Niedziela, 22 maja
Helena, Wiesława, Julia, Ryta, Emilia, Roma

Kolejny zgon w powiecie i 89 nowych zakażeń. Obowiązkowa praca zdalna w administracji publicznej

19.01.2022 09:34:00 top 19 8827

Najnowsze dane o COVID-19:

17:11


SZWECJA
W Szwecji odnotowano w środę 42 725 nowych przypadków koronawirusa, najwięcej od początku pandemii. Regiony nie są w stanie testować wszystkich chętnych, a wielu pracowników służby zdrowia przebywa na zwolnieniach. Poprzedni dobowy rekord zakażeń, 37 886, miał miejsce zaledwie we wtorek. Region Kronoberg w południowej Szwecji jako pierwszy ogłosił w środę po południu, że z uwagi na "przekroczenie własnych możliwości" wstrzymuje zapisy na testy PCR. 

Według Emmy Spak z organizacji regionów i gmin SKR ograniczenia będą wprowadzać kolejne prowincje. "Testujemy najwięcej w historii. W ubiegłym tygodniu przeprowadzono około 500 tys. badań" - podkreśliła Spak. Władze Regionu Soermland, a także kilku innych regionów, zaleciły testowanie jedynie osób mających objawy. Media donoszą o braku personelu w domach opieki oraz krytycznej sytuacji w służbie zdrowia. 

W Sztokholmie szpitale znów odwołują planowane operacje, choć liczba pacjentów z Covid-19 jest mniejsza niż podczas poprzednich fal epidemii.  Władze miasta Katrineholm pod Sztokholmem zamknęły placówki edukacyjne z powodu dużej absencji uczniów i nauczycieli. Szwedzki Urząd Zdrowia Publicznego poinformował, że pracuje nad zmianą zasad kwarantanny. "Sprawa jest skomplikowana, trzeba znaleźć rozwiązanie, które jest jak najmniej złe" - przekazała agencji TT jedna z osób uczestniczących w spotkaniu. Eksperci biorą pod uwagę zwolnienie z izolacji osób nie mających objawów, a wykonujących niektóre ważne społecznie zawody lub skrócenie okresu trwania kwarantanny z siedmiu do pięciu dni.

14:38

BADANIA
U osób z łagodną postacią Covid-19, u których nie występują żadne inne zwykłe objawy "długiego Covidu", mogą nadal występować pogorszenie koncentracji i pamięci przez 6-9 miesięcy po zakażeniu - wykazało badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Oksfordzki. 

Problemy poznawcze wpływające na poziom koncentracji, wraz z zapominaniem i zmęczeniem, są charakterystyczne dla długiego Covidu - choroby, która dotyka niektórych po początkowym okresie infekcji - ale nie ustalono, jak powszechne mogą być problemy z koncentracją po zakażeniu koronawirusem. W badaniu uczestnicy, u których wcześniej stwierdzono pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, ale którzy nie zgłaszali innych zwykłych objawów długiego Covidu, zostali poproszeni o wykonanie ćwiczeń sprawdzających ich pamięć i zdolności poznawcze. 

Badacze odkryli, że osoby te w ciągu sześciu miesięcy po zakażeniu mają znacznie słabszą pamięć epizodyczną, czyli słabiej przypominają sobie osobiste doświadczenia. W ciągu dziewięciu miesięcy po zakażeniu zaobserwowano u nich również większy spadek zdolności do utrzymania uwagi niż u osób niezakażonych. "Zaskakujące jest to, że chociaż osoby, które przeszły przez Covid-19, nie odczuwały żadnych objawów w czasie badania, wykazywały pogorszoną zdolność koncentracji i pamięć. Nasze odkrycia ujawniają, że ludzie mogą doświadczać pewnych przewlekłych konsekwencji poznawczych przez wiele miesięcy" - powiedziała dr Sijia Zhao z Wydziału Psychologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Oksfordzkiego. 

