Bp Mirosław Gucwa o uprowadzeniu zakonnic przez rebeliantów
Pochodzący z Limanowszczyzny misjonarz, biskup diecezjalny w Bouar Mirosław Gucwa, relacjonuje dramatyczne zdarzenia w Republice Środkowoafrykańskiej, w której posługuje od ponad 30 lat. Siostry zakonne ze Zgromadzenia Sióstr Szarytek św. Jeanne Antide zostały uprowadzone przez rebeliantów. Po dwóch godzinach spędzonych w niewoli zostały uwolnione.
Publikujemy relację bp. Mirosława Gucwy:
W czwartek 30 stycznia ks. bp Leszek Leszkiewicz i ks. dr Krzysztof Czermak wybrali się w powrotną drogę do stolicy naszego kraju (Bangi) po tygodniowym pobycie wśród nas. Pobyt był bogaty w różnego rodzaju spotkania, osobiste rozmowy i uroczyste celebracje eucharystyczne połączone z błogosławieństwem dzieci szkolnych (Baboua) i obiektu Instytutu Pedagogicznego im. św. Augustyna w Bouar, który został wybudowany dzięki pomocy wiernych i przyjaciół misji z diecezji tarnowskiej.
W godzinach południowych tego samego dnia wybrałem się do Bocarangi, aby spotkać się z siostrami ze Zgromadzenia Sióstr Szarytek św. Jeanne Antide. Trzy z nich, jadąc dzień wcześniej z kierowcą do Bouar, zostały zatrzymane przez uzbrojonych osobników i poprowadzone do buszu. W czasie godzinnego marszu w głąb sawanny, siostry i kierowca popędzani byli kijami. Po dojściu na miejsce porywacze domagali się okupu w wysokości 20 milionów franków CFA (30 tys. Euro). Po dwóch godzinach porwani zostali jednak wypuszczeni i powrócili do Bocarangi: siostry do wspólnoty, a kierowca do swojej rodziny. Do Bocarangi wybrałem się z siostrą Marceliną, która jest ich przełożoną w RCA. Przyjechaliśmy na miejsce przed zachodem słońca (po godz. 17.00). Wszystkie siostry były już w domu. Mogliśmy więc wysłuchać prawdziwej wersji wydarzeń opowiedzianej przez dotyczące siostry i poznać wiele innych szczegółów.
Porywaczy było czterech. Wszyscy z plemienia nomadów Mbororo (hodowcy bydła) i wszyscy należący do grupy rebeliantów. Często spotykamy hodowców na drogach i widzimy jak popędzają bydło kijami. Trzech z nich było dobrze uzbrojonych i w mundurach wojskowych, jeden natomiast ubrany w dżinsy miał tylko kija oraz długi nóż w pochwie. Żaden z nich nie mówił po francusku ani w sango, tylko w ich języku foulbe. Natomiast Tidjani, kierowca sióstr, będąc muzułmaninem zna oprócz arabskiego, francuskiego i sango również język nomadów. Był więc ich tłumaczem. Przez całą drogę i po przybyciu w odosobnione miejsce porywacze domagali się pieniędzy i grozili siostrom śmiercią: „l’argent ou la vie” (tego się nauczyli). Siostra Marisa została nawet uderzona kijem w plecy i widziała długi nóż nad głową, kiedy odmówiły podania jakichkolwiek numerów telefonicznych (przełożonej czy rodziców). Przez cały czas siostry, przygotowane na najgorsze, modliły się w duchu prosząc o ocalenie i darowanie grzechów. Najmłodsza z nich, postulantka Precious z Nigerii, modliła się również za porywaczy. Ci zaś nie ustępowali, a siostry ciągle nie przystawały na ich żądania. Chwilami pytali je o ich pracę i posługę (wszystkie siostry mają wyższe wykształcenie pedagogiczne i pracują z dziećmi i młodzieżą licealną). Wtedy było spokojniej. Ale po chwili znów ze złością powtarzali refren: ‘l’argent ou la vie”. Po godzinie takiej szarpaniny s. Gisele (ukończyła psychologię na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie) wezwała pomocy Michała Archanioła.
Zobacz również:
Poniedziałkowe zdarzenia na drogach powiatu
Badanie: dzieci wolą sprawiedliwą karę od nierównego traktowania
Nie wiadomo z jakich powodów, po dłuższej chwili ciszy, dowódca bandytów oświadczył w swoim języku: „jesteście wolne, możecie wrócić do wspólnoty, idźcie nie oglądając się za siebie”. Nie zwlekając ani chwili i o nic nie pytając, siostry i kierowca ruszyli w powrotną drogę. Nikt nie musiał ich „popędzać” kijami, prawie biegli. Kiedy dobiegli do drogi okazało się, że stracili orientację w terenie i nie mogli usytuować miejsca, w którym byli zatrzymani. Po chwili jednak spotkali nadjeżdżających żołnierzy, którzy ich szukali. Wskoczyli na dżipa i dotarli do swojego samochodu, zabezpieczanego już przed złodziejami przez innych żołnierzy. W sumie porywacze zabrali siostrom bagaże, telefony i ponad tysiąc euro, które miały ze sobą na różnego rodzaju opłaty oraz zakupy dla dziewcząt z internatu. Pozostawili im jednak komputer zawierający całą dokumentację ich posługi w szkołach.
