Piątek, 23 sierpnia
Róża, Apolinary, Filip, Miła

Mimo bólu i cierpienia uśmiecha się. Mały Mikołaj potrzebuje pomocy!

15.03.2019 06:05:00 PAN 1 10267

Trwa internetowa zbiórka pieniędzy na dalsze leczenie i rehabilitację trzymiesięcznego Mikołaja z Wilkowiska, który urodził się z wadą rozwojową układu nerwowego, przepukliną oponową okolicy potylicznej "Sucha" oraz wodogłowiem nadnamiotowym z objawami nadciśnienia śródczaszkowego.

- Od lekarza ginekologa w 19. tygodniu ciąży usłyszeliśmy że ciąża jest zagrożona, że dziecko może umrzeć w łonie żony, że po urodzeniu może nie przeżyć tygodnia, że życie matki może być zagrożone oraz że jest wierzący i chodzi do kościoła, ale na naszym miejscu usunąłby ciąże - wylicza tata Mikołaja, 31-letni Wojciech. - Informacje te spadły na nas jak grom z jasnego nieba. Trauma jaką przeżyliśmy, a w szczególności moja żona, jest nie do opisania. Ale nie daliśmy za wygraną i decyzja była, tylko jedna: „Co ma być to będzie. Nie nam decydować o życiu, a tym bardziej, jeżeli chodzi o życie naszego dziecka".

Mikołaj przyszedł na świat w grudniu ubiegłego roku, jako trzecie dziecko w rodzinie. Ma dwóch braci: 4-letniego Jasia i 5-letniego Franusia. Niestety, domem niemowlaka i jego mamy jest obecnie Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu.

- Pomimo bólu i cierpienia jakie znosi poprzez ciągłe nakłuwanie oraz operacje, które przeszedł już 3 w swoim trzymiesięcznym życiu, a czekają go kolejne, uśmiecha się! Walczy, a my walczymy z Mikołajem! Nasze wspólne spotkania rodzinne, czy też niedzielne spacery ograniczają się do sal i korytarzy szpitalnych. Ale wierzymy, że już wkrótce będziemy już wszyscy razem w domu, tym prawdziwym - podkreśla ojciec Mikołaja.

Potrzebne są jednak pieniądze na dalsze leczenie, rehabilitację oraz specjalną i szczególną opiekę, której wymaga Mikołaj. - Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę, ale również za każde wsparcie duchowe i dobre słowo, z którym już się spotkaliśmy ze strony bliskich i znajomych - zaznaczają rodzice.

Zbiórka środków prowadzona jest za pośrednictwem internetowego serwisu Zrzutka.pl. Można tam przeczytać poruszające słowa taty Mikołaja: - Jako dziecko uległem wypadkowi. W wieku 2 lat, zabawka, która powinna być dla dziecka żeby sprawiała mu radość, mi wyrządziła krzywdę, ograniczając mnie w jakimś stopniu na całe życie. Długie miesiące mama spędziła ze mną w Szpitalu Dziecięcym w Krakowie na Prokocimiu. W późniejszych latach rodzice poświęcali swój cenny czas na wizyty ze mną u lekarzy specjalistów czy w szpitalach, co nie było łatwe, ponieważ mam rodzeństwo, z których każde było dla nich ważne. Pomimo mojego wypadku i opieki, której potrzebowałem, nie zostawili mnie. To co mnie spotkało, jest dla mnie ważną lekcją życia, bardzo ważną. Dodaje mi motywacji do działania i walki z przeciwnościami. Wartości te staram się i będę przekazywał swoim dzieciom. Od tego czasu minęło już prawie 30 lat, jestem i żyję! Co najważniejsze, mam wspaniałą rodzinę.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in