Środa, 20 października
Irena, Jan, Kleopatra, Witalis

Babia Góra nie pozwoliła na punktową zdobycz

11.10.2021 14:44:00 jaca 0 2828

Klasa okręgowa. Lider rozgrywek, Babia Góra Lipnica Wielka, wygrał u siebie z AKS Ujanowice.

BABIA GÓRA LIPNICA WIELKA - AKS UJANOWICE 3:1 (2:1)

1:0 Konieczny 9, 2:0 Elivelton Flerias da Silva 11, 2:1 N. Czaja 21, Szymusiak 80.

Żółte kartki: Oleksy, Bukowiec, Czaja, K. Krzyżak.

AKS: M. Gwiżdż - R. Gwiżdż, Pasionek, Oleksy, F. Krzyżak - K. Krzyżak (84 J. Stach), Król, P. Bukowiec - Czaja, Zabrzeński - Przystał.

Relacja ze strony AKS Ujanowice:

Lider okazał się zbyt silny i wróciliśmy z Lipnicy Wielkiej bez punktów.

Do Lipnicy pojechaliśmy bardzo osłabieni. Tak naprawdę w pewnym momencie istniała nawet groźba że nie zdołamy zebrać pełnej jedenastki. Ostatecznie jednak udało się pojechać w pełnym składzie ale z ławki zespół mógł liczyć jedynie na pomoc grającego trenera Jakuba Stacha. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Część zawodników wykluczyły urazy, niektórych ważne sprawy osobiste co jeszcze można zrozumieć. Natomiast postawę niektórych, którzy po prostu stwierdzili że nie pojadą do Lipnicy bo jest to za daleki wyjazd szkoda nawet komentować bo jest to po prostu brak szacunku dla kolegów z drużyny. W podstawowym składzie zaszły zmiany. Z powodu braku Pawła Filipka na prawej obronie musiał zagrać Filip Krzyżak. Do środka cofnięty został Paweł Bukowiec a Łukasz Król zastąpił Piotra Kmiecika. Także na skrzydłach i w ataku zaszło do zmian gdzie zagrali rezerwowi ostatnio Norbert Czaja, Kacper Zabrzeński i Mariusz Przystał.

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności próbowaliśmy zagrać przede wszystkim mądrze, tak aby starczyło nam sił na pełne 90 minut. Rywale przez cały mecz posiadali sporą przewagę jednak razili nieskutecznością. Dobrze także w naszej bramce spisywał się Marcin Gwiżdż, któremu gospodarze zrobili trening strzelecki.

W pierwszej połowie udało nam się jeszcze zagrozić bramce rywali a ozdobą meczu był gol kontaktowy Norberta Czaji strzelony z dystansu. Niestety wcześniej daliśmy się zaskoczyć dwukrotnie w ciągu 3 minut i strzelony przez nas gol padł już przy stanie 0:2. W drugiej połowie niewiele się zmieniło - nadal to rywali sporo sytuacji pod naszą bramką ale nic nie chciało im wpaść do siatki aż do 80 min gdy wykorzystali nasz błąd w kryciu przy rzucie rożnym. My z czasem osłabliśmy i nie byliśmy w stanie zagrozić ich bramce. Mieliśmy co prawda kilka obiecujących wypadów które jednak kończyły się przeważnie niedokładnym rozegraniem i zmarnowaniem okazji.

Film:

 

Źródło: http://m.aksujanowice.futbolowo.pl/

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in