Kilkugodzinne spotkanie zakończyliśmy nieszporami, podczas których s. Gisele modliła się za młode osoby zagubione w buszu (chodziło o porywaczy), prosząc o przemianę ich serc i powrót na właściwą drogę.
W czasie posiłku, który przedłużył się prawie do godz. 21.00, powracał temat porwania na przemian z opowieściami o innych wydarzeniach. Rozmawialiśmy też telefonicznie z kierowcą Tidjani.
Następnego dnia po mszy św. postulantka Precious i s. Marisa nie czuły się najlepiej. Kolejna nieprzespana noc dała o sobie znać. Przeżyte wydarzenie pozostawiło ślad. Przełożona Marcelina z innymi siostrami zadecydowały więc o wyjeździe trzech sióstr do Bouar razem z nami. Musiały się w miarę szybko pozbierać, bo w tym samym dniu, przed południem przylatywał do Bouar ksiądz biskup Giuseppe Laterza, nuncjusz apostolski dla RCA i Czadu.
W drodze do Bouar przejeżdżaliśmy przez teren, w którym siostry zostały zatrzymane. Chciałem im zaproponować zrobienie wspólnego zdjęcia, ale taka zapanowała cisza w tym momencie, że się nie ośmieliłem, fotografując to miejsce jedynie zza kierownicy, bez postoju. Na przestrzeni 7 km nie ma ani jednej osady. Miejsce idealne na tego rodzaju „akcje”.
Dojechaliśmy do Bouar w południe. Po krótkim spotkaniu z nuncjuszem siostry zostały przywitane w ich wspólnocie nieopodal katedry. Wcześniej, po uwolnieniu, nuncjusz rozmawiał z nimi telefonicznie i wysłał wiadomość do Watykanu. Kolejne wspólne spotkanie miało miejsce w sobotę w domu sióstr. Podobnie jak w Bocarandze, po rozmowie odmówiliśmy nieszpory. Dalsze rozmowy przy posiłku przedłużyły się do późnych godzin nocnych. W niedzielę zaś w katedrze pod koniec mszy świętej, w której uczestniczyli świeccy i osoby konsekrowane (Dzień Życia Konsekrowanego), uwolnione siostry zaprezentowały się całemu zgromadzeniu, a jedna z nich dala krótkie świadectwo.
Następnego dnia siostra Marisa udała się do Bangi (ciągle odczuwała ból w plecach). Również i ja odwiozłem tam nuncjusza. Wieczorem po przyjeździe, nuncjusz przyjął u siebie ks. biskupa Leszka, ks. Krzysztofa i ks. Szymona z Bimbo. Byliśmy razem.
Po powrocie z Bangi, w środę wieczorem, odwiedziłem nasze siostry w Bouar. Wszystkie były zgromadzone w jadalni wokół postulantki Precious zalanej łzami i szlochającej, dowiedziała się bowiem z Facebooka o śmierci wujka, który ją wychowywał po śmierci ojca i traktował lepiej niż własne dzieci. Długo trwaliśmy przy niej w modlitewnej ciszy. W tym czasie s. Gisele wyszła, by odebrać telefon. W telefonie usłyszała: „Sono Papa Francesco”. Papież Franciszek po otrzymaniu ich listu (nuncjusz wysłał go bowiem rano pocztą elektroniczną) osobiście do nich zadzwonił wieczorem jeszcze tego samego dnia, prosząc, aby nadal świadczyły o miłości Chrystusowej i udzielił wszystkim apostolskiego błogosławieństwa.
Precious się uspokoiła. Zaczęliśmy więc modlitwę w intencji zmarłego wujka i całej rodziny pogrążonej w żałobie. Postulantka i pozostałe siostry tej modlitwy nadal potrzebują. Ja również.
† Mirosław Gucwa
biskup diecezji Bouar
Mirosław Gucwa (ur. 21 listopada 1963 w Pisarzowej) – polski duchowny rzymskokatolicki, misjonarz, biskup diecezjalny Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej od 2018 roku.
Ukończył liceum w Limanowej (uczęszczał do klasy z bp. Andrzejem Jeżem), a następnie Wyższe Seminarium Duchowne w Tarnowie, gdzie w 1988 roku uzyskał święcenia kapłańskie. Po kilku latach posługi w Polsce wyjechał do Republiki Środkowoafrykańskiej, gdzie pełnił funkcje proboszcza, rektora seminarium i kanclerza kurii. W 2017 roku został mianowany biskupem diecezji Bouar, a święcenia biskupie przyjął 11 lutego 2018 roku.
