Jak Limblach zdobył Koronę, 43 punkty Peciaka
Relacja z ostatniego meczu MKS Limblach Limanowa, w którym pokonał na wyjeździe Koronę Kraków. Przypomnijmy, że dzisiaj o 16 limanowscy koszykarze zagrają z Politechniką Rzeszowską (III liga).
AZS AGH Korona Kraków - MKS Limblach Limanowa 90:98 (27:27,11:21,22:18,30:32)
Peciak 43 (3x3, 12 zb., 3 prz.), Rykała 16 (5 as., 5 zb., 4 prz.), Patryk Kwandrans 12 (8 zb., 2 prz.), W. Hasior 6 (7 zb., 6 prz., 3 bl.), Kindlik 5 (11 as., 5 zb., 3 prz.)– Twaróg 10 (6 zb, 3 bl.), Piotr Kwandrans 6 (2x3, 11 zb), Frączek, Olczyk, Duda, Augustyniak.
Na mecz do Krakowa z drużyną Korony limanowianie jechali ze świadomością, że nie będą grali przeciw zwykłej, III ligowej drużynie. Dzięki umowie szkoleniowej z II ligowym AGH AGH Oknoplast Kraków, Korona może wystawiać do składu zawodników z II ligi. W tym meczu w dwunastce meczowej aż dziesięciu graczy jest na co dzień w składzie II ligowego Oknoplastu. Jest to zapewne rozwiązanie korzystne szkoleniowo dla zespołów II ligowych, jednak niezbyt fair w stosunku do zespołów z mniejszych miast, operujących małymi budżetami i opierających swoją działalność na społecznej pracy zapaleńców i sympatyków, w których grają miejscowi gracze. Jednak czasem życie pisze piękne scenariusze, o czym niżej.
Zobacz również:Zaczęło się niezbyt wesoło dla gości. Szybkie osiem punktów zawodników Korony wprowadziło trochę nerwowości w drużynie z Limanowej. Dodatkowo bardzo mocna obrona na całym boisku męczyła gości i zabierała im cenne sekundy w każdej akcji. Jednak już w połowie kwarty doszło do wyrównania i w zasadzie do końca tej części gry trwała walka kosz za kosz, do stanu 27:27. Wyniku pilnował Peciak (14).
W II kwarcie , zaczętej rewelacyjnie trzema skutecznymi akcjami Patryka Kwandransa, gospodarze nieco spuścili z tonu. Na nic się zdawała obrona na całym boisku, którą limanowianie pokonywali 3-4 podaniami i skutecznie kończyli pod koszem. Kindlik z Rykałą biegali jakby byli w wieku gospodarzy, a nie mieli odpowiednio prawie 35 i 43 lata. Limanowscy zawodnicy znakomicie dzielili się piłką, każde podwojenie kończyło się szybkim odegraniem i darmowymi punktami. Dodatkowo wzmocniono obronę, co zakończyło się marnym dorobkiem punktowym krakusów. Wynik 21:11 wskazywał co działo się na boisku z tej kwarcie.
Drugą połowę bardzo dobrze zaczęli gospodarze (5). Potem toczyła się wyrównana walka z lekkim wskazaniem na zawodników Korony, którzy ze stanu 54:62 w ciągu niecałych dwóch minut doszli Limblach na 2 punkty, 60:62. Jednak w końcówce Peciak z Rykałą dorzucili po koszu do stanu 66:60 dla MKSu.
Mała zaliczka przed ostatnią kwartą mobilizowała limanowian. Z takimi przeciwnikami 2-3 minutowy przestój w grze mógł rozstrzygnąć o wyniku meczu. Na początku zapunktował Peciak, a Piotr Kwandrans walnął z 9 metrów swojego „rainbow shot’a” i gospodarze chyba stwierdzili, że nie są w stanie wygrać tego meczu. Puściły im nerwy, przewinie techniczne dostał Maksymilian Jakubek, następnie nerwy puściły trenerowi Tomaszowi Orlickiemu. W końcówce kwarty dacha dorobił się kapitan gospodarzy, Damian Dyrda, za zachowanie zawodników na ławce. Nawiasem mówiąc, sędziowie okazali się i tak łaskawi dla młodych zawodników Korony, którzy za swoje zachowanie na ławce rezerwowych powinni być dyscyplinowani częściej. Do końca kwarty toczyła się piękna walka, a Peciak urządził sobie ostrze strzelanie (19 punktów!)
Mecz był przepiękną ucztą dla licznie zgromadzonych fanów koszykówki w hali Politechniki Krakowskiej. Szybki, fizyczny, jednak toczony w atmosferze fair play. W drużynie gości wyróżnili się bardzo szybki Jewuła, sprytny Dyrda i niesamowicie atletyczny, 209 centymetrowy Jakubek.
