Oserwator
Komentarze do artykułów: 919
Bardzo słuszny cel. Sam dołożę parę groszy. Obawiam się tylko, czy na wszystko mi starczy bo: 1. Podwyżki zbierają swoje żniwo. 2. Kościół zbiera na uchodżców i na własne potrzeby. 3. Strażacy zbierają na zakup jakże potrzebnego sprzętu. 4. Proboszcz zbiera na organistę i potrzeby parafii. 5. Rząd zabiera na telewizję i podwyżki dla polityków. 6. Żona zabiera na prowadzenie domu Może jakoś dam radę ale lekko nie będzie.
Wielkie słowa, zbyt wielkie, "trzeba bronić granic Ojczyzny ... " A ja się pytam przed kim my bronimy tych granic, przed matkami z dziećmi, przed kilkoma tysiącami ludzi, którzy się boją lub chcą lepiej żyć? Już zapomnieliśmy, że przez kilkadziesiąt lat to my Polacy byliśmy w podobnej sytuacji. Nie wywożono nas wtedy z powrotem na granicę, nie otaczano drutem kolczastym, lecz dawano jeść i pić, pomagano urządzić się, znależć pracę, uczono języka. Co się z nami stało. Gdzie jest nasza empatia, człowieczeństwo nie mówiąc już o wierze katolickiej. Historia nam tego nie zapomni. Nie kładżmy już na wigilijnym stole dodatkowego talerza. Tak będzie uczciwiej.
Wszystko można przetrzymać. Mieliśmy onegdaj obowiązkowy przedmiot "nauki polityczne". Zajęcia odbywały się czasem w kawiarni. Było nawet sympatycznie i wesoło. Lecz nie o to chyba w edukacji chodzi.
Nigdy przez myśl mi nie przeszło że: - Polska będzie stawiać mury w obronie przed ludżmi - Kościół będzie milczał, gdy dzieje się krzywda dzieciom - o bezpieczeństwie i zagrożeniach dla Polski będzie mówić nauczycielka - nie będzie potrzeba zewnętrznego wroga, gdyż pozabijamy się sami.
Jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia, to lepiej milczeć panie Stach. No chyba że otrzymał Pan partyjne polecenie to rozumiem i współczuję.
Jaworina - szacun. W tym temacie myślę podobnie.
Urzędnicy powinni do końca miesiąca złożyć deklarację, że od nowego roku nie będą zmieniać żadnych przepisów.
Tego typu stratedzy i wizjonerzy jak Zoń, powinni planować i nadzorować budowę piaskownic, bo to i korzyść większa i w razie niepowodzenia, straty mniejsze. Oczywiście bardzo łatwo szasta się publicznym groszem pobierając jeszcze za to miesięczne wynagrodzenie.
Jeżeli ten projekt pilotuje pan Zoń, to nie wróżę mu powodzenia. Obym się mylił.
Modlitwa, a szczególnie różaniec, są w życiu każdego katolika bardzo ważne. Niestety wielu wierzących uważa, że wystarczy "klepać zdrowaśki", a na co dzień można być bliżniemu wilkiem.
Nie widzę korzyści w dzisiejszych czasach z takiego wojska, poza wydatkami na etaty. To samo załatwi doposażona finansowo i w etaty jednostka OSP, która jest mobilniejsza i posiada doskonałe rozeznanie w terenie. Jeżeli się mylę, to bardzo proszę o podanie przykładów.
No comments tzn. ohne Kommentar
Z nami nie tylko handlować ale i rozmawiać nikt już nie chce. My jesteśmy najmądrzejsi i niezależni więc sami sobie poradzimy. No chyba że nie.
Wygląda na to, że w Polsce nie opłaca się uczyć, uczciwie pracować i płacić podatki. Wygodniej nie pracować i otrzymywać różnego rodzaju zasiłki i ulgi lub pracować na czarno i wykazywać zerowe dochody i także otrzymywać ulgi i zasiłki. Dokąd zmierzasz Polsko? A może właśnie o to chodzi rządzącym?
Straszenie kontrolami nic tutaj nie pomoże. Już widzę pracowników UG z noktowizorami obserwujących kominy poszczególnych domów. Można wykorzystać żołnierzy WOT lecz nie batalion, tylko co najmniej pułk musi stacjonować w powiecie, a najlepiej po dwa bataliony w każdej gminie. Można też zlikwidować zbędne i nikomu niepotrzebne, oprócz zarządzających nimi, fundusze i zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczyć na obniżenie akcyzy na prąd, gaz i paliwo. Zawsze są dwa wyjścia.
I bardzo dobrze, że w manifestacji wzięli udział mieszkańcy powiatu limanowskiego. Powinno ich być więcej, szczególnie ludzi młodych. To normalne, że ludzie mają w tej kwestii różne zdania. Jednak jeżeli miałbym stanąć po stronie Bąkiewicza lub Traczyk-Stawskiej, to bez wahania wybrałbym byłą żołnierkę. Czy to się komuś podoba czy nie, to Rząd mojego Kraju zrobił potężny prawny krok w kierunku wyprowadzenia Polski z Unii.
Obiecanki cacanki a głupiemu radość.
Postawa Maksymiliana Kolbego powinna dać nam wszystkim do myślenia a szczególnie Jędraszewskiemu.
Lepiej póżno niż wcale. Każdy pomaga jak może i na co go stać. Gdyby tak jeszcze mogli przywrócić życie tym, co umarli tam z zimna i głodu.
Jeżeli na dany temat nie mam wiedzy, to przyłączam się do opinii jakiegoś, moim zdaniem, wiarygodnego w tym temacie specjalisty. Jedni ufają lekarzom, inni rodzicom, księżom, politykom, sąsiadom czy Bóg wie komu. Jest to naturalne i zrozumiałe. Natomiast jeżeli chce się korzystać ze wspólnych dóbr, to niestety trzeba się stosować do przyjętych przez większość zasad. Np. jeżeli się chce korzystać z dróg i samochodu, to trzeba mieć prawo jazdy. Na własnym podwórku można prawie wszystko, lecz w miejscu publicznym niestety nie. Nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.