Działalność bp. Mirosława wspiera powołana w Limanowej fundacja "Podaj Rękę Afryce". Misją organizacji jest wspieranie integralnego rozwoju społeczności w Republice Środkowoafrykańskiej. Fundacja działa na wielu płaszczyznach, angażując się w edukację, opiekę zdrowotną, kulturę i pomoc humanitarną. Więcej informacji można znaleźć na stronie: www.podajrekeafryce.eu.
Z biskupem-misjonarzem rozmawialiśmy o latach młodości, powołaniu i przygotowaniach do posługi w Afryce, a także o początkach jego posługi, aktualnych wyzwaniach misjonarzy i zaangażowaniu wiernych w Afryce. Można o tym przeczytać w artykułach:
- Z bieżni do seminarium – bp Mirosław Gucwa o powołaniu i misjach
- Życie misyjne w Afryce: wywiad z bp. Mirosławem Gucwą.
Już wkrótce na łamach portalu kolejna część rozmowy z biskupem Mirosławem Gucwą, w której opowie m.in. o sytuacji politycznej w obliczu rebelii.
Może Cię zaciekawić
Zderzenie dwóch samochodów na DK28. Dwie osoby ranne
Do zdarzenia doszło dzisiaj (20 sierpnia) około godz. 21:00 w Zamieściu w gminie Tymbark, na drodze krajowej nr 28. Zderzyły się tam dwa&nbs...
Czytaj więcejOstatnie Sprzątanie pokazuje, gdzie najczęściej ukrywa się skażenie po zgonie
Realizacja w Koninie: krew, która wsiąkła głębiej, niż było widać Jedno z takich zleceń ekipa zrealizowała podczas sprzątania po zgon...
Czytaj więcejZakaz korzystania z wody w dwóch miejscowościach
Gmina Tymbark poinformowała o zakazie korzystania z wody do spożycia z wodociągu wiejskiego Tymbark–Podlas. Zakaz obowiązuje w związku z decyzj...
Czytaj więcejSąsiedzka potańcówka pod gołym niebem w Limanowej 23 sierpnia!
Organizatorzy stawiają na luz i atmosferę dawnych potańcówek – bez zadęcia, za to z energią i przestrzenią dla każdego. Nie trzeba umieć ta...
Czytaj więcejSport
Kolejny wychowanek AP Limanovia trafia do klubu z rozgrywek centralnych
Bukowiec przez ostatnie 2,5 roku trenował w AP Limanovia. Do akademii trafił jako wychowanek AKS Ujanowice. Teraz będzie kontynuował rozwój ...
Czytaj więcejLimanowszczyzna wzmacnia kadrę Małopolski
W środę, 26 sierpnia, Małopolska kadra zmierzy się w Pustyni koło Dębicy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN. Zbiórkę zawodniczek zaplanow...
Czytaj więcejMotocyklowe akrobacje w Limanowej. Zbliża się bardzo interesujące widowisko.
Trial to widowiskowa dyscyplina motocyklowa, w której zawodnicy pokonują wyznaczone odcinki pełne naturalnych i sztucznych przeszkód. Liczy si...
Czytaj więcejBronisz czy strzelasz? Propozycja piłkarskiej rywalizacji
Formuła wydarzenia zakłada sprawdzenie zarówno umiejętności strzeleckich, jak i bramkarskich. Uczestnicy będą mieli okazję wcielić się w ...
Czytaj więcejPozostałe
Józef Kowalczyk pośmiertnie mianowany na kapitana WP
„Zawsze nosił w sercu Polskę. Nawet, gdy przez wiele lat przebywał z dala od Ojczyzny, chciał do niej wrócić i tak zrobił” – napisał Kos...
Czytaj więcejIMGW ostrzega przed gwałtownymi burzami i gradem
Zgodnie z komunikatem IMGW, prawdopodobieństwo wystąpienia niebezpiecznych zjawisk wynosi 80%. Dynamiczna aura da o sobie znać późnym popo...
Czytaj więcejMiał być remont, jest rozbiórka (ZDJĘCIA, WIDEO)
Prace na zlecenie PKP S.A. wykonała spółka Skanska - ta sama, która kończy modernizację stacji Limanowa oraz torowiska na odcinku 3,5 km od ul. ...
Czytaj więcejSąd podtrzymał umorzenie śledztwa po tragedii w parku
Sąd Rejonowy w Nowym Targu utrzymał w mocy decyzję Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu o umorzeniu śledztwa dotyczącego nieumyślnego niedop...
Czytaj więcej






Komentarze (0)