Poniedziałek, 29 listopada
Błażej, Saturnin, Fryderyk, Margerita

Przywraca pamięć o swoim przodku, który został rozstrzelany za patriotyczną działalność

11.11.2020 19:30:00 PAN 0 7560

W listopadzie w sposób szczególny wspominamy tych, którzy odeszli. Warto pamiętać też o lokalnych bohaterach. Pochodzący z Męciny Wincenty Pociecha był jednym z nich.

W niedzielę, 25 października z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej odbyła się 12. edycja akcji społecznej prowadzonej pod hasłem „Zapal znicz pamięci”. Tego dnia symboliczne lampiony zapłonęły na wielu grobach w całym kraju, a także pod pomnikami upamiętniającymi bohaterów i bohaterki. Wspominano tych, którzy za wolną Polskę przelali swoją krew. Jednym z nich był Wincenty Pociecha, który w grudniu 1939 roku został rozstrzelany przez niemieckich okupantów przy ulicy Franciszkańskiej w Szamotułach. 

Mimo, że akcja IPN realizowana była w tym konkretnym dniu, pamięć o bohaterach i bohaterkach wojennej zawieruchy powinna być wciąż żywa – również wśród społeczności lokalnej. Marzena Pociecha – Stepczyńska pragnie przywrócić Szamotułom pamięć o swoim przodku. Skrupulatnie dokumentuje kolejne fakty z życiorysu Wincentego Pociechy. Dociera do różnych źródeł chcąc ocalić postać dziadka od zapomnienia. I chociaż powstający biogram nadal jest niepełny, dzięki udostępnionym przez szamotulankę materiałom, możemy wspomnieć dziś człowieka niezwykle odważnego - patriotę, który do końca pozostał wierny wyznawanym wartościom.  

Wincenty Pociecha urodził się w roku 1902 w Męcinie. Był jednym z siedmiorga dzieci Wincentego i Reginy z Jabłońskich. W okresie międzywojennym wraz z rodzicami i rodzeństwem przybył do Wielkopolski. Rodzina poszukiwała ziemi. 

Był rolnikiem, właścicielem gospodarstwa w Osowie Nowym k. Szamotuł. W roku 1927 poślubił w Otorowie Józefę z domu Czyż, z którą doczekał się trzech synów. Czwarty przyszedł na świat już po jego śmierci. 

Niestety nieznane są losy Wincentego z czasów I wojny światowej. Wiemy natomiast, że podczas okupacji hitlerowskiej zaangażował się w działalność patriotyczną w Otorowie, gdzie mieszkał jego teść, Tomasz Czyż. To właśnie tam – w gospodarstwie Czyża, zimą 1939 roku został aresztowany i oskarżony o przechowywanie broni oraz rzekome postrzelenie żołnierza niemieckiego w Gałowie. Zarzut ten postawiono 9 innym rolnikom i rzemieślnikom z Szamotuł, Pniew, Wronek, Piłki i Otorowa, w tym także Tomaszowi Czyżowi. 

13 grudnia 39’ Wincenty Pociecha, jego teść, Jan Brzoski, Jan Kaczmarek, Franciszek Kaczmarek, Feliks Ludek, Bruno Karpik, Wojciech Sydor, Jan Szymkowiak i Adam Zeuschner zostali straceni przy ulicy Franciszkańskiej w Szamotułach. Mimo, że udowodniono ich niewinność, rozkaz z Berlina został wykonany. 

Żona Wincentego, będąca przy nadziei, wraz z trójką dzieci została wysiedlona. Podobnie jak innych mieszkańców i mieszkanki regionu, w okropnych warunkach, w bydlęcych wagonach wywieziono ją na Śląsk.

Zastrzelonych przy ulicy Franciszkańskiej pochowano na początku wojny we wspólnej mogile na cmentarzu parafialnym w Szamotułach. Spoczęli obok 5 otorowian – ofiar wcześniejszej egzekucji, którą przeprowadzono na szamotulskim Rynku w dniu 13 października 1939 roku. O ich tragicznej historii przypomina kamienna grota wraz z tablicą pamiątkową, wykonana przez poznańskiego rzeźbiarza, Edwarda Haupta i odsłonięta przy Franciszkańskiej w 1962 roku. W 2009’ natomiast na cmentarzu w Szamotułach wykonano nowy pomnik pomordowanych Polaków. Jego projekt opracowała spokrewniona z Tomaszem Czyżem, Agnieszka Barłóg. 

Los nie oszczędził rodziny Pociechów. W tragicznych okolicznościach zginął również młodszy brat Wincentego, Władysław (ur. 8 października 1911). Wiosną 1940 roku, jako podporucznik rezerwy wojska polskiego został zamordowany w Katyniu przez NKWD.

Z wykształcenia był nauczycielem – ukończył kurs seminarium nauczycielskiego, później pracował w szkole powszechnej w Lipownie w powiecie brasławskim. W 33’ odbył kurs podchorążych rezerwy, następnie został przydzielony do 55. pułku piechoty. 1 stycznia 35’ mianowany podporucznikiem. Odznaczony Krzyżem Kampanii Wrześniowej 1939 r.

Drugi brat Wincentego, Ignacy został zesłany na przymusowe roboty do fabryki broni Mauser w Niemczech. Najstarszy, Józef wyemigrował zaś do Ameryki i tam już pozostał. Reszta rodzeństwa nie przeżyła wojny. 

Marzena Pociecha – Stepczyńska podkreśla, że pamięć o historii, w szczególności tej bliskiej – rodzinnej i lokalnej pozostaje powinnością każdego człowieka. - Trzeba pamiętać o trudnych losach kraju, o naszych przodkach, by móc prawdziwie docenić wartość wolności – mówi. 

(Źródło: Magda Prędka/fot.: Marzena Pociecha – Stepczyńska)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in