80 lat temu miała miejsce pacyfikacja Olszówki
Olszówka. Dokładnie 80 lat temu, 3 września 1939 roku, Niemcy wkraczając do wsi Olszówka wg. różnych źródeł zamordowali 13 osób, zabierając jednocześnie 12 zakładników i paląc przy tym 18 zabudowań. Był to odwet za stawiany opór przez wojsko polskie oraz udzielanie pomocy w walkach przez ludność cywilną.
Na podstawie zebranych materiałów dowodowych z prowadzonego śledztwa przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Krakowie w sprawie pacyfikacji wsi Olszówka ustalono, że w dniu 3 września 1939 roku we wsi Olszówka w powiecie limanowskim, wkraczające wojska niemieckie – 3 Dywizji Górskiej lub 4 Dywizji Lekkiej Wehrmachtu wchodzące w skład 22 kompani zmotoryzowanej zastrzeli: 68- letnią Marię Kuternogę, 15- letnią Julię Katarzynę Zapałę, 72 - letniego Macieja Barana, 42 - letniego Franciszka Karkulę i 40 - letniego Franciszka Jaroga. Podpalonych zostało kilkanaście zabudowań, w których zginęli na skutek spalenia żywcem i uduszenia: 65 - letnia Katarzyna Gackowiec, 69 - letni Jan Gackowiec, 15 - letnia Anna Gacek, 50 - letnia Rozalia Czyszczoń, 20 - letnia Cecylia Czyszczoń, 18 - letnia Matylda Czyszczoń, 10 – letnia Anastazja Czyszczoń i 8 - letnia Magdalena Czyszczoń. (syg. 67/70)
Do Olszówki Niemcy wkroczyli od strony Nowego Targu około godziny 10:00. Około 14:00 wzięli jako zakładników 12 mieszkańców wsi Olszówka. Jednym z nich był Józef Żmuda, który w protokole przesłuchania świadka z 9 marca 1976 roku tak wspomina te wydarzenia:
„W dniu 3 września 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły do wsi w godzinach rannych, od strony Obidowej. Przechodziły przez wieś w kierunku Mszany Dolnej. W tym czasie przebywałem z rodziną na osiedlu „Barany” u Jana Nawary. W godzinach przedwieczornych usłyszałem odgłos pojedynczego strzału z broni, oddanego w odległości koło 100 metrów. Po upływie około pół godziny usłyszałem odgłosy licznych strzałów, dochodzące od strony osiedla „Wsoły”, „Kuternogi”, „Szczepaniaki”. Widziałem budynki palące się w tych osiedlach. Mieszkańcy opuszczali wieś w popłochu, a Niemcy strzelali do uciekających i podpalili domy pociskami zapalającymi. W tym czasie podeszło do mnie dwóch żołnierzy niemieckich, aresztowali mnie i zaprowadzili na podwórze, gdzie razem z innymi aresztowanymi staliśmy z rękami podniesionymi do góry. Następnie powiązano nam powrozami ręce i prowadzono w kierunku Mszany Dolnej. Łącznie aresztowano 12 mężczyzn schwytanych we wsi Olszówka. Gdy prowadzono nas przez wieś Olszówkę widziałem zastrzelonego Franciszka - nazwiska jego nie znałem - głuchoniemego z Zarytego, lat 30, leżącego w pobliżu drogi. Nas wprowadzono do piwnicy domu położonego w Mszanie Dolnej, gdzie przebywaliśmy do następnego dnia. Rano w następnym dniu Niemcy zwolnili nas. Wróciłem do wsi”.
W godzinach wieczornych Niemcy pociskami zapalającymi zaczęli podpalać zabudowania w osiedlach Wsoły, Kuternogi, Szczepaniaki, Barany. Mieszkańcy w popłochu opuszczali swoje zabudowania; Niemcy strzelali do uciekających. Istnieją rozbieżności, co do rodzaju śmierci ofiar zastrzelonych lub spalonych. Świadkowie, pod wpływem przeżyć lub czasu jaki minął od tych tragicznych wydarzeń, mają różne informacje na ten temat; nie to jest jednak najważniejsze. Faktem jest, że w bestialski sposób zamordowano ludzi bezbronnych, bardzo młodych i starszych, zdezorientowanych wydarzeniami wojennymi.
W kilka dni po dokonaniu tej zbrodni mieszkańcy wsi pochowali zwłoki wszystkich zabitych na miejscowym cmentarzu parafialnym we wspólnej mogile.
Prowadzone w tej sprawie przez Oddział Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie śledztwo nie przyniosło spodziewanych rezultatów; nie wykryto i nie ukarano winnych tej zbrodni. Strona polska współdziałała w tej sprawie z prokuraturą niemiecką przy Sądzie Krajowym w Wurzburgu, która postępowaniem nr 201 UJs 2454/77 postanowiła umorzyć śledztwo, ponieważ w ich mniemaniu, w oparciu o istniejące materiały dowodowe i zeznania świadków nie można ustalić sprawców i nie można im udowodnić morderstwa.
