Kładki nie było i nie będzie z powodu formalności
Wczoraj w potoku Starowiejskim znaleziono zwłoki 70-latka, który upadł przechodząc na drugi brzeg prowizoryczną przeprawą obok zamkniętego mostu. Dziś mieszkańcy zastanawiają się, czy tej tragedii można było uniknąć przez zbudowanie kładki. Władze miasta twierdzą, ze formalności z tym związane trwałyby dłużej, niż sam remont i nie widzą takiej potrzeby.
Jak już informowaliśmy, wczoraj rano w rejonie koryta potoku Starowiejskiego, przepływającego pomiędzy ulicami Józefa Marka i Władysława Sikorskiego w Limanowej, znaleziono ciało mężczyzny. 70-latek ostatni raz widziany był wieczorem poprzedniego dnia, do wypadku doszło więc najprawdopodobniej w nocy.
Zwłoki zostały zabezpieczone do badań sekcyjnych, które wskażą przyczynę zgonu. Policjanci pracujący na miejscu tragicznego zdarzenia wstępnie wykluczyli, by do śmierci tego człowieka mogły przyczynić się osoby trzecie. Wszystko wskazuje na to, że mieszkaniec Limanowej przechodząc na drugi brzeg potknął się i upadł do wody.
Sprawa budzi kontrowersje, ponieważ do zdarzenia doszło nieopodal remontowanego obecnie mostu w ciągu ul. Grunwaldzkiej, którzy został zamknięty na kilka miesięcy. Okoliczni mieszkańcy by dostać się do centrum, są zmuszeni iść ul. Bronisława Czecha i korzystać z mostu zlokalizowanego naprzeciw budynku Limanowskiego Domu Kultury. Wielu z nich, nie chcąc nadkładać drogi, wybiera skrót przez koryto potoku, w którym ułożono betonowe kostki, tak by możliwe było przejście suchą nogą.
Zobacz również:
Ogień na poddaszu, trwa akcja straży
Pracowita sobota ratowników TOPR; dziesięć interwencji, cztery z użyciem śmigłowca
Dziś pojawiają się pytania, czy do tragedii doszłoby gdyby władze miasta zlecając remont zadbały o wyznaczenie tymczasowej, bezpiecznej przeprawy dla pieszych. Tamtejszy radny Mieczysław Sukiennik powiedział nam, że problem zgłaszał podczas sesji i na posiedzeniach komisji Rady Miasta. W odpowiedzi miał usłyszeć, że na kładkę nie ma pieniędzy.
Burmistrz Władysław Bieda w rozmowie z nami stwierdza natomiast, że samorząd nie widział i nadal nie widzi takiej potrzeby.
- Przejście które ktoś sobie tam zrobił, od remontowanego mostu nie jest w dużo mniejszej odległości, niż most naprzeciw Limanowskiego Domu Kultury - zwraca uwagę Władysław Bieda.
Burmistrz miasta uważa też, że formalności związane ze zbudowaniem tymczasowej przeprawy byłyby bardzo długotrwałe – być może, nie udałoby się ich załatwić przed zakończeniem robót.
- To nie jest tak, że kładkę, nawet prowizoryczną, można zrobić na „pstryknięcie palcem”. Takie budowle muszą mieć projekt, pozwolenie budowlane, zgodę Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie. Ten cały formalny proces potrwałby pewnie tak długo, jak długu będzie wyłączony z ruchu remontowany most - przypuszcza. - Dlatego na dzień dzisiejszy nie przewidujemy podjęcia próby robienia jakiegoś zastępczego przejścia dla pieszych - dodaje.
Prace związane z remontem mostu mają potrwać do końca listopada.
Może Cię zaciekawić
Dlaczego marki rezygnują z nadmiaru? Minimalizm w opakowaniach jako świadomy wybór projektowy
Minimalizm nie oznacza pustego pudełka Oszczędny projekt nie polega na usunięciu wszystkiego, co można usunąć. Opakowanie nadal musi chronić p...
Czytaj więcejDajwór – wyjątkowy adres w sercu krakowskiego Kazimierza
Plac Bawół – miejsce z historią i charakterem Plac Bawół i ulica Dajwór to przestrzeń głęboko wpisana w historię krakowskiego Kazimierza....
Czytaj więcejGdzie się ukryć? Weszło w życie rozporządzenie sankcjonujące oznaczenie na punktach schronienia
W aplikacji gdziesieukryc.pl zaznaczono w całym kraju ponad 86 tys. punktów schronienia na wypadek wystąpienia sytuacji nagłego zagrożenia, w tym...
