Środa, 27 stycznia
Ilona, Przybysław, Aniela, Jerzy, Julian, Przemysław

Nowe dane MZ: wzrost zakażeń. W Małopolsce zmarło 67 osób. Szybki spadek zakażeń - znacznie wolniejszy liczby zgonów

01.12.2020 08:10:00 top 3 12595

Polska/Limanowa. Przedstawiamy aktualne informacje na dzień 1 grudnia 2020 roku o stanie epidemicznym (COVID) w Małopolsce, kraju i na świecie.

21:21

WŁOCHY
785 osób zmarło ostatniej doby we Włoszech na Covid-19, potwierdzono 19350 nowych zakażeń koronawirusem - poinformowało we wtorek Ministerstwo Zdrowia. Wykonano 182 tysiące testów.

Poniedziałkowy bilans to 672 zgony i ponad 16 tysięcy kolejnych infekcji. Od początku epidemii w lutym w kraju zmarło 56 361 osób. Liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa przekroczyła 1,6 miliona. Wyzdrowiało 784 tysiące, najwięcej w Kampanii i w Toskanii. Według oficjalnych danych obecnie jest co najmniej 779 tysięcy aktywnie zakażonych. Resort zdrowia zwrócił uwagę, że liczby wyleczonych i obecnie zakażonych prawie się zrównały. 

Spada liczba chorych na Covid-19 w szpitalach. Na zwyczajnych oddziałach przebywa 32 811 chorych; zanotowano spadek o ponad 370 pacjentów. Na intensywnej terapii jest 3663 najciężej chorych, o 81 mniej niż dzień wcześniej. Czerwonymi strefami najwyższego ryzyka zakażeń pozostają Dolina Aosty, Górna Adyga, Kampania, Abruzja i Toskania.

21:20

Koronawirusa nie można lekceważyć lub traktować go jako grypę, bo konsekwencje zachorowania ma COVID-19 mogą być bardzo poważne nawet u osób, które łagodnie go przeszły – przestrzegł wirusolog prof. Włodzimierz Gut. 

Resort zdrowia poinformował we wtorek o 9105 nowych i potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem. Prof. Gut pytany był we wtorek w Telewizji Republika m.in. o to, w jaki sposób traktować szybko obniżającą się liczbę osób zarażonych – co wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia.

"Jeśli chodzi o liczbę testów, to ona wynika po prostu z liczby podejrzeń. Istnieją określone kryteria, przy których testujemy, i jeśli zgłasza się mniejsza liczba osób z podejrzeniami, to mniejsza liczba będzie testowana" – wyjaśnił. Wirusolog przypomniał, że nie należy lekceważyć koronawirusa i traktować go jak grypy. "Konsekwencje tej choroby mogą być znacznie poważniejsze. I to właśnie u tych osób, które łagodnie ją przeszły" – powiedział. 

Wyjaśnił, że nadal nie wiadomo, jaki wpływ COVID-19 ma na zdrowie już po wyzdrowieniu. Dodał, że w przypadku SARS dopiero po kilku latach ujawniały się różne dysfunkcje u osób wcześniej zarażonych, m.in. choroby serca, układu oddechowego i nerwowego. Wirusolog zwrócił uwagę, że prawdziwy obraz epidemii nie jest znany. Aby było to możliwe, należałoby wykonać 38 mln testów w ciągu doby. "Wtedy byśmy mieli obraz dotyczący przypadków bezobjawowych" – dodał. Podkreślił, że jednak nie jest to możliwe z bardzo wielu powodów. Prof. Gut mówił też o niechęci do poddawania się testom na koronawirusa, która wynika m.in. z obawy przed kwarantanną. "To może być powodem tak szybkiego spadku (liczby wykrytych zachorowań – PAP) – dodał. "Trzeba powiedzieć wyraźnie. Zawsze spadek (liczby zachorowań – PAP) trwa dwa razy dłużej niż trwał wzrost. A my mamy bardzo szybką dynamikę (spadku – PAP), aż trochę podejrzaną" – powiedział

15:24

Notujemy w Polsce szybki spadek liczby nowych zakażeń, ale znacznie wolniejszy liczby zgonów na COVID-19 - powiedział w rozmowie z PAP prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Przyznał, że w jego ocenie wpływa na to grupa osób, które się nie diagnozują.

