Incydent w obiekcie Termy Gorce – na klienta spadł fragment sufitu
Poręba Wielka. W obiekcie Termy Gorce doszło do oderwania się fragmentu sufitu, który spadł na głowę jednego z klientów. Na miejsce wezwano służby, jednak zdarzenie nie wymagało interwencji strażaków ani zespołu ratownictwa medycznego.
W dniu 9 lutego, podczas pobytu z rodziną w obiekcie, doszło do poważnego incydentu – zawalił się fragment sufitu i spadł bezpośrednio na moją głowę z wysokości około 3–4 metrów – napisał użytkownik w serwisie Google.
Według jego opisu był to element płyty gipsowo-kartonowej o wymiarach 100 × 50 cm. Po uderzeniu – jak relacjonuje – „zdołałem ustać na nogach, choć byłem zdezorientowany”.
Udałem się do recepcji, prosząc o wezwanie pomocy, jednak obsługa powiadomiła jedynie właścicieli obiektu. Byłem zmuszony samodzielnie zadzwonić pod numer 112 – relacjonuje klient.
Z informacji Komendy Powiatowej PSP w Limanowej wynika, że zgłoszenie wpłynęło o godzinie 14:48.
Zobacz również:
Samochodem po Maroku: Trasa, koszty i praktyczne porady na niezapomniany road trip
Odeszli w ostatnich dniach…
Doszło do odpadnięcia płyty gipsowo-kartonowej z sufitu z wysokości ok. 4 m na głowę osoby zgłaszającej zdarzenie. Przed przybyciem strażaków osoba zgłaszająca odwołała zadysponowane pogotowie ratunkowe ze względu na brak obrażeń – informuje limanowska PSP.
Strażacy nie podjęli działań, a zarządca obiektu został zobowiązany do” zabezpieczenia miejsca zdarzenia i zapewnienia bezpiecznego użytkowania”.
Klient twierdzi jednak, że obsługa obiektu zareagowała "agresją i kpinami":
Najbardziej szokujące było jednak zachowanie właścicieli i personelu – zamiast zainteresowania moim stanem zdrowia spotkałem się z agresją i pretensjami o wezwanie służb. Pracownicy wręcz kpiąco komentowali sytuację, całkowicie ignorując fakt, że doszło do zagrożenia zdrowia i życia - relacjonuje swoją perspektywę.
W swojej opinii zaznaczył również, że „obiekt nie tylko nie zapewnia odpowiedniego bezpieczeństwa, ale też bagatelizuje poważne incydenty”.
Obiekt odniósł się do sprawy w odpowiedzi opublikowanej w serwisie Google, podkreślając, że doszło do oderwania fragmentu sufitu, jednak zdaniem Term Gorce sytuacja została wyolbrzymiona.
Faktem jest, że doszło do oderwania się niewielkiego fragmentu płyty regipsowej. Pomimo tego że spadł jedynie niewielki jej fragment, jest to sytuacja, która nie powinna mieć miejsca i za to przepraszamy – napisano w oświadczeniu.
Przedstawiciele obiektu twierdzą, że klient mógł samodzielnie zdecydować o wezwaniu karetki, ale tego nie zrobił.
Podejmujący interwencję ratownik nie stwierdził żadnych obrażeń, a to Pan osobiście odmówił wezwania karetki. Mimo to zdecydował się Pan na zgłoszenie incydentu do straży pożarnej, która po przybyciu i przeprowadzeniu kontroli uznała interwencję za bezzasadną – czytamy w odpowiedzi administracji obiektu.
Właściciele Term Gorce twierdzą również, że klient już w swojej opinii z góry odrzucił jakiekolwiek wyjaśnienia obiektu:
Zaskakuje nas również Pańska postawa wobec naszej odpowiedzi – już w swojej opinii uprzedził Pan, że jakiekolwiek sprostowanie z naszej strony uzna Pan za próbę „wybielania się” - wskazano.
Właściciele obiektu podkreślili, że działali zgodnie z procedurami i zapewnili poszkodowanemu należytą opiekę.
Nie zmienia to jednak faktu, że działaliśmy zgodnie z obowiązującymi procedurami, kierując się przede wszystkim bezpieczeństwem naszych gości – podsumowali.
Klient w swojej opinii wyraził wątpliwości, czy zarządcy obiektu zdają sobie sprawę z powagi sytuacji.
Może się to wydawać absurdalne, ale po niezwykle nieprzyjemnym spotkaniu z właścicielami obiektu nie mam wątpliwości, że będą próbowali przedstawić sytuację w taki sposób, jakbym to ja był winny – napisał.
Jednak fakty mówią same za siebie – to na mnie spadł fragment sufitu, to ja musiałem wezwać pomoc, a zamiast troski spotkałem się z agresją i lekceważeniem. Żadne manipulacje nie zmienią rzeczywistości ani nie umniejszą skali zaniedbań, do których doszło – dodał.
Na koniec klient wspomniał o dodatkowym incydencie związanym z pozostawionymi na terenie obiektu klapkami.
