Środa, 17 lipca
Aneta, Bogdan, Aleksy, Jadwiga, Martyna
1991

Tematy archiwalne

straszni mieszczanie

Straszni mieszczanie Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach Strasznie mieszkają straszni mieszczanie. Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach Zgroza zimowa, ciemne konanie. Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą, Że deszcz, że drogo, że to, że tamto. Trochę pochodzą, trochę posiedzą, I wszystko widmo. I wszystko fantom. Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie, Krawacik musną, klapy obciągną I godnym krokiem z mieszkań – na ziemię, Taką wiadomą, taką okrągłą. I oto idą, zapięci szczelnie, Patrzą na prawo, patrzą na lewo. A patrząc – widzą wszystko oddzielnie Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo… Jak ciasto biorą gazety w palce I żują, żują na papkę pulchną, Aż papierowym wzdęte zakalcem, Wypchane głowy grubo im puchną. I znowu mówią, że Ford… że kino… Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna… Warstwami rośnie brednia potworna, I w dżungli zdarzeń widmami płyną. Głowę rozdętą i coraz cięższą Ku wieczorowi ślepo zwieszają. Pod łóżka włażą, złodzieja węszą, Łbem o nocniki chłodne trącając. I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki, Spodnie na tyłkach zacerowane, Własność wielebną, święte nabytki, Swoje, wyłączne, zapracowane. Potem się modlą: „od nagłej śmierci… …od wojny… głodu… odpoczywanie