80. rocznica wyzwolenia – pamięć o więźniach z Limanowszczyzny (ZDJĘCIA)
W 80. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz wspominamy więźniów z Limanowszczyzny. Niektórzy przetrwali, wielu jednak nie wróciło.
Dziś mija dokładnie 80 lat od wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Wśród więźniów obozu koncentracyjnego było wielu mieszkańców Limanowszczyzny. Część z nich poniosła śmierć w obozie, niektórym udało się przeżyć. Więźniami byli ludzie z różnych grup społecznych z całego powiatu limanowskiego.
Na stronie miejsca pamięci i muzeum byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau dostępna jest baza więźniów, opracowana w oparciu o ocalałe dokumenty.
Internetowa wyszukiwarka umożliwia odnalezienie informacji o konkretnych osobach; w zasobach są daty przybycia do obozu i informacje o dalszych losach więźniów, jak również ich dane osobowe - daty i miejsca urodzin, wykonywane zawody. W niektórych przypadkach zachowały się także obozowe fotografie.
Z okazji dzisiejszej rocznicy prezentujemy zdjęcia mieszkańców Limanowszczyzny, na temat których udało nam się odnaleźć informacje w zasobach muzeum.
Na fotografiach znajdziemy m.in. Wincentego Gawrona - żołnierza i artystę ze Starej Wsi. Jako członek polskiego ruchu oporu, został aresztowany przez Gestapo 18 stycznia 1941 roku w Mordarce, przez pięć tygodni przebywał w więzieniu w Nowym Sączu, następnie został przewieziony do więzienia w Tarnowie, skąd 5 kwietnia 1941 roku został wywieziony do obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Tam Wincenty Gawron stał się numerem obozowym 11237.
W obozie zaprzyjaźnił się z rotmistrzem Witoldem Pileckim. Gawron w KL Auschwitz pracował w najpierw w Abbruchkommando, a następnie w obozowej „rzeźbiarni", w której pracowali wybitni polscy uwięzieni przez Niemców. Poznał osobiście między innymi rzeźbiarza Xawerego Dunikowskiego, a także słynnego sportowca Bronisława Czecha. Został przeniesiony do pracy w podobozie w Harmężach. W maju 1942 roku wraz z drugim więźniem Stefanem Bieleckim uciekł.
Po licznych perypetiach dotarł pieszo w rodzinne strony. Tu ukrywał się przed Niemcami i konfidentami oraz związał się z Armią Krajową. We wsi Kicznia utworzył oddział AK. Później związany był z 1 Pułkiem Strzelców Podhalańskich AK. Zagrożony ponownym aresztowaniem przez Niemców Wincenty Gawron wyjechał w 1944 roku do Warszawy. Tam po wybuchu powstania warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku wziął w nim czynny udział, walcząc między innymi w zgrupowaniu „Róg". Walczył na Starym Mieście i w Śródmieściu. Po upadku powstania wyszedł z Warszawy z ludnością cywilną i trafił do obozu przejściowego w Pruszkowie, z którego uciekł.
Następnie został aresztowany przez NKWD, ale i tym razem zdołał zbiec. Wydostał się z Polski przez Czechosłowację i udał się do Italii, gdzie trafił do Drugiego Korpusu Polskiego we Włoszech. Tam ponownie w swoim życiu spotkał rotmistrza Witolda Pileckiego.
Po demobilizacji armii polskiej w Wielkiej Brytanii Wincenty Gawron udał się na emigrację: najpierw do Kanady, a później do Stanów Zjednoczonych. Zamieszkał po pewnym czasie w Chicago, gdzie stworzył prywatne Muzeum Józefa Piłsudskiego, w którym zgromadził liczne militaria i przedmioty związane z historią polskiego oręża. W Stanach Zjednoczonych tworzył jako artysta różnego rodzaju grafiki, malował obrazy, projektował witraże i medale. Spisywał także swoje wspomnienia, ale też opracowywał publikacje dotyczące historii Polski oraz opracowania dotyczące przeszłości i folkloru Ziemi Limanowskiej.
