Syrop klonowy. Trzy łyki Ameryki
Amerykanie słynący z patologicznej otyłości i obsesyjnego zamiłowania do wszystkiego, co słodkie, tłuste, kaloryczne, ale i smaczne, dodają go do czego tylko mogą.
Jak nietrudno zgadnąć, syrop klonowy pochodzi oczywiście z Kanady, która klonowy liść ma we fladze i gdzie drzewo to ma znaczenie podobne to tego, jakie dla nas może mieć orzeł bielik. Różnica jest może tylko taka, że w Kanadzie klon rzeczywiście powszechnie występuje i to nie tylko rosnący sobie gdzieś dziko, ale również na specjalnych leśnych plantacjach przemysłowej wielkości. Jednym z powodów tak masowej hodowli tego drzewa to właśnie klonowy syrop.
Sok spod tomahawka
Podczas swej wegetacji drzewa klonowe (klon czerwony i klon cukrowy) gromadzą zapasy w postaci naturalnego krochmalu, który wiosną za pomocą enzymów przekształcany jest w cukier. W ciągu dnia wędruje on do górnych części drzewa, natomiast nocą powraca do korzeni. I dlatego właśnie tuż po zapadnięciu zmierzchu, gdy kanadyjskie lasy pogrążają się w ciemności, a cukier powraca do korzeni drzew, wyłapuje się go w postaci tzw. soku klonowego.
Procedura ta nie zmieniła się od wieków, a została podobno odkryta przypadkowo przez północnoamerykańskich Indian. Jeden z wodzów miał bowiem wyciągnąć wbity poprzedniego dnia w drzewo tomahawk, a jego zaradna żona widząc płynącą z drzewa wodę, postanowiła użyć jej do gotowania mięsa. Pomyłka taka wydaje się jak najbardziej prawdopodobna, bo sok klonowy nie ma koloru, ani szczególnie intensywnego zapachu i rzeczywiście składa się w 97 procentach z wody.
Ku zaskoczeniu Indian, ugotowane na klonowym soku mięso miało wyborny smak, nieporównywalnie lepszy od tego, co dane im było jeść wcześniej. Wtedy też miały się rozpocząć kulinarne eksperymenty, które doprowadziły do dzisiejszej masowej produkcji syropu klonowego.
Kamienie z ogniska
Dziś zamiast tomahawków używa się już wiertarek, zależnie od grubości pnia wykonując od jednego do czterech otworów i podłączając do nich rurki, którymi sok spływa bezpośrednio do warzelni. Z czterdziestu litrów soku w procesie warzenia uzyskuje się zaledwie jeden litr syropu. Co ciekawe, technologia produkcji pochodzi z Europy i do Nowego Świata trafiła stosunkowo późno. Wcześniej Indianie nie umieli wytwarzać odpornych na temperaturę kotłów, radzili więc sobie wrzucając do zgromadzonego w drewnianych lub ceramicznych misach soku rozgrzane w ognisku kamienie.
Ten długotrwały i pracochłonny proces powodował, iż syrop nabierał specyficznego, „przypalonego” smaku, był jednak nieopłacalny przy produkcji na skalę przemysłową.
Dziś stosuje się już zaawansowane metody pozwalające precyzyjnie kontrolować temperaturę i w zależności od niej uzyskiwać różne rodzaje syropów. I tak np. „Canada Grade 1” odparowuje się w temperaturze 104 stopni C, a syrop typu „Canada Grade 2” w 107 stopniach C., przy czym syropy o ciemniejszych barwach mają zdecydowanie bardziej wyraźny i głęboki smak.
W 112 stopniach C odparowuje się masło klonowe, które nieco przypomina karmel, a w jeszcze wyższej temperaturze uzyskuje się miękki lbo twardy, ziarnisty cukier klonowy o charakterystycznym głębokim aromacie. Poza oczywiście cukrem, w syropie klonowym występują także takie minerały, jak żelazo, wapń i potas. Badania wskazują, że posiada on – podobnie jak miód – działanie bakteriobójcze, jest od niego jednak nieco mniej kaloryczny.
Bekon na słodko
Nic więc dziwnego, że syrop klonowy znajduje w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych cały szereg kuchennych zastosowań. Wciąż dodaje się go do gotowania mięs i warzyw, co nadaje im charakterystyczny smak, jest on też typowym składnikiem serwowanych na północy USA śniadań. Składa się na nie buteleczka syropu, kilka plasterków szynki lub bekonu i oczywiście naleśniki, czy to francuskie, czy też w formie znanych nam doskonale z Londynu pancaces, czyli czegoś przypominającego bardziej racuchy.
