Nieszczęsne 'podwójne ciągłe'
Trwają prace nad zmianą rozporządzenia regulującego kwestię oznakowania w postaci linii segregacyjnych na polskich drogach. Krakowski oddział GDDKiA uważa, że obecnie obowiązujące przepisy nie zdają egzaminu w górzystym terenie Małopolski, dlatego będzie zgłaszać wnioski, dzięki którym „podwójna ciągła” zniknie z wielu odcinków DK 28 przebiegającej przez region.
Może Cię zaciekawić
Słowo Boże... z wójtem w tle
W niedzielę 23 sierpnia w Amfiteatrze Parku Dworskiego w Porębie Wielkiej odbyły się Dożynki Gminne, których tegorocznym gospodarzem było sołe...
Czytaj więcejEkspertka o konfrontacji Rosji z NATO podaje najprawdopodobniejszy scenariusz
Premier Donald Tusk ostrzegał w ostatnich dniach, że Rosja szykuje się do jeszcze większej eskalacji napięcia w regionie. Pod koniec sierpnia pod...
Czytaj więcejRocznica wybuchu wojny - na Mogile oddano hołd bohaterom
Uroczystości rozpoczęły się na cmentarzu parafialnym, gdzie delegacje złożyły kwiaty przy grobie żołnierzy 24. Pułku Piechoty z Kraśnika. N...
Czytaj więcejWięcej czasu na uwagi do planu ogólnego
Projekt planu ogólnego gminy Limanowa wraz z prognozą oddziaływania na środowisko znajduje się w fazie konsultacji społecznych. Władze gminy po...
Czytaj więcejSport
Zawodniczki w kadrze Małopolski U-15. W sztabie trener wywodzący się z Limanowszczyzny
Kadra zawodniczek z roczników 2012 i 2013 spotka się w dniach 16–17 września w Białym Dunajcu. Następnie reprezentację Małopolski czeka ry...
Czytaj więcejBrąz limanowskiego zawodnika w Brnie. 13-latek z rekordem życiowym
Tegoroczna edycja zawodów odbyła się w dniach 27–30 sierpnia w Brnie. European Kids Athletics Games to jedna z największych młodzieżowych i...
Czytaj więcejLimanovia otrzymała trzy ciosy. Kolejna porażka.
W ubiegłej kolejce Limanovia odniosła pierwsze zwycięstwo w lidze, pokonując na wyjeździe Victorię Jaworzno. Wydawało, że ten pojedynek bę...
Czytaj więcejMapa i walka o sekundy. Pracowite wakacje z sukcesami.
3 lipca w Zamościu odbył się Puchar Roztocza w sprinterskim biegu na orientację. W swoich kategoriach pierwsze miejsca zajęli Liliana Wiktor, ...
Czytaj więcejPozostałe
Trudne relacje w pomocy społecznej. Szkolenie dla służb
Szkolenie skierowane było do kadr instytucji z terenu powiatu limanowskiego. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele ośrodków pomocy społeczne...
Czytaj więcejNauczycielki mianowane złożyły ślubowanie
Stopień nauczyciela mianowanego otrzymały: Honorata Ćwik – Przedszkole Samorządowe w TymbarkuSylwia Bubula – Przedszkole Samorządowe w Tymba...
Czytaj więcejZapadł wyrok w sprawie nielegalnej ubojni
Przed Sądem Rejonowym w Limanowej zakończył się proces w sprawie nielegalnej ubojni zwierząt w gminie Niedźwiedź oraz wprowadzania do obro...
Czytaj więcejStraż dowozi wodę. W gminie obowiązuje stan kryzysowy
Utrzymujący się brak opadów atmosferycznych oraz obniżenie poziomu wód gruntowych spowodowały znaczne ograniczenie dopływu wody do ujęć na te...
Czytaj więcej






Komentarze (12)
Dla przykładu w Laskowej odcinek drogi między mostami. Szczere pole, droga szeroka i bezpieczna, a ograniczenie do 50km/h, bo nic nie odwołuje w tym miejscu ograniczenia spowodowanego białymi tablicami miejscowości.
Nadmiar ich stosowania w miejscach o doskonałej widocznosci nasuwa wniosek ze sa po prostu rysowane w nadziei, ze maksymalne ograniczenie wyprzedzania bedacego jednym z najniebezpieczniejszych manewrów zmniejszy kliczbe wypadków.
No niestety tak nie działa i prowadzi do coraz czestszego wyprzedzania na linii ciaglej, w koncu tez i tam gdzie jest naprawde niebezpiecznie i linia ciagła pilnuje zycia (choc np w UK linie ciagle sa wyjatkiem a ocene czy mozna wyprzedzac np na łuku wyraznie pozostawia sie zdrowemu rozsadkowi kierowcy którzy jakos dziwnie mało tam gina)
Przeregulowanie po prostu prowadzi do spontanicznej deregulacji. troche jak z prohibicją -:)
Przecież w wielu sytuacjach nie można zgodnie z przepisami wyprzedzić rowerzysty, lub pojazdu wolnobieżnego.
Czyli jest tworzone prawo, które z zasady jest łamane.
Inną kwestią jest oznakowanie pionowe czyli min znaki wyznaczające teren zabudowany czy też ograniczające prędkość na całym obszarze zabudowanym. Kiedyś te ograniczenia ustawiono lata temu jak przy drogach nie było chodników a teraz wszędzie juz prawie są chodniki a ograniczenia jak były tak pozostały czego np przykładem jest Pisarzowa. Piękne chodniki, parkingi a ograniczenie jak było tak jest a wiadomo kto będzie przeciwny ich zniesieniu? oczywiście policja bo gdzie wtedy będą kontrolować kierowców?
A tak na marginesie -dlaczego zniknęły piesze patrole z miasta? co kijanke naprawili i jest czym jeździć a wielu ludziom sie to podobało jak były piesze patrole policji.
Ktoś chyba bierze wielkie pieniądze za ustawianie znaków.
Oznakowanie dróg pewnie bardzo ważne jest.
Problem w tym, żeby było ono jakieś sensowne.
Na przykład przy wjeździe do Zakopanego tuż za białą tablicą oznaczającą teren zabudowany widnieje 'ograniczenie prędkości' do 70 km/godz.
Jadąc z Mszany Dolnej w kierunku Niedźwiedzia mijamy znak miejscowości Podobin postawiony przy drodze po obydwu stronach zarośniętej piękną zielenią. Przy tym znaku ograniczenie prędkości do 40 km/godz. Wśród takiej zieleni jedziemy sobie czterdziestką przez ok. pół kilometra. Dalej droga z chodnikiem, bez niebezpiecznych zakrętów i dobra widoczność. Po przejechaniu 'czterdziestką' około 3 kilometrów mamy znak miejscowości
Niedźwiedź. Tutaj możemy sobie już pozwolić na 'pięćdziesiątkę'.
A właśnie tutaj: niebezpieczne zakręty, skrzyżowania, podjazdy.
Niechże by ktoś rozsądnie temu problemowi się przyjrzał.
po co nam przezywane line jak prawie całą drogę ok 80% mogę jechać max 50km/h bo obszary zabudowane w szczerym polu
nie dało by sie tam zrobić obszaru zabudowanego od mostu przy orlenie na krakowskiej i tak dalej i tak dalej