Czy ozdrowieńcy powinni się szczepić przeciw COVID-19?
Nierzadko zdarza się, że osoby, które przechorowały COVID-19 wykonują badania serologiczne, z których wynika, że mają dużo przeciwciał przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2. Na tej podstawie podejmują decyzję, aby się nie szczepić. Czy rzeczywiście takie osoby mogą się czuć bezpiecznie?
Odpowiedź na to pytanie nie jest niestety zero-jedynkowa. Dużo zależy bowiem od indywidualnego przypadku. Niemniej jednak medycy przekonują – na podstawie wyników obserwacji klinicznych oraz badań naukowych – że pomimo przechorowania COVID-19, co do zasady, zdecydowanie opłaca się przyjąć szczepionkę przeciw tej chorobie. Poniżej przedstawiamy istotne argumenty, które za tym przemawiają.
- Surowiczy poziom przeciwciał IgG mówi nam jedynie o jednym z elementów swoistej odpowiedzi immunologicznej, która może się wytworzyć w rezultacie zakażenia wirusem SARS-CoV-2 (tzw. odpowiedzi humoralnej – przyp. red.). Odrębną gałęzią odpowiedzi układu odporności, odgrywającą bardzo istotną rolę w ochronie przed progresją zakażeń wirusowych do stanów ciężkich, jest odpowiedź komórkowa. Opiera się ona o działanie limfocytów T pomocniczych i T cytotoksycznych. Na podstawie oceny stężenia przeciwciał IgG nie da się stwierdzić jak dobrze wykształciła się odpowiedź komórkowa – podkreśla dr hab. Piotr Rzymski, biolog medyczny z Zakładu Medycyny Środowiskowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.
Zatem, choć teoretycznie na podstawie dobrego wyniku testu serologicznego można podejrzewać, że z wysokim poziomem przeciwciał wiąże się również silnie pobudzona odpowiedź komórkowa organizmu, to jednak rzeczywistość może się okazać zupełnie inna.
- Niektóre badania wskazują, że choć poziom przeciwciał IgG u osób, które przeszły ciężki COVID-19 jest wysoki (wyższy niż u osób, które zakażenie przechodziły łagodnie bądź asymptomatycznie), to jednak odpowiedź komórkowa u takich osób bywa niestety upośledzona – ostrzega ekspert, wskazując jednocześnie, że wszystkie autoryzowane na terenie UE szczepionki przeciw COVID-19 pobudzają zarówno odpowiedź humoralną (związaną z wyprodukowanymi przeciwciałami), jak i komórkową.
Kolejny istotny argument za szczepieniem ozdrowieńców związany jest z pojawianiem się nowych wariantów koronawirusa.
- Wiele osób, które przechorowały COVID-19 przeszło zakażenie innym wariantem niż dominujący obecnie B.1.617.2 – znany jako delta. Tymczasem badania wskazują, że wariant ten potrafi lepiej przełamywać bariery układu odporności. Nie oznacza to, że osoby te są wysoce narażone na zakażenie czy ciężki przebieg COVID-19. Wyniki badań sugerują jednak, że wariantowi delta łatwiej jest pokonać barierę przeciwciał i zakazić komórki w celu replikacji. Niedawno opublikowane na łamach Science Advances badania wykazały, że osoby, które przeszły łagodny COVID-19 są bardziej narażone na reinfekcję nowymi wariantami SARS-CoV-2 niż osoby, które się zaszczepiły – zaznacza dr hab. Piotr Rzymski.
Ekspert ostrzega, że dzięki mutacjom występującym w wariancie delta koronawirusa do zakażenia nim wystarczy niższa dawka infekcyjna (liczba cząstek wirusa potrzebna, by doszło do zakażenia) niż w przypadku wcześniejszych wariantów, co przekłada się na wyższą transmisyjność tego wariantu.
- Zakażeni wariantem delta charakteryzują się też wyższym poziomem wiremii (liczbą cząstek wirusa w organizmie), co znacząco ułatwia dalsze jego rozprzestrzenianie. Według wstępnych danych Public Health England, ryzyko reinfekcji jest dla wariantu delta o 46 proc. wyższe w porównaniu z wariantem alfa (B.1.1.7, tzw. "brytyjskim"). Choć reinfekcje mogą mieć przebieg łagodny, to wyższy poziom wiremii, do wywoływania którego zdolny jest wariant delta, może przekładać się na większe ryzyko dalszego rozprzestrzenienia wirusa przez osobę przechodzącą ponownie infekcję – wyjaśnia ekspert.
Zatem, patrząc z tej perspektywy można stwierdzić, że szczepienia ozdrowieńców dają podwójną korzyść, gdyż nie tylko znacząco zwiększają stopień ich własnej ochrony, lecz również pozwalają dużo skuteczniej chronić przed zakażeniem inne osoby – przyczyniając się w ten sposób do ograniczenia ekspansji wirusa w środowisku i zmniejszania rozmiarów epidemii.
