Nie ma terminów na szczepienia przeciwko COVID-19, problemy z dodzwonieniem się do ośrodków zdrowia

22.01.2021 12:02:00 PAN 17 10393

Rządowe kanały informacyjne zachęcają do rejestrowania się na szczepienia przeciwko COVID-19 wszystkie osoby powyżej 70. roku życia. Szczepienia mają ruszyć 25 stycznia. Tymczasem, wydolność ośrodków zdrowia to 30 dawek tygodniowo, więc wszystkie terminy do końca marca są już zajęte, a możliwość rejestrowania na kolejne miesiące została... zablokowana.

Od 15 stycznia rozpoczęło się rejestrowanie osób na szczepienia przeciwko COVID-19 dla osób, które skończyły 80 lat, dziś natomiast uruchomiono możliwość rejestrowania się na konkretne terminy dla osób powyżej 70. roku życia. Według rządowych serwisów, takich jak pacjent.gov.pl, szczepienia dla tej grupy wiekowej mają rozpocząć się 25 stycznia. 

Okazuje się jednak, że w ośrodkach zdrowia na Limanowszczyźnie, które zostały wyznaczone jako punkty szczepień, miejsca albo się skończyły, albo zostało ich kilka. 

- Panuje chaos i dezinformacja. Mam już 70 lat, więc chciałem zarejestrować się na szczepienie, ale w swoim ośrodku zdrowia usłyszałem jedynie, że miejsca nie ma, a pytania o terminy powinienem kierować do ministerstwa – mówi nam jeden z mieszkańców Limanowszczyzny. 

By wyjaśnić sprawę, skontaktowaliśmy się z lek. Lesławem Szotem, prowadzącym przychodnię przy ul. Piłsudskiego w Limanowej. Jak się dowiedzieliśmy, pacjenci w wieku 80+, którzy powinni być szczepieni w pierwszej kolejności, w przypadku jego przychodni zajmują już cały marzec – czyli wszystkie dostępne terminy. 

- W tej chwili starcza nam szczepionki na 30 dawek tygodniowo. Gdy dawki zaczną się dublować – dla pacjentów pierwszorazowych i tych, którzy będą otrzymywać dawkę przypominającą – za około miesiąc dojdziemy do 60 szczepień na tydzień, jednak realnie nadal będziemy szczepić 30 nowych osób. Można sobie wyobrazić jak to wygląda, że jeśli przychodni podlega kilka tysięcy pacjentów - mamy już zapełnione listy do końca marca. A dalsze zapisy są niemożliwe, gdyż jest to odgórnie zablokowane. Jedyne, co jako ośrodek możemy zrobić, to prowadzić listę oczekujących. Zapisujemy więc pacjentów na kwiecień, ale bez konkretnych terminów. Takiej listy kolejkowej nie możemy też wydłużać w nieskończoność – tłumaczy nasz rozmówca. 

Udało nam się dowiedzieć, że w niektórych ośrodkach zdrowia wyznaczonych jako punkty szczepień zostały ostatnie wolne terminy. Do większości POZ-tów jednak nie da się dodzwonić. 

W praktyce oznacza to, że pacjenci między 70. a 80. rokiem życia są zdezorientowani. W dodatku, do wielu przychodni trudno jest się dodzwonić, co tylko potęguje ich frustrację. Takim osobom pozostaje jedynie zgłoszenie chęci zaszczepienia np. przez rządową infolinię, które nie jest równoznaczne z zarejestrowaniem się.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in