Dyskusja na sesji. Powodem Jeżowa Woda i protest
Kontrowersyjna inwestycja na Jeżowej Wodzie oraz internetowy protest wobec planów fundacji Wiesława Cholewy były przedmiotem dyskusji na ostatniej sesji Rady Gminy Limanowa.
Goszcząc na ostatniej sesji Rady Gminy Limanowa radny powiatu limanowskiego ze Starej Wsi, Stefan Hutek, zwrócił się do władz samorządu z prośbą o podjęcie działań w sprawie protestu przeciwko planowanej inwestycji na Jeżowej Wodzie, leżącej w granicach Siekierczyny.
Za pomysłem budowy kontrowersyjnego obiektu, nazywanego “schroniskiem turystycznym”, stoi krakowska fundacja IDEANOVA, której założycielem jest Wiesław Cholewa. To były deweloper, jeden z twórców Murapolu, w przeszłości notowany na liście stu najbogatszych Polaków.
Stefan Hutek chciał poinformować władze samorządu o proteście, który w internecie poparło około tysiąca osób.
To nie znaczy, że temu wykonawcy, temu inwestorowi należy przeszkadzać, bo ja też miałem okazję osobiście się spotkać z panem inwestorem, niestety został otoczony jakimś kloszem - nie będąc w tym środowisku, nie był świadomy też pewnych rzeczy. Warunki zabudowy zostały wydane w lipcu 2022 roku. Pan wójt twierdził, że nie ma protestów - no to protesty są. Prawie tysiąc osób podpisało protest. I teraz uważam, że panie wójcie, no trzeba było zacząć konsultację przed wydaniem warunków zabudowy. I tak należy zawsze postępować, jeżeli jest coś poważnego. To nie jest budynek jednorodzinny, to jest dość poważna inwestycja - powiedział Stefan Hutek.
Dalej wskazywał na ewentualne konsekwencje związane z ingerencją w grunt przy realizacji przedsięwzięcia oraz na możliwe problemy z zaopatrywaniem obiektu w wodę.
Tu nie chodzi o to, że dla mieszkańców każda inicjatywa, która uatrakcyjni teren, jest dobrą rzeczą, ale to musi po prostu być w zachowaniu dobra sąsiedztwa, żeby to nie tworzyło jakichś niepotrzebnych nieporozumień. No a tak jak mówię, tysiąc osób podpisało ten protest, a sprawa jest już praktycznie w mediach ogólnopolskich. Dlatego uważam, że należałoby na przyszłość najpierw prowadzić konsultacje społeczne ze sołtysami, z radami sołeckimi, zebraniem wiejskim, mieć szeroki obraz jakichś uwag, a później dopiero podejmować decyzję o wydaniu warunków zabudowy - sugerował Stefan Hutek.
Do jego słów odniósł się radny z tego terenu Marek Borucki.
Jestem mieszkańcem tej miejscowości, również w dobrym kontakcie z sołtysem. Do mnie ani jeden głos protestu nie dotarł. Do sołtysa również. Mamy informację w przeciągu ostatnich nawet dni, tygodni. Ani jeden mieszkaniec nie wyraził się na ten temat w sposób negatywny. Nie wiem, dlaczego do pana takie głosy docierają. Czy mieszkańcy osobiście do pana interweniowali, któryś z mieszkańców? Do mnie żadna informacja nie wpłynęła - zaznaczył.
Radny zapewnił także, że gmina dysponuje badaniami sporządzonymi 6 lat temu na potrzeby budowy wodociągu w jego miejscowości.
Mamy tam już odwiert próbny, który pokazuje, że jest tam woda, którą nawet możemy przyszłościowo wykorzystywać do wodociągu. Jeden z odwiertów również był proponowany na terenie omawianego inwestora, gdzie to też w jakiś sposób potwierdza, że tam wodę dysponuje. I nie chciałbym, żeby powstała narracja, że tam jest problem w tej okolicy z wodą - mówił.
Podczas sesji podnoszono, że protest, na który powoływał się radny Stefan Hutek, ma charakter powszechny, a swoje zdanie może wyrazić w nim każdy, niezależnie od miejsca zamieszkania.
Czyli to po prostu są ludzie, którzy mogą być nie wiadomo skąd, w ogóle nie z naszej miejscowości, tylko dla zabawy mogą zagłosować, “jesteśmy przeciw, żeby danej inwestycji nie było, bo na przykład nie lubimy pana inwestora” - zauważyła radna Iwona Wojak-Ćwik.