Strona niemiecka błędnie uznała, że w dniu 3 września1939 roku mieszkańcy Olszówki podjęli zbrojną walkę z okupantem, co w konsekwencji doprowadziło do zbrojnego odwetu na mieszkańcach Olszówki. Według świadków przesłuchiwanych w procesie oraz informacji uzyskanych od Niemców pacyfikacja nastąpiła na skutek zastrzelenia przez mieszkańców Olszówki niemieckiego oficera, co okazało się nieprawdą. W toku śledztwa przeprowadzonego przez Wehrmacht wyszło na jaw, że kula, która dosięgła oficera, została wystrzelona z niemieckiej broni. Niemcy, mimo ratyfikacji Konwencji Haskiej z 1907 roku, która w swoich przepisach art. 23 i 25 mówi, że zabrania się atakować w jakikolwiek sposób bezbronne wsie i domy mieszkalne, a przede wszystkim zabrania się zabijać osoby należące do ludności cywilnej, nie dostosował się do tych postanowień, a wręcz złamał jej zobowiązania i postanowienia.
Strona polska również umorzyła prowadzone śledztwo w związku z brakiem dowodów oraz niewykryciem sprawców tej tragedii. Stało się tak na podstawie przepisu art. 322 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego. Takich spraw, które nie zostaną nigdy wyjaśnione, po II Wojnie Światowej w Polsce jest setki, a może nawet tysiące. Niewielkim pocieszeniem jest fakt, że przepisy art.4 ust.1 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu czyn ten uznają jako zbrodnię wojenną nie ulegającą przedawnieniu.
Rodziny pomordowanych w pacyfikacji wsi i współcześni mieszkańcy Olszówki nigdy nie zapomną tamtych tragicznych chwil. Podtrzymują żywą pamięć o niewinnych ofiarach niemieckich żołnierzy i przekazują ja kolejnym pokoleniom. Opiekują się odnowioną staraniem rodzin ofiar oraz Gminy Mszana Dolna wspólną mogiłą zlokalizowaną na miejscowym cmentarzu.
(Źródło/fot.: UG Mszana Dolna)
Może Cię zaciekawić
Orędzie Donalda Tuska po wydarzeniach pod Trybunałem Konstytucyjnym. Relacja z wystąpienia szefa rządu
o wystąpienia doszło bezpośrednio po incydentach przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, gdzie doszło do przepychanek i int...
Czytaj więcejOrędzie premiera Donalda Tuska
Od piątkowego wieczora trwa przesilenie w Trybunale Konstytucyjnym. Poinformowano o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bo...
Czytaj więcejNocne zderzenie z drzewem. Kierowca trafił do szpitala
Zdarzenie miało miejsce tej nocy (31 października) kilkanaście minut po godzinie 1:00 na drodze w miejscowości Męcina w gminie Limanowa. K...
Czytaj więcejDyniami straszono na polskiej wsi na długo przed modą na Halloween
Rośliny z rodziny dyniowatych pochodzą z Ameryki, gdzie uprawiano je na długo przed przybyciem Europejczyków. Na terenach dzisiejszego Meksyku dyn...
Czytaj więcejSport
Gol wychowanka Uranu Łukowica w II lidze
22-letni pomocnik znalazł się w wyjściowej jedenastce swojego zespołu. Podhale zremisowało u siebie ze Świtem Szczecin 2:2. Goście objęli p...
Czytaj więcejLimanovia przegrała z ostatnim zespołem w tabeli. Zawód na własnym boisku
Drużyna Błękitni Modlnica w 14 wcześniejszych spotkaniach zdobyła zaledwie trzy punkty. Do tego wszystkie mecze wyjazdowe (sześć) przegrała. D...
Czytaj więcejZuzanna Król i Dawid Górszczyk najlepsi. Awanse do finału wojewódzkiego
Dziewczęta: Zuzanna Król Anna Orzechowska Aneta Kęska Dominika Duda Julia Olszak Zuzanna Kijek Laura Wilczyńska Zu...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Orzeł Ryczów - Glinik Gorlice; 31 października; godz. 11:00; Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Poprad Muszyna; 31...
Czytaj więcejPozostałe
Siedem nazwisk na tablicy. Upamiętniono ofiary niemieckich obozów
W Młyńczyskach 8 października odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą mieszkańców miejscowości zamordowanych w niemieckich obozac...
Czytaj więcejOdnowione groby żołnierzy Wielkiej Wojny
Zakończyły się prace konserwatorsko-restauratorskie na cmentarzu wojennym nr 365 w Tymbarku. Odnowioną nekropolię odebrała komisja Wojewódzkieg...
Czytaj więcejPo 61 latach gen. Giza spoczął w rodzinnym grobowcu
W Nowym Sączu odbył się ponowny pogrzeb gen. Józefa Gizy, patrona 3. Batalionu Strzelców Podhalańskich. Generał zmarł w 1965 r. w Londynie. Zg...
Czytaj więcejZabytkowy nagrobek w nowej odsłonie
Na cmentarzu parafialnym w Łososinie Górnej zakończyły się prace przy mogile Stanisława Zawiszy „Czarnego”. Odbiór wykonanych robót przepr...
Czytaj więcej-
Orędzie Donalda Tuska po wydarzeniach pod Trybunałem Konstytucyjnym. Relacja z wystąpienia szefa rządu
-
Orędzie premiera Donalda Tuska
-
Nocne zderzenie z drzewem. Kierowca trafił do szpitala
- Dyniami straszono na polskiej wsi na długo przed modą na Halloween
- Europejskie trybunały i instytucje od lat wzywają Polskę do rozwiązania kryzysu wokół TK



Komentarze (4)
Wówczas dotarli do sprawców, ale nikogo nie powiesili, a teraz zbrodniarze mają ok. 100 lat - więc marnym pocieszeniem jest nieprzedawnienie się zbrodni wojennych.