Piątek, 20 września
Filipina, Eustachy, Euzebia, Faustyna, Renata

Operacja może odbyć się w Polsce. Koszty mniejsze, ale pomoc wciąż potrzebna

12.08.2019 05:20:00 PAN 4 4912

Kubuś Dąbrowski może być operowany w Polsce, co znacznie obniży koszty leczenia i rehabilitacji. Mimo tego, rodzice chłopca walczący o jego sprawność, proszą o wsparcie finansowe.

Lekarze ustalili termin kolejnego wydłużania nóżki Kuby, która jest już krótsza od zdrowej o 8 centymetrów. Zabieg ma odbyć się 7 stycznia 2020 roku. Dobra wiadomość jest taka, że chłopiec może zostać zoperowany w Polsce, w European Paley Institute, a nie w USA, jak to było wcześniej planowane.Dzięki temu, kosztorys leczenia opiewa na znacznie mniejszą kwotę. Mimo tego, do zebrania jest ponad 200 tys. zł. Dla rodziców 5-latka to ogromna suma, znacznie przekraczająca ich możliwości.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą podarowaną złotówkę, która przybliża Kubusia do lepszej sprawności i samodzielności. Czasu mamy niewiele, bo pełną kwotę musimy wpłacić z początkiem grudnia, na miesiąc przed planowaną operacją. Bardzo prosimy o pomoc – apelują rodzice Jakuba.

Kubuś Dąbrowski, którego historię już kilkukrotnie przedstawialiśmy na łamach portalu, pochodzi z Limanowej. Chłopiec urodził się w sierpniu 2013 roku – na świat przyszedł z wieloma wadami: wrodzonym brakiem kości strzałkowej u prawej nóżki, skróconą o 6 cm i wygiętą kością piszczelową, stopą z czterema paluszkami bez stawu skokowego i więzadeł w kolanie. Chłopiec nie ma prawej dłoni i przedramienia, a w lewej rączce dwa paluszki były zrośnięte. Taka wada występuje raz na 250 tys. urodzeń. Rodzice podjęli heroiczną walkę o sprawność syna, mimo że lekarze sugerowali aby amputować chorą nóżkę. Jednakże koszty leczenia, rehabilitacji i protezowania są tak ogromne, że sami – jako rodzice czwórki dzieci – nie są w stanie im sprostać.

Kubuś przeszedł już szereg bolesnych operacji. W 2014 roku paluszki dłoni lewej zostały rozdzielone, rok później chłopiec przeszedł siedmiomiesięczne, skomplikowane leczenie w Paley Institute w USA. Podczas operacji, która trwała ponad 8 godzin, stopa została prawidłowo ustawiona, staw skokowy zrekonstruowany, a kość piszczelowa wyprostowana i wydłużona w kolejnych miesiącach o 5 cm za pomocą ramy Taylora. W 2017 roku Kubuś po raz drugi trafił pod opiekę dr. Paley`a. Podczas kolejnej operacji zostały zrekonstruowane więzadła w prawym kolanie i wstawiona płytka, dzięki której kolano wróciło do normalnej osi. Operacja ta była tak rozległa i bolesna, że jeszcze przez 3 dni chłopiec dostawał lek przeciwbólowy prosto do kręgosłupa. Potem od nowa musiał się nauczyć chodzić. By leczenie mogło nadal trwać i finalnie doprowadzić Kubusia do sprawności, konieczna jest następna, jak najszybsza operacja wydłużania nóżki.

– Rączka Kubusia nigdy nie urośnie, będzie musiał do końca życia mieć protezę. Ale możemy sprawić, że będzie chodził, nie będzie skazany na wózek! A co najważniejsze - powstrzymamy skrzywienie kręgosłupa – dodają rodzice chłopca.


udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in