24°   dziÅ› 29°   jutro
Środa, 29 lipca Olaf, Marta, Ludmiła, Maria, Konstanty, Beatrycze

Robert Lewandowski po mundialu: nie wyciągnęliśmy rąk po publiczne pieniądze

Opublikowano  Zaktualizowano 
1 2333

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski powiedział, że nie było żadnego sporu między piłkarzami i sztabem szkoleniowym ws. podziału premii za awans do 1/8 finału mistrzostw świata. "Nigdy niczego się nie domagaliśmy i nie wyciągnęliśmy rąk po publiczne pieniądze" - dodał.

W rozmowie z Onet.pl Lewandowski odniósÅ‚ siÄ™ m.in. do tematu premii, jakie drużyna rzekomo miaÅ‚a obiecane od premiera Mateusza Morawieckiego za wyjÅ›cie z grupy. 

"To spotkanie trwało tak naprawdę parę minut przed naszym wyjazdem z hotelu na lotnisko. To była luźna rozmowa. Tam padła z ust premiera jakaś deklaracja, ale powiem szczerze, że my, piłkarze, nie traktowaliśmy tego tak bardzo poważnie. Nigdy nie było żadnej rozmowy, skąd by ta premia miała być, z jakich środków. Dla nas to były takie trochę wirtualne pieniądze" - powiedział kapitan reprezentacji.

Przyznał, że lepiej, gdyby tego tematu w ogóle nie było.

Zobacz również:

"My niczego nie oczekiwaliśmy, niczego nigdy się nie domagaliśmy i też nie wyciągnęliśmy rąk po publiczne pieniądze. Jest oczywiste, że lepiej, aby w ogóle tego tematu nie było, bo nie jechaliśmy na mundial dla pieniędzy, chcę to jasno powiedzieć. My traktujemy piłkę nożną i reprezentację przede wszystkim jako dumę. Zarabiamy pieniądze przede wszystkim w klubach. Reprezentacja nie jest naszą pracą. Dostajemy bonusy za ewentualny sukces, ale tylko wtedy, jeśli zarobi na naszych sukcesach PZPN i wtedy jakaś część jest przeznaczana dla piłkarzy" - podkreślił.

Lewandowski odniósł się także do rozbieżności, jakie rzekomo powstały w drużynie w kwestii ich podziału.

"SÅ‚yszaÅ‚em wiele nieprawdziwych informacji na ten temat. ChcÄ™ wiÄ™c jasno powiedzieć, że nie byÅ‚o żadnego sporu w reprezentacji miÄ™dzy nami a sztabem czy trenerem. ZostaliÅ›my poproszeni, jako rada drużyny, żeby stworzyć nowy procentowy system podziaÅ‚u tej ewentualnej premii miÄ™dzy zawodnikami. UznaliÅ›my miÄ™dzy sobÄ…, że ten system solidarnie powinien też obejmować zawodników rezerwowych. WiedzieliÅ›my jednoczeÅ›nie, że mówimy o wirtualnych pieniÄ…dzach i nie podchodziliÅ›my do tego zbyt serio. To nawet nie zostaÅ‚o nigdzie spisane, a caÅ‚a rozmowa o podziale premii trwaÅ‚a pięć minut" - zapewniÅ‚. 

"W imieniu drużyny jako kapitan poszedłem do trenera przekazać nasze ustalenia, a trener przyjął je do wiadomości. Nikt z nas nie wiedział, czy te pieniądze będą, na jakich zasadach i skąd. I tak naprawdę nie chcieliśmy o tym myśleć i rozmawiać w trakcie turnieju, więc szybko chcieliśmy zamknąć ten temat i skupić się na tym, co dla nas najważniejsze" - dodał.

Jak podkreÅ›liÅ‚ Lewandowski, wewnÄ…trz drużyny po meczu z FrancjÄ… temat premii już nie wracaÅ‚. Rozmowa miaÅ‚a miejsce tylko raz, dzieÅ„ po ostatnim meczu w grupie C z ArgentynÄ…. 

"Cała ta sprawa stała się trochę pretekstem do rozpętania wojny polsko-polskiej, w której jest chyba dużo polityki, sporów różnych frakcji, również wokół PZPN, wokół zwolenników i przeciwników trenera. Tylko że to wszystko się dzieje poza piłkarzami, którzy razem z kibicami są ofiarami tej sytuacji. Piłka, zamiast łączyć ludzi, to nas tu podzieliła" - dodał.

