Bekówka jako oddział muzeum - z romskimi lokatorami
Limanowa. Rada Miasta Limanowa przyjęła nowy statut Muzeum Regionalnego Ziemi Limanowskiej. Dokument dostosowuje przepisy do zaleceń ministerstwa i umożliwia formalne utworzenie oddziału - Willa Bekówka. Muzeum ma przejąć dwa pomieszczenia, w pozostałych nadal będą zamieszkiwać romskie rodziny.
Podczas listopadowej sesji Rady Miasta Limanowa kierownik Justyna Tokarczyk przedstawiła projekt uchwały dotyczący nadania nowego statutu Muzeum Regionalnego Ziemi Limanowskiej. Jak wskazała, dokument powstał zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wprowadzone zmiany objęły również formalne utworzenie oddziału muzeum - Willa Bekówka, jak również powołanie stanowiska zastępcy dyrektora jednostki i zwiększenia liczby członków rady muzeum (z 6 na 7 członków).
Do przedstawienia szczegółowych informacji dotyczących Bekówki poproszono dyrektor Muzeum Regionalnego Ziemi Limanowskiej Magdalenę Urbaniec. Jak wyjaśniła, starania o uruchomienie oddziału muzeum trwały kilkanaście lat, a zmiana statutu stanowi zwieńczenie tego procesu. W dalszej części obszernego wystąpienia dyrektor omówiła dzieje willi, jej znaczenie oraz rolę rodziny Beków w historii Limanowej. Przypomniała, że miejsce to było ośrodkiem spotkań i rozmów politycznych.
Zobacz również:
Zamkną most - turyści muszą się liczyć z utrudnieniami
Gdzie kupić trwałe garaże blaszane w Małopolsce bez ukrytych kosztów
Willa Bekówka, czyli budynek znajdujący się przy ul. Słonecznej 1, był miejscem bardzo ważnych rozmów związanych z odtworzeniem państwa polskiego oraz nadania jego kształtu. W miejscu tym dochodziło do rozmów między Józefem Piłsudskim, Bronisławem Piłsudskim, Józefem Alojzym Bekiem, który był właścicielem tego miejsca, oraz jego bratem Dionizym Bekiem. Wszystkie te rozmowy toczyły się na początku XX wieku - mówiła dyrektor.
Przedstawiła również biograficzne wątki dotyczące Józefa Alojzego Beka i jego działalności na ziemi limanowskiej. Wskazała na jego aktywność społeczną, edukacyjną i gospodarczą.
Szczegółowo omówiła również losy miejsca po II wojnie światowej i związane z tym zanikanie pamięci o rodzinie Beków.
W miejscu tym przez kilkadziesiąt lat nic się nie działo. Później utworzono lecznicę dla zwierząt, później zorganizowano mieszkania socjalne. Natomiast dopiero dzisiaj po wielu latach starań wielu ludzi udaje się w to miejsce wprowadzić pamięć o Józefie Becku, a także jego ojcu, który to miejsce wybudował - mówiła Magdalena Urbaniec, dziękując przy tym osobom wspierającym inicjatywę: Elżbiecie Ciborskiej, Grzegorzowi Biedroniowi i Jolancie Juszkiewicz.
W dalszej części dyskusji radny Janusz Kądziołka poprosił o doprecyzowanie praktycznych aspektów tworzonego oddziału.
Jak to muzeum ma wyglądać? Ile pomieszczeń zajmować? Kiedy będzie? Czy są jakieś eksponaty? Czy będą pozyskiwane eksponaty, środki? Takie konkrety, jeżeli chodzi o muzeum – dociekał radny.
Dyrektor Magdalena Urbaniec wyjaśniła, że początkowo Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej przejmie wschodnią część tego budynku, która w tym momencie nie jest zamieszkana przez żadną rodzinę.
W tej części, o której mówimy, znajdują się dwa duże pomieszczenia. Jedno to jest prawdopodobnie salon, w którym Józef Beck jakby przyjmował też swoich gości. Drugie to też jest pomieszczenie, które pełniło funkcję pokoju - powiedziała.
