Piątek, 28 stycznia
Agnieszka, Julian, Walery, Karol, Tomasz, Karina, Lesław

Co było powodem opóźnień?

28.06.2012 08:58:42 top 10 7369

Limanowa. W miniony weekend odbył się V i VI runda GSMP w Limanowej. Część zawodników negatywnie wypowiedziała się na temat organizacji imprezy. AMK odpowiada, iż opóźnienia nie były zależne od organizatora, gdyż na wypadki losowe nikt nie ma wpływu.

W sobotę miały odbywać się dwa podjazdy treningowe oraz dwa wyścigowe. Taki scenariusz przewidziano też na niedzielę. Harmonogram uległ jednak zmianom, gdyż w sobotę podjazdy ruszały z opóźnieniem, a drugi podjazd wyścigowy przerwano i przeniesiono na niedzielę. W konsekwencji w niedzielę rozegrano jeden trening, podjazd wyścigowy sobotni oraz jeden z dwóch planowanych  podjazdów wyścigowych niedzielnych. Negatywnie na temat organizacji wypowiadała się po zawodach część zawodników. AMK Limanowa, jako organizator Wyścigu zarzuty odpiera i uważa je za niesprawiedliwe.

- Powodem sobotnich opóźnień były wypadki. Wypadek Łukasz Kalickiego był bardzo poważny i potrzeba było czasu na przygotowanie trasy – mówi Bogdan Pałka, dyrektor Wyścigu. – Oprócz tego dużo samochodów gubiło na trasie olej. Za każdym razem musieliśmy wyścig przerwać, by go zneutralizować, a wszystko dla bezpieczeństwa zawodników. Niestety te zdarzenia spowodowały opóźnienia i koniec końców w sobotę została podjęta decyzja o odwołaniu drugiego przejazdu wyścigowego ze względu na nadchodzącą noc. Zespół Sędziów Sportowych, który nie zależy od nas – organizatorów, podjął decyzję, iż drugi podjazd wyścigowy zostanie rozegrany w niedzielę.

Decyzją ZSS pierwszy niedzielny start został przyspieszony o godzinę. – W niedzielę doszło do kolejnych zdarzeń, którymi głównie były plamy oleju, w niektórych przypadkach plama oleju była nawet na długości ponad kilometra – mówi Bogdan Pałka. – By je usunąć zużyliśmy około tony cementu. W niedzielę doszło także do wypadku na trasie. Chciałbym tylko przypomnieć, że w momencie każdego zdarzenia, czy to plamy oleju, czy wypadku zawodnicy którzy w tym czasie byli już na trasie i zostali zatrzymani, muszą zostać sprowadzeni przez pilota na start i ponownie wystartować. To naturalnie przedłuża czas trwania zawodów. Na to nie mamy wpływu, gdyż są to wypadki losowe.
  

Dyrektor dodaje, że ze swojej strony AMK robiło wszystko, by rundy rozegrać zgodnie z harmonogramem. – Oskarżanie nas – organizatorów, czyli wszystkich 300 osób zaangażowanych w przygotowanie wyścigu jest po prostu niesprawiedliwe i krzywdzące – mówi Bogdan Pałka. – Analizujemy natomiast to co ze swojej strony zrobiliśmy nie tak, by w przyszłym roku to wyeliminować. Przepraszamy, a jednocześnie dziękujemy za wyrozumiałość wszystkim osobom, które z powodu organizacji wyścigu miały problemy np. w dojeździe do domów, szczególne przeprosiny składamy mieszkańcom Starej Wsi.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in