Ja wezmę do użytku królową nauk, czyli matematykę. Z tego, co pan Stefan mówi, wynika, że w okolicy tego budynku powinno być przynajmniej 250 czy 300 domów. I ci ludzie mogą składać, którzy mieszkają w okolicy, składać protest. A nie ludzie z Gdowa, z Nowego Sącza, z Katowic i tam nie wiadomo skąd jeszcze. “Przyszedłem, powiedziałem i poszedłem”. Trzeba się przygotować do wystąpienia dokładnie, bo inaczej to sianie iluzji jakichś, takich niedomówień, co nie jest właściwe na sesji - powiedział z kolei radny Adam Ryś.
Później do słów Stefana Hutka odniósł się wójt Jan Skrzekut.
Pan radny przyszedł zaimprowizować. Ja mogę spokojnie odwrócić sytuację. Dlaczego pan, zanim wypowiedział się tutaj u nas na łamach sesji, dlaczego pan nie zapytał radnego, dlaczego pan nie zapytał sołtysa? Takie fantasmagoria, jakie pan opowiada, to naprawdę nie przystoi pełnieniu funkcji radnego. Ja bym bardzo prosił, żeby zweryfikować swoją postawę. My, kiedy wydajemy warunki zabudowy, określamy obszar oddziaływania i są tam przecież też mieszkańcy. Czy ja się wyraziłem, że nie ma ogólnego protestu, o którym ja naprawdę nic nie wiem do tej pory? To pan mi dopiero wskazał, że jest jakaś strona, jest jakiś link. Przecież ja nie mam obowiązku śledzenia portali. Mógł pan wcześniej powiedzieć, pokazać, żebyśmy się tu też przygotowali, ale nie takie robienie wrzuty, że “mam zarzuty, to pójdę szybko do gminy na sesję i sobie wypowiem i może szybko wyjdę”, jak to pan zwyczajnie ma - zwrócił się do radnego wójt Jan Skrzekut.
Między innymi również dlatego chciałem zabrać wtedy głos, żeby nie wybrzmiało, że z tej sali również płyną słowa protestu. Wręcz przeciwnie, myślę, że mieszkańcy są za każdą inicjatywą, którą podejmuje się w kierunku rozwoju lokalnego i poprawy jakości życia. Ale zawsze trzeba pamiętać o tym, by te inicjatywy były realizowane w sposób transparentny i z uwzględnieniem opinii mieszkańców. Z tego, co widzę, pan radny miał zastrzeżenia co do sposobu komunikacji i informowania mieszkańców o planowanych inwestycjach. Ważne jest, byśmy słuchali siebie nawzajem i starali się zrozumieć, zamiast rzucać oskarżeniami. Tylko wtedy możemy znaleźć wspólny język i pracować dla dobra naszej społeczności - dodał Marek Borucki.
Przypomnijmy, że nowy budynek planowany przez krakowską fundację IDEANOVA na Jeżowej Wodzie (oficjalnie schronisko turystyczne) ma mieć 35 metrów wysokości i spełniać kryteria trzygwiazdkowego standardu. Ma być ponadto wyposażony m.in. tarasy widokowe, restaurację, salę konferencyjną i umożliwiać organizację imprez dla 120-150 osób. Wieża widokowa ma posiadać funkcję obserwatorium astronomicznego. Na budowę fundacja chce poszukać finansowania z publicznych pieniędzy. W konkursie na projekt obiektu zwyciężyła praca francuskiego architekta Antoine'a Hamona.
Inwestycja budzi spore kontrowersje nie tylko wśród lokalnej społeczności. Część osób popiera pomysł Wiesława Cholewy, widząc w tym szansę na rozwój turystyki, jednak większość głosów ma negatywny wydźwięk - w opinii mieszkańców, obiekt to tylko wstęp do znacznie bardziej zaawansowanej zabudowy dziewiczego miejsca. W internecie zorganizowano zbiórkę podpisów pod protestem w tej sprawie (LINK DO PETYCJI).

(Fot.: UG Limanowa)
Może Cię zaciekawić
21 czerwca to pierwszy dzień lata, ale był taki rok, w którym lato nie nadeszło
W XXI wieku najczęściej mówi się o anomaliach klimatycznych związanych z ocieplaniem klimatu. Często nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że...