Wskazała także, że muzeum prowadzi działania w celu pozyskania eksponatów i materiałów.
Takie eksponaty istnieją. Takie materiały również pozyskujemy we współpracy z innymi muzeami. (…) Myślę, że w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat może uda się nam wyremontować ten obiekt i zorganizować wystawę - zapowiedziała.
W trakcie obrad przewodniczący Rady Miasta zwrócił uwagę na historyczny kontekst działań dotyczących Bekówki.
Ta rodzina, rodzina Beków, została wymazana na ponad pół wieku z historii naszego miasta, naszego państwa i należy jej oddać cześć – mówił Leszek Mordarski.
Radny Adam Król odniósł się natomiast do wcześniejszych planów budowlanych na terenie tego osiedla. Przypomnijmy, że w sąsiedztwie miał powstać nowy blok, jednak inwestycja spotkała się z protestem okolicznych mieszkańców.
Budynek bloku, który był planowany w tamtej kadencji, nie będzie realizowany, natomiast Bekówka jak najbardziej, tak po trochę, bez krzywdy dla Romów – zaznaczył.
Po zakończeniu dyskusji przewodniczący przeprowadził głosowanie. Uchwała została jednomyślnie.
Dom przy ul. Słonecznej 1 w Limanowej od lat nazywany jest „Bekówką”. Wszystko przez to, że ponad 100 lat temu należał do rodziny Becków. Kilkadziesiąt lat temu ówczesne władze miasta zdecydowały, że rodzinny dom ministra zostanie zaadoptowany jako mieszkania socjalne i ten stan trwa do dziś.
Józef Alojzy Beck (używał również spolszczonego nazwiska Bek) przyjechał do Limanowej pod koniec XIX wieku. Był poważanym prawnikiem w Warszawie, który za działalność w tajnych organizacjach niepodległościowych otrzymał karę więzienia. Chcąc jej uniknąć, wyjechał do Galicji, gdzie represje były mniejsze. Na miejsce swojego pobytu wybrał Limanową, dla której bardzo się zasłużył. W charakterystycznym budynku przy dzisiejszej ul. Słonecznej bywał m.in. Władysław Orkan, który przyjaźnił się z Bekiem. Po dwudziestu latach pobytu w Limanowej, wraz z rodziną powrócił do Warszawy, gdzie w latach 1919-1920 był wiceministrem spraw wewnętrznych.
Józef Beck junior urodził się jeszcze w czasie pobytu rodziny w Warszawie w 1894 roku. Jednak dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Limanowej. Na temat codziennego życia przyszłego ministra w Limanowej niewiele wiadomo. Interesującą wzmiankę podaje jednak historyk Olgierd Terlecki. Jest autorem monografii pt. "Pułkownik Beck". W książce o latach młodzieńczych ministra jest zaledwie parę krótkich wzmianek. Jeden z fragmentów do pobytu Józefa Becka w Limanowej: "W czasie jednego z wakacyjnych pobytów skonstruował w Limanowej szybowiec, korzystając z pomocy zaprzyjaźnionego stolarczyka, wystartował, skaptował, zwichnął nogę i dostał ciężkie baty od taty.".
Na ostatnie wakacje do stolicy Beskidu Wyspowego Józef Beck junior przyjechał w 1914 roku. Tutaj zastał go wybuch pierwszej wojny światowej. Już w pierwszych dniach sierpnia dotarł do Krakowa, gdzie otrzymał przydział do artylerii, mimo że nie miał jeszcze odbytej służby wojskowej.
W okresie międzywojennym należał do czołowych polityków w Polsce, jako bliski współpracownik Józefa Piłsudskiego. Ostatni minister spraw zagranicznych II Rzeczpospolitej prowadził negocjacje m.in. z Adolfem Hitlerem, odrzucając żądania Niemiec wobec Polski (przeciwstawił się przyłączeniu do Niemiec Gdańska i budowie eksterytorialnej autostrady przez polskie Pomorze do Prus Wschodnich).