Czytaj więcejBurmistrz sugeruje powiązania komitetu. Jest reakcja
W wywiadzie udzielonym w miniony poniedziałek Jolanta Juszkiewicz stwierdziła, że wieści o złożeniu wniosku dotyczącego referendum w sprawie je...
Czytaj więcejSport
Niedosyt po występie w Centralnej Lidze
Limanowianie dwukrotnie obejmowali prowadzenie. W 11. minucie na listę strzelców wpisał się Tarnawski, a pięć minut po przerwie drugą bramkę...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z trzema medalami mistrzostw Europy. Mieszkanka Kłodnego z kompletem krążków
Zwolińska rozpoczęła rywalizację od zwycięstwa w konkurencji K1, sięgając po złoty medal. Kolejny krążek zdobyła w sobotę w kayak crossi...
Czytaj więcejZ powołaniem do piłkarskiej reprezentacji Polski U-15. Historyczne wydarzenie dla limanowskiej piłki.
Kocoń jest podopieczną trenera Adriana Mrózka. Od lat jest również powoływana do reprezentacji Małopolski, a jej kolejnym krokiem w piłkars...
Czytaj więcejMLJ U17: Limanovia odwróciła losy meczu. Krakowska drużyna pokonana.
Garbarnia objęła prowadzenie w pierwszej połowie. Limanovia odpowiedziała w 32. minucie, gdy do siatki trafił Pachut. Do przerwy był remis 1:1...
Czytaj więcejPozostałe
Wahadło na rok
Od 6 października w Podłopieniu zmieni się czasowa organizacja ruchu na terenie budowy odcinka C1, w ciągu drogi powiatowej nr 1632K. Zmiana wynik...
Czytaj więcejSzósta edycja "Regionalnych Smaków" zakończona
W piątek (25 września) na rynku w Limanowej zakończyła się szósta edycja wakacyjnej akcji kulinarnej "Regionalne Smaki Powiatu Limanowskiego". C...
Czytaj więcej"Nieobyczajne zachowanie" przed młodą kobietą na przystanku
W poniedziałek (28 września), przed godz. 8:00 w miejscowości Stara Wieś w gminie Limanowa na przystanku autobusowym doszło do zdarzeni...
Czytaj więcejGrzybiarze czekają na prawdziwki
Grzybiarze wciąż muszą uzbroić się w cierpliwość. Nadleśnictwo Limanowa poinformowało w mediach społecznościowych, że w lasach na terenie ...
Czytaj więcej-
Dlaczego marki rezygnują z nadmiaru? Minimalizm w opakowaniach jako świadomy wybór projektowy
-
Dajwór – wyjątkowy adres w sercu krakowskiego Kazimierza
-
Gdzie się ukryć? Weszło w życie rozporządzenie sankcjonujące oznaczenie na punktach schronienia
- Burmistrz sugeruje powiązania komitetu. Jest reakcja
- Wahadło na rok



Komentarze (22)
Poszedł chłop 'na skróty' i nieszczęśliwie zginął - na własne życzenie. Gdyby owa przeprawa była wykonana i wyznaczona przez UM można by mieć pretensje. Przeprawa jest zrobiona 'na dziko' zatem pretensje można mieć do korzystającego o głupotę i nieuwagę, do pecha, do wielkiego manitou, matki natury, ale na pewno nie do Pana Burmistrza. Bezpieczne przejście znajduje się dokładnie 350 m wzdłuż chodnika od remontowanego mostu - jak stamtąd ktoś spadnie miejcie pretensje do UM :)
Jest parę możliwości przejścia i przejazdu w pobliskich miejscach sam przechodzę i przejeżdżam bez problemu bo muszę z nich korzystać , więc nie pleć bzdur.
Tobie akurat w Krakowie ta przeprawa jest potrzebna jak psu buda.
Ogarnij się i przestań ściemniać emigrancie ;)
Skoro jest to wiadomo, ze kusi. Pojda dorosli pojda dzieci.
Prowizoryczny most na okres remontu kosztuje czas i pieniadze, bo przeciez nielegalnie nie mozna, bez biurokracji, bez zbednego calowania reki, ale ktos poukladal kamienie betonowe i to juz legalne, tylko dlatego, ze miasto nie maczalo w tym palcow,
wiec gdzie jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie teraz???