"Wygląda to tak, że mamy dużo mniej zakażeń i tylko troszkę mniej zgonów. Na tę drugą statystykę zwróciłbym szczególną uwagę. Ona oczywiście jest przesunięta o ok. 2 tygodnie, ale wydaje się, że i tak te dane nieco do siebie nie pasują. Moim zdaniem jest tak dlatego, że jest tzw. szara strefa, którą stanowią osoby unikające diagnozowania. One się nie testują, a do lekarzy trafiają późno, często w bardzo złym stanie" - wskazał ekspert.

Ocenił, iż ta tendencja będzie w okresie przedświątecznym się tylko pogarszała, bo wiele osób mimo objawów infekcji musi "pobiegać po galeriach", a potem niestety pojedzie do domów rodzinnych i tym samym rozniesie epidemię. Zaapelował po raz kolejny o to, żeby tak nie robić i nie unikać testów. "Wiele osób przeraziło się oglądając obrazki w telewizji - ze szpitali czy pokazujące karetki stojące w kolejkach. Dlatego postanowiło leczyć się w domu, na własną rękę. Często te osoby nawet nie zagrażają najbardziej sobie, bo ich objawy nie są ciężkie, ale chodząc do pracy i uczestnicząc w życiu społecznym +sprzedają+ wirusa dalej" - wskazał dr Sutkowski. W jego ocenie unikanie lekarzy to "granie w totolotka". Ekspert przyznał jednak, że wirusa w środowisku jest obecnie mniej, a restrykcje nieco zdusiły epidemię, co także widać w statystykach i różnych wskaźnikach. 

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował we wtorek, że od dziś testy antygenowe można już przeprowadzać w Podstawowej Opiece Zdrowotnej, a prezes NFZ wydał zarządzenie w tej sprawie. Zdaniem dra Sutkowskiego nie jest to najlepszy pomysł. "Wiele organizacji lekarzy rodzinnych już się na ten temat wypowiedziało. Nie ma obecnie konieczności wykonywania testów antygenowych w przychodniach, bo liczba punktów wymazowych, do których można dojechać autem, jest już w Polsce wystarczająca. Te testy dla osób bez objawów nic nie dają, bo i tak wyjdą ujemne. Wpuszczanie osoby z objawami do przychodni, gdy np. jest tam jedno wejście, powoduje mieszanie się pacjentów. Mam nadzieję, że będzie to tylko fakultatywna możliwość, a nie zobligowanie nas do tego rodzaju testowania. Nie spodziewam się, aby w skali kraju znacząco wpłynęło to na zwiększenie dobowej liczby wykonywanych testów, bo w wielu przychodniach nie ma jak wykonywać takich testów w sposób bezpieczny i epidemiologiczne uzasadniony" - powiedział dr Sutkowski.

11:23

W Małopolsce minionej doby wykryto 486 nowych zakażeń, zmarło natomiast 67 osób. 

Poniżej liczba nowych zakażeń/liczba nowych zgonów:
- Kraków - 133 / 6,
- nowosądecki - 42 / 4
- oświęcimski - 34 / 0
- Tarnów - 31 / 5
- krakowski - 30 / 4
- tarnowski - 25 / 6
- wadowicki - 22 / 3
- Nowy Sącz - 20 / 2
- bocheński - 17 / 6
- chrzanowski - 17 / 2
- nowotarski - 16 / 7
- gorlicki - 15 / 1
- myślenicki - 11 / 2
- olkuski - 11 / 0
- brzeski - 10 / 5
- suski - 10 / 4
- wielicki - 10 / 1
- limanowski - 9 / 0
- tatrzański - 8 / 3
- dąbrowski - 6 / 3
- miechowski - 5 / 1
- proszowicki - 4 / 2


10:33

Mamy 9 105 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: 
- kujawsko-pomorskiego (1214), 
- śląskiego (1084), 
- wielkopolskiego (796), 
- mazowieckiego (765), 
- dolnośląskiego (717), 
- łódzkiego (615), 
- lubelskiego (547), 
- warmińsko-mazurskiego (534), 
- małopolskiego (486), 
- zachodniopomorskiego (461), 
- pomorskiego (443), 
- opolskiego (361), 
- podkarpackiego (346), 
- świętokrzyskiego (264), 
- podlaskiego (216), 
- lubuskiego (187). 
69 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu #COVID19 zmarło 68 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 381 osób. 

