Piątek, 05 marca
Adrian, Fryderyk, Teofil, Aurora, Oliwia

"Przed nami trudny rok; nie wiemy jaka będzie nowa normalność"

23.01.2021 06:44:00 PAN 4 5618

Miniony rok przyniósł zmiany, których nie spodziewał się nikt. Pandemia koronawiursa SARS-CoV-2, która rozpoczęła się w chińskim Wuhan i szybko objęła cały glob, wywołała znaczące skutki w życiu społecznym i gospodarczym. W nowej rzeczywistości musiały odnaleźć się także samorządy. Kontynuujemy cykl rozmów z włodarzami miast i gmin Limanowszczyzny.

Na temat minionego roku naznaczonego pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 porozmawialiśmy tym razem z wójtem gminy Dobra. Jaki był 2020 rok według Benedykta Węgrzyna? Trudny – dla wszystkich. 

- Przede wszystkim chciałem podziękować mieszkańcom naszej gminy za solidarność i zrozumienie sytuacji. Ubiegły rok był ciężki dla wszystkich, dla jednych mniej dla innych bardziej, ale każdy z nas był zmuszony do rezygnacji z czegoś – mówi wójt. - Dziś problem pandemii jest postrzegany trochę inaczej. Nie ma chyba już osób, które nie zetknęłyby się z koronawirusem bezpośrednio. W październiku i listopadzie ponad 20% naszych pracowników miało potwierdzone testem zakażenie i przebywało na przymusowej izolacji. Dziś rozmowa na temat sytuacji związanej z pandemią zaczyna się zwykle od pytania: „Miałeś to?” i najczęściej słyszymy odpowiedź „Tak” lub „ja nie ale w mojej rodzinie...”. Każdy w jakiś sposób zetknął się z tym i jakoś mniej lub bardziej ale mimo wszystko oswoił – ocenia. 

Jak wyglądała organizacja pracy urzędu i podległych mu jednostek? - Od 11 marca kiedy okazało się, że z dnia na dzień szkoły przechodzą na nauczanie zdalne zmieniliśmy system pracy, ograniczyliśmy bezpośrednie kontakty z naszymi mieszkańcami – i tak jest do dziś. Od marca wielu naszych mieszkańców założyło profil zaufany, który umożliwia zdalne załatwianie wielu spraw. Okazało się też, że nie zawsze trzeba być osobiście, żeby coś załatwić, a jeżeli już trzeba być osobiście, to można się do tego przygotować. Dla nas to też jest ciągły impuls do upraszczania procedur, staramy się na ile to jest możliwe nie mnożyć niepotrzebnej biurokracji – przyznaje Benedykt Węgrzyn. 

Jak mówi wójt, pytany o finansowe skutki kryzysu spowodowanego pandemią, sytuacja dochodowa mieszkańców jest odzwierciedlona w udziale gminy w podatku PIT. - Plan przekazany nam przez Ministerstwo Finansów na początku roku zakładał, że wpływy z tego tytułu wyniosą w roku 2020 ponad 4,720 mln zł. Już w marcu okazało się, że notujemy ubytek w wysokości 260 tys. zł. To znaczy, że nasi mieszkańcy, którzy płacą podatek dochodowy od osób fizycznych bezpośrednio zostali dotknięci skutkami kryzysu. W ciągu roku sytuacja jednak się trochę poprawiała i rok zamknęliśmy ubytkiem 131 tys. zł w stosunku do planu z początku roku. Nieco lepiej procentowo, ale nie kwotowo wyglądał udział gminy w podatku dochodowym od osób prawnych CIT, który wzrósł z planowanych na początku roku 25 tys. zł do 47 tys. zł. Warto dodać, że w roku 2019 udział gminy w tym podatku wynosił 9 tys. zł – wylicza. 

Bieżący rok zdaniem wójta także będzie trudny, ale samorząd liczy na zrealizowanie ważnych inwestycji w zakresie rozbudowy sieci wodociągowej. Dodatkowe środki gmina pozyskała na rewitalizację – będzie to zwrot poniesionych już nakładów. 

- W bieżącym roku najważniejszym realizowanym przez nas projektem inwestycyjnym, będzie rozbudowa systemu wodociągowego, który przypomnę jest już w większości zrealizowany. Dotychczas zainwestowaliśmy ponad 15 mln zł i do wykonania pozostało nam jeszcze uzupełnienie sieci rozdzielczej. Do Funduszu Inwestycji Lokalnych złożyliśmy wniosek na ponad 8 mln. zł, z czego otrzymaliśmy 2,5 mln. ale to mimo wszystko potężny zastrzyk finansowy, który w połączeniu z Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich, z którego także prawdopodobnie otrzymamy dofinansowanie w kwocie około 1,5 mln zł pozwoli nam zbliżyć się do finału tej inwestycji – przewiduje Benedykt Węgrzyn. - Otrzymaliśmy też dofinansowanie ponad 4,8 mln. zł z Regionalnego Programu Operacyjnego do programu rewitalizacji, który realizujemy od kilku lat i w zasadzie większość z tych środków to refundacja już poniesionych wydatków. Mowa tu o budynku w którym mieści się nasz urząd oraz jego najbliższym otoczeniu wraz z drogą i parkingiem – tłumaczy. 

- Przed nami trudny rok, bo tak naprawdę nie wiemy jak wszystko się potoczy, kiedy wrócimy do normalności i jaka będzie ta „nowa normalność”? Mam jednak nadzieję, że te wspólne doświadczenia pozwolą nam zbliżyć się do siebie pomimo dystansu i jeszcze lepiej nawzajem zrozumieć, przynajmniej na tym naszym lokalnym – samorządowym „podwórku” - podsumowuje wójt gminy Dobra, Benedykt Węgrzyn. 

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in