Wyzwolenie KL Auschwitz
W przeciwieństwie do chaosu, który cechował ewakuację i likwidację niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych w ostatnich tygodniach istnienia Trzeciej Rzeszy, ewakuacja i likwidacja KL Auschwitz-Birkenau była w ogólnym zarysie akcją przeprowadzoną zgodnie z ustalonymi z góry planami przez stosunkowo sprawnie działający jeszcze aparat SS. W wyniku tej akcji władze nazistowskie zdołały ewakuować i wykorzystać dla potrzeb niemieckiej gospodarki wojennej około 100 000 więźniów jako niewolniczą siłę roboczą oraz sporą ilość nagromadzonego w obozie mienia. W obozie macierzystym Auschwitz I oraz obozach Auschwitz II-Birkenau i Monowitz doczekało wyzwolenia około 7000 więźniów.
Ewakuacja obozu
Od sierpnia 1944 roku do połowy stycznia 1945 roku ewakuowano z KL Auschwitz około 65 000 więźniów i więźniarek, wśród nich niemal wszystkich przebywających w obozie Polaków, Rosjan i Czechów (ok. 15 000 osób). Zatrudniono ich w głębi Trzeciej Rzeszy w różnych zakładach przemysłowych. W drugiej połowie 1944 r. władze SS przystąpiły także do zacierania śladów i niszczenia dowodów zbrodni popełnionych w Auschwitz. Niszczono akta, m.in. kartoteki i rejestry więźniów, przystąpiono także do palenia imiennych wykazów Żydów deportowanych do Auschwitz na natychmiastową zagładę w komorach gazowych. Ruchome mienie obozowe, na które składały się m.in. duże ilości materiałów budowlanych oraz rzeczy zagrabione Żydom – ofiarom masowej zagłady – pośpiesznie wywożono.
We wrześniu, październiku i listopadzie 1944 roku zgładzono część więźniów Żydów z tzw. Sonderkommando, zmuszanych do obsługi krematoriów i komór gazowych, którzy byli bezpośrednimi świadkami eksterminacji. 7 października 1944 roku, przy próbie likwidacji kolejnych, wybuchł bunt, w wyniku którego zginęło w walce lub zostało zamordowanych ponad 450 więźniów. Do końca 1944 roku rozebrano uszkodzone w czasie powstania krematorium IV, a także przygotowano do wysadzenia pozostałe trzy budynki krematoryjne. Zdemontowano urządzenia techniczne w komorach gazowych i halach pieców w krematoriach: II i III. W większości wywieziono je w głąb Trzeciej Rzeszy. Krematorium V wraz z komorami gazowymi pozostawiono jednak w stanie pełnej sprawności aż do drugiej połowy stycznia 1945 roku.
Likwidacja obozu
W połowie stycznia 1945 roku Niemcy rozpoczęli ostateczną likwidację obozu. Od 17 do 21 stycznia 1945 roku wyprowadzono z KL Auschwitz i jego podobozów około 56 000 więźniów w pieszych kolumnach ewakuacyjnych, głównie na zachód, przez Górny i Dolny Śląsk. Tylko około 2200 więźniów z dwóch podobozów – „Eintrachthütte” w Świętochłowicach i „Laurahütte” w Siemianowicach – ewakuowano 23 stycznia transportem kolejowym. Główne piesze trasy ewakuacyjne wiodły do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd więźniów wywożono dalej na zachód koleją. Jedna z najdłuższych tras przypadła do przebycia 3200 więźniom z podobozu w Jaworznie. Wiodła ona do KL Gross-Rosen na Dolnym Śląsku, a jej długość wynosiła 250 km. Razem z dorosłymi więźniami wyruszyli w drogę także małoletni więźniowie – dzieci żydowskie i polskie. Na wszystkich trasach esesmańscy konwojenci strzelali zarówno do więźniów usiłujących zbiec, jak i do więźniów nienadążających za współtowarzyszami z powodu wyczerpania fizycznego. Zarówno piesze, jak i kolejowe trasy ewakuacyjne usłane zostały tysiącami zwłok więźniów zastrzelonych oraz zmarłych z wycieńczenia lub przemarznięcia. Tylko na Górnym Śląsku poniosło śmierć około 3000 ewakuowanych więźniów. Ocenia się, że w trakcie całej akcji zginęło co najmniej 9000 więźniów KL Auschwitz, choć ich liczba może nawet sięgać 15 000.
