25-letnia tradycja: podziękują za uratowanie schroniska
W niedzielę (28 lipca) na Luboniu Wielkim odbędzie się uroczysta Msza święta w podziękowaniu za uratowanie schroniska z pożogi wojennej oraz z okazji 15-lecia budowy i poświęcenia nowej kaplicy.
Dziękczynne Msze św. od ćwierć wieku
W najbliższą niedzielę (28 lipca) o godzinie 12:00 na Luboniu Wielkim odprawiona zostanie uroczysta Msza święta. Tradycyjnie Eucharystia jest odprawiana w ostatnią niedzielę lipca, już od 25 lat, jako podziękowanie za uratowanie schroniska z pożogi wojennej. W tym roku okazja jest szczególna - obchodzony jest także jubileusz 15-lecia budowy i poświęcenia nowej kaplicy.
Współorganizatorami wydarzenia są: Związek Podhalan w Rabce, Związek Podhalan w Skomielnej Białej, PTTK Oddział w Rabce-Zdroju, Schronisko PTTK na Luboniu, GOPR oddział w Rabce i parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Rabce-Zarytem.
Oddział PTTK Rabka organizuje wspólne wyjście na Luboń Wielki z przewodnikiem - zbiórka uczestników zapowiedziana jest o godzinie 9:00 przy sklepie Lewiatan w Rabce Zaryte. Trasa prowadzić będzie żółtym szlakiem, znanym jako perć Borkowskiego, nazwaną na cześć Stanisława Dunin-Borkowskiego – budowniczego i wieloletniego gospodarza schroniska oraz zasłużonego działacza turystycznego. Powrót planowany jest niebieskim szlakiem do Rabki.
Zobacz również:Organizatorzy zachęcają turystów do wspólnego wyjścia. Chętni mogą zapisać się w biurze oddziału PTTK w Rabce-Zdroju lub bezpośrednio na miejscu zbiórki.
Historia schroniska
Prace budowlane przy schronisku rozpoczęły się w czerwcu 1930 roku, z inicjatywy oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego w Rabce. Projekt stworzyli Jerzy Czoponowski i prof. Stanisław Dunin-Borkowski. Finansowanie pochodziło z różnych źródeł, w tym środków własnych oddziału, Ministerstwa Robót Publicznych oraz zbiórek i składek.
Schronisko oddano do użytku 9 sierpnia 1931 roku. W okresie przed wybuchem II wojny światowej schroniskiem zarządzali kolejno: Eleonora Czoponowska (1931), Anna Smietana (1931-1932), Stanisław Dunin-Borkowski (1933-1936) oraz Karolina Kaleciak (od 1936). W trakcie wojny, zarządzanie schroniskiem kontynuowali Karolina i Józef Kaleciakowie.
Pod koniec II wojny światowej, od sierpnia do późnej jesieni 1944 roku, schronisko stało się bazą dla partyzantów Armii Krajowej. Pomimo niemieckich działań zmierzających do zniszczenia takich miejsc, schronisko szczęśliwie przetrwało, co można przypisać odwadze i determinacji Karoliny Kaleciak.
Rozwój schroniska kontynuowano po wojnie. W 1953 roku uruchomiono stację meteorologiczną, wykopano studnię i doprowadzono linię telefoniczną. W 1961 roku w pobliżu schroniska powstał Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy Luboń Wielki, a w 1962 roku do schroniska doprowadzono linię elektryczną.
26 września 1971 roku, w związku z 40-leciem schroniska, obiekt otrzymał imię Stanisława Dunin-Borkowskiego.
Może Cię zaciekawić
Kandydaci do kapłaństwa są dziś bardziej świadomi swoich motywacji
Formacja w seminariach duchownych w Polsce opiera się na dokumencie „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Pol...
Czytaj więcejLicytacja komornicza ośrodka - cena wywoławcza 11,2 mln zł
Ogłoszono pierwszą licytację komorniczą nieruchomości położonej w Żmiącej w gminie Laskowa. To efekt postępowania cywilnego przeciwko s...
Czytaj więcejNocne utrudnienia na trzech przejazdach kolejowych
Konsorcjum Gülermak S.A. i Intop S.A. - wykonawca modernizacji linii kolejowej nr 104 na odcinku Tymbark - Limanowej, prowadzonej w ramach projektu P...
Czytaj więcejTo było największe zgromadzenie w historii miasta
11 września 1966 roku w Limanowej odbyła się uroczystość koronacji łaskami słynącej figury Matki Boskiej Bolesnej, znajdującej się w tamtejs...
Czytaj więcejSport
Wróciła na pierwszoligowe boiska
20-letnia Weronika Kaim jest wychowanką MUKS Halny Kamienica. W rundzie jesiennej ubiegłego sezonu odgrywała istotną rolę w zespole pierwszoligow...
Czytaj więcejMarwe Cup na Dolnym Śląsku: Świetne biegi zawodników z regionu limanowskiego.
Zacięta walka w Jakuszycach Rywalizacja stała pod znakiem sprintów stylem dowolnym (FT). Na trasach w Jakuszycach błysnął młody reprez...
Czytaj więcejMLJ. Limanovia zremisowała w Niecieczy. Po meczu pozostał niedosyt
Limanovia przez większą część spotkania miała przewagę i to zawodnicy Łukasza Bukowca byli stroną dominującą. Nie przełożyło się to ...
Czytaj więcejPiłkarski weekend: od Klasy B do IV ligi
IV LIGA MAŁOPOLSKA: Unia Tarnów - Hutnik II Kraków; 12 września; 16:00; Limanovia Limanowa - Orzeł Ryczów; 12 września; 16:30; Kalwaria...
Czytaj więcejPozostałe
Ponad 80 rekrutów na poligonie
W ramach 16-dniowego kursu podstawowego, nazywanego „szesnastką”, ponad 80 kandydatów rozpoczęło naukę podstaw wojskowego rzemiosła. Wśród...
Czytaj więcejWystawa o zmieniającym się krajobrazie Gorców
W Miejskiej Galerii Sztuki w Limanowej odbył się wernisaż wystawy poświęconej przyrodzie i przemianom krajobrazu Gorców. Wystawę otworzyła dyr...
Czytaj więcejRynek zamieni się w punkt poboru krwi
Ochotnicza Straż Pożarna w Limanowej, we współpracy z Klubem Honorowych Dawców Krwi „Ognisty Ratownik" działającym przy Komendzie Powiatowej ...
Czytaj więcejFinał beskidzkiego wędrowania
W niedzielę (13 września) na szczycie góry Lubogoszcz oraz w Bazie Szkoleniowo-Wypoczynkowej „Lubogoszcz” odbędzie się finał akcji Odkryj Be...
Czytaj więcej






Komentarze (6)
Starsi bracia w wierze , potrafili się dogadać z Hitlerem i Stalinem , czeki czemu KRAKÓW cały ocalał , czyli nie został zrównany z ziemią przez żadnego okupanta , a następnie szybko został zasiedlony przez przybyszów z wielu miejsc , głównie z Warszawy i Lwowa .
Ps.
Nikt dotychczas nie zatwierdził dogmatem do wierzenia , Iż Kraków CUDOWNIE OCALAŁ .