Połączenie słodkiego syropu z bekonem czy szynką może na początku dziwić, warto się jednak do niego przekonać, choćby po to, żeby skosztować tego, co zawsze na amerykańskich filmach zamawiają uciekający przed kimś gangsterzy. Oczywiście na tym zastosowanie syropu klonowego się nie kończy, a mieszkańcy Ameryki Północnej chętnie przyprawiają nim np. pieczoną wołowinę, schab czy swą narodową potrawę, która na stołach pojawia się w okolicy Święta Dziękczynienia, czyli pieczonego indyka. Bywa on też używany do lodów i sałatek owocowych.
Ogromne pieniądze, jakie zarabia się na syropie klonowym, nie pochodzą wyłącznie z jego produkcji i sprzedaży. Źródłem pokaźnych dochodów jest też ogromny przemysł turystyczny, który się wokół niej rozwinął. Wczesną wiosną organizowane są specjalne festiwale syropowe, a plantatorzy prześcigają się w organizowaniu turystycznych atrakcji. Są to więc np. zawody w jedzeniu naleśników z syropem, są całe przedstawienia teatralne, a na niektórych farmach zobaczyć można również pieczołowicie zrekonstruowane metody oryginalnej, indiańskiej produkcji syropu.
Źródło: Dominik Waszek/ goniec.com
Może Cię zaciekawić
Groził matce śmiercią: 47-latek trafił do aresztu
W ubiegłą sobotę (25 lipca) gorliccy policjanci interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym 47-letniego mieszkańca gminy Gorlice. Mężczyzna, mimo ...
Czytaj więcejUciekał przed policją na crossie - miał 2 promile i zakaz
We wtorek (28 lipca) około godziny 21:00 w Chabówce funkcjonariusze patrolujący drogę wojewódzką nr 958 zauważyli motocykl crossowy bez ta...
Czytaj więcejOgłoszenie o zbyciu nieruchomości Meblomet
Nieruchomość jest zabudowana: - Budynkiem biurowym, rok budowy 1977. Budynek murowany z cegły, piętrowy, podpiwniczony, stropy żelbetowe, częś...
Czytaj więcejArcytrudna rekrutacja na medycynę
Jak podaje dziennik, o miejsce na medycynie na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym walczy średnio 16,9 osób, w Lublinie – 14,5, a w Białymstoku –...
Czytaj więcejSport
Zmiany w regulaminie rozgrywek piłkarskich
Najważniejsze zmiany w rozgrywkach seniorskich Nowe terminy okien transferowych Od tego sezonu kluby IV ligi i niższych klas będą mogły reje...
Czytaj więcejLimanovia zaprasza najmłodszych. Ruszył nabór.
Zajęcia prowadzone są w formie dostosowanej do wieku dzieci. Najważniejsze są ruch, dobra zabawa oraz stopniowe rozwijanie podstawowych umieję...
Czytaj więcejKolejny wychowanek wraca do Harnasia. Jan Urbański dołącza do starszych braci
Będzie zatem występował w jednej drużynie razem ze swoimi dwoma starszymi braćmi. Jak żartobliwie podkreślono w klubowym komunikacie, do rod...
Czytaj więcejLimanovia kompletuje skład, wkrótce następne transfery
Definitywnie zawodnikiem Limanovii został Patryk Mrózek. Obrońca, który wcześniej występował w Limanowej na zasadzie wypożyczenia z Sandec...
Czytaj więcejPozostałe
Co wpływa na różnice w podejściu do meczów towarzyskich i ligowych?
Cel i znaczenie meczów Mecze towarzyskie zazwyczaj odbywają się poza oficjalnymi rozgrywkami ligowymi i mają inny cel. Często są wykorzystywane...
Czytaj więcejWaluta w Egipcie - jakie pieniądze zabrać i czym najlepiej płacić na wakacjach?
Jaka waluta obowiązuje w Egipcie? Waluta w Egipcie to funt egipski. Jego międzynarodowy skrót to EGP, a lokalnie często spotkasz oznaczenie LE al...
Czytaj więcejKarma hydrolizowana dla psa - czym jest i kiedy warto ją stosować?
Czym jest karma hydrolizowana? Karma hydrolizowana to dieta weterynaryjna oparta na białkach poddanych hydrolizie enzymatycznej. Proces ten rozkład...
Czytaj więcejKtóre ośrodki narciarskie na Słowacji są najlepsze dla rodzin z dziećmi?
Czy warto jechać na narty na Słowację z dziećmi? Słowacja jest chętnie wybieranym kierunkiem na zimowe wyjazdy przez polskie rodziny. Bliskie p...
Czytaj więcej
Komentarze (0)