17°   dziś 21°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

"Pokorny, życzliwy, wrażliwy" - ostatnie pożegnanie młodego kapłana

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 20310

Limanowa/Łososina Górna. Dziś odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. Piotra Maśnicy, pochodzącego z Limanowej proboszcza Polskiej Misji Katolickiej w Marburg-Stadtallendorf. Duchowny zmarł niespodziewanie 12 sierpnia w wieku 37 lat. Mszy świętej przewodniczył biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Dziś (21 sierpnia) rodzina, bliscy i przyjaciele, wspólnota parafialna oraz licznie zgromadzeni kapłani z Polski i Niemiec pożegnali śp. ks. Piotra Maśnicę - pochodzącego z Limanowej proboszcza Polskiej Misji Katolickiej w Marburg-Stadtallendorf w Niemczech. W ceremonii udział wzięły również delegacje instytucji i zakładów pracy z Limanowszczyzny. 

Żałobnej Mszy świętej, sprawowanej w koścele pw. Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej - rodzinnej parafii zmarłego duchownego - przewodniczył pochodzący z Limanowej biskup Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej, który wygłosił homilię.  

Głęboko ufamy, że w godzinie śmierci ksiądz Piotr nie pozostał sam. Ufamy, że w ciemności jego człowieczej udręki wszedł ostatecznie Chrystus, dla którego ksiądz Piotr żył, pracował jako kapłan - mówił biskup. 

Jak zauważył hierarcha, w “naszych stronach pogrzeb jest trudnym wydarzeniem, ale pięknym zarazem”. 

Zazwyczaj im mniejsza wspólnota parafialna, tym więcej osób w niej uczestniczy. I wtedy widzimy, że rodzina nasza się poszerza przez tych wszystkich którzy przybyli na pogrzeb, którzy nas wspierają modlitwą, pociechą. To bardzo ważne doświadczenie. I niech tak będzie, żebyśmy w czasach trudnych wspierali się coraz bardziej jako wspólnota parafialna, jako osoby wierzące - stwierdził.
Drodzy siostry i bracia, mimo pogrzebu świętej pamięci księdza Piotra Towarzyszy nam głęboka nadzieja, że miłosierny Bóg przyjął uczynione przez niego za życia dobro, przyjął owoce jego kapłańskiej posługi i wysłuchał także modlitwy, jaką ksiądz Piotr wypowiadał codziennie przed przyjęciem komunii świętej (...) A ten obraz, który towarzyszył mu od dzieciństwa – przedstawiający Maryję trzymającą Jezusa w swoich dłoniach – niech będzie dla nas wszystkich znakiem pociechy, że cały czas jesteśmy w macierzyńskiej miłości Maryi zanurzeni, że jesteśmy otoczeni jej troską. To nasza wielka nadzieja, tu na ziemi. To wielka nadzieja dla naszej przyszłości - zakończył bp Andrzej Jeż. 

W trakcie mszy odczytano listy bpa Roberta Chrząszcza z Krakowa - delegata KEP ds. duszpasterstwa emigracji polskiej oraz ks. Michała Wilkosza - rektora Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech. 

Ks. Piotra Maśnicę pożegnał również proboszcz łososińskiej parafii, ks. Kazimierz Fąfara. 

Księże Piotrze: dziękujemy za to, że zawsze utożsamiałeś się z naszą parafią. Gdy tylko byłeś w ojczyźnie, swoje kroki kierowałeś do naszego kościoła i na plebanię. Dziękujemy za twój optymizm, za twoją wiarę. Za to, że byłeś tak bardzo życzliwy i zawsze chciałeś być blisko ludzi - powiedział. - Nasza tak liczna obecność na tej uroczystości świadczy o tym, jak bardzo cię ceniliśmy i że będziemy o tobie pamiętać - dodał proboszcz.

Po zakończeniu Eucharystii nastąpiło odprowadzenie zmarłego kapłana na miejsce wiecznego spoczynku - pochówku dokonano w kaplicy na starym cmentarzu parafialnym. 


