Wtorek, 28 stycznia
Agnieszka, Julian, Walery, Karol, Tomasz, Karina, Lesław

A miało być tak pięknie, tymczasem... egzamin oblany

14.12.2019 12:17:00 top 69 41294

Mija kilka godzin od wznowienia ruchu kołowego na Rynku w Limanowej. I chociaż dziś jest sobota, na drodze mało ciężarówek, to kilka z nich przejeżdżając przez Rynek potwierdziło obawy wielu kierowców - dla ciężarówek jest za wąsko.

Dziś z samego rana przez blisko dwie godziny obserwowaliśmy wznowiony ruch na drodze krajowej nr 28 w Limanowej przez Rynek. W tym czasie drogą tą przejechało tylko kilka ciężarówek (w poniedziałek będzie ich w tym samym czasie pewnie kilkadziesiąt). Nie było wielkiego ruchu pieszych, który dotychczas wpływał na spowolnienie ruchu, teraz oprócz pieszych spowolniają go ostre wjazdy i wyjazdy z samego centrum. 

O tym, że wjazd i wyjazd z Rynku będzie problemem, dla samochodów ciężarowych, mówiło się już od czasu, gdy z krawężników powstał zarys przyszłych pasów ruchu. Władze miasta tłumaczyły jednak, że projekt drogi zatwierdzała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i wszystkie normy są spełnione. 

Trudno było z tym polemizować nie mając dowodów, dziś one są, bo pierwsze godziny ruchu obawy potwierdziły (zapraszamy do obejrzenia materiałów wideo zamieszczonych pod tekstem). Na egzaminie na prawo jazdy, gdy kierowca najedzie na linię rozgraniczającą pasy ruchu, egzamin oblewa. Dziś żaden z kierowców ciężarówek przejeżdżających przez Rynek egzaminu by nie zdał, bo samochody po prostu w swoich pasach się nie mieszczą.

Kierowcy ciężarówek mają problem z wjechaniem w ruch okrężny, by ten manewr wykonać muszą zwolnić prawie do zera i to nie ze względu na pieszych, tylko ostrego kąta jaki pojazdami muszą pokonać. Na krawężnikach już widać, że opony się o nie ocierają. Problem mają też z wyjazdem, czy to w ulicę Jana Pawła, czy w Tadeusza Kościuszki. W ruchu okrężnym muszą zjechać częściowo na lewy pas, by skręcić w prawo, albo w ruchu okrężnym jechać zgodnie z przepisami, ale kończy się to na przekroczeniu osi jezdni już na ulicach wylotowych. - Miałem tę przyjemność spotkania się z TIR’em wyjeżdżającym z Rynku w kierunku ulicy Kościuszki, gdy jechałem z przeciwka, skończyło się to na tym, że musiałem zatrzymać samochód i przepuścić ciężarówkę, która wjechała na mój pas jezdni - mówi Pan Grzegorz, który taką przebudowę nazywa wprost…. skandalem i stworzeniem „bezpłatnego toru przeszkód pod Krakowem”. 

- Papier wszystko przyjmie, projektant ciężarówką nie jeździ, a życie pokazuje, że jest problem i w mojej ocenie tak nie powinno to zostać - trzeba to przebudować - skomentował to wieloletni kierowca, który nie dowierzał, że można tak zaprojektować przebudowę tak ważnego odcinka drogi. 

***
Oczywiście, za kilka dni do zajmowania lewego pasa jezdni przez ciężarówki lokalni kierowcy się przyzwyczają i nikt na to uwagi zwracać nie będzie - przecież w Limanowej to co dziwne jest "normą". Za kilka tygodni/miesięcy przywrócony zostanie ruch pieszych przez płytę Rynku, otworzone więc zostaną kolejne cztery przejścia, co znów spowolni przepływ samochodów. Wszystko robione będzie jednak stopniowo i do powolnego przejazdu przez miasto każdy przyzwyczai, tak jak i do korków związanych z wjazdem do Biedronki na ulicy Piłsudskiego.

Rozwiązania problemu dla kierowców ciężarówek są dwa. Wystarczy zwęzić poszerzone z prawej strony miejsca dla pieszych, ale do błędu przecież nikt się nie przyzna, bo to nie jest w naturze rządzących, czy projektantów, albo poczekać „chwilę” na „wydeptaną”, czy "deptaną" obwodnicę miasta. Deptanie zapewne jednak potrwa do kolejnych wyborów parlamentarnych. A sama budowa? Tego nie wie nikt.

Przykro jednak patrzeć, że miliony publicznych pieniędzy zamiast rozwiązywać problemy komunikacyjne centrum - by jeździło się płynniej i bezpieczniej, tworzą kolejne, a niby wszystko (mamy XXI wiek!) robione jest by żyło się... lepiej. Egzamin oblali, ale nie kierowcy.



udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in