Niedziela, 19 września
January, Konstancja, Teodor, Leopold

Między telefonem do służb a dotarciem ratowników do pacjenta minęło ponad pół godziny

21.04.2021 14:50:00 PAN 16 15003

Podłopień. Pomiędzy telefonem bliskich a dotarciem ratowników do nieprzytomnego pacjenta minęły 32 minuty. Udało nam się ustalić dokładny przebieg interwencji służb w sprawie 56-letniego mężczyzny, który w minioną środę zmarł w Podłopieniu. Jak informowaliśmy, ratownicy mieli problemy z dotarciem do pacjenta z powodu warunków drogowych.

Z naszych ustaleń wynikało, że mężczyznę bliscy chcieli we własnym zakresie zawieźć do szpitala w Szczyrzycu, gdzie wcześniej miał być hospitalizowany, a następnie wypisany do domu. 

Zgłoszenie zostało odebrane przez operatora numerów alarmowych o godzinie 9:18:02. Po zebraniu danych dotyczących miejscowości oraz samego zdarzenia operator o godz. 9:19:49 przekazał je do dyspozytorni medycznej w Tarnowie, gdzie rozmowa była kontynuowana z dyspozytorem medycznym. Zgłaszający poinformował o tym, że pomoc potrzebna jest osobie nieprzytomnej, u której nie stwierdził oddechu. Przy wsparciu telefonicznym dyspozytora zgłaszający rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.

Równolegle zadysponowano najbliższy zespół ratownictwa medycznego z podstacji pogotowia znajdującej się w miejscowości Wilkowisko. Karetka (pojazd z napędem na cztery koła) wyjechała o 9:25. W trakcie dojazdu załoga zgłosiła brak możliwości dojazdu ze względu na trudne warunki atmosferyczne - droga była zaśnieżona i śliska). 

Wobec tego, dyspozytor skontaktował się ze stanowiskiem kierowania PSP w Limanowej, informując o potrzebie wsparcia w zakresie transportu zespołu do miejsca zdarzenia. Strażacy zostali zadysponowani o godzinie 9:40. Pomoc została udzielona w postaci samochodu terenowego z jednostki OSP w Tymbarku. O godzinie 9:47 zespół ratunkowy przesiadł się wraz ze sprzętem i dotarł do miejsca zgłoszenia o godzinie 9:50. Rozpoczęto działania reanimacyjne, które nie przyniosły jednak spodziewanego efektu. System odnotował czas zakończenia wyjazdu – była to godzina 11:00. 

Od telefonu bliskich mężczyzny na numer alarmowy do momentu dotarcia ratowników do pacjenta upłynęło zatem 32 minuty, zaś od momentu wyjazdu karetki z podstacji – 25 minut. Przepisy określają, że maksymalny czas dotarcia zespołu ratownictwa medycznego do pacjenta poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców nie może być dłuższy, niż 20 minut. 

- Wykorzystano zatem wszelkie możliwe i dostępne siły i środki, aby udzielić pomocy, włączając w działania także jednostki współpracujące z system ratownictwa medycznego. Niestety – mimo zaangażowania i współpracy służb – nie udało się uratować osoby, której dotyczyło zgłoszenie – odpowiada na nasze pytania zespół prasowy Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. 

(Fot.: OSP Tymbark)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in