Straciłem klapki, które pozostały na basenie. Odmówiono mi możliwości ponownego wejścia na obiekt, a w obliczu całej sytuacji nie miałem ani siły, ani ochoty na dalsze konfrontacje – zaznaczył.
Może Cię zaciekawić
Policja bada okoliczności śmierci traktorzysty
Limanowska policja prowadzi czynności mające ustalić przyczyny i okoliczności wypadku, w którym zginął 64-letni mieszkaniec powiatu limanowskie...
Czytaj więcejZnęcał się i groził śmiercią byłej żonie. 61-latek w areszcie
We wtorek (27 października) policjanci interweniowali w Mszanie Dolnej w związku ze zgłoszeniem dotyczącym przemocy wobec kobiety. Jeszcze te...
Czytaj więcejZestaw startowy – bezpieczne klocki magnetyczne na początek przygody
Klocki dla dzieci – parametry techniczne i atesty gwarantujące bezpieczeństwo Najważniejszym aspektem podczas kompletowania zabawek dla najmłod...
Czytaj więcejMiasto ma nowe ulice Stara Kolonia, Ansyka, a nawet „Beeglerzy”? Przynajmniej na mapie magistratu
Urząd Miasta Limanowa poinformował wczoraj (28 października) o wprowadzeniu czasowej organizacji ruchu. Do komunikatu dołączono grafikę prz...
Czytaj więcejSport
Świetny sezon kolarki urodzonej w Limanowej. Druga na świecie.
Liderka rankingu zdobyła 9330 punktów. Trzecie miejsce zajęła Hiszpanka Paula Blasi z dorobkiem 5201 punktów. W pierwszej setce zestawienia zn...
Czytaj więcejPowołania dla zawodniczek AP Mam Talent i Słomki
Do kadry Małopolski U-15 powołano dwie piłkarki AP Mam Talent Limanowa: Zofię Kołodziej i Julię Lizak. Zgrupowanie odbędzie się w dniach 7...
Czytaj więcejUdane zakończenie sezonu: dwa dni rywalizacji i 14 krążków
Pierwszego dnia w Górze Kalwarii odbył się bieg sprinterski. Złote medale wywalczyli Weronika Dygas i Beniamin Bałaziński. Srebro zdobyli Rob...
Czytaj więcejWisła Kraków podjęła decyzję w sprawie wychowanka MUKS Halny Kamienica
22-letni obrońca jest wychowankiem MUKS Halny Kamienica. W poprzednich sezonach grywał w podstawowym składzie Białej Gwiazdy na boiskach I ligi...
Czytaj więcejPozostałe
Wyrok biskupa. Kuria nie zgadza się z sądem i zapowiada apelację
Kuria Diecezjalna przyjmuje do wiadomości ogłoszony dziś nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowie, w którym biskup Andrzej Jeż został uzn...
Czytaj więcejBp Andrzej Jeż winny niepowiadomienia organów ścigania - wyrok nieprawomocny
Decyzję sąd ogłosił w czwartek po trwającym osiem miesięcy procesie. Prokuratura, która oskarżyła hierarchę o niepowiadomienie organów śc...
Czytaj więcejJednak światła zamiast ronda
W Urzędzie Miasta Mszana Dolna wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla planowanej inwestycji polegające...
Czytaj więcejDziś sesja Rady Gminy
Transmisja na żywo - od godziny 11:00 Porządek obrad: Otwarcie sesji i stwierdzenie prawomocności obrad. Przedstawienie porządku obrad....
Czytaj więcej-
Policja bada okoliczności śmierci traktorzysty
-
Znęcał się i groził śmiercią byłej żonie. 61-latek w areszcie
-
Zestaw startowy – bezpieczne klocki magnetyczne na początek przygody
- Miasto ma nowe ulice Stara Kolonia, Ansyka, a nawet „Beeglerzy”? Przynajmniej na mapie magistratu
- Wyrok biskupa. Kuria nie zgadza się z sądem i zapowiada apelację



Komentarze (14)
Wypadek moze sie zdarzyc, wazne czy obsluga obiektu potrafi sie zachowac w sytuacji. To zmienia obraz.
Ot, kwantowa natura rzeczywistości – w zależności od obserwatora, obiekt jednocześnie się sypie i świetnie prosperuje. A klient? To taka cząstka elementarna: czasem faluje, czasem się zderza, a czasem wydaje się istnieć w dwóch stanach jednocześnie – zadowolony i oburzony, w zależności od tego, do kogo akurat pisze.
Zastanawiam się, czy w tej samej rzeczywistości, w której fragment regipsu miał masę i przyciąganie grawitacyjne, istnieje też relacja przyczynowo-skutkowa? Bo jeśli na kogoś „spada sufit”, ale odmawia on pomocy medycznej, a straż pożarna nie widzi problemu – to może po prostu czas uznać, że nie każde wydarzenie jest dowodem na globalny spisek złowrogich Term przeciwko ludzkości.
Czy może strażacy uzyskali uprawnienia nadzoru budowlanego i mogą decydować że sufit spadający ludziom na głowy to jest normalna i nie wymagające reakcji sytuacja?