Poniedziałek, 29 listopada
Błażej, Saturnin, Fryderyk, Margerita

Grzegorz Biedroń: małopolska PO w dość dużych 'turbulencjach'

18.11.2014 07:03:53 top 21 9984

Wstępne wyniki niedzielnych wyborów samorządowych wskazują na dotkliwą porażkę małopolskiej Platformy Obywatelskiej i rządząca partia najprawdopodobniej straci władzę w sejmiku. Kto ją przejmie? - dziś Prawo i Sprawiedliwość zamierza podjąć rozmowy na temat ewentualnej koalicji, choć partia najchętniej rządziłaby samodzielnie. Do tego potrzebuje 20 mandatów.

Na temat nieoficjalnych wyników niedzielnych wyborów samorządowych rozmawialiśmy z Grzegorzem Biedroniem, dotychczasowym przewodniczącym klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w sejmiku wojewódzkim. Jego zdaniem, rezultat głosowania mieszkańców Małopolski można określić jako porażkę Platformy Obywatelskiej, niespodzianką zaś należy nazwać wynik Polskiego Stronnictwa Ludowego.
- Za wcześnie by mówić o możliwych koalicjach, bo serwery PKW przestały pracować i nie wiemy, iloma mandatami dysponujemy. Trudno przesądzać, czy będziemy rządzić samodzielnie, czy stworzymy koalicję czy też nie będzie szans na jej tworzenie. Niespodzianką tych wyborów, wynikającą z ordynacji wyborczej i sposobie liczenia głosów, jest dobry wynik Polskiego Stronnictwa Ludowego. W skali województwa te wybory to na pewno wielka porażka Platformy Obywatelskiej, a my odbieramy to w ten sposób że nasz program i nasza wizja rozwoju Małopolski wygrała z tą wizją, jaką prezentuje marszałek i Platforma Obywatelska - ocenia Biedroń.
Prawo i Sprawiedliwość jest skłonne zawiązać koalicję z „ludowcami”, choć najchętniej rządziłoby samodzielnie. By mieć taką możliwość, w wyborach musiałoby zdobyć 20 mandatów w sejmiku województwa. Niewykluczone jednak, że to połączone głosy PO i PSL będą stanowić większość – wtedy utrzymanie koalicji, która dotąd rządziła małopolskim samorządem, odbyłoby się kosztem olbrzymich ustępstw ze strony Platformy.
- Jesteśmy otwarci na rozmowy koalicyjne z PSL, choć liczę że będziemy mogli rządzić samodzielnie. Sądzę natomiast, że jeżeli listy PSL i PO miały większość, to kosztem olbrzymich ustępstw Platforma będzie chciała tę koalicję utrzymać. Wtedy będzie to dla PO równia pochyła, dlatego że stracą wielu swoich radnych, będą musieli odstąpić stanowiska w Zarządzie Województwa swoim kolegom z PSL i siła jej działania na terenie województwa będzie słabła. W połączeniu z wynikami wyborów w Krakowie, gdzie kandydat Prawa i Sprawiedliwości miał lepszy wynik od kandydata Platformy Obywatelskiej, oznacza konieczność zmiany wojewódzkich władz tej partii, czyli wejście małopolskiej PO w dość duże „turbulencje” - komentuje Grzegorz Biedroń. - Oczywiście nas, jako Prawo i Sprawiedliwość, taka sytuacja i problemy Platformy Obywatelskiej nie martwią. Natomiast nasz program zyskał poparcie największej części społeczeństwa Małopolski ,również na terenie powiatu limanowskiego i nowosądeckiego, to chcielibyśmy mieć szansę zrealizowania tego programu wyborczego, ale dopóki nie będzie tych ostatecznych wyników trudno mówić o przyszłości - zastrzega.
Dziś nowi radni wojewódzcy PiS oraz władze małopolskich struktur partii będą pracować nad strategią negocjacji, zaplanowane są także rozmowy z ewentualnymi koalicjantami.
- Mamy zaplanowane spotkania i rozmowy, gdy będą znane już wyniki wyborów nowo wybrani radni z PiS wspólnie z liderami naszej partii w Małopolsce będą wypracowywać taktykę negocjacyjną i myśleć o ewentualnym koalicjancie - zapowiada. - Jeśli będziemy mieć większość, to oczywiście poradzimy sobie bez koalicjanta, natomiast PSL poprzez marszałka Wojciecha Kozaka deklarowało już, że nie będzie jakąś twardą opozycją i jest gotowe do współpracy z nami, gdybyśmy uzyskali większość.
Skład sejmiku wojewódzkiego i obsada stanowisk w zarządzie powinny wyklarować się w najbliższych dniach.
udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in