Zacieranie śladów zbrodni
20 stycznia 1945 roku wysadzono w powietrze krematoria: II i III, a 26 stycznia – znajdujące się dotąd w stanie pełnej zdatności do użytku krematorium V. 23 stycznia podpalono tzw. Kanadę II, kompleks baraków – magazynów z mieniem pozostałym po ofiarach eksterminacji. W niepewnej sytuacji znalazło się blisko 9000 więźniów, w większości chorych i skrajnie wyczerpanych, pozostawionych w obozie macierzystym (Stammlager, Auschwitz I), Birkenau (Auschwitz II) i podobozach. Nie nadawali się oni do ewakuacji pieszej, więc władze SS dążyły do zgładzenia wszystkich lub niemal wszystkich tych więźniów. Tylko zbieg okoliczności sprawił, że w większości uniknęli oni zagłady. Pomiędzy wymarszem z obozu ostatnich kolumn ewakuacyjnych a nadejściem żołnierzy Armi Czerwonej SS zdążyła wymordować w obozie – m.in. w podobozach: „Fürstengrube” w Wesołej, „Tschechowitz-Vacuum” w Czechowicach i „Blechhammer” w Blachowni Śląskiej – około 700 więźniów żydowskich.
Wyzwolenie
Nadzieja na odzyskanie wolności, jaką żyli pozostawieni przez SS w obozie więźniowie, stała się rzeczywistością 27 stycznia 1945 roku. W dniu tym wkroczyli do Oświęcimia żołnierze Armii Czerwonej. Przed południem żołnierze 60. Armii Pierwszego Frontu Ukraińskiego pojawili się we wschodnim rejonie Oświęcimia, na terenie podobozu Monowitz. Obóz macierzysty Auschwitz I oraz obóz Auschwitz II-Birkenau wyzwolili około godz. 15, przy czym przy pierwszym z nich napotkali opór cofających się oddziałów niemieckich. Więźniowie witali żołnierzy radzieckich jak autentycznych wyzwolicieli, ci zaś przekraczali bramy obozowe w pełni świadomi historycznej doniosłości wypełnionego zadania. Paradoks tkwił wszakże w tym, że żołnierze będący formalnie przedstawicielami totalitaryzmu stalinowskiego przynieśli wolność więźniom totalitaryzmu hitlerowskiego. W walkach o wyzwolenie poległo ponad 230 żołnierzy radzieckich, w tym dowódca 472. pułku piechoty, podpułkownik Semen Lwowicz Biezprozwannyj; 66 spośród nich zginęło w walce w strefie przyobozowej. W obozie macierzystym, Birkenau i Monowitz doczekało wyzwolenia około 7000 więźniów. Około 500 więźniów żołnierze radzieccy wyzwolili przed 27 stycznia 1945 roku i wkrótce potem w podobozach: Starej Kuźni, Blachowni Śląskiej, Świętochłowicach, Wesołej, Libiążu, Jawiszowicach i w Jaworznie. W obozie macierzystym i w Birkenau żołnierze radzieccy zastali około 600 zwłok więźniów zastrzelonych przez esesmanów w trakcie wycofywania się z KL Auschwitz oraz zmarłych w tym czasie z wycieńczenia. Nie były to jedyne ślady zbrodni, na jakie się tam natknęli. Więźniowie znajdujący się we względnie dobrym stanie fizycznym niezwłocznie opuszczali obóz i wracali w swoje rodzinne strony. Dla większości zorganizowano doraźną pomoc medyczną na terenie wyzwolonego obozu.