Drużyna MKSu zagrała prawie na 100 %, swoich możliwości. Zdobycz punktowa prawie 41 letniego Peciaka (43 punkty), świadczy sama o sobie, jednak sposób w jaki to robił budziło uznanie nawet wśród kibiców gospodarzy. Prawie 43 letni Rykała był bardzo trudny do upilnowania ponad dwukrotnie młodszym graczom. Absorbował obronę i błyskawicznie podawał przy podwojeniach. Czasu spędzonego w Rosie Radom nie zmarnował Patryk Kwandrans, umiejętnie używając głowy i mięśni, dokładnie wtedy, kiedy to było potrzebne. Najwięcej sił w meczu potrzebował Kindlik, którego na całym boisku podczas wyprowadzania piłki krył szybki i agresywny zawodnik gospodarzy. Kiedy ten się zmęczył, wchodził następny, a Kindlik sobie z tego faktu nic nie robił i dostarczał piłkę, tam gdzie dokładnie tego chciał. Będąc pod ciągłą presją rozdał 11 asyst, przechwycił 3 piłki, tracąc przez cały mecz tylko 3. Szansę gry w pierwszej piątce wykorzystał Hasior, stając się koszmarem dla atakujących gospodarzy. Zabierał im piłkę aż 6 razy, sprzedał trzy czapy i świetnie zastawiał kosz zbierając 7 piłek. Od Piotra Kwandransa przeciwnicy się zazwyczaj odbijali i tracili chęć na kolejny kontakt z nim. Rządził na bronionej desce, sprytnie pomagał wyprowadzać piłkę, rozbijając obronę krakusów i otwierając drogę do kosza kolegom z drużyny. Pokazał zawodnikom gospodarzy, że odpuszczanie obrony na nim w odległości ok.9 metrów jest błędem, trafiając 2 z 3 takich rzutów. Stał zazwyczaj tam gdzie powinien stać, co zapewne nie cieszyło przeciwników. Rewelacyjny mecz zagrał też Twaróg, świetnie odnajdujący się pod koszami, skutecznie kończąc akcje i celnie rzucając osobiste. Bardzo dobre decyzje podejmował trener Kwandrans. Mecz wygrał siedmioma graczami, świadomie rezygnując z części rezerwowych, którzy na pewno by wnieśli coś do gry, jednak wybili by z rytmu świetnie radzącą sobie siódemkę.
Wszystkie powyższe czynniki sprawiły, że drużyna z małego miasta, składająca się miejscowych zawodników, z poświęceniem wiążących obowiązki zawodowe i rodzinne z miłością do koszykówki, trenujących dwa razy w tygodniu, grających oczywiście za darmo i dla przyjemności, pokonała w zasadzie zawodową drużynę z wyższej ligi, w której występują aktualni Mistrzowie Polski juniorów, trenujących 7-10 razy w tygodniu pod opieką wysokiej klasy specjalistów od przygotowania motorycznego. Powtórzyła się historia sprzed kilku lat, kiedy umowę szkoleniową z II ligowym AGH Kraków miała Unia Oświęcim. Wtedy także w drużynie z Oświęcimia zagrali w zasadzie drugoligowcy z Krakowa. I także wtedy nie dali rady zmotywowanemu Limblachowi.
Kolejny mecz MKS Limblach Limanowa zagra u siebie, 17 listopada 2019 r. (niedziela), o godz. 16:00. Przeciwnikiem niepokonanych limanowian będzie beniaminek, AZS Politechnika Rzeszowska, ciągle szukający pierwszego zwycięstwa w lidze.
| m | drużyna | pkt | mecze | zw. - por. | dom | wyjazd | pkt. zd. - pkt. str. | różnica | stosunek |
| 1 | 6 | 3 | 3 - 0 | 1 - 0 | 2 - 0 | 279 - 157 | +122 | 1.7771 | |
| 2 | 6 | 3 | 3 - 0 | 1 - 0 | 2 - 0 | 269 - 198 | +71 | 1.3586 | |
| 3 | 5 | 3 | 2 - 1 | 1 - 1 | 1 - 0 | 285 - 256 | +29 | 1.1133 | |
| 4 | 5 | 3 | 2 - 1 | 2 - 0 | 0 - 1 | 208 - 189 | +19 | 1.1005 | |
| 5 | 4 | 3 | 1 - 2 | 0 - 1 | 1 - 1 | 204 - 216 | -12 | 0.9444 | |
| 6 | 4 | 3 | 1 - 2 | 0 - 2 | 1 - 0 | 193 - 240 | -47 | 0.8042 | |
| 7 | 3 | 3 | 0 - 3 | 0 - 1 | 0 - 2 | 199 - 269 | -70 | 0.7398 | |
| 8 | 3 | 3 | 0 - 3 | 0 - 2 | 0 - 1 | 167 - 279 | -112 | 0.5986 |
Może Cię zaciekawić
Nowa pracownia w szpitalu. Pacjenci mogą ćwiczyć podczas leczenia
Pacjenci Oddziału Pulmonologicznego mogą korzystać z rehabilitacji w trakcie hospitalizacji. Na parterze budynku C wydzielono i przystosowano pomie...
