TadeuszOrganek
Komentarze do artykułów: 1
WięcejNie muszą jechać tak daleko. Wystarczy, że podejdą kolejową do góry. Jedyny zjazd dla sporych osiedli.. O pieszych nikt nie pomyślał. Były przejazd kolejowy to gąbka nasiąknięta błotem. A pod kapliczką rozjeżdżone przez gabaryty płyty chodnikowe, postawione prawie do pionu. Totalna ciemność. Pierwsza moja podróż tamtędy o godz. 4 rano prawie zakończyła się wypadkiem. Od zarania dziejów jestem piechurem i mam sprzęt, który pozwala się poruszać w takich warunkach. Ale żeby w takim stroju iść do kościoła czy restauracji?! I te pędzące pojazdy z wybałuszonymi reflektorami, które dodatkowo oślepiają pieszych.I przy okazji podziękowania dla tych milszych zmotoryzowanych, którzy służą swoimi rydwanami i przewożą zbłąkanych przez to paskudne bagno.