Poniedziałek, 12 kwietnia
Damian, Juliusz, Zenon, Wiktor, Wiktoryna, Lubosław

Prezes rezygnuje, bo "jeden z urzędników sprawia klubowi problemy". Sekretarz: za swoje błędy nie można przerzucać odpowiedzialności

24.02.2021 17:05:00 PAN 12 13035

Mszana Dolna. Wobec odrzucenia wniosku o sfinansowanie projektu i w sytuacji „ciągłych ataków i braku woli współpracy ze strony jednego z urzędników”, prezes KS Turbacz Mszana Dolna zamierza złożyć rezygnację. Wniosek złożony w ramach otwartego konkursu ofert został przez miasto odrzucony z przyczyn formalnych – klub wypełnił nieaktualny druk. - Złożone wnioski oceniała pięcioosobowa komisja. Gdzie tu wina jednego urzędnika? - komentuje sekretarz Urzędu Miasta, Antoni Róg.

Wniosek Klubu Sportowego Turbacz Mszana Dolna, który w ramach konkursu ofert na realizację zadań z zakresu zdrowia publicznego w 2021 roku, został odrzucony z przyczyn formalnych. Sprawę poruszono podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Mszanie Dolnej. Klub zamierzał zrealizować projekt: „Kopię w piłkę zdrowo żyję – piłka nożna zamiast używek”. Wniosek został odrzucony, gdyż okazało się, że wypełniono i złożono do Urzędu Miasta nieaktualny druk. 

- Boli mnie to, odbieram to jako sugestię, że jestem przeciwko klubowi. Tak nie jest, jestem jak najbardziej za tym, żeby sport w Mszanie Dolnej się rozwijał. Ale pewne procedury muszą zostać zachowane – tłumaczyła na wczorajszej sesji Anna Pękała. Jak dodała, kolejny konkurs ma zostać ogłoszony 10 marca. 

W tym temacie głos zabrał także przewodniczący Rady Miejskiej, Janusz Matoga. - Wszyscy jesteśmy z Mszany Dolnej, klub też. To nie jest klub z Manchesteru. Jeżeli prezes klubu złożył wniosek na niewłaściwym druku, to czy w trakcie procedowania nie wystarczył jeden telefon z informacją: „macie błąd, nie możemy tego przyjąć”? - pytał. 

- Wnioski są składane w zaklejonych kopertach, gdy komisja je otwiera, wnioski są sprawdzane pod kątem formalnym. Jeżeli został złożony na niewłaściwym druku, to taki wniosek musi zostać odrzucony - tłumaczyła Anna Pękała. 

W ramach konkursu odrzucono także wniosek mszańskiego oddziału Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów pn. „Odkrywamy najpiękniejsze zakątki Ojczyzny”. Z kolei finansowanie planowanych przedsięwzięć zapewniły sobie: UKS „Beskid”, stowarzyszenie Budujemy Sukces, ognisko TKKF Lubogoszcz, Lokalna Akcja Mszańskich Aktywistów – LAMA oraz Orkiestra Dęta OSP Mszana Dolna. 

Jak się dowiedzieliśmy, dotychczasowy prezes „Turbacza” zamierza w dniu dzisiejszym złożyć rezygnację. W przesłanym nam oświadczeniu wskazał, że od około dwóch lat klubowi „sprawia problemy” jeden z urzędników magistratu. 

- Jako prezes klubu nie czuję się komfortowo, że od dłuższego czasu pewien urzędnik w Urzędzie Miasta sprawia nam problemy. Przyznaję, że popełniliśmy niewielki błąd formalny we wniosku, ale przy odrobinie dobrej woli można go było poprawić. Zwracałem uwagę, że kwota 28 tys. zł nie wystarczy nam do utrzymania klubu na takim poziomie jak do tej pory. Sprawę wniosku można było całkowicie inaczej rozwiązać – mówi Grzegorz Szynalik. - Od dwóch lat mamy pod górkę, m.in. musieliśmy grać spotkania ligowe na innych boiskach, bo czekamy na odpowiedni budynek klubowy. Teraz proponowaliśmy ustawienie kontenerów, które spełniałby miejsce zaplecza socjalnego dla zawodników. Od dawna cały zarząd próbuje stworzyć jak najlepsze warunki rozwoju piłkarskiego dla dzieci i młodzieży. Te pieniądze były nam potrzebne, aby rozwijać wszystkie grupy wiekowe. Nie mam pretensji do części radnych i nie chciałbym, żeby ktoś miał wrażenie, że się żalę. Jednak w tej sytuacji ciągłych ataków ze strony jednego z urzędników i braku woli współpracy uważam, że pozostaje mi tylko rezygnacja z funkcji prezesa klubu. Uważam, że miasto stać aby dorównać takim klubom jak Limanowia czy Pcimnianka. Być może nowe osoby, mające w sercu rozwój klubu Turbacz i dobro uzdolnionej młodzieży w nim grającej znajdą sposób na większe uznanie, wsparcie i pomoc władz miasta dla naszego klubu. Miasto Mszana Dolna stać na to, by mieć klub z którego mozna być dumnym – dodaje. - Dziękuję bardzo wszystkim firmom, organizacjom i osobom, które pomagały naszemu klubowi. Po dzisiejszym spotkaniu zarządu zapadnie decyzja związana z funkcjonowaniem grup piłki nożnej klubu oraz z rezygnacją członków zarządu – zapowiedział Grzegorz Szynalik.

W Mszanie Dolnej tajemnicą poliszynela jest, iż urzędnik o którym wspomina prezes klubu, to sekretarz Urzędu Miasta, Antoni Róg. Poprosiliśmy go o krótki komentarz do sprawy.

- Wkrótce ukaże się oświadczenie pani burmistrz Anny Pękały o pomocy ze strony miasta dla klubu Turbacz od 2016 roku. Mogę powiedzieć tylko tyle, że średnio KS Turbacz otrzymuje od miasta około 60 tys. zł rocznie, przy czym znacząca część tej kwoty przypada na poczet wynagrodzenia jednego z trenerów klubu – powiedział w rozmowie z nami Antoni Róg. - Jak sprawdziliśmy, także w roku 206 i 2017 wniosek KS Turbacz został odrzucony z przyczyn formalnych, podobnie jak inne wnioski, które nie spełniały kryteriów. Tak jak wówczas, tak i w tym roku złożone wnioski oceniała pięcioosobowa komisja. Wnioski do konkursu składane są w zamkniętych kopertach i po ich otwarciu nie ma możliwości zmiany zapisów w złożonym wniosku, podobnie jak przetargach publicznych. Za swoje błędy nie można przerzucać odpowiedzialności na urzędnika. Gdzie tu wina jednego urzędnika? Czy urzędnik dla klubu Turbacz ma łamać prawo? - stwierdził. 

Jak dodał w rozmowie z nami sekretarz Urzędu Miasta, kluby sportowe mają inny status, zgodnie z przepisami obowiązującymi w całej Polsce samorządy nie mogą ich wprost dotować, możliwe jest natomiast organizowanie otwartych konkursów ofert. - Ale przygotowałem pod koniec ubiegłego roku projekt uchwały, w oparciu o Ustawę o sporcie, który został przyjęty przez Radę Miejską. Określa ona warunki i tryb finansowania rozwoju sportu w Mszanie Dolnej. Jednak do tej pory nikt nie złożył wniosku o przyznanie pieniędzy – powiedział Antoni Róg. 

(Na zdjęciu: Grzegorz Szynalik i Antoni Róg)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in