Liczba zakażonych koronawirusem: 999 924/17 599 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń. 

08:09

WŁOCHY

W Lombardii w drugiej fali pandemii do prawie 93 procent zakażeń koronawirusem doszło w domach i podczas spotkań rodzinnych - to ustalenia naukowców z Mediolanu, Pawii i włoskiego ministerstwa zdrowia. Restrykcje okazują się skuteczne w przestrzeni publicznej. 

Carlo Signorelli, wykładowca higieny i zdrowia publicznego na mediolańskim uniwersytecie San Raffaele powiedział relacjonując wyniki badań, że w ich trakcie porównano dane na temat zakażeń Sars-Cov-2 przed wprowadzeniem restrykcji w drugiej fali i po tym, jak weszły w życie takie kroki, jak godzina policyjna, częściowe zamknięcie szkół, ograniczenie handlu, praca zdalna.

„Konfrontując te dane zaobserwowaliśmy znaczące obniżenie się infekcji w miejscach pracy, w barach, restauracjach, klubach sportowych. Odsetek zakażeń w szkołach zmniejszył się z 9,8 procent do 3,4 procent” - wyjaśnił włoski naukowiec. Następnie dodał: „Odsetek zakażeń w domu wzrósł natomiast z 72,8 procent do 92,7 proc.”. Jak zaznaczyli naukowcy, rezultaty te wskazują, że metody ograniczenia szerzenia się wirusa były skuteczne w szeroko pojętej wspólnocie , ale nie w rodzinach. Ich zdaniem wyniki te powinny być pomocne na dalszym etapie walki z pandemią, zwłaszcza w planowaniu miejsc izolacji dla osób zakażonych. 

“Potrafimy teraz określić poziom ryzyka transmisji wirusa między członkami rodziny i podczas spotkań w domach. Ten element należy brać pod uwagę” - stwierdził Carlo Signorelli. Zwrócił uwagę na to, że w drugiej fazie pandemii skuteczne okazały się nawet kroki mniej drastyczne od tych, jakie obowiązywały podczas wiosennego lockdownu. Jak się zauważa, rezultat tych badań jest szczególnie ważny przed Bożym Narodzeniem w kontekście toczących się dyskusji na temat konieczności ograniczenia rodzinnych świątecznych spotkań.

08:03


USA
Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore poinformował w poniedziałek, że w ciągu ostatniej doby zarejestrowano w USA 138 903 nowe przypadki zakażenia Covid-19. Zmarło 826 osób. Zgodnie z szacunkami uczelni amerykańskiej od wybuchu epidemii w Stanach Zjednoczonych liczba ofiar śmiertelnych sięga 268 016. Zdiagnozowano łącznie 13 mln 536 217 przypadków zakażenia wirusem. 

W poniedziałek amerykański koncern Moderna Inc. poinformował, że zwrócił się do władz regulacyjnych w USA i UE o awaryjne dopuszczenie do użytku jego szczepionki przeciwko Covid-19. Jest trzecią firmą za Pfizer i jej niemieckim partnerem BioNTech, starającą się o rozpoczęcie szczepień w USA jeszcze w grudniu. 

Moderna powołuje się na opinię amerykańskich Krajowych Instytutów Zdrowia (NIH), że szczepionka działa. Jak dodała firma, w weekend uzyskała ostateczne wyniki, które sugerują, że jej produkt jest skuteczny w ponad 94 proc. Według koncernu udokumentowana do tej pory skuteczność szczepionki i brak poważnych skutków ubocznych (odnotowano jedynie przypadki chwilowych objawów grypopodobnych) spełniają wymagania określone przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) dotyczące awaryjnego użycia preparatu w nagłych przypadkach. 