W tym kontekście warto od razu dodać, że stosowane obecnie w UE szczepionki przeciw COVID-19 (zarówno wektorowe, jak i mRNA) okazały się być wysoce skuteczne również wobec wariantu delta – zdecydowanie zmniejszają one ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia, hospitalizacji i śmierci z jego powodu – co potwierdza m.in. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia). Choć z badań i obserwacji wynika, że stopień ochrony jaki generują obecne szczepionki jest nieco niższy wobec wariantu delta niż w przypadku wariantu alfa, to jednak nie zmienia to faktu, że szczepionki ciągle pozostają najlepszą znaną bronią przeciw wirusowi SARS-CoV-2, a korzyści wynikające z ich stosowania nadal zdecydowanie przewyższają nad potencjalnym ryzykiem.
- Dla osób, które są ozdrowieńcami, otrzymanie szczepionki to kolejna ekspozycja na antygen w postaci białka S. Jest to zatem droga, by w bezpieczny sposób wzmocnić tzw. pamięć immunologiczną, czyli właściwość układu odpornościowego organizmu polegającą na szybszym, swoistym reagowaniu przy ponownym kontakcie z antygenem. Podanie szczepionki prowadzi nie tylko do umocnienia odpowiedzi humoralnej, jak i komórkowej, ale powinno również wydłużać czas trwania pamięci immunologicznej – wskazuje dr hab. Piotr Rzymski, dodając, że podanie szczepionki ozdrowieńcom stymuluje także proces "ewolucji przeciwciał", który zwiększa ich różnorodność oraz skuteczność.
Eksperci przekonują, że w praktyce szczepienie ozdrowieńców jest optymalną i bezpieczną drogą do tego, by "przeszkolić" limfocyty B w zakresie produkcji oraz selekcji nowych i usprawnionych przeciwciał, również takich, które mogą sobie poradzić z nowymi mutacjami koronawirusa.
- Systematycznie przybywa dowodów naukowych na to, że szczepienie po przechorowaniu COVID-19 generuje silniejszą i trwalszą odpowiedź układu immunologicznego, tzw. odpowiedź hybrydową, w porównaniu do ozdrowieńców, którzy się nie zaszczepili. Choć początkowo u ozdrowieńców mogą występować wysokie miana przeciwciał, to jednak z reguły szybko one u nich spadają, w przeciwieństwie do osób dodatkowo zaszczepionych – dodaje prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Niestety wyścig koronawirusa z ludzkością, w tym m.in. z naukowcami, cały czas trwa i raczej szybko się nie zakończy. I nie jest też wcale pewna nasza w nim zdecydowana wygrana. Oto bowiem eksperci (m.in. dr Anthony Fauci) już przewidują pojawienie się tak dalece zmutowanych wariantów tego patogenu, które będą całkowicie lub też w dużym stopniu odporne na działanie obecnych szczepionek. Jeśli więc naukowcy nie będą w stanie wtedy wytworzyć szybko kolejnych, ulepszonych wersji szczepionek, to pandemia może znowu zacząć narastać i wymknąć się nam spod kontroli.
Szansą na uniknięcie takiego scenariusza byłoby jak najszybsze zaszczepienie się 80-85 proc. populacji świata, co jednak chyba niestety – z różnych powodów – jest mało realne.
Choć szczepionki nie rozwiązują wszystkich problemów i mają swoje ograniczenia (przypomnijmy: także po szczepieniach z czasem spada poziom przeciwciał w surowicy), to jednak dowiedziono, że zdecydowanie ograniczają one ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19, związanej z tym hospitalizacji i przedwczesnej śmierci. I właśnie dlatego rządy kolejnych krajów na świecie (m.in. Izraela, USA) wprowadzają już lub rozważają zaoferowanie swoim obywatelom trzeciej, „przypominającej” dawki szczepionki (w przypadku preparatów dwudawkowych).
Warto pamiętać, że w medycynie 2+2 nie zawsze równa się 4. Czyli to, co sprawdza się w przypadku większości, nie zawsze musi się sprawdzić w przypadku każdej osoby. I to co sprawdza się teraz, niekoniecznie musi się sprawdzać za pół roku. W praktyce zatem ani szczepienia nie zapewniają wszystkim 100-procentowej ochrony przed COVID-19, ani też przechorowanie COVID-19 nie gwarantuje każdemu ozdrowieńcowi skutecznej i długotrwałej ochrony przed reinfekcją. Dlatego nawet pomimo zaszczepienia, a także po przechorowaniu COVID-19, warto mimo wszystko nadal zachowywać czujność i stosować zasady higieny spod znaku DDMW (dystans-dezynfekcja-maseczka-wietrzenie), zwłaszcza w sytuacjach, które wiążą się z podwyższonym ryzykiem zakażenia. Warto też, z myślą o wzmacnianiu swojej odporności, dbać o ogólną kondycję, m.in. prowadząc zdrowy tryb życia.
(Wiktor Szczepaniak, zdrowie.pap.pl)
Może Cię zaciekawić
Symulator drona z pieniędzy na kulturę
Jak już informowaliśmy, Urząd Miasta Limanowa rozstrzygnął otwarty konkurs ofert na wsparcie zadań publicznych, dzieląc 24 tys. zł z budżetu ...
