Wrocław Maraton 2016 w wykonaniu Justyny Kurczab z Limanowej – relacja naszej maratonki
Justyna Kurczab z Limanowej wzięła udział w 34 PKO Wrocław Maraton 2016. Swoimi przeżyciami z trasy podzieliła się m.in. z Czytelnikami portalu limanowa.in.
Relacja Justyny Kurczab:
Piękne, urokliwe miejsce, każdy powtarzał. Spróbować? Czemu nie. Trzeba mieć stale cele w życiu, marzenia, bo to one napędzają nasz każdy dzień. Wizualizują przyszłość. Tak też wyglądają moje biegowe marzenia - krok po kroku do przodu.
Wrocław.
Zobacz również:Dotarłam do miasta koło 18 w sobotę w przed dzień maratonu. Czuć było wielkie poruszenie, niepokój organizatorów z przewidywanym upalnym jutrzejszym dniem. Prosili, by każdy miał przy sobie wodę, lub coś co będzie chłodzić organizm.
Niedziela.
Do miejsca startu (Stadion Olimpijski) miałam około pół godziny tramwajem. Pech chciał, że na ok. 2 km przed miejscem docelowym tramwaj się wykoleił. Na szczęście po 5 minutach nadjechał autobus, który zabrał wszystkim maratończyków w docelowe miejsce. Ta sytuacja mimo braku czas (godz.8.40 - start 9) sprawiła, że każdy się uśmiechnął, zaczął żartować, znów czuć było że jesteśmy jedną 'maratońską rodziną'.
Szybka toaleta, i na miejsce startu wbiegłam razem ze strzałem oznajmującym start. Nie było czasu myśleć, bać się, zastanawiać. Krótka modlitwa i w drogę.
Już po paru kilometrach czuć było rosnącą temperaturę. Punkty odżywiania były ustawione co 3,5km. Mimo tego, że zawsze biorę na bieg butelkę z wodą (330ml - bo jest najbardziej poręczna), nie chciałam doprowadzić do odwodniania, uchronić mięśnie przed skurczami, osłabieniem, kontuzjami w trakcie biegu, ewentualną rezygnacją, która wynikałaby tylko z tego, że na danym punkcie nie piłam - nie jadłam. Piłam raz wodę, raz izotonik . Banan - połowa, co drugi punkt, żel energetyczny od 12 km pół, potem na przemian co 5-7 km pół żelu lub batona energetycznego popijanego wodą. Walka toczyła się cały czas. Zwłaszcza w głowie.
Organizm chciał 'hamować' , bo po co się męczyć, gdy temperatura do asfaltu wskazywała około 50st C, a powietrza ok 30st C. Tak jesteśmy skonstruowani, że w momencie zagrożenia (tutaj upału i przegrzewania organizmu) ciało chciało powiedzieć: stop! Nie dopuszczałam do siebie myśli o rezygnacji. Nie zastanawiałam się czy boli mnie kolano czy nie (pół roku wcześniej kontuzja więzadła). Nie dopuszczałam do siebie negatywnych myśli. Szukałam radości podczas biegu.
Cieszyły mnie małe dzieci kibicujące na trasie, którym mogłam przybić 'piątkę'. Muzyka na trasie, rozmowa z innymi biegaczami, pozwalały odwracać uwagę od przychodzącego zmęczenia. Nie biegłam według jakiegoś stricte określonego czasu, tempa. Wsłuchiwałam się w swój organizm. Takie sytuacje sprawiają, że poznaję się w różnych okolicznościach na które nie zawsze się jest przygotowanym. Stawałam na punktach odżywiania by spokojnie się napić, nie zadławić wodą. Napełniałam butelkę i biegałam.
Po 30km widziałam chwile zwątpienia w ludziach. Ogromy sił charakteru, lecz niektórym ciało odmawiało posłuszeństwa. Chcesz a nie możesz. To chyba najtrudniejsze. Słowa nic nie dadzą. I zrozumie to tylko ten kto ukończył maraton. Nie da się tego opisać słowami. Tego trzeba doświadczyć. Przeżyć. Każdy po swojemu.
Ostatni kilometr. Widząc ten znak, 'pozbierałam' wszystkie swoje wewnętrzne siły i zaczęłam przyśpieszać. Chciałam na mecie czuć, że dałam z siebie wszystko co mogłam. Nie chciałam mieć do siebie żalu. Zawsze staram się wykonywać wszystko na 100 lub 101% możliwości. Udało się wyprzedzić kilku zawodników. Po wbiegnięciu na metę początkowo nie potrafiłam się nawet uśmiechnąć, czułam spadek sił i bardzo spuchnięte nogi od rozgrzanego asfaltu. Organizatorzy tuż przed linią mety mówili, żeby nie przyśpieszać kto nie czuje sił, nie chcieli wypadków. Mówili, że tak rekordowej temperatury podczas wrocławskiego maratonu jeszcze nie odnotowali.
Udało się - w końcu: Just do it - I did it! :) moje motto tegoroczne.
Przygotowanie i otoczka maratonu super, kurtyny wodne, dużo wody na trasie, organizatorzy się spisali.