W momencie wybuchu wojny wyjechał z Polski i przedostał się do Rumunii, gdzie został internowany. Józef Beck zmarł pod koniec II wojny światowej w Rumunii. W 1991 jego prochy sprowadzono do Polski i złożono na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Może Cię zaciekawić
Kaczyński: wrogiem dla Morawieckiego jestem ja i PiS, nie Tusk
„Ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego pokazują jasno: wrogiem dla Mateusza Morawieckiego nie jest Tusk, ale ja oraz Prawo i Sprawiedliwość....
Czytaj więcejSą pieniądze na przydomowe oczyszczalnie ścieków
Koniec z betonowymi zbiornikami na uboczu Budowa zbiorczej sieci kanalizacyjnej w rozproszonej zabudowie powiatu limanowskiego to dla samorządów fi...
Czytaj więcejTrzeci most na Dunajcu za 225 mln zł
Strategiczny oddech dla Sądecczyzny Politycy i urzędnicy odtrąbili wielki sukces, podpisując w blasku fleszy umowę na budowę długo wyczekiwane...
Czytaj więcejKobiety mogą doradzać wojewodzie. Ruszył nabór do nowej Rady
Czym zajmie się nowa Rada Kobiet? Wojewódzkie gremium ma być wolne od urzędniczego pustosłowia i skupić się na konkretach. Zespół, złożony...
Czytaj więcejSport
Paweł Matras znalazł nowy klub
Doświadczony pomocnik nie brał udziału w treningach limanowskiej drużyny od początku okresu przygotowawczego. Paweł Matras ze względów osobi...
Czytaj więcejZ Tymbarku do Wierchów Pasierbiec
Pozyskany piłkarz związany był z kilkoma klubami z regionu. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Płomieniu Limanowa, skąd przeniósł...
Czytaj więcejZdolny zawodnik AP Limanovia trafił do ekstraklasowego klubu
Młody piłkarz przez sześć lat szkolił się w AP Limanovia, gdzie przeszedł kolejne etapy piłkarskiego rozwoju. Teraz rozpoczyna nowy rozdzia...
Czytaj więcejTurbacz pokonał Limanovię i zagra w finale
TURBACZ MSZANA DOLNA – LIMANOVIA LIMANOWA 2:1 (0:0) Dla gospodarzy bramki zdobywali: Michałczak i Lach. W końcówce spotkania dla Limanovii ...
Czytaj więcejPozostałe
Spędził ponad czterdzieści lat w limanowskiej komendzie
W czwartek (30 lipca) w Komendzie Powiatowej Policji w Limanowej zorganizowano pożegnanie wieloletniego pracownika jednostki. Na zasłużoną emerytu...
Czytaj więcej"Ciekawskie" wilki w limanowskich lasach (WIDEO)
Nadleśnictwo Limanowa udostępniło w mediach społecznościowych nagranie zarejestrowane przez jedno z urządzeń monitorujących leśne tereny. Fot...
Czytaj więcejUdostępniono most przy turystycznym obiekcie
W piątek (31 lipca) zakończono roboty budowlane związane z wymianą drewnianej dyliny na moście usytuowanym na Kamienickim Potoku w rejonie Trusi...
Czytaj więcej“W Limanowej zbudowaliśmy więcej dróg, niż torów”
W poniedziałek (3 sierpnia) w Limanowej odbyło się przekazanie do eksploatacji nowego skrzyżowania bezkolizyjnego przy ulicy Źródlanej: wiaduktu...
Czytaj więcej






Komentarze (17)
Muzeum będące placówką historyczną, organizowało pieczenie pierników, półkolonie z kuligiem i balem przebierańców.
No cóż przykład idzie z góry, pasożytnicze narzucone z niemiec rządy niszczą zdrową tkankę Polską i tak samo mamy na poziomie powiatu, już nie długo jedyną żywą tkankę będą organizmy pasożytnicze, one szczezną ostatnie!