Czytaj więcejDroga zamknięta do świąt. Utrudnienia już od wtorku
Od najbliższego wtorku (25 sierpnia) od godz. 8.00 w Wilkowisku w gminie Jodłownik zostanie wprowadzony I etap tymczasowej organizacji ruchu na...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach...
21 sierpnia 2026 r. śp. Jolanta Hołuj, 55 lat (Dobra) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerz...
Czytaj więcejStyl zakopiański w Gorcach i pamiątki po piewcy Podhala
Muzeum Biograficzne Władysława Orkana „Orkanówka” w Porębie Wielkiej mieści się w drewnianej willi wzniesionej w latach 1903–1906. Archite...
Czytaj więcejSport
Harnaś liderem z kompletem punktów. Piłkarski pogrom w Tymbarku.
HARNAŚ TYMBARK – CZARNI CZARNY DUNAJEC 8:0 (3:0) M. Sobczak 2,19, Kuziel 5, Hybel 69,72, J. Urbański 78, M. Kordeczka 84,85. HARNAŚ: ...
Czytaj więcejLimanovia nadal bez punktów. Transmisja w kanale MZPN
WOLANIA WOLA RZĘDZIŃSKA – LIMANOWA LIMANOWA 2:1 (2:1) 1:0 Cięciwa 8, 2:0 Adamski 32, 2:1 Wrona 45.W 89 minucie czerwoną kartkę otrzyma...
Czytaj więcejZacięty mecz i podział punktów w Słopnicach
Obie bramki padły w ostatnim kwadransie, najpierw na prowadzenie wyszła drużyna gości. Sokół rzucił się do zdecydowanych ataków, ale Tarno...
Czytaj więcejObcokrajowcy w kadrze KS Szyk. Jeden trafił do klubu prosto z Brazylii
21-letni Joseph Miguel Gonzalez (rocznik 2004) występuje na pozycji skrzydłowego. Do KS Szyk przeniósł się z Sokoła Słopnice, którego barwy...
Czytaj więcejPozostałe
Śladami projektu sprzed wieku
W ramach prowadzonych działań przebiega odbudowa drewnianego ogrodzenia wyznaczającego granice cmentarza. Formowane są mogiły, odtwarzany jest uk...
Czytaj więcejDarmowy test, który może uratować życie. Badania dla mężczyzn
Bezpłatne badania PSA Mężczyźni w wieku od 50 do 75 lat z terenu powiatu limanowskiego mogą skorzystać z bezpłatnego oznaczenia stężenia PSA...
Czytaj więcejNowa metoda na oddziale szpitala
Oddział ginekologiczno-położniczy Szpitala Powiatowego w Limanowej wprowadził nową metodę niefarmakologicznego łagodzenia bólu porodowego. TEN...
Czytaj więcejPogoda dla Limanowej: Spokojny początek tygodnia, upalny piątek i mocne załamanie
Do czwartku dużo słońca i przyjemne temperatury Przełom przedostatniego i ostatniego tygodnia wakacji rozpoczyna się w Limanowej spokojną, wy...
Czytaj więcej






Komentarze (14)
Wiem, w USA sami głupcy mieszkają i nie sluchaja co dr nauk medycznych daniell ma im do powiedzenia. Ile bierzesz za wizytę?.
Proszę o źródło z informacją że odpowiedzialność za zarejestrowaną szczepionkę bierze firma Pfizer.
Gdy zaczęły się dziać różne dziwne rzeczy z ludźmi, po zażyciu tego lekarstwa/szczepionki, sprawa się "rypła". I jak to amerykańskich filmach bywa, bez względu na to czy to jest film katastroficzny czy jakiś inny, muszą wygrać Amerykanie i sprawiedliwość. I tak było też w tym przypadku. Tak więc pamiętaj @Yaris, gdzie główną rolę grają pieniądze,tam nie ma żadnych sentymentów. Tam nie liczy się człowiek. Liczy się interes. I tak jest też przypadku szczepionek. Nawet tych amerykańskich, tam gdzie mieszkają sami mądrzy ludzie. Gdzie według ciebie, nie ma głupców.
https://www.google.com/search?q=pfizer+zarejestrowany+w+USA&rlz=1C1PRFC_enPL908PL917&oq=pfizer+zarejestrowany+w+USA&aqs=chrome..69i57.10106j1j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
Wiem, żadne z tych źródeł nie jest wiarygodne, bo dla was nic nie jest wiarygodne oprócz szarlatanów z YT.
Oczywiście, koncerny farmaceutyczne zainwestowały tyle w pandemię, że musi się inwestycja zwrócić.
Nawet po kilka razy dla pewności ;)
Chyba nie zrozumiałeś pytania, chodzi o ODPOWIEDZIALNOŚĆ za w pełni zarejestrowaną szczepionkę.
Proszę o źródło gdzie jest to wyraźnie zaznaczone że Pfizer odpowiada za skutki uboczne
Nie widzisz różnicy między szczepionkami które stosowane są od 50 lat a takimi od 1 roku.