Ks. Piotr Maśnica urodził się 31 lipca 1988 roku w Limanowej i wychowywał się w parafii pw. Wszystkich Świętych w Łososinie Górnej, gdzie angażował się w liturgiczną służbę ołtarza. Po maturze w 2007 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie, a święcenia kapłańskie przyjął 25 maja 2013 roku z rąk biskupa Andrzeja Jeża w tarnowskiej katedrze.

Posługę wikariusza pełnił w parafiach pw. NMP Królowej Polski w Stróżach oraz w Tarnowie-Mościcach. Od września 2017 roku pracował w Polskiej Misji Katolickiej w Kassel, a w lutym 2021 roku został proboszczem w Marburg-Stadtallendorf, jednocześnie pomagając w niemieckiej parafii Hl. Geist w Stadtallendorf.

Kapłan zmarł nagle z przyczyn naturalnych. Miał 37 lat.


W poniedziałek (18 sierpnia) w kościele St. Blasius und St. Elisabeth w Niederklein miało miejsce Requiem w intencji ks. Piotra Maśnicy. Uroczystości przewodniczył rektor PMK, ks. Michał Wilkosz w asyście przedstawicieli diecezji Fulda oraz licznie zgromadzonych duchownych zarówno polsko – jak i niemieckojęzycznych. Księdza Piotra żegnali wierni PMK Marburg oraz lokalnej wspólnoty niemieckiej.

Piotr był człowiekiem niezwykłej wrażliwości. A wrażliwość to dar, ale i ciężar. Wrażliwość pozwala widzieć więcej – piękno, dobro, prawdę. Ale też sprawia, że człowiek mocniej doświadcza bólu i szorstkości tego świata. Są ludzie, których serce jest zbyt szerokie, by zmieścić się w wąskich ramach ziemskich spraw. Są ludzie, którzy słyszą muzykę życia w sposób delikatniejszy i głębszy niż inni – ale przez to trudniej im znosić jego hałas i zgrzyt. Ponadto jest w człowieku coś silniejszego nawet niż samo pragnienie życia. Tym czymś jest pragnienie wolności. Wolności, która nie jest tylko możliwością wyboru, ale głębokim dążeniem, aby być całkowicie sobą przed Bogiem. I czasem to pragnienie wolności staje się tak mocne, że prowadzi człowieka drogami, które pozostają dla nas tajemnicą. Ks. Piotr był kapłanem oddanym. Był duszpasterzem, który umiał być blisko ludzi. Nie dlatego, że chciał imponować, nie dlatego, że szukał uznania, lecz dlatego, że naprawdę potrafił zobaczyć drugiego człowieka. Potrafił dostrzec dobro – tam, gdzie inni go nie widzieli. Potrafił się cieszyć, gdy komuś się powodziło. W moich osobistych rozmowach z nim uderzała mnie zawsze jedna rzecz: nigdy nie mówił źle o drugim człowieku. Nigdy nie obciążał innych oskarżeniem, nigdy nie powtarzał złych słów. Zamiast tego – cieszył się dobrem, które dokonywało się w życiu ludzi, których spotykał. A to właśnie jest prawdziwa pokora. Pokora nie polega na umniejszaniu siebie, na pogardzie wobec własnych darów. Pokora to radość z tego, że Bóg czyni dobro w życiu innych. Pokora to zdolność ucieszenia się światłem w oczach brata czy siostry, bez porównywania, bez zazdrości, bez lęku. Wielu z nas pamięta go właśnie takim – jako człowieka łagodnego, empatycznego, życzliwego. Człowieka, który miał dar słuchania i dar towarzyszenia. Kapłana, który nie przesłaniał sobą Boga, ale prowadził do Niego przez swoją dobroć i prostotę - tak w homill wspominał zmarłego kapłana z Limanowej  ks. Michał Wilkosz, rektor Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech. 
Możliwość komentowania została wyłączona przez administratora
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
""Pokorny, życzliwy, wrażliwy" - ostatnie pożegnanie młodego kapłana"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in