TrochÄ™ statystyk.
Na metę wbiegałam z czasem 3:31:17. W klasyfikacji OPEN zajęłam 291 miejsce na 4128 osób, które wystartowały; 20 miejsce na 613 startujących kobiet; 9 miejsce w swojej kategorii wiekowej K20.
Kto chce spróbować maratonu, powinien systematycznie biegać. Nie ważne czy krótkie czy długie dystanse. Pierwsze dwa lata to po prostu czyste bieganie, dla frajdy, zabawy, zresztą mi to zostało do dziś. Trzeba sobie stawiać realne cele. Najpierw był bieg na 5km, potem 10, za rok - półtora: półmaraton, potem kilka górskich półmaratonów i dopiero po 3-3,5 latach zdecydowałam się na pierwszy maraton. Polecam każdemu - bo w końcu to coś niesamowitego móc nazwać się MARATOŃCZYKIEM :)
Jedno jest pewne: jeśli biegasz, wkładasz w to serce, nie traktujesz tego jako wyrzeczenie, że musisz czasem wstać o 6 rano by pobiegać i iść potem do pracy, bo to właśnie jest pasja, a pasja tworzy marzenia. Marzenia tworzą wizualizacje. Wizualizacje często przekładają się na życie. Jak 'zaprogramujesz' sobie głowę - pozytywnie-negatywnie tak będzie. Siła podświadomości jest wielka.
Poznasz siebie. Na maratonie. Swój charakter. Siłę. Doświadczysz rzeczy, które daje tylko maraton. To bieg 'wojowników' głowy i ciała. To może twój przyszły bieg....
Do zobaczenia na trasie! :)
Może Cię zaciekawić
BMW uderzyło w ogrodzenie
W nocy z soboty na niedzielę (2 sierpnia) kwadrans po godzinie 1:00 na ulicy Zygmunta Augusta w Limanowej doszło do zdarzenia drogowego z udzia...
Czytaj więcejFord uderzył w dwie krowy, które wtargnęły na DK 28 (WIDEO)
W nocy z soboty na niedzielę (2 sierpnia) o godzinie 3:15 w miejscowości Dobra doszło do zdarzenia drogowego na drodze krajowej nr 28. Kieruj...
Czytaj więcejZbieraj InCoiny i wymieniaj je na nagrody w programie lojalnościowym InPost
Na czym polega zbieranie InCoinów? Zbieranie InCoinów polega na realizowaniu wyzwań w programie lojalnościowym InPost. Punkty trafiają na Twoje ...
Czytaj więcejUpały, a po południu możliwe burze
Szczegóły alertów meteorologicznych dla powiatu limanowskiego: Popołudniowe burze (Stopień 1): Komunikat obowiązuje dziś od godziny 13:...
Czytaj więcejSport
Turbacz pokonał Limanovię i zagra w finale
TURBACZ MSZANA DOLNA – LIMANOVIA LIMANOWA 2:1 (0:0) Dla gospodarzy bramki zdobywali: Michałczak i Lach. W końcówce spotkania dla Limanovii ...
Czytaj więcejHarnaś pozyskał kolejnego piłkarza
Młody ofensywny zawodnik ma na swoim koncie występy w młodzieżowych mistrzostwach Polski w futsalu oraz Centralnej Lidze Juniorów Futsalu. ...
Czytaj więcejLimanovia wzmacnia defensywę
Nowym piłkarzem Limanovii został Patryk Snopek (rocznik 2007). Młody obrońca przenosi się do klubu na zasadzie transferu definitywnego z Pusz...
Czytaj więcejKrzysztof Toporkiewicz wrócił do I ligi
Wczoraj Unia przegrała na wyjeździe 1:3 z Polonią Warszawa. Toporkiewicz wszedł na murawę w 79 miucie przy stanie 1:1. Wychowanek Harnasia,...
Czytaj więcejPozostałe
Co z głosowaniem nad odwołaniem zarządu?
Dopiero po zakończeniu wakacyjnej przerwy radni Powiatu Limanowskiego zajmą się projektem uchwały dotyczącym odwołania Zarządu Powiatu Limanows...
Czytaj więcejPOLREGIO z kontraktem na 1,6 mld zł. Co z pociągami przez powiat limanowski?
We wtorek (28 lipca) samorząd województwa małopolskiego podpisał umowę z firmą POLREGIO S.A. na realizację regionalnych przewozów kolejowych. ...
Czytaj więcejPonad 5 mln zł na drogę - jest umowa na chodnik i oświetlenie
W miniony poniedziaÅ‚ek (28 lipca) podpisano umowÄ™ na realizacjÄ™ zadania pod nazwÄ… „Przebudowa drogi powiatowej nr 1626K Kasinka MaÅ‚a – WÄ™glÃ...
Czytaj więcejTrening pod presją. Limanowscy terytorialsi ćwiczyli z amunicją UTM i medycyną pola walki
Żołnierze 114 batalionu lekkiej piechoty brali udział w szkoleniu z zakresu prowadzenia ognia oraz procedur medycznych pola walki. Podczas zajęć ...
Czytaj więcej






Komentarze (2)