Środa, 08 kwietnia
Dionizy, Julia, Cezaryna, January, Seweryn, Amadeusz

"Wycinki z przedwojennej prasy" - cz. XCIII

15.12.2019 08:27:00 PAN 4 3590

W tym tygodniu w ramach cyklu korespondencja do „Głosu Podhala” o zmieniającym się wizerunku Limanowej w latach 30. ubiegłego stulecia, sytuacji gospodarczej miasta i jego bolączkach – w tym o słabym oświetleniu rynku i niedziałających lampach ulicznych.

Głos Podhala 
18 września 1932

Wieści z Podhala. Limanowa. ZE STOLICY POWIATU. Nie byłem już w Limanowej parę lat, dzisiejsza jednak Limanowa to nie ta dawna brudna mieścina z przed lat dziesięciu ! Od kolei nowe chodniki, betonowe ścieki, drewniany chodnik poprzez most i ławki dla spoczynku. A dalej wspaniała nowa szkoła, dwupiętrowa, w stylu nowoczesnym, o płaskim dachu! Nie będą się już dalej dzieci gniotły w starym budynku i donajmowanych klasach. Kilka nowych kamienic, porządne sklepy a wieczorem oświetlenie elektryczne. Coprawda jedna lampa we środku to trochę niedużo (inne nie świecą) zato wieża na kościele ze zegarem widoczna na milę. Tego oświetlania zegara może i Nowy Sącz pozazdrościć! 

W mieście ruch i życie, silna komunikacja z rafinęrją w Sowlinach! Jednem słowem kulturalne, skrzętne, czyste miasteczko! Browar limanowski niestety nie czynny! Beznadziejnie sterczą podobne do zamku zabudowania i niszczeją maszyny! A szkoda! Bo i placówka nieczynna, maszyny bez robotników no i kapitał uwięziony, chociaż są tacy, którzy twierdzą, że ta bezczynność daje lepszą amortyzację, niż niepewne dochody z rozsprzedaży. Wiadomo Okocim i Żywiec nie lubią konkurencji! Rafinerja również dyszy, a kryzys odbija się fatalnie na jej pracy! 

Za to ludzie chwytają się innych zarobków. Niktby nie przypuścił, że w mieście kwitnie np. fabrykacja masowa nicianych guzików do kołder; szereg rodzin zajmuje się tem, a główna reprezentantka p. Budziaszkowa zapewniała mnie, że towar ten eksportuje daleko. Powinni o tem pamiętać kupcy, sprowadzającej drogi i lichy towar z daleka, miast nabywać tenże u nas, na Podhalu. Kwitnie również, dość prymitywne, jednak swoiste rzeźbiarstwo. 

Ludzie uprzejmi a władze podziwienia godne! Naczelnik poczty, gdy przed 3-cią [godz. otwarcia urzędu] chciałem nadać pilny list do „Głosu”, przyjął gotówkę — a za chwilę zauważyłem woźnego, który umyślnie poszedł do sklepu po znaczek, aby tylko list odszedł z ekspedycją popołudniową. (Urzędnik sprzedający znaczki urzęduje od 3-ciej.) Czy to nie pochwały godne, obywatelskie stanowisko? Starosta pow. Mgr. Buliński zaskarbił sobie taką szczerą sympatję, że ludzie idą do tego, jak do ojca, a burmistrz Bursztyn czynny i mrówczo pracowity dokłada wszelkich sił, by miasto podnieść. Nic więc dziwnego, że Limanowa rozwija się i czyni miłe wrażenie na przybyszu. Pewnie, że są pewne niedociągnięcia, jak stercząca na rynku, pod Magistratem sikawka pożarna, słabe oświetlenie rynku, zbieranie śmieci i kurzu bez polewania ulic — jednak przy tej energji, jaką okazuje rządcy miasta jesteśmy pewni, że i te bolączki ku chwale miasta zostaną usunięte. KŁEM.

Grafika – TUTAJ.

***
Cykl powstaje przy współpracy z panem Januszem Guzikiem, który zajął się opracowaniem materiałów, zaczerpniętych z zasobów Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego, Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej oraz Narodowej Biblioteki Austrii.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in