(Źródło: www.auschwitz.org)
Może Cię zaciekawić
Zderzenie dwóch samochodów na DK28. Dwie osoby ranne
Do zdarzenia doszło dzisiaj (20 sierpnia) około godz. 21:00 w Zamieściu w gminie Tymbark, na drodze krajowej nr 28. Zderzyły się tam dwa&nbs...
Czytaj więcejOstatnie Sprzątanie pokazuje, gdzie najczęściej ukrywa się skażenie po zgonie
Realizacja w Koninie: krew, która wsiąkła głębiej, niż było widać Jedno z takich zleceń ekipa zrealizowała podczas sprzątania po zgon...
Czytaj więcejZakaz korzystania z wody w dwóch miejscowościach
Gmina Tymbark poinformowała o zakazie korzystania z wody do spożycia z wodociągu wiejskiego Tymbark–Podlas. Zakaz obowiązuje w związku z decyzj...
Czytaj więcejSąsiedzka potańcówka pod gołym niebem w Limanowej 23 sierpnia!
Organizatorzy stawiają na luz i atmosferę dawnych potańcówek – bez zadęcia, za to z energią i przestrzenią dla każdego. Nie trzeba umieć ta...
Czytaj więcejSport
Kolejny wychowanek AP Limanovia trafia do klubu z rozgrywek centralnych
Bukowiec przez ostatnie 2,5 roku trenował w AP Limanovia. Do akademii trafił jako wychowanek AKS Ujanowice. Teraz będzie kontynuował rozwój ...
Czytaj więcejLimanowszczyzna wzmacnia kadrę Małopolski
W środę, 26 sierpnia, Małopolska kadra zmierzy się w Pustyni koło Dębicy z reprezentacją Podkarpackiego ZPN. Zbiórkę zawodniczek zaplanow...
Czytaj więcejMotocyklowe akrobacje w Limanowej. Zbliża się bardzo interesujące widowisko.
Trial to widowiskowa dyscyplina motocyklowa, w której zawodnicy pokonują wyznaczone odcinki pełne naturalnych i sztucznych przeszkód. Liczy si...
Czytaj więcejBronisz czy strzelasz? Propozycja piłkarskiej rywalizacji
Formuła wydarzenia zakłada sprawdzenie zarówno umiejętności strzeleckich, jak i bramkarskich. Uczestnicy będą mieli okazję wcielić się w ...
Czytaj więcejPozostałe
Uczcili pamięć żołnierzy AK (ZDJĘCIA)
Uroczystość rozpoczęła msza św. odprawiona w intencji poległych i zmarłych żołnierzy. Liturgii przewodniczył ks. infułat Jakub Gil, kazanie...
Czytaj więcejSpoczęli na leśnej polanie. Ofiary zbrodni po 84 latach doczekały się pomnika (ZDJĘCIA, WIDEO)
Obchody rocznicowe rozpoczęły się na polanie pod lasem w Starej Wsi, nieopodal drogi powiatowej Limanowa - Kamienica. Miejsce to wiąże się z wyd...
Czytaj więcejPamięć o pomordowanych
Fundacja Sztetl Mszana Dolna oraz Urząd Miasta Mszana Dolna organizują obchody 84. rocznicy egzekucji ludności żydowskiej na Pańskim. Wydarzenie ...
Czytaj więcejHistoria w kadrze: woda niszczyła mosty i domy
Historia w kadrze Przed nami kolejna odsłona cyklu "Historia w kadrze". W jego ramach prezentujemy archiwalne fotografie, artykuły prasowe oraz mat...
Czytaj więcej






Komentarze (10)
A ulica, no to faktycznie upamiętnienie, co się zowie.
Co do zagwozdki, to po prostu nie tyle nie chęć, a lenistwo i brak wiedzy. Widzieliście, żeby w Limanowej ktoś specjalnie przejmował się drugą wojną światową? Prędzej będą się przejmować romansem peresa i violi.
Anie żeby zabłysnąć bo to jest żałosne
Ta nowa nazwa ma rodowód niemiecki-unijny-amerykański-bliskowschodni , czy jeszcze inny ? , :)