Czwartek, 13 maja
Gloria, Gerwazy, Robert, Serwacy, Agnieszka, Magdalena

Martwy pies w reklamówce na chodniku. W internecie zawrzało, policja wyjaśnia

14.04.2021 05:20:00 PAN 26 16552

Limanowa. W miniony piątek około godz. 23:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Limanowej odebrał zgłoszenie dotyczące znalezienia martwego psa. Sprawę opisała internautka za pośrednictwem profilu Spotted: Limanowa na Facebooku. Kobieta na rogu Rynku i ul. Kościuszki w Limanowej zauważyła na chodniku reklamówkę, a w niej ciało psa.

- Wezwałam patrol policji ponieważ żadna opieka weterynaryjna z okolicy nie odbierała telefonu. Policja nie przyjechała. W centrali powiedziano żeby czekać na miejscu, czekałam ponad 40 min i patrol ani nie przejechał obok. Pies był ewidentnie porzucony w reklamówce, krew się mu lała z okolic pyszczka... Serce się kraje i brak słów. Człowiek chce pomóc, ale nie ma odpowiednich służb... Pies już się nie ruszał, był martwy – relacjonowała w mediach społecznościowych. 

Sprawa bardzo zbulwersowała internautów, wiele osób wyrażała się w dosadny sposób. Wśród wielu komentarzy pojawił się też wpis osoby, która podała się za świadka całego zdarzenia – z relacji wynika, że pies został potrącony przez samochód, a postronny przechodzeń zabrał martwe zwierzę z jezdni za pomocą reklamówki. 

Z prośbą o wyjaśnienia zwróciliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Limanowej. Rzecznik policji, asp. Jolanta Batko, powiedziała nam że patrol po przybyciu we wskazane miejsce nie ujawnił martwego zwierzęcia. 

- Z uwagi na charakter zdarzenia przeprowadzono szereg czynności, w wyniku których ustalono, że nie doszło do znęcania się nad zwierzęciem. W sprawie prowadzone będą czynności wyjaśniające z art. 77 kodeksu wykroczeń, to jest niezachowania ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia – informuje asp. Jolanta Batko z limanowskiej policji. 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dzięki nagraniom z miejskiego monitoringu udało się ustalić, że pies od godzin popołudniowych błąkał się po Rynku i okolicy, nie został więc porzucony w reklamówce, jak sugerowała internautka. 

Policjanci przybyli na miejsce około dwie godziny od zgłoszenia. Przedstawicielka komendy wyjaśniła w rozmowie z nami to opóźnienie. 

- Patrol policji na miejsce interwencji dotarł około godz. 01:00 w nocy ponieważ w tym czasie został zadysponowany do dwóch pilnych interwencji domowych, które dotyczyły zagrożenia życia i zdrowia ludzkiego – powiedziała nam asp. Jolanta Batko. 

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in