Poniedziałek, 28 września
Luba, Wacław, Wacława, Marek, Tymon

'Pokrzyczą, pokrzyczą, bo są to tylko ludzie'

24.12.2009 15:09:25 top 25 6635

Rozmowa ze Stanisławem Dębskim, radnym Sejmiku Województwa Małopolskiego na temat remontu mostu w Młynnem.


Jak ocenia pan pomysł i realizację remontu mostu w Młynnem?

- Z jednej strony bardzo dobrze, że remont się zaczął, bo jak wszystkim wiadomo jego stan techniczny jest katastrofalny. Groziło kolejne obniżanie nośności mostu. Z drugiej strony sposób wyznaczenia objazdów jest karygodny.

Jakie są według pana minusy remontu?

- Zaskakującym jest dla mnie to, że przy planowaniu remontu opierano się na ekspertyzie z 1992 roku. Fatalnym posunięciem było też to, że realizacja zadania została zlecona w systemie „zaprojektuj i wybuduj”, ponieważ wszystko wówczas zależy od wykonawcy, który chce koszty obniżyć, czyli nie budować mostu zastępczego. W interpelacji, którą złożyłem 12 grudnia do Przewodniczącego Sejmiku Województwa, zadałem pytanie, dlaczego Zarząd wybrał ofertę, która nie zakładała wykonania mostu zastępczego, pomimo, że zamawiający wiedział, że remont nie może odbywać się połowami jezdni. Zapytałem również m. in., dlaczego my, jako radni o tej specyfikacji przetargu nie zostaliśmy poinformowani. Bulwersujące jest też to, że nie informowano o planach społeczeństwa. Odbieram to tak, że władze uznały, że ludzie pokrzyczą, pokrzyczą, bo są to tylko ludzie, a oni swoje zrobią. Nawet w ostatnich dniach, kiedy składałem interpelacje pytano mnie, „po co jeszcze tą sprawą się zajmujesz? To jest niepotrzebne”. Dla mnie jednak czasy socjalizmu się skończyły, a informacja społeczeństwa jest podstawą.

Dlaczego zainteresował się pan tym tematem tak późno?

- Ponieważ nie miałem dokładnej dokumentacji. A o całej sprawie podobnie jak Grzegorz Biedroń dowiedzieliśmy się dopiero z gazet na początku października.

Kto w takim razie wiedział o planowanym zamknięciu mostu i z kim było to ustalane?

- Wiedział na pewno Zarząd Województwa, Wykonawca, oraz władze zainteresowanych remontem samorządów. Zwłaszcza miasta i gminy Limanowa, oraz Powiatu Limanowskiego, gdyż to z nimi były uzgadniane wszystkie pozwolenia i objazdy.

No tak, ale radni jednak wiedzieli o tym wcześniej. Przykładem może być Urszula Nowogórska, która we wrześniu brała udział w spotkaniach z ZDW na temat remontu. Ma pan teraz do niej żal?

- Mam, wiedziała o wynikach przetargu i o objazdach, lecz nas nie poinformowała.

Czuje się pan winny sytuacji, która ma miejsce w Młynnem?

- Absolutnie nie, chyba, że za winę można uznać moje głosowanie za budżetem, w którym były zapisane środki na jego remont. My, jako radni głosujemy za budżetem, wykonanie leży po stronie Zarządu.

Jakie będą kolejne pana kroki w tej sprawie?

- Czekam na odpowiedź na moją 7.punktową interpelację. Gdy ją dostanę podzielę się z Państwem.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in