Na szybki remont nie ma co liczyć, powodem ubiegłoroczne protesty części mieszkańców
Limanowa. Mieszkańcy os. Zygmunta Augusta w Limanowej proszą o remont osiedlowych dróg, których nie ujęto w projekcie realizowanej przez miasto przebudowy osiedla. Wacław Zoń odpowiada jednak, że z powodu ich wcześniejszych protestów na remont nie mogą prędko liczyć.
Może Cię zaciekawić
Czołowe zderzenie na DK 28. Cztery osoby trafiły do szpitala
Do zdarzenia doszło wczoraj (20 czerwca) po godzinie 20:00 na ul. Zakopiańskiej w Mszanie Dolnej, będącej częścią drogi krajowej nr 28. Doszło...
Czytaj więcej21 czerwca to pierwszy dzień lata, ale był taki rok, w którym lato nie nadeszło
W XXI wieku najczęściej mówi się o anomaliach klimatycznych związanych z ocieplaniem klimatu. Często nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że...
Czytaj więcejDrugi stopień zagrożenia: ulewy do 55 mm, wiatr do 100 km/h i alert hydrologiczny
Nawałnice uderzą z potężną siłą. Wiatr nawet do 100 km/h! IMGW wydał dla powiatu limanowskiego i całej Małopolski ostrzeżenie drugi...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcejSport
Poznaliśmy drugi zespół z awansem do Klasy B
Uran już wcześniej zapewnił sobie awans do Klasy A. Grupa barażowa (zaliczone punkty z fazy ligowej): DOBRZANKA DOBRA - URAN ŁUKOWICA 1:1 (0...
Czytaj więcejPorażka, która daje nadzieje
Relacja na podstawie informacji Orkana Niedźwiedź: Początek spotkania był wyrównany. Obie drużyny grały w szybkim tempie i starały się nar...
Czytaj więcejZawodnicy z całej Polski rywalizowali w rejonie Góry Kostrza. Patria stanęła na wysokości zadania.
Tegoroczna edycja odbywała się na wymagających terenach w rejonie Góry Kostrza. Program zawodów obejmował dwa biegi średniodystansowe, a zawo...
Czytaj więcejDwa tytuły mistrzów Polski dla limanowskich karateków
Podopieczni shihana Arkadiusza Sukiennika po raz kolejny potwierdzili, że należą do krajowej czołówki karate kyokushin. Na matach rywalizowali ...
Czytaj więcejPozostałe
Stracił widoczność i prosił o pomoc. PKBWL o kulisach katastrofy
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych prowadzi postępowanie w sprawie katastrofy śmigłowca na zboczach góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspo...
Czytaj więcejTory na stacji (ZDJĘCIA)
Na zdjęciach z drona widać aktualny stan robót prowadzonych na stacji Limanowa, gdzie powstają dwa perony połączone przejściem podziemnych oraz...
Czytaj więcejKoniec prac na drogach powiatowych
Zakończył się odbiór dwóch zadań drogowych, które zrealizowano w 2026 roku. Finansowanie obu przedsięwzięć zostało w całości pokryte ze ...
Czytaj więcejGdzie nie będzie prądu? Planowane wyłączenia w powiecie limanowskim (LISTA)
22 CZERWCA 2026 R. 08:00 - 16:00 w miejscowości Przyszowa, okolice sklepu spożywczego Delikatesy Centrum, cmentarza parafialnego. ...
Czytaj więcej- Czołowe zderzenie na DK 28. Cztery osoby trafiły do szpitala
- 21 czerwca to pierwszy dzień lata, ale był taki rok, w którym lato nie nadeszło
- Drugi stopień zagrożenia: ulewy do 55 mm, wiatr do 100 km/h i alert hydrologiczny
- Jest lepiej niż dobrze
- Stracił widoczność i prosił o pomoc. PKBWL o kulisach katastrofy
Komentarze (32)
Nie rozumiem też pojęcia, żę nie będzie żadnej drogi, to mieszkańcy płacą podatki także na utrzymanie i remonty dróg oraz na wynagrodzenie Pana Zoń, więc takie wypowiedzi i zachowania są lekceważące dla mieszkańców czyli Pana chlebodawców!
