21°   dziś 19°   jutro
Czwartek, 04 czerwca Franciszek, Karol, Kwiryna, Helga

Gorąca debata o pieniądzach. Wójt ma maksimum, radni - połowę

Opublikowano  Zaktualizowano 
4 7619

Laskowa. Radni gminy Laskowa podjęli uchwały o wzroście diet oraz wynagrodzenia wójta. Zmiany wejdą w życie 1 kwietnia. Decyzja zapadła niejednogłośnie - radni opozycji wskazywali na różnice między przyznaniem włodarzowi maksymalnego ustawowego uposażenia, a poziomem diet radnych i zarobkami mieszkańców.

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Laskowa podjęto trzy uchwały, wprowadzające nowe, wyższe stawki diet sołtysów i radnych oraz uposażenia wójta. Wszystkie wprowadzone zmiany będą obowiązywać od 1 kwietnia. Na mocy podjętych uchwał, diety sołtysów wzrosną o 100 zł. Podobnie diety radnych zostały podniesione o 100 zł. Z kolei wynagrodzenie wójta gminy Laskowa na podstawie nowego rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych, zostało podniesione o 1 600 zł brutto. Uchwała w sprawie pensji Piotra Stacha została przyjęta 11 głosami za, przy 4 głosach przeciw.

Pod koniec obrad wójt podziękował radnym za podwyżkę. 

Na pewno będzie mnie to bardziej mobilizowało do pracy, żeby też zabiegać o jakieś środki zewnętrzne, na ile to będzie możliwe. Będę się starał, aby jak najwięcej tych środków można było do naszej gminy sprowadzić - zadeklarował Piotr Stach.

Do słów wójta odniósł się radny Czesław Zelek, który zauważył, że pensja wójta to maksimum wynikające z ustawy, a propozycja wysokości diet radnych została przedstawiona przez włodarza i stanowi połowę maksymalnej kwoty. 

Wie pan, jaka jest maksymalna możliwa stawka dla radnych? 2320 zł. Więc, jeżeli byśmy tak działali, jak to mówią, zgodnie z zasadami, to powinno być obniżenie, nie podniesienie pensji wójta i pozostawienie radnym na tym poziomie. Tak byłoby sprawiedliwie. Ja nie chcę kasy. Zawsze byłem przeciwny podwyżkom, bo interesuje mnie samorząd, interesuje mnie wiele rzeczy na tym terenie. Jak się to ma, pani przewodnicząca, maksymalna stawka dla wójta, owszem, a w uchwale, która dotyczy rannych, trzeba było napisać, czy to 40, 50, 70 czy 80 procent. Nie zależy mi na tym, ale pokazałem wam jak to wszystko funkcjonuje w naszej gminie - mówił radny Zelek.

Przewodnicząca Rady Gminy dopytywała o powody krytyki. 

Pan wójt naprawdę się stara, żeby były pieniądze ściągnięte, żeby na terenie gminy były inwestycje. Jakie ma pan zarzuty? Co pan wójt źle zrobił, że nie należy mu się ta podwyżka? - pytała podczas sesji.
Ja nie mówię, że pan wójt źle coś zrobił ani że dobrze robi. Pan wójt pracuje i i po prostu należy się mu pensja. Ale trzeba patrzeć według mieszkańców: według zarobków i emerytur ludzi tutaj. Trzeba patrzeć z tego punktu widzenia, nie? To nie jest miasto, że tam te wypłaty są już blisko pensji burmistrzów. O to mi tylko chodzi. A druga rzecz, to ja pani tylko przytoczyłem, że między wójtem a radnymi jest taka przepaść. Wójt ma maksymalną stawkę, a jak ma się to do radnych? Mi wystarczy to co jest, nawet mi nie trzeba. Po prostu. Pracuję dla ludzi, a nie pracuję dla siebie, żeby zarobić. Nie przyszedłem tu zarabiać - odpowiedział radny Czesław Zelek.

Wójt Piotr Stach przypomniał sytuację sprzed dwóch lat, czyli poprzednią podwyżkę diet radnych. 

Pamiętacie państwo, jak prawie już dwa lata temu, kiedy były podwyższane te stawki, jeżeli chodzi o radnych, można było składać propozycję, żeby jednak te maksymalne stawki wprowadzić. Myślę, że to może jest jakiś wniosek pana radnego, żeby w następnym budżecie uwzględnić te maksymalne stawki. Jeżeli chodzi o podwyżki czy dla radnych, czy państwa sołtysów, patrzyliśmy mniej więcej jak to wygląda na terenie innych samorządów. Bodajże jest jeden taki samorząd, gdzie mają praktycznie te maksymalne stawki - wyjaśnił wójt.

To nie jest mój wniosek, tylko pytam, jak się to ma, a nie, że ja wnioskuję o to, żeby radnym podwyższać do tego stopnia - protestował radny Zelek.

W dalszej części dyskusji wyjaśniono, że diety radnych z dotychczasowego poziomu wzrosły o 9%, natomiast pensja wójta została podniesiona o 8%. Po tych słowach do kwestii proporcjonalności odniósł się radny Marcin Dudek. 

Myślę, że radnemu Czesławowi Zelkowi chodziło o tę właśnie proporcjonalność. Skoro uważamy, że wójt robi wszystko na 100%, czyli radny robi na 50%, bo bo taką mamy też stawkę. To jest pierwsza sprawa. Chodzi też o proporcjonalność mieszkańców. Bierzemy stawki mieszkańców do 15 tysięcy, a nasza gmina ma niespełna 8 tysięcy. Czyli to, licząc tak na szybko, jest około 60% tej właśnie stawki. Więc tak właśnie wygląda nasza proporcjonalność. Uważam, że byłoby dobrze, aby mieszkańcy o tym wiedzieli. Wójt dostał podwyżki 1600 zł brutto. Kwota brutto, którą będzie dostawał na niższym progu podatkowym za miesiąc, to 21 070 zł. Tak to wygląda gwoli wyjaśnienia mieszkańcom. A dieta zwykłego radnego, niebędącego przewodniczącym komisji bądź wiceprzewodniczącym, to będzie 1150 zł, a maksymalna stawka to jest 2320. A wójt ma 21 070 zł brutto na niższym progu podatkowym - poinformował radny Dudek.

Inne stanowisko przedstawił radny Józef Kołodziej. 

Otóż trzeba również wiedzieć, że zaangażowanie radnych jest różne, no jedni są bardziej aktywni, drudzy są mniej aktywni. Ale nie o to chodzi. Uważam, że dieta radnego jest po to, żeby po prostu zweryfikować koszty przede wszystkim czasu poświęconego w czasie pracy, bo część z nas pracuje, a wiadomo, że wtedy w pracy nie jest płatne. Więc nie jest to jakiś zarobek, tylko zadośćuczynienie za to, że poświęcamy czas tutaj na sesjach czy na komisjach, czy na innych jeszcze zadaniach, wyjazdach i po prostu tracimy przez to część dochodów z pracy. Myślę, że kwota, która jest w tej chwili zatwierdzona, jest adekwatna do tego, żeby radny nie musiał tracić pieniędzy czy w inny sposób jakoś ich odzyskiwać. Jest wystarczająca jest do tego, żeby pokryć te straty, które ponosimy. Natomiast jeżeli chodzi o pana wójta, no to jest to jego praca, zakres obowiązków i sposób wykonywania tych obowiązków nie powinien budzić jakichś zastrzeżeń. Uważam, że podwyżka jest jak najbardziej adekwatna do obowiązków, jakie wójt wykonuje - stwierdził Józef Kołodziej.

Przewodnicząca Rady dodała:  

Kwota netto wynagrodzenia wójta po tych podwyżkach, to będzie miesięcznie jakieś 14 600 zł, a jeżeli pan wójt wejdzie wyższy próg podatkowy, to będzie gdzieś 11 000 zł na rękę, wydaje mi się, że to nie jest jakaś wygórowana stawka wynagrodzenia.

Po sesji opozycyjny klub radnych opublikował oświadczenie dotyczące przebiegu obrad, w którym m.in. stwierdzili:

Podczas dyskusji pojawiły się również sugestie, jakoby radni z Klubu „Nasza Gmina” sprzeciwiali się podwyżce diet radnych dlatego, że uznają ją za zbyt niską, gdzie jasno mówimy, iż taka interpretacja jest nieprawdziwa. Radni zwrócili jedynie uwagę na dysproporcję pomiędzy maksymalnym wynagrodzeniem wójta, a dietami radnych. Zgodnie z przepisami maksymalna dieta radnego (niepełniącego funkcji przewodniczącego) może wynosić 2.322,31 zł, co stanowi około 50% maksymalnej kwoty, natomiast wynagrodzenie wójta w gminie Laskowa zostało ustalone na poziomie maksymalnym dopuszczonym przez ustawę (100%). Wskazanie tej różnicy nie miało na celu postulowania podwyższenia diet radnych, lecz zwrócenie uwagi, że w obecnej sytuacji nie ma potrzeby ustalania wynagrodzenia wójta na najwyższym możliwym poziomie” - podano w komunikacie klubu „Nasza Gmina”.

Komentarze (4)

wesołyautobus
2026-04-03 08:30:16
0 1
Panie Radny Kołodzieju, pojawia się kilka pytań, które – myślę – warto doprecyzować.
Czy w Pana przypadku udział w sesjach, komisjach i wyjazdach faktycznie wiąże się z utratą częsci wynagrodzenia w pracy zawodowej? Czy ten czas jest u Pana niepłatny, czy może rozliczany w inny sposób?
Warto też wyjaśnić kwestie diet – czy wszyscy radni otrzymują je w tej samej wysokości, czy jednak funkcje takie jak wiceprzewodniczący lub przewodniczący komisji oznaczają wyższe świadczenia?
Odpowiedz
PR1
2026-04-03 08:50:25
1 0
21000tyś !!! "Te pieniądze im się po prostu należą" Jak to powiedziała Sołtysowa Pani Premier Beata Szydło...
amozebytak
2026-04-03 11:03:33
0 0
Pisze sie 21 tys.
Odpowiedz
julianjulian
2026-04-03 11:09:37
0 0
Oprócz podstawowej stawki wynagrodzenia Pana Wójta, wszystkie wyjazdy służbowe i delegacje są rozliczane osobno – czyli zwrot kosztów za podróż, dieta, nocleg, ewentualnie kilometrówka za samochód prywatny. W praktyce oznacza to, że miesięczne zarobki wójta mogą być sporo wyższe niż sama pensja, zwłaszcza jeśli dużo podróżuje i uczestniczy w spotkaniach poza urzędem.
To trochę jak bonus “w terenie”: pensja jest stała, ale delegacje mogą podnieść rzeczywisty dochód, choć formalnie są to tylko zwroty kosztów. W niektórych gminach wójtowie faktycznie mogą dorobić nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie dzięki aktywnej pracy terenowej. :/
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Gorąca debata o pieniądzach. Wójt ma maksimum, radni - połowę"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na kontakt@limanowa.in