Badacze stwierdzili, że u osób objętych badaniem pamięć epizodyczna i poziom koncentracji w dużej mierze powróciły do normy odpowiednio po sześciu i dziewięciu miesiącach. Uczestnicy również dobrze wypadli w testach innych zdolności poznawczych, w tym pamięci roboczej i planowania. Stephen Burgess z MRC Biostatistics Unit na Uniwersytecie w Cambridge zwrócił uwagę na niewielką liczbę osób biorących udział w badaniu - 136 i dodał, że nie było ono randomizowane. 

"Jednakże pomimo tego, różnice pomiędzy grupami mającymi i niemającymi Covid w zakresie kilku specyficznych miar zdolności poznawczych, na które zwracano uwagę w tym badaniu, były uderzające. Pomimo ograniczeń badań nierandomizowanych, wydaje się mało prawdopodobne, aby te wyniki można było wyjaśnić systematycznymi różnicami między grupami, które nie byłyby związane z zakażeniem Covid" - powiedział Burgess.

12:59

POLSKA
Jak najdłuższe zachowywanie nauki stacjonarnej w szkołach jest priorytetem – stwierdził w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. Nie wyznaczamy granicy, liczby zakażeń, która będzie oznaczała zmianę trybu nauki; ważny będzie m.in. poziom hospitalizacji - wskazał. 

Najnowsze, środowe dane, przedstawione przez szefa MZ, mówią o 30 586 nowych, potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem. "Wkroczyliśmy w piątą falę, która będzie dynamicznie się rozwijała" – stwierdził minister. Szef resortu zdrowia był pytany na konferencji prasowej w Warszawie m.in. o to, w jakiej sytuacji, przy jakim poziomie zakażeń rząd będzie rozważał wprowadzenie zdalnej nauki. 

"Na pewno priorytetem rządu, jeśli chodzi o utrzymywanie i wprowadzanie restrykcji, jest jak najdłuższe zachowywanie nauki stacjonarnej" – podkreślił szef MZ. "Po zeszłym roku widzimy, jakie są koszty nauki zdalnej, które dotyczą zarówno aspektu jakości edukacji, ale również, pewnych problemów, które są związane z readaptacją po okresie przerwy" – dodał. 

Minister zaznaczył, że nie wyznacza granicy, jakiejś konkretnej liczby zakażeń, która będzie oznaczała zmianę trybu nauki dzieci i młodzieży. "W tej chwili fundamentalnym przedmiotem podejmowania decyzji jest to, jak będą się infekcje przekładały na hospitalizacje" - stwierdził. "Mamy dzisiaj do czynienia ze skokiem zakażeń do 30 tys.; najczęściej obserwowaliśmy sytuację, że po tygodniu od takiego wzrostu, jest przełożenie na to, czy zwiększa się liczba hospitalizacji" - wskazał.

10:50

POLSKA
- Ostatnie dane mówią o 30 586 nowych, potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem – poinformował w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. Wkroczyliśmy w piątą falę, która będzie dynamicznie się rozwijała – stwierdził. 

"Wyniki są bardzo poważne i oznaczają, że już nie tylko wkroczyliśmy w piątą falę, ale że ta fala będzie w najbliższych dniach bardzo dynamicznie się rozwijała. Ostatnie dwa dni to dynamika, z którą można powiedzieć nie mieliśmy do tej pory do czynienia" – powiedział na konferencji prasowej w Warszawie szef resortu zdrowia. "Dzisiejszy wynik to 30 586 nowych zakażeń. To jest liczba, której nie spotkaliśmy w trakcie całej czwartej fali, mówię o ostatniej fali jesiennej. Tam maksymalne wyniki dotyczące infekcji były poniżej 30 tys." – wskazał.

10:44

POLSKA
W trakcie konferencji prasowej minister Adam Niedzielski przekazał informację, że administracja publiczna przejdzie na pracę zdalną. Zaapelował też do pracodawców, by tam gdzie było to możliwe, pracownicy także przeszli na pracę zdalną. Dzisiejsze dane o 30 000 zakażeń, to według ministra "sytuacja bardzo trudna".

Niebawem ma się odbyć konferencja prasowa premiera Mateusza Morawieckiego.