Czytaj więcejOdeszli w ostatnich dniach…
24 października 2026 r. śp. Władysława Gurgul, 77 lat (Męcina) Msza święta żałobna zostanie odprawiona w kościele parafialnym pw. ś...
Czytaj więcejPolicjanci w szkolnych ławkach
W czwartek (22 października) funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Limanowej odwiedzili Szkołę Podstawową w Dobre...
Czytaj więcejKowbojki opanowały kino
W piątek (23 października) w Kinie Klaps w Limanowej odbyła się kolejna odsłona cyklu Kino dla Pań. Tym razem organizatorzy przygotowali spotkan...
Czytaj więcejSport
Uczniowie z Mszany Dolnej mistrzami powiatu. Awans do finału wojewódzkiego
Gospodarze turnieju zgromadzili 15,5 punktu, wyraźnie wyprzedzając pozostałe zespoły. Drugie miejsce zajęła SP nr 2 w Mszanie Dolnej z dorobk...
Czytaj więcejDrużyna z Pasierbca dopadła Niedźwiedzia w pierwszej połowie
Wierchy już po 30 minutach prowadziły 3:0. Orkan po zmianie stron ambitnie dążył do zmiany niekorzystnego rezultatu, ale zdobył tylko jednego...
Czytaj więcejJodłownik dominował na Podhalu
ORKAN RABA WYŻNA – LKS JODŁOWNIK 0:3 (0:1) 0:1 S. Pazdan 34, 0:2 M. Piechówka 55, 0:3 Kasprzyk 82 (gol samobójczy). JODŁOWNIK: Kantor – ...
Czytaj więcejOsiem medali karateków z Limanowej! Podwójne złoto Jagody Sowy na międzynarodowym turnieju
W turnieju wystartowała dziewięcioosobowa reprezentacja limanowskiego klubu. Największy indywidualny sukces odniosła Jagoda Sowa, która dwukro...
Czytaj więcejPozostałe
16 milionów do podziału. Mieszkańcy mają czas do piątku
Do piątku (30 października) trwa nabór projektów do 10. edycji Budżetu Obywatelskiego Województwa Małopolskiego. Na realizację zwycięskich pr...
Czytaj więcejChłodny przełom miesięcy i spadek temperatur do zera. Prognoza pogody dla Limanowej do pierwszych dni listopada
Przejaśnienia we wtorek i cieplejsza środa Poniedziałek (26 października): W nocy i w godzinach porannych utrzymają się opady deszczu (dobo...
Czytaj więcejRowery elektryczne, stacje napraw i aplikacja. Powiat z dofinansowaniem
Powiat limanowski otrzymał dofinansowanie na realizację projektu „Turystyka rowerowa Powiatu Limanowskiego i Dolnego Kubina”. Przedsięwzięcie ...
Czytaj więcejWiatr w porywach do 80 km/h. Ostrzeżenie dla powiatu limanowskiego
Dla powiatu limanowskiego wydano ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed silnym wiatrem. Alert obowiązuje w niedzielę (25 październik...
Czytaj więcej-
Nocne zderzenie z drzewem. Kierowca trafił do szpitala
-
Dyniami straszono na polskiej wsi na długo przed modą na Halloween
-
Europejskie trybunały i instytucje od lat wzywają Polskę do rozwiązania kryzysu wokół TK
- Oświadczenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego
- Makabryczne „gadżety” sprzed wieków to m.in. sznury wisielców i elementy ich ciał



Komentarze (5)
Mimo stosunkowo niewielkich i zmniejszających się corocznie dotacji na zadania realizowane przez MKS, wciąż działamy i działać będziemy. Od dwóch lat organizujemy letnie obozy dla dzieci, wsparte dotacją z Ministerstwa Sportu - Program KLUB. Udało się nam namówić do gry doświadczonych zawodników, którzy są mentorami i wzorami do naśladowania dla młodzieży.
Atmosfera w drużynie panuje świetna teraz, jak i przez wiele ostatnich lat. Przez ostatnie lata pogarszała się w jednym przypadku, jak to bywa we wszystkich klubach na świecie - w przypadku porażek, które są nieodłączną częścią uprawiania wyczynowego sportu.
Dziękujemy kibicom za wsparcie, w końcu po części to dla Was też robimy!