Limanowa. Prawie 12 tys. złotych – tyle zarobili limanowscy artyści, którzy w lutym dali koncert z okazji jubileuszu 10-lecia Limanowskiej Akcji Charytatywnej. Co zyskali podopieczni LACh i samo stowarzyszenie? 250 złotych nadwyżki ze sprzedaży biletów i kwotę z puszki, do której prowadzono zbiórkę podczas tego wydarzenia. Było to... 20 złotych.
Powracamy do tematu doraźnej kontroli działalności Limanowskiej Akcji Charytatywnej, przeprowadzonej przez Starostwo Powiatowe w Limanowej. Jak już informowaliśmy, zakończyła się ona wykryciem wielu nieprawidłowości: nierzetelna rachunkowość, ewidencjonowanie przychodów na rzecz podopiecznych w zeszycie, wiele błędów i uchybień w stosunku do zapisów statutu oraz nieodpowiednio przyznawane zapomogi – to tylko niektóre z nich.
Powołany przez Starostę Limanowskiego zespół kontrolny zajął się także sprawą organizacji koncertu pt. „Limanowscy Artyści Dzieciom”, który odbył się w lutym w Limanowskim Domu Kultury. Dziś to wydarzenie, które było okazją do świętowania jubileuszu 10-lecia stowarzyszenia, budzi wiele kontrowersji, bo koncert wcale nie był charytatywny, o czym większość publiczności licznie zgromadzona w sali widowiskowej LDK nie wiedziała.
Limanowscy artyści, którzy tego dnia występowali na scenie nie robili tego wyłącznie dla podopiecznych stowarzyszenia, bo każdy z nich otrzymał swoją gażę, zgodnie z zawartymi wcześniej umowami.
- Zarówno tytuł koncertu, jak i zapowiedzi koncertu w mediach lokalnych, sugerowały, iż będzie to koncert charytatywny na rzecz podopiecznych stowarzyszenia - stwierdzili kontrolujący. - Z dokumentacji przedłożonej kontrolującym, wynika, iż przychody ze sprzedaży biletów zostały praktycznie w całości przeznaczone na wynagrodzenia dla artystów, występujących podczas koncertu - stwierdzono w protokole.
O jakich kwotach mowa? Otóż okazuje się, że organizację koncertu poprzedziło zawarcie umów o dzieło z wykonawcami, na łączną kwotę 11 800 złotych. Zysk ze sprzedaży biletów wyniósł 12 050 złotych, a nadwyżka w kwocie 250 złotych została przekazana na cele statutowe. Limanowska Akcja Charytatywna nie musiała dopłacać do organizacji wydarzenia: stowarzyszenie nie płaciło za wynajem sali widowiskowej LDK, a koszt nagłośnienia i obsługi zamknął się w granicach kilkuset złotych.
Z artystami zawarto 8 umów na różne kwoty, a najwyższe opiewają na 3 400 i 2 200 złotych. Nie wiadomo, kto zarobił najwięcej, bo przed opublikowaniem z protokołu usunięto dane osobowe. Sami artyści nie chcieli o tym mówić, choć zanim sprawa wyszła na jaw, chętnie wypowiadali się na łamach portalu.
Koordynator projektu i autor większości kompozycji w zapowiedziach wydarzenia, publikowanych na łamach portalu, mówił: - Kiedy otrzymałem propozycję przygotowania koncertu, szybko dotarło do mnie, że skoro adresatami wydarzenia są Limanowianie, a celem pomoc podopiecznym Limanowskiej Akcji Charytatywnej, to trzeba skorzystać z „kapitału artystycznego” jakim dysponuje miasto. Stąd tytuł koncertu Limanowscy artyści dzieciom. Tego dnia na scenie można było zobaczyć również Martę Florek, która przed koncertem zachęcała: - Nie bójmy się otworzyć serc by pomóc innym. Tak wiele dobrego możemy zrobić dla tych dzieci. Razem.
- Wyjątkowy koncert na rzecz podopiecznych Limanowskiej Akcji Charytatywnej, odbędzie się 16 lutego o gdzinie 17.00 w Limanowskim Domu Kultury - brzmiała obecna do dzisiaj zapowiedź koncertu na stronach muzyków. - Zapraszamy na wyjątkowy, premierowy koncert charytatywny - pisali artyści na facebooku.
Co na to wszystko władze stowarzyszenia? Teresa Zabramny sprawy komentować nie chce, natomiast zgodnie z procedurą wdrożoną w tego typu przypadkach, zarząd LACh miał prawo skierować zastrzeżenia co do treści protokołu. Jeden z nich dotyczył właśnie sprawy koncertu.