10:36

Zapis konferencji prasowej Ministra Zdrowia:



10:31

POWIAT LIMANOWSKI
Liczba zakażonych: 89
Liczba zakażonych na 10 tys. mieszkańców: 6,74
Liczba przypadków śmiertelnych: 1:
- choroby współistniejące wraz z COVID-19: 0
- wyłącznie z powodu COVID: 1
Liczba osób objętych kwarantanną 1415
Liczba wykonanych testów: 303
Liczba testów z wynikiem pozytywnym: 102 

10:30


MAŁOPOLSKA
Liczba nowych zakażeń: 3471
Liczba przypadków śmiertelnych: 13:
- choroby współistniejące wraz z COVID-19: 8
- wyłącznie z powodu COVID: 5
Liczba osób na kwarantannie: 43377
Liczba wykonanych testów: 10631
- w tym z wynikiem pozytywnym: 3981

10:29

POLSKA
Mamy 30 586 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: 
- mazowieckiego (5594), 
- śląskiego (4647), 
- małopolskiego (3471), 
- dolnośląskiego (2458), 
- pomorskiego (2341), 
- wielkopolskiego (2195), 
- podkarpackiego (1789), 
- lubelskiego (1362), 
- łódzkiego (1360), 
- zachodniopomorskiego (1091), 
- warmińsko-mazurskiego (1034), 
- kujawsko-pomorskiego (986), 
- opolskiego (623), 
- świętokrzyskiego (585), 
- podlaskiego (518), 
- lubuskiego (354). 
178 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarło 75 osób, z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 300 osób. 

Liczba zakażonych koronawirusem 4 373 718 / 103 062 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów. 

10:26

NIEMCY
112 323 nowe zakażenia koronawirusem zarejestrowano w Niemczech w ciągu ostatniej doby - przekazały w środę władze zdrowotne. To najwyższy od początku pandemii dobowy bilans nowych infekcji w tym kraju, po raz pierwszy przekroczył on też granicę 100 tysięcy.
Minister zdrowia Karl Lauterbach ocenił, że do szczytu zakażeń SARS-CoV-2 w kraju dojdzie w ciągu kilku tygodni. Wzrost liczby infekcji przypisywany jest rozprzestrzenianiu się wariantu Omikron koronawirusa. "Myślę, że dotrzemy do szczytu fali w połowie lutego, a wtedy liczba przypadków znów zacznie spadać" - skomentował Lauterbach. 

Wyraził też przekonanie, że liczba niezgłoszonych przypadków zakażeń może obecnie dwukrotnie przewyższać oficjalny bilans. Lauterbach wskazał, że należy jak najszybciej, być może w kwietniu lub maju, wprowadzić obowiązkowe szczepienia przeciw Covid-19. Ma to zapobiec kolejnej fali zakażeń i możliwemu pojawieniu się jesienią nowych wariantów SARS-CoV-2. Według danych berlińskiego Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) łączna liczba zakażeń wykrytych w Niemczech od początku pandemii wynosi 8 186 850. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła w środę o 239 osób, do 116 081.

09:38

POLSKA
Koledzy byli zmęczeni atakami na nich, a pod koniec roku tym, że nikt z decydentów ich nie słucha. Podzielam ich frustracje – mówi doradca premiera ds. COVID-19 prof. Andrzej Horban w wywiadzie opublikowanym w środę w "Rzeczpospolitej".

Doradca premiera ds. COVID-19 w opublikowanym w środę w "Rzeczpospolitej" wywiadzie był pytany o zmiany w kierowanej przez siebie Radzie Medycznej, której w piątek trzynastu z siedemnastu członków poinformowało o rezygnacji z doradzania rządowi w sprawie epidemii.

"Koledzy byli zmęczeni atakami na nich, a pod koniec roku tym, że nikt z decydentów ich nie słucha. Podzielam ich frustracje. To poważni ludzie. Pracowaliśmy dzień i noc. Za darmo. Nasza praca to nie tylko udział w posiedzeniach Rady, ale też stała wymiana poglądów poprzez e-maile, spotkania w różnych gremiach międzynarodowych" – powiedział prof. Andrzej Horban.