Czytaj więcejDrugi stopień zagrożenia: ulewy do 55 mm, wiatr do 100 km/h i alert hydrologiczny
Nawałnice uderzą z potężną siłą. Wiatr nawet do 100 km/h! IMGW wydał dla powiatu limanowskiego i całej Małopolski ostrzeżenie drugi...
Czytaj więcejJest lepiej niż dobrze
W piątek była cudowna pogoda. Pierwszy dzień prawdziwego lata. Takiego, co to pozwala grzać kości, chodzić w krótkich spodenkach, jeść lody n...
Czytaj więcejStracił widoczność i prosił o pomoc. PKBWL o kulisach katastrofy
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych prowadzi postępowanie w sprawie katastrofy śmigłowca na zboczach góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspo...
Czytaj więcejSport
Porażka, która daje nadzieje
Relacja na podstawie informacji Orkana Niedźwiedź: Początek spotkania był wyrównany. Obie drużyny grały w szybkim tempie i starały się nar...
Czytaj więcejZawodnicy z całej Polski rywalizowali w rejonie Góry Kostrza. Patria stanęła na wysokości zadania.
Tegoroczna edycja odbywała się na wymagających terenach w rejonie Góry Kostrza. Program zawodów obejmował dwa biegi średniodystansowe, a zawo...
Czytaj więcejDwa tytuły mistrzów Polski dla limanowskich karateków
Podopieczni shihana Arkadiusza Sukiennika po raz kolejny potwierdzili, że należą do krajowej czołówki karate kyokushin. Na matach rywalizowali ...
Czytaj więcejWyjątkowe zakończenie sezonu Harnasia Tymbark. Wychowankowie wrócili do domu.
Klub podziękował zawodnikom, którzy mimo obowiązków zawodowych, nauki czy prowadzenia własnych firm regularnie angażowali się w treningi i m...
Czytaj więcejPozostałe
Tory na stacji (ZDJĘCIA)
Na zdjęciach z drona widać aktualny stan robót prowadzonych na stacji Limanowa, gdzie powstają dwa perony połączone przejściem podziemnych oraz...
Czytaj więcejKoniec prac na drogach powiatowych
Zakończył się odbiór dwóch zadań drogowych, które zrealizowano w 2026 roku. Finansowanie obu przedsięwzięć zostało w całości pokryte ze ...
Czytaj więcejGdzie nie będzie prądu? Planowane wyłączenia w powiecie limanowskim (LISTA)
22 CZERWCA 2026 R. 08:00 - 16:00 w miejscowości Przyszowa, okolice sklepu spożywczego Delikatesy Centrum, cmentarza parafialnego. ...
Czytaj więcejFirma przekazała cztery aparaty EKG
W ubiegły czwartek (11 czerwca) Szpital Powiatowy w Limanowej otrzymał cztery aparaty EKG. Urządzenia stanowią darowiznę, którą przekazali Kata...
Czytaj więcej
Komentarze (19)
II. Panie Borucki PROBLEM Z WODĄ jest przeogromny!!!! Mówi pan nieprawdę!!!!! Ludzie po wodę będą mogli do pana przychodzić jak pan takie kłamstwa mówi.
III. Pani Iwonko protest może być ogólnopolski i nawet musi! Ludzie musieli wpis potwierdzać. Dodatkowo Skrzekut niezgodnie z prawem wydał warunki zabudowy na budowę hotelu na Południowomałopolskim Obszarze Chronionego Krajobrazu.
Tak jak pisałam niedawno kiedy Sąd Administracyjny uchylił WZ którą wydali z rażącymi uchybieniami to cichcem, bez powiadomienia stron które , były w uchylonej WuZetce spreparowali nową, na pismo z odpowiednimi paragrafami odpisali, że gmina sama sobie ustala prawo !!!!!!!!!!!!!!!!
Było to kilka miesięcy temu.
Trzeba by po raz kolejny zapytać Wójtów i Geodezję jak to jest z nabyciem tej drogi na Kaninie.
Pomijając Gminę to jeszcze po drodze na tym nieszczęsnym skrawku ziemi koniecznie chciał łapę położyć perfidnie podstępny sąsiad ,notabene bardzo religijny
Serce sie " raduje" kiedy człowiek patrzy na tę pobożność.-pseudo