Od urodzenia dzielnie walczyła. 3-letnia Madzia nie doczekała nowego serduszka

14.11.2018 17:25:00 PAN 0 31302

Miała zaledwie 3 latka, a przeszła w swoim życiu znacznie więcej, niż niejeden dorosły. Choć wielu rzeczy nie rozumiała, do samego końca dzielnie walczyła, znosząc długie pobyty w szpitalu i kolejne operacje. Była radosną i uśmiechniętą dziewczynką, która poruszyła wiele serc. Sama od września czekała na nowe serduszko. Nie doczekała – odeszła wczoraj.

Wczoraj wczesnym rankiem odeszła Madzia Wróbel – trzyletnia dziewczynka ze Słopnic. Od urodzenia dzielnie walczyła o życie. Przyszła na świat w 2015 roku, w 34. tygodniu ciąży, poprzez cesarskie cięcie. W bardzo ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala w Krakowie, gdzie zdiagnozowano u niej HLHS - Zespół Niedorozwoju Lewego Serca. Wiele przeszła: bezdechy, nawracające drgawki, zmiany niedokrwienne w centralnym systemie nerwowym, pozabiegowa niewydolność krążenia. Nie poddała się, nawet wtedy kiedy doszło do gwałtownego załamania i w ostateczności do sztucznej wentylacji. Ona nadal chciała żyć. Do 6. miesiąca życia przebywała w szpitalu.

Pomimo swojej choroby i ograniczeń z nią związanych, była uśmiechniętym i radosnym dzieckiem, które w swoim krótkim życiu poruszyło wiele serc. Szczególnie zapadła w pamięć personelowi szpitala w Krakowie-Prokociumiu. Przewróciła świat lekarzy „do góry nogami” i ujmowała wszystkich, którzy mieli z nią styczność choć przez kilka godzin. Jutro duchowni pracujący w szpitalu w Krakowie organizują pożegnanie Madzi bo, jak powiedzieli rodzicom dziewczynki, na zawsze pozostanie ona w ich sercach.

- Madzia wiele nas nauczyła. I pokazała, co jest najważniejsze w życiu – mówią rodzice dziewczynki.

W kwietniu tego roku Madzia przeszła planowaną operację, która była trzecim – w założeniu ostatnim – etapem leczenia jej serca. Po zabiegu pojawiły się jednak poważne komplikacje, przez bakterie doszło bowiem do uszkodzenia zastawki. Dziewczynkę kolejny raz położono na stole operacyjnym, by wstawić jej biologiczną zastawkę trójdzielną. Gdy wydawało się, że sytuacja się stabilizuje, doszło do pogorszenia stanu zdrowia dziecka wynikającego z pojawienia się skrzepów. Konieczna była następna operacja.

Madzia zaledwie trzy tygodnie przebywała na zwykłym oddziale, gdy lekarze stopniowo zaczęli zmniejszać dawki podawanych jej leków, dziewczynkę znów trzeba było przenieść na intenstywną terapię, bo pojawiły się u niej duszności. Kurczliwość małego serca utrzymywała się na poziomie zaledwie 20 procent. Madzię cały czas wspomagał tlen z respiratora oraz bardzo dużo leków, które podawało jej aż osiem pomp. Bez tego nie mogłaby funkcjonować.

Lekarze wyczerpali wszystkie możliwe formy leczenia i doszli do wniosku, że tylko przeszczep może jej pomóc. Na liście oczekujących była od końca września. Niestety, nie doczekała się nowego serca.

Pogrzeb śp. Madzi Wróbel odbędzie się w najbliższy piątek o godz. 14:00 w kościele w Słopnicach Dolnych.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in