- Stawiając takowy zarzut zasadnym byłoby przytoczenie wypowiedzi kogokolwiek z władz stowarzyszenia, która wskazywałaby, iż będzie to koncert charytatywny. W przeciwnym razie takowy zarzut należy uznać za gołosłowny - stwierdzają władze LACh. - Koncert w zamyśle miał być promocją stowarzyszenia, podziękowaniem wszystkim, którzy nam w jakikolwiek sposób pomagają. Od początku, gdy wiadomym była forma i dokładny scenariusz koncertu, a także wcześniej, nikt z władz stowarzyszenia nie wypowiadał się, iż koncert ten będzie miał charakter charytatywny, a całość dochodu z wpływów ze sprzedaży biletów przeznaczona zostanie na leczenie podopiecznych - tłumaczyła Teresa Zabramny.
W odpowiedzi na zastrzeżenie w sprawie koncertu, starosta Jan Puchała przytoczył kilka zapowiedzi wydarzenia, które pojawiły się na stronach okolicznych samorządów oraz w lokalnych mediach, w tym również na łamach portalu.
- W ocenie zespołu kontrolującego, fakt iż stowarzyszenie nie przedłożyło żadnego dokumentu potwierdzającego żądanie sprostowania powyższych informacji, może świadczyć o tym, iż milcząco akceptowało taki stan rzeczy - odpisał Jan Puchała. - Najprostszym sposobem wyjaśnienia przedmiotowej kwestii opinii publicznej, mogło stać się opublikowanie na stronie internetowej Limanowskiej Akcji Charytatywnej informacji wskazującej jednoznacznie jaki jest charakter koncertu. Takie działanie nie miało jednak miejsca.
Co zatem zyskali podopieczni stowarzyszenia za wydarzenie, którego koszt wyniósł 12 tys. złotych? Podczas koncertu publiczność mogła wrzucać dobrowolne datki do puszki kwestarskiej. W protokole stwierdzono, że zbiórka została rozliczona – według dokumentacji LACh po koncercie w puszce znalazło się... 20 złotych. Kwota budzi kontrowersje, gdyż jedna z osób, z którymi udało się nam porozmawiać w tej sprawie, twierdzi że osobiście wrzuciła do puszki więcej pieniędzy.
Te i inne wątpliwości może wyjaśnić śledztwo, które prowadzi Prokuratura Rejonowa w Limanowej.
Zobacz również:
Komentarze (29)
Po prostu to była płatna promocja samych siebie wielcy artyści wstyd!!!
Pytanie 1 - skąd wynika ilość sprzedanych biletów, a co za tym idzie zgromadzona kwota? Z dokumentacji tak rzetelnej, jak księgowość prowadzona na kolanie w zeszycie przy pomocy korektora?
Pytanie 2 - kto otwierał puszkę i sporządzał protokół? Też ci sami ludzie od zeszytu i korektora? A jak pójdzie apel w eter i nagle zjawi się 10 limanowian, którzy byli na tym koncercie i każdy z nich pod przysięgą zezna, że wrzucił kilkadziesiąt złotych do tej puszki? Co wtedy?
Wstyd wstyd paskudny wstyd !
Jak te panie mogą spojrzeć ludziom w oczy ? nawet lustra powinny omijać ... widocznie z ich założenia wychodzi że najlepiej okradać najbiedniejszych i najsłabszych , dalej CI co najbardziej krzyczeli i ubliżali pod pierwszymi artykułami nie mają nic do powiedzenia?
To poszukajmy : Sam LACH na własnej stronie wrzucał link przekierowujący nas na stronę gdzie pisało czarno na białym : „Zapraszamy na wyjątkowy, premierowy koncert charytatywny”
Dodatkowo kilka innych ogólnie dostępnych informacji :
„Limanowscy Artyści Dzieciom
16 lutego br. o godz. 17:00 w Limanowskim Domu Kultury odbędzie się koncert, pod hasłem Limanowscy Artyści Dzieciom, który ma na celu zebranie funduszy na leczenie podopiecznych Limanowskiej Akcji Charytatywnej. Podczas koncertu wystąpią: Mateusz Gurgul, Marta Florek, Krystian Jaworz, Przemek Sokół, Michał Peiker, Paweł Kluba, Gurgul Band oraz Fusion Strings.”