Europejska Agencja Leków (EMA) odpowiedzialna za rynek farmaceutyczny w UE jest także skłonna do przeprowadzenia szybkiej, awaryjnej oceny substancji FDA zastrzegła, że zanim zezwoli na wprowadzenie na rynek jakiejkolwiek szczepionki przeciw Covid-19, jej doradcy przeprowadzą publicznie ocenę wyników badań przedstawionych przez koncerny farmaceutyczne. Debatę w sprawie produktu Pfizer i BioNTech zaplanowano na 10 grudnia, a Moderny na 17 grudnia.  Moderna przewiduje, że jeśli FDA zezwoli na awaryjne użycie preparatu, jeszcze do końca roku dostarczy Amerykanom 20 milionów dawek. Skuteczność szczepienia wymaga użycia dwóch dawek przez każdą osobę.

08:02

Masowe testowanie w podstawowej opiece zdrowotnej to tworzenie nowych ognisk zakażenia – uważa Porozumienie Zielonogórskie. "Żeby przyjąć dziesiątki dodatkowych pacjentów, potencjalnie zakażonych koronawirusem, trzeba mieć odpowiednie warunki" – podkreśla prezes PZ Jacek Krajewski. 

W poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że w najbliższym czasie każdy obywatel będzie miał prawo wykonać test antygenowy w podstawowej opiece zdrowotnej. Poinformował, że obecnie trwają przygotowania logistyczne. Szczegółowe informacje na ten temat mają być przekazane podczas oddzielnej konferencji lub w komunikacie ministerstwa. 

Do tej propozycji odniosło się Porozumienie Zielonogórskie zrzeszające kilkanaście tysięcy lekarzy POZ. W komunikacie przesłanym PAP organizacja ocenia, że "masowe testowanie w POZ to tworzenie nowych ognisk zakażenia". "Tylko nieliczne przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej mają warunki umożliwiające masowe testowanie w kierunku koronawirusa w sposób bezpieczny dla pozostałych pacjentów" – uważa prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski. Zdaniem szefa PZ przeprowadzanie badań przesiewowych w gabinetach POZ "to jest niedobry pomysł". Krajewski zastrzegł jednak, że do sprawy może się odnieść jedynie ogólnie, ponieważ koncepcję badań przesiewowych zna tylko z mediów, gdyż resort nie konsultował tego z Federacją. 

"Jeśli jest mowa o badaniach przesiewowych, można zakładać, że będą one miały masowy charakter. Żeby przyjąć dziesiątki dodatkowych pacjentów, potencjalnie zakażonych koronawirusem, trzeba mieć odpowiednie warunki zapewniające bezpieczeństwo wszystkim pozostałym. Konieczne jest wydzielone miejsce, śluzy, filtry, nie wspominając o dodatkowym personelu. Tylko nielicznie, duże przychodnie będą w stanie to zorganizować. W zdecydowanej większości podmiotów POZ jest to niewykonalne" – uważa Krajewski. 

Prezes Porozumienia Zielonogórskiego zwraca uwagę, że POZ zajmuje się nie tylko pacjentami w ostrych stanach i profilaktyką, ale przede wszystkim zapewnia opiekę pacjentom z chorobami przewlekłymi i szczepienia zdrowych dzieci. W ostatnich miesiącach doszła do tego jeszcze opieka nad chorymi i tzw. ozdrowieńcami po COVID-19, niewymagającymi hospitalizacji. "Dla tych wszystkich pacjentów masowe testowanie w POZ oznacza jedno: ograniczenie dostępu do świadczeń" – wskazano w komunikacie PZ.

"Rolą lekarzy POZ powinno być edukowanie pacjentów, zachęcanie ich do wykonywania testów, uświadamianie im, jak jest ważne dla powstrzymania epidemii" – dodał Krajewski. Zdaniem szefa Porozumienia wymazy powinny być wykonywane w obecnie funkcjonujących punktach pobrań.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in