Po dyskusji, jaka przewinęła się na ten temat w mediach, premier Morawiecki we wtorek oświadczył, że nie będzie rządowych środków na premie dla piłkarzy. Wcześniej rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że premier rozmawiał z prezesem PZPN oraz trenerem reprezentacji o funduszu na szkolenia czy rozwój infrastruktury; warunkiem był awans z grupy na MŚ.

"Jak rozumiem, decyzja już zapadła, że żadnej premii z publicznych pieniędzy dla piłkarzy nie będzie. I bardzo dobrze. Ja się z tą decyzją zgadzam i niech to też będzie lekcja dla nas wszystkich" - zaznaczył Lewandowski.

Biało-czerwoni po raz pierwszy od 1986 roku wyszli z grupy mundialu, choć ich styl pozostawiał wiele do życzenia. Swój udział zakończyli w 1/8 finału, przegrywając z Francją 1:3.

"Osiągnęliśmy cel, jaki sobie założyliśmy, czyli wyjście z grupy. I to jest najważniejsze. Oczywiście teraz możemy rozmawiać na temat stylu, w jakim to zrobiliśmy. Ja uważam, że nasza kadra ma potencjał ofensywny i może go wykorzystywać. Zawsze to mówiłem, także trenerowi. I od razu mówię, że żadnych niejasności między mną a trenerem nie było. Kontakt z trenerem był bardzo dobry i żadnego wotum nieufności wobec pana Michniewicza nie było" - podkreślił 34-letni napastnik.

Jak przyznał, zdaje sobie sprawę z tego, że występ na mundialu jest oceniany najbardziej przez pryzmat przegranego 0:2 meczu z Argentyną. I gdyby Polska zagrała tak jak z Francją, to ten odbiór byłby zupełnie inny.

"W meczu z Argentyną zabrakło pewnie tego ryzyka, zagrania ofensywnego i to pewnie kibicom najbardziej doskwiera" - powiedział.

Tuż po meczu z FrancjÄ… Lewandowski zostaÅ‚ zapytany przed kamerami TVP Sport, czy zagra na kolejnym mundialu. OdparÅ‚ wówczas, że "potrzebna jest radość z gry", co odbiÅ‚o siÄ™ szerokim echem w mediach. 

"Mówiłem o radości z gry, bo bez tego trudno o motywację do grania na najwyższym poziomie. Nie ma co ukrywać, że wszystko, co dziś dzieje się wokół polskiej piłki, z radością nie ma niestety wiele wspólnego. I tego dotyczyła moja wypowiedź o radości z gry" - przyznał teraz w rozmowie z Onet.pl.

Czy, jego zdaniem, należy dokonać teraz zmiany na stanowisku selekcjonera?

"To nie jest pytanie do mnie. Ja mam dobre relacje z trenerem i jeśli ktoś się doszukuje w moich słowach jakichś sugestii, to jest w błędzie. Najważniejszy jest teraz pomysł na polską reprezentację i o tym już chyba musi rozmawiać z trenerem prezes PZPN. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ten styl defensywny nie do końca jest tym stylem, którego chcieliby kibice. Mamy wielu fajnych chłopaków w ofensywie, pytanie, czy ten potencjał można inaczej wykorzystać. Ale tak jak powiedziałem wcześniej, to jest rola trenera. Ja zawsze chętnie swoje zdanie wypowiem, ale na końcu to trener podejmuje decyzje i ja się muszę do nich dostosować" - zapewnił.

Lewandowski odniósł się także do tego, że połowa reprezentacji nie wróciła z mundialu do Warszawy, gdzie czekali dziennikarze i kibice.

"Jeszcze zanim wyjechaliśmy do Kataru, z mojej strony i też ze strony wielu piłkarzy od razu była informacja, że będziemy chcieli po mundialu wyjechać od razu na krótkie wakacje. Ten mundial jest nietypowy, odbywa się w środku sezonu, jest bardzo mało czasu na odpoczynek. Nie chcieliśmy tracić czasu na podróże w tę i z powrotem" - przyznał, dodając, że "był tu jakiś problem komunikacyjny".

Jak zaznaczył, rozumie rozczarowanie kibiców, którzy czekali na lotnisku.

"Ktoś powinien o tym pomyśleć wcześniej i może udałoby się uniknąć takiej sytuacji. Kibice też są ofiarami całej tej sytuacji, bo zamiast radości mają aferę. Bardzo mi z tego powodu przykro" - dodał kapitan reprezentacji Polski.

Komentarze (1)

konto usunięte
2022-12-09 16:46:27
0 3
Kiedyś gra w reprezentacji to był zaszczyt, każdy o tym marzył, a dzisiaj tylko kasa i lansowanie się.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Robert Lewandowski po mundialu: nie wyciągnęliśmy rąk po publiczne pieniądze"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in