„LIMANOWSCY ARTYŚCI DZIECIOM - KONCERT CHARYTATYWNY”
„Jutro o godz. 17:00 w sali widowiskowej Limanowskiego Domu Kultury odbędzie się koncert na rzecz podopiecznych Limanowskiej Akcji Charytatywnej. Wydarzenie związane jest z jubileuszem stowarzyszenia, które od 10 lat pomaga najbardziej potrzebującym mieszkańcom Limanowszczyzny”
„Starałem się tak ułożyć program, aby słuchacz niepostrzeżenie wyruszył z nami w krainę dźwięków z całego świata. Pojawią się utwory nawiązujące do różnych stylistyk, m.in. bossa novy, tanga oraz jazzu. Podczas koncertu zabrzmią więc walce i ballady a piosenki śpiewane będą po hiszpańsku i oczywiście po polsku, tak więc mam nadzieję, że wydarzenie to będzie wyjątkowe nie tylko dla nas, ale również dla publiczności oraz podopiecznych, dla których to robimy - dodaje artysta na zakończenie”
„Limanowscy Artyści Dzieciom. Kup bilet na koncert, pomożesz dzieciom” 16 lutego w Limanowskim Domu Kultury odbędzie się koncert, w którym wystąpią artyści z naszego regionu. Zebrane pieniądze będą przeznaczone na leczenie podopiecznych Limanowskiej Akcji Charytatywnej.
Koncert odbędzie się 16 lutego o godz. 17.00. Patronat nad wydarzeniem objęła nasza telewizja”
„Zapraszamy na wyjątkowy, premierowy koncert charytatywny. Wykonamy autorskie kompozycje w powiększonym składzie. To jeden z ważniejszych dla nas koncertów w Nowym Roku. Zagramy z wyjątkowymi muzykami takimi jak: Marta Florek, Przemek Sokół i Fusion Strings.
Premierowy koncert !!!
Premierowe brzmienie !!!
Nie może Was zabraknąć !!!
Do zobaczenia.”
Nic od siebie dodawać nie potrzeba.
Czy sa teraz z siebie dumni? Promowali, oglaszali wszem i wobec, zapraszali aby pomoc biednym dzieciom a w rezultacie te chore dzieci nie zobaczyly ani grosza z tego?
Co oni w takim razie rozumieja pod pojeciem charytatywny? Nabijanie wlasnej kabzy kosztem chorych dzieci?
Wstydzcie sie!
A co na to Urząd Skarbowy?????Taki sam obywatel jak zwykły Kowalski,a podatków nie płaci i bierze ludzi na 'biedaka'
Jak się nie zgodzić z doniosłością takowego zamysłu? Nie da się!
Tak! Ten koncert wypromował stowarzyszenie!
Bo o ile istnienie Limanowskiej Akcji Charytatywnej do wiosny tego roku ani mnie parzyło, ani ziębiło - to od tej pory... Co tu dużo pisać, nie mogę wyjść ze stanu oszołomienia.
PS. Ponieważ Markiza Luna mnie pogania... Wrócę jeszcze... Statut stowarzyszenia jest wprawdzie doskonały i ogarnia całokształt, ale to nie znaczy, że nie da się już nic w nim ulepszyć...
Bo wczoraj dokonała się we mnie głęboka jak Rów Mariański przemiana, gdym sobie uświadomił, że koncert zrobiono po to, bym się zainteresował! Czyli nie jestem byle kto. Skoro tak, mam propozycję, by Zarząd Spółdzielni... yyy... przepraszam, Stowarzyszenia, dokonał zmian w statucie w celu dalszego doskonalenia i precyzyjnego dopieszczania wszelkich relacji interpersonalnych! Poprzez wprowadzenie w statut trzech haseł.
1. Asertywność. Po otwarciu puszki, każdy członek zarządu powinien umieć jasno i dobitnie powiedzieć potrzebującemu, że z próżnego to i Salomon nie naleje! To wierzącym, bo na przykład niewierzącym - że skoro baza marna, to i nadbudowa się sypie... No!
2. Empatia. Jest jasne i oczywiste, że każdy pierwszy członek zarządu powinien umieć wyczuwać potrzeby drugiego, drugi - trzeciego, ostatni - pierwszego, może być też ruchem konika szachowego albo w poprzek czy do tyłu... Wtedy zarząd działa spójnie, z entuzjazmem, w poczuciu dobrze pełnionej misji. No!
3. Kreatywność. O, nie! Jeśli ktoś chytrze podejrzewa, że zalecam kreatywną księgowość, to nie! Chodzi mi o inspirowanie obywateli do działań kreatywnych. Akcja inspiruje szefa Portalu do informowania - internauci kreują komentarze. Akcja robi koncert - Pan Starosta przeprowadza kontrolę, z której jednoznacznie wynika, jak można pięknie i od niechcenia wykreować w licznych obywatelach szczodrość (40x50gr = 20zł lub lepsza opcja: 100x20gr = 20zł). Akcja prowadzi pamiętnik w zeszyciku w kratkę - prokurator może kreatywnie poczytać... Itd. No.
Siemaaaaaaa!
PS. Stop! Nie mam już ochoty.
A rodzicom, którzy codziennie i z oddaniem kochają swe dotknięte przez los małe i duże pociechy - życzę wytrwałości.