16°   dziś 18°   jutro
Poniedziałek, 14 września Roksana, Bernard, Cyprian, Mona

MON: z Bałtyku wyłowiono prawdopodobnie rosyjski dron; Tusk zwołał odprawę ws. bezpieczeństwa granic

Opublikowano  Zaktualizowano 
0 98

W poniedziałek wojsko podjęło z morza w woj. zachodniopomorskim drona. Według wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, coraz więcej wskazuje, iż był to wojskowy bezzałogowiec z Rosji. W związku z eskalacją premier Donald Tusk zwołał spotkanie z rządem i wojskiem ws. bezpieczeństwa granic.

Do znalezienia w Bałtyku drona doszło dzień po rosyjskich atakach dronowych w zachodniej Ukrainie, w bezpośredniej bliskości polskiej granicy.

O zlokalizowaniu przez wojsko i służby hydrograficzne w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie) i podjęciu drona z morza Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek po południu. Dodał wówczas, że wstępne oględziny wskazują, iż jest to bezzałogowiec wojskowy z Rosji. Jak mówił, dron najprawdopodobniej został utracony przez Rosję podczas prób manewrów nad Morzem Bałtyckim.

W mediach społecznościowych szybko zaczęły się pojawiać fałszywe zdjęcia drona m.in. wygenerowane przez AI. Z tego powodu Kosiniak-Kamysz zamieścił później na X prawdziwe zdjęcie statku. Dodał wówczas, że „coraz więcej danych wskazuje, iż Rosjanie prawdopodobnie utracili nowy model drona typu Gerbera”. Jak później mówił szef MON w TVN24, wszystko wskazuje na to, że znaleziony dron nie był związany z działaniami określonymi na konkretny cel, bo - jak dodał - dron miał bardziej cechy zwiadowcze niż bojowe.

Zobacz również:

Kmdr por. rez. Maksymilian Dura mówił PAP, że rozpowszechnienie spreparowanego obrazu doprowadziło do dezinformacji i zamieszania w przestrzeni publicznej.

W związku z eskalacją działań Rosji w ostatnich dniach premier Donald Tusk zwołał w poniedziałek spotkanie z szefami: MON - Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, MSZ - Radosławem Sikorskim, MSWiA - Marcinem Kierwińskim, MF - Andrzejem Domańskim oraz ministrem-koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, a także dowódcami Wojska Polskiego oraz służb mundurowych. Jak przekazał, rozmowy dotyczyły kolejnych działań na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa polskich granic.

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski powiedział po spotkaniu, że na rosyjską eskalację, jaką był np. niedzielny ostrzał pociągu na terenie Ukrainy przy polskiej granicy, Polska będzie miała „nieprowokującą, ale poważną odpowiedź, która wzmocni bezpieczeństwo”.

Premier wskazywał jeszcze w niedzielę, że współpraca przy przejściach granicznych „niestety będzie musiała mieć specjalny charakter, podejrzewam, przez najbliższe miesiące”. „Nie tylko na wypadek ataku, ale przecież nie możemy przewidzieć każdego ataku” - zaznaczył. Szef rządu akcentował, że współpraca między celnikami, policjantami, strażą graniczną, wojskiem „musi w sposób maksymalny po pierwsze usprawnić ruch, tak żeby nie było zatorów, bo one mogą być niebezpiecznym z naszego punktu widzenia celem ataków”.

Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz potwierdził w poniedziałek w rozmowie z PAP, że na miejscu znalezienia drona nad Bałtykiem były m.in. policja, żandarmeria, straż oraz odpowiednie służby związane z tego rodzaju zdarzeniami.

Wieczorem zastępca komendanta Żandarmerii Wojskowej w Ustce mjr Tomasz Dawidowicz przekazał, że identyfikacja obiektu będzie możliwa dopiero po całościowym jego sprawdzeniu. Dodał, że do zbadania drona przystąpią teraz wyspecjalizowane jednostki wojskowe, m.in. chemicy, pirotechnicy, prokurator oraz technicy kryminalistyki Żandarmerii Wojskowej. Obecnie teren zabezpieczony jest przez policję.

W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.

W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. (PAP)

Dodaj limanowa.in do swoich ulubionych źródeł w Google

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"MON: z Bałtyku wyłowiono prawdopodobnie rosyjski dron; Tusk zwołał odprawę ws. bezpieczeństwa granic"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in