"A przecież większość z nas to osoby mające codziennie dziesiątki pacjentów. Proszę pomyśleć – na szpitalnym oddziale, mimo naszych wysiłków, umierają ludzie, a po południu trzeba dyskutować z osobami, które podważają sens szczepień. Tych, którzy im uwierzyli, widziałeś rano na oddziale w stanie często krytycznym. Wszystkie stanowiska publikowaliśmy oficjalnie, w większości spotkań uczestniczył premier lub minister zdrowia. Wszyscy wypowiadaliśmy się w mediach. Nasz głos był słyszany, ale też okazało się, że był różnie zrozumiany" – ocenił.

Na pytanie, czy nie dało się tego trzęsienia w Radzie Medycznej przewidzieć, odpowiedział, że nie jest politykiem tylko lekarzem.

"Koledzy przekazali mi chęć złożenia rezygnacji, poprosiłem w ich imieniu o spotkanie z premierem i ministrem zdrowia, na którym przedstawiono swoje stanowiska i podjęto decyzje, uznając dotychczasową formułę działania Rady jako nieprzystającą do obecnej rzeczywistości" – zaznaczył.

"W gruncie rzeczy z punktu widzenia medycyny sytuacja jest w tej chwili absolutnie klarowna. Po dwóch latach pandemii mamy wystarczająco dużo wiadomości, aby z punktu widzenia medycyny proponować rozwiązania. Może my, lekarze – jak usłyszeliśmy w mediach – patrzymy na świat jednostronnie i nie ogarniamy wielu aspektów życia, ale... no właśnie jest jedno ale. (...) Spokój zaburza jednak fakt, że w pewnych grupach osób – głównie starszych – śmiertelność jest znacznie większa, a do zachorowań, zmuszających ludzi do szukania wyspecjalizowanej pomocy medycznej, dochodzi na określonym terenie w krótkim czasie, co grozi paraliżem opieki medycznej albo wręcz prowadzi do jej załamania. W sytuacji braku leków i szczepionek należy podjąć działania niefarmakologiczne, mające na celu zmniejszenie liczby chorych" – podkreślił.

"Nosić maski, trzymać dystans, a w skrajnych przypadkach stosować nawet lockdown. Jak to jest skuteczne, przekonaliśmy się na wiosnę 2020 r., kiedy w Polsce wszyscy przykładnie tych zasad przestrzegali. Ale każde rozwiązanie ma także złe strony: załamanie gospodarcze, inflacja, szkody społeczne. Ale przecież pojawił się lek chroniący albo przed śmiercią, albo przed ciężkim przebiegiem choroby" – podał.

Z kolei na pytanie, dlaczego część społeczeństwa zaczęła podważać nie tylko sens szczepienia się, ale neguje wręcz istnienie pandemii stwierdził, że nie zna na nie odpowiedzi.

"Faktycznie część społeczeństwa z przyczyn sobie tylko wiadomych postanowiła, że nie będzie się szczepić, godząc się na chorobę i ewentualną śmierć. Gdyby to był margines, to trudno, jeśli jednak ten margines w krajach oświeconych, jak u nas czy w Stanach Zjednoczonych Ameryki, osiąga 40 proc., to z powrotem stajemy przed faktem nawrotu zakażeń i znacznej liczby zgonów przedwczesnych, których moglibyśmy uniknąć" – dodał. 


09:34

POLSKA
W Polsce potwierdzono dotąd 966 przypadków zakażenia wariantem omikron koronawirusa SARS-CoV-2 – przekazał w środę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

"Fala omikronowa pandemii jest zupełnie inna niż pozostałe fale, z którymi mieliśmy do czynienia. Na dzień dzisiejszy mamy potwierdzonych 966 przypadków w naszym kraju" – podał w Programie III Polskiego Radia wiceminister Kraska.

Wskazał, że jest to prawie 20 proc. badanych próbek. "Widzimy, że omikron bardzo szybko zaczyna wypierać wariant delta. To było do przewidzenia, taka sama sytuacja jest w krajach Europy Zachodniej" – dodał.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in