Tylko taka niestety jest Polska mentalność. Ludzie mają akcje społeczne w dupie, a jak co do czego przyjdzie to wielkie lamenty, wielkie problemy i zwalanie winy na innych...
Było zebranie? Było! Mało ludzi przyszło? Mało! To teraz pretensje mogą mieć tylko i wyłącznie do siebie, że się tematem nie zainteresowali. Sami zawalili. Budżet już został uchwalony a kasa miasta to nie studnia bez dna. Może w przyszłym roku znajdą się złotówki.
To raczej nie jest kwestia złej woli rządzących. Zrozumcie wreszcie, że pieniędzy nie da się dodrukować a na wszystko nie wystarczy...
Natomiast dziecko może się obrazić jak ktoś mu zabierze koparkę (po czesku 'rypadlo').
Przepraszam @Arwen, że przeceniłem Twoją inteligencję. Starałem się wierzyć, że zrozumiesz analogię mojego hipotetycznego pytania do zaistniałej sytuacji i myślałem, że znasz zasady demokracji.
@Antymon: Też nie zrozumiałeś.
Ps. Dałem Ci plusa, zatem łącznie z tym, który sam sobie dałeś masz 100% więcej 'pozytywów'. :D
Przecież ty w niesławie Miasto Limanowa opuszczałeś.
@antymon: Zgadzam się w całej rozciągłości, że nie jest to hodowla 'boszków'. ;)
Pozwolę sobie również zwrócić uwagę, iż w żadnym z moich postów nie negowałem konieczności remontu WSZYSTKICH dróg na osiedlu, tylko skupiłem się na demokratycznych zasadach podejmowania decyzji, albowiem prawo nie może być przecież sprzeczne - raz decydują obecni będący większością przy mniejszej liczbie obecnych uprawnionych, a później mogą to zakwestionować inni, powołując się na... jakieś bliżej nieokreślone zapewnienia.
Dla każdego mieszkańca 'pępek świata' - jest to miejsce gdzie mieszka i chce mieć tam ładny widok, bezpiecznie i czuć się dobrze. Na największym Osiedlu w mieście tych mieszkańców jest największe skupisko, więc tym bardziej trzeba się z ich głosem liczyć, w takim skupisku ludzi - i musi być bezpiecznie, ładnie i ludzie muszą się dobrze czuć.
Z tym pewnie się każdy zgadza, więc przejdę dalej. ;-D
Nie wszystkim dogodzi, to rzecz jasna. Ale trzeba słuchać ludzi, rozmawiać. To nie jest łatwe, ponieważ: ilu ludzi tyle pomysłów. Mam to szczęście, że mam częsty i dobry kontakt właśnie z takim 'zwykłym' mieszkańcem Osiedla, z ludźmi którzy zgłaszają swoje uwagi, gdy mają - pewne zastrzeżenia, spostrzeżenia i sugestie. Po to właśnie jest radny by ludzi słuchać, aby potem te ważne sprawy wnioskować.
Konsultacje...
Jeśli chodzi o Osiedle Zygmunta Augusta i omawiany temat... to przedstawiono nam w ciągu kilku miesięcy różne wersje projektów... cieszyłem się wraz z ludźmi, z którymi rozmawiałem, widząc plany, które obejmują nasze bloki, mówiłem o tym mieszkańcom, którzy tych planów nie widzieli.
Po spotkaniu /konsultacjach/ zgłaszałem wtedy jako radny, że tylko garstka protestuje i żeby się nie przejmować tymi głosami, bo wnet 'nie wyjedziemy autami z naszego Osiedla na ulicę Zygmunta Augusta' - głos rozsądku zabrzmiał w sali /bo tyle jest już u nas samochodów/
Wyraźnie było mówione, że na to spotkanie - na tzw. 'konsultacje' - mają przyjść tylko przedstawiciele wspólnot, a nie wszyscy. Więc uspokojeni ludzie nie poszli. Chociaż było wtedy na tym spotkaniu kilka bardzo rozsądnych głosów... zwłaszcza pana z 10 bloku, który mówił o coraz większym natężeniu ruchu na ul. Zygmunta Augusta i potrzebie alternatywnej drogi wyjazdowej z Osiedla, to jednak niestety było kilku, którzy ich zakrzyczeli. Przekonywałem, że ten pan ma jednak rację.
Rozmawiałem potem z wieloma ludźmi na Osiedlu by zorientować się jakie są opinie Mieszkańców. Oni wyraźnie mówili mi, zwłaszcza z dalszych bloków, ażeby nie słuchać tych co tak najwięcej krzyczą, lecz i nawet niektórzy co pierwotnie byli przeciwni, zmieniali zdanie po rozmowie ze mną i z innymi z osiedla. Widziałem wtedy, że znaczna część popiera ten /pierwotny/ projekt. Zgłaszałem o tym fakcie wielokrotnie Panom Burmistrzom, żeby robić to co było zaplanowane pierwotnie.
Wiem, że ta garstka, która była przeciw, bardzo ostro atakowała Burmistrzów. Dlatego, zabrakło kolejnych konsultacji, na które mogliby przyjść wszyscy chętni mieszkańcy i się wypowiedzieć - do końca nie wiadomo było jaki w końcu przejdzie projekt, bo nikt nie potrafił w Urzędzie Miasta wskazać który... w obiegu było kilka wersji tych projektów... i przeszedł niestety ten najbardziej 'okrojony', o czym dowiedziałem się po fakcie, z adnotacją, że: powodu protestów mieszkańców tak się stało.
Żeby było jasne, nie mam do nikogo żalu, tak się stało i tego nie wróci.
Ludzie z dalszych bloków ZA mają prawo być oburzeni, bo zgłaszali swoją dezaprobatę wobec przeciwnych głosów tych, którzy poszli na konsultacje jako ich przedstawiciele. Tak jak wtedy, jak i teraz, składam wnioski, o które Mieszkańcy Osiedla mnie proszą.
NA KONIEC:
Cieszę się bardzo z tych całościowych robót, nie tylko u nas, ale i w całym mieście... byłbym niewdzięcznikiem gdybym tylko składał wnioski, a nie dziękował. Mamy naprawdę dobrych gospodarzy w Urzędzie Miasta i chwała za to, bo jest za co DZIĘKOWAĆ.
Warto tylko podkreślić jeden fakt na koniec, by reszta ludzi zrozumiała o co chodzi... wśród 'pokrzywdzonych' bloków /ostatnich trzech/ nie było nikogo kto by protestował, a z mojego bloku tylko jedna osoba protestowała /potem zmieniła zdanie/. I to jest właśnie, dla tych Mieszkańców - tych dalszych bloków - najbardziej frustrujące, bo oni przecież NIE PROTESTOWALI.
Tyle w temacie.
Pana wywody mijają się z prawdą. Trochę więcej pokory względem swojego postępowania: 'lecz i nawet niektórzy co pierwotnie byli przeciwni, zmieniali zdanie po rozmowie ze mną i z innymi z osiedla. ' Można się uśmiać. Przed wyborami jeszcze się Pan pokazywał, teraz nie. Jak to wytłumaczyć?
Z kim Pan rozmawiał, bo na pewno nie z tymi co krzyczeli z Pana bloku. Ich trzeba było przekonać. A swoja droga jaką jedna osoba, która była przeciwna ma siłę przebicia?
Jeżeli UM nie mógł się zdecydować na którąś na wersje projektu, podobno było ich kilka, to jak można było konsultować to z ludźmi z osiedla? Gdzie sens takich wypowiedzi. No ale mamy takie stwierdzenia jakich radnych. Wielka szkoda.
Pozdrawiam