Czwartek, 01 października
Danuta, Remigiusz, Teresa, Igor, Helojza

Dzwonił po pomoc, a dostał wyrok

09.10.2013 05:50:02 top 37 19747

23 czerwca na drodze w Dobrej został uszkodzony samochód Pana Andrzeja. Z jego relacji wynika, że inny użytkownik drogi zatrzymał się i skopał jego auto, wybijając szybę. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone z powodu braku wystarczających dowodów przestępstwa. Ten sam materiał wystarczył jednak, by pana Andrzeja skazać za szereg wykroczeń.

23 czerwca ok. godz. 13:00 na drodze krajowej nr 28 w Dobrej doszło do sprzeczki pomiędzy dwoma kierowcami. Jej efektem było uszkodzenie jednego z samochodów.

- Jechałem samochodem od strony Mszany Dolnej w kierunku Limanowej. Za mną jechał vw sharan. Zauważyłem go w lusterku, gdyż kilkakrotnie próbował mnie wyprzedzić. W końcu wyprzedził mnie na zakręcie, na podwójnej ciągłej linii, w okolicach przystanku. Po przejechaniu jakichś 70 metrów samochód ten zatrzymał się, blokując ruch na drodze - mówi właściciel uszkodzonego mercedesa pan Andrzej.- Zatrzymałem się, nie wysiadając z samochodu. Kierowca vw sharana wysiadł ze swojego auta, zaczął nas wyzywać i kopać samochód. W pewnym momencie mocnym kopnięciem mężczyzna wybił szybę w aucie.

Z relacji pana Andrzeja wynika, że po dokonaniu zniszczenia samochodu mężczyzna odjechał do swojego domu. Trzech pasażerów mercedesa ruszyło za nim, wzywając w tym samym czasie policję.

- Po czasie przyjechała policja z Tymbarku, przedstawiliśmy całe zdarzenie: ja, mój brat i kolega, wszyscy trzej podróżowaliśmy tym samochodem. Następnie policjanci poszli do domu tego mężczyzny, wrócili po 15 minutach i powiedzieli, że tamten pan przedstawia zupełnie inną wersję zdarzeń - mówi mężczyzna.- Żeby wyjaśnić sprawę pojechałem za policją na komisariat w Tymbarku.

Według poszkodowanego, po przyjeździe na komisariat dyżurny przyjmujący zgłoszenie zaczął przeszukiwać internetowe serwisy aukcyjne - miał go przekonywać, że najtańszą szybę do samochodu może kupić już za 60 złotych.

Następnie tymbarscy policjanci dokonali oględzin samochodu i spisali zeznania mężczyzny. Wątpliwość pana Andrzeja wzbudziło to, że policjanci nie przeprowadzili u obu uczestników zajścia badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Gdy zapytał o to funkcjonariuszy, miał usłyszeć że do zdarzenia nie doszło na drodze, dlatego trzeźwość jego uczestników nie musi być sprawdzana.

Przesłuchano świadków zdarzenia, w tym dwóch pozostałych mężczyzn podróżujących w mercedesie. Według pana Andrzeja, po wysłuchaniu ich relacji policjant miał stwierdzić, że mężczyźni 'zmówili się, bo ich zeznania są podobne'. Zapowiedziano także konfrontację między stronami, do której jednak nigdy nie doszło.

Z prośbą o wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do Komendy Powiatowej Policji w Limanowej.

- Interweniującym policjantom przedstawiono dwie odmienne wersje zdarzenia, które to miało nastąpić nieco wcześniej na jednej z dróg miejscowości Dobra. Z informacji uzyskanych na miejscu ustalono, że kierujący pojazdami osobowymi na wspomnianej drodze wykonując niewłaściwe manewry podczas wyprzedzania utrudniali sobie ruch - opisuje sytuację limanowska policja. - W wyniku tego obaj po pokonaniu pewnego odcinka drogi zatrzymali się, a następnie wymieniali poglądy na temat prawidłowego sposobu jazdy. Podczas tej rozmowy miało dojść do ostrej wymiany zdań, wzajemnego oskarżania się i znieważania, a następnie w wyniku szamotaniny uszkodzone zostały elementy pojazdu.

Zdarzenie było przedmiotem dwóch odrębnych postępowań, dotyczących uszkodzenia mienia oraz wykroczeń drogowych. Pierwsze zostało umorzone, o czym poinformowany został Andrzej K.

- W oparciu o zebrany materiał dowodowy wydano postanowienie o umorzeniu dochodzenia, z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa, polegającego na umyślnym uszkodzeniu mienia - informuje KPP w Limanowej. - Postanowienie zostało następnie zatwierdzone przez prokuratora nadzorującego to postępowanie.

W związku z umorzeniem postępowania, właściciel uszkodzonego mercedesa złożył zażalenie.

Co ciekawe, równolegle prowadzono postępowanie dotyczące wykroczeń drogowych, jakich miał dopuścić się pan Andrzej. Do Sądu Rejonowego w Limanowej, przeciwko mężczyźnie, jako obwinionemu, skierowano wniosek o ukaranie za naruszenie przepisów ruchu drogowego oraz innych popełnienie innych wykroczeń, m. in. utrudnianie ruchu na drodze publicznej i używanie słów nieprzyzwoitych.

W ostatnich dniach pan Andrzej otrzymał kolejne pismo - wyrok nakazujący. Okazuje się, że w oparciu o ten sam materiał dowodowy mężczyzna został skazany na grzywnę w wysokości 1000 złotych, obciążono go także kosztami sądowymi.

Do tematu wkrótce powrócimy.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in