjalista, który jest kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, najnowsze zalecenia dotyczące COVID-19 przedstawił podczas wirtualnej konferencji prasowej. Podkreślił, że sposób leczenia zależy od poszczególnych, czterech stadiów choroby.
Pierwsze stadium jest bezobjawowe lub skąpoobjawowe, gdy saturacja tlenowa u osoby zakażonej utrzymuje się w normie i jest wciąż powyżej 95 proc. „Ci pacjenci z reguły nie wymagają hospitalizacji, pozostają zwykle pod opieką lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej” – zaznaczył ekspert.
Zobacz również:
Dziś na drogach wzmożone działania policji
Kolejny etap odnowy zieleni w parku. Powstanie oczko wodne?
Na tym etapie zalecane jest rutynowe postępowanie, czyli stosowanie leków przeciwgorączkowych, doustnego nawodnienia, należy też jak najwięcej odpoczywać. „Nie zalecamy glikokortykosteroidów, w tym deksometazonu, gdyż w tej fazie choroby badania nie wykazały ich efektów” - wskazał profesor.
W tym stadium zakażenia przeciwwskazane są antybiotyki i leki przeciwgrypowe. „To wydaje się oczywiste, jednak wielokrotnie spotykaliśmy się ze stosowaniem tych leków w leczeniu COVID-19. To nie ma sensu, chyba że występuje jednocześnie zakażenie bakteryjne lub grypowe. Często jednak te koinfekcje nie są potwierdzone, bo nie ma na to czasu. Jeśli jednak jest podejrzenie, to oczywiście można rozważyć antybiotykoterapię” – dodał prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.
Wspomniał też o tym, że na tym etapie choroby brak jest wskazań do stosowania witaminy D i heparyny drobnocząsteczkowej (o działaniu przeciwzakrzepowym). Ważna jest natomiast kontrola saturacji krwi tlenem. Służą do tego wypożyczane pacjentom pulsoksymetry; uzyskane wyniki przekazywanie są do lekarza rodzinnego (na przykład za pośrednictwem smartfona).
Drugie stadium już jest pełnoobjawowe, dotyczy 10-20 proc. zakażonych. „Są to osoby, które już powinny trafić do szpitala, gdyż jest ryzyko dalszej progresji choroby. Zwykle ma to miejsce w pierwszym tygodniu. Przy czym pierwsze i drugie stadium może przechodzić jedno w drugie i to dość szybko” – ostrzegał prof. Flisiak.
Ponieważ w tym okresie koronawirus SARS-CoV-2 namnaża się wyjątkowo intensywnie, należy zastosować lek przeciwwirusowy. Takim lekiem jest remdesivir. „To jak na razie jedyny zarejestrowany preparat o potwierdzonym działaniu w warunkach klinicznych oraz in vitro, jeśli chodzi o koronawirusa. Zwykle stosowany jest przez pięć dni, przy czym pierwsza dawka jest nasycająca, czyli podwójna” – zalecał specjalista.
Dodał, że w razie braku tego leku alternatywą może być podanie osocza ozdrowieńców. Jednak brak jest mocnych dowodów na skuteczność tej terapii. Na razie nie jest to metoda polecana przez towarzystwa naukowe na świecie.
W leczeniu wspomagającym przydatna jest natomiast heparyna drobnocząsteczkowa, która na tym etapie choroby powinna być stosowana u wszystkich pacjentów. Zabezpiecza ona przed powikłaniami zakrzepowo-zatorowymi, będącymi największym zagrożeniem dla osób z COVID-19.
„W tym okresie ważnym elementem leczenia wspomagającego jest też stosowanie deksametazonu. W fazie wiremicznej (namnażania się wirusa) najlepiej użyć go u tych pacjentów, którzy otrzymują remdesivir, gdyż to zabezpiecza przed nasileniem replikacji wirusa pod wpływem efektu immunosupresyjnego” – tłumaczył prof. Flisiak.
Przydatna jest też tlenoterapia. Wymagają jej zwykle chorzy z saturacją poniżej 95 proc. Poza tym potrzebne jest nawodnienie doustne lub dożylne.
Specjalista podkreślił, że nieprawdą jest, iż remdesivir nie działa, co sugerowały międzynarodowe badania o nazwie Solidarity prowadzone na zlecenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
„Nie zostało ono najlepiej zaprojektowane, a ich interpretacja pozostawia sporo do życzenia. W ocenie skuteczności oparto się wyłącznie na śmiertelności. Tymczasem w żadnym innym badaniu nie wykazano wpływu tego leku na śmiertelność chorych, również w tym przeprowadzonym w Polsce” - wskazał.
Dodał, że wiele czynników wpływa na śmiertelność pacjentów z COVID-19. Bardzo ważna jest możliwość szybszego powrotu do zdrowia, gdyż to uwalnia miejsca niezbędna dla hospitalizacji kolejnych chorych. WHO szybko zatem się wycofała z swego początkowego stanowiska i zapowiedziała, że wprowadzi remdesivir do swych rekomendacji.
W stadium trzecim choroby dochodzi do tzw. burzy cytokinowej, a wirus nie odgrywa już żadnej roli albo jedynie minimalną. Wtedy traci sens stosowanie remdesiviru lub innego leku przeciwwirusowego. Trzeba natomiast zwalczać proces zapalny oraz nadreaktywność układu immunologicznego.
„W Polsce od początku stosowany był tocilizumab (lek immunosupresyjny, inhibitor receptorów interleukiny-6), choć inne towarzystwa naukowe nie wymieniają go w swoich zaleceniach. My jesteśmy jednak o tym przekonani. Każdy lekarz, który widział ozdrowienie po tym leku, będzie przekonany, że należy go stosować. Nie zawsze, ale w wielu przypadkach uratował on życie chorych” – przekonywał prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.
W czwartym stadium choroby dochodzi do ostrej niewydolności oddechowej, zwykle na skutek braku efektów dotychczasowej farmakoterapii. Pacjent wymaga rozważenia wentylacji mechanicznej (intubacji i podłączenia do respiratora).
„Wcześniej jednak zalecamy stosowanie dużych dawek deksametazonu (kortykosteroidów). Jesteśmy za to krytykowani, ale na tym etapie trzeba intensywnie działać, tym bardziej w sytuacji, gdy nie można chorego umieścić na oddziale intensywnej terapii. To taki krzyk rozpaczy z naszej strony” - stwierdził prof. Robert Flisiak. (PAP)
Może Cię zaciekawić
Zamiast obrad rady – dyżur
Mieszkańcy Gminy Mszana Dolna mogą osobiście spotkać się z Piotrem Potaczkiem, który został wyznaczony do pełnienia funkcji Rady Gminy Mszana ...
Czytaj więcejDyrygent w radzie gminy
Podczas XVI sesji Rady Gminy Słopnice, która odbyła się w piątek (18 września), ślubowanie złożył nowo wybrany radny Wincenty Curzydło. Rep...
Czytaj więcejCytryna za wykroczenie, jabłko za przepisową jazdę
W czwartek (17 września) na drogach powiatu limanowskiego pojawili się policjanci ruchu drogowego. Ich działania prowadzone były w ramach ogólnok...
Czytaj więcejWeekend na drogach powiatu
To był spokojny weekend na drogach powiatu limanowskiego – Komenda Powiatowa Policji w Limanowej przekazała, iż odnotowano tylko dwa zdarzen...
Czytaj więcejSport
Wychowanek Harnasia buduje silną pozycję w Ekstraklasie
Po dziewięciu kolejkach Legia jest wiceliderem rozgrywek. Wojciech Urbański początek obecnego sezonu może uznać za udany. W meczu z Jagielloni...
Czytaj więcejKolarska rywalizacja szkół w Zalesiu
Uczniowie rywalizowali w pięciu kategoriach, na dystansach od 2500 do 7500 metrów. W każdej z nich wyłoniono najlepszych zawodników i zawodnic...
Czytaj więcejGol w I lidze, ale Arka ma problemy.
Zespół z Trójmiasta nie wygrał w pięciu kolejny spotkaniach ligowych i po 9 kolejkach zajmuje 12 miejsce w tabeli. Dzisiaj przegrała na wyje...
Czytaj więcejZimny prysznic dla Niedźwiedzia. Koszmarna druga połowa.
LUBAŃ TYLMANOWA - ORKAN NIEDŹWIEDŹ 5:1 (0:0) 1:0 Wojtas 54, 2:0 Zacher 63, 3:0 P. Chorągwicki 70 (samobójcza), 4:0 Kuziel 74, 4:1 Wsół 81...
Czytaj więcejPozostałe
Osuwiska przy stacji: czy będą wyburzenia domów?
PKP Polskie Linie Kolejowe SA odniosły się do naszego pytania dotyczącego ewentualnej konieczności wyburzeń lub wykupu budynków w rejonie stacji...
Czytaj więcejSchrony, ochrona obiektów i syreny w szkołach
W miniony piątek (18 września) w Urzędzie Miasta Limanowa odbyło się posiedzenie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Obrady dotyczyły ...
Czytaj więcejSpotkanie z doradcami zawodowymi i przedstawicielami wojska
W poniedziałek (14 września) Powiatowy Urząd Pracy w Limanowej, we współpracy z Wojskowym Centrum Rekrutacji w Nowym Sączu, zorganizował spotka...
Czytaj więcejPoważny wypadek rowerzysty, wezwano LPR
W sobotę (19 września) w Kasina Ski&Bike Park doszło do wypadku rowerzysty. Informację przekazała Grupa Podhalańska GOPR. 47-letni mężczyzna z...
Czytaj więcej






Komentarze (3)
Po to, żeby płynnie przejść do fazy 4?
"Gorączka jest dobrodziejstwem. Zbijasz? wyłączasz mechanizmy obronne
Nauka dostarcza nam kolejnych dowodów na to, że natura nie bez powodu wyposażyła nas w geny reakcji gorączkowej.
Gorączka jest niewątpliwie skuteczną reakcją organizmu, a obniżając temperaturę środkami farmakologicznymi niszczymy własny układ immunologiczny.
Jeżeli w organizmie ma być zachowany pewien stopień gotowości immunologicznej, musimy ten system trenować. A a czynnikiem trenującym jest właśnie gorączka – twierdzi prof. Wiesław Kozak UMK w Toruniu zajmujący się badaniami nad gorączką od kilkudziesięciu lat."
https://sekrety-zdrowia.org/goraczka-jest-dobrodziejstwem/
Fajnie, mamy nosić maski, zdrowa osoba po pewnym czasie w masce ma saturacje krwi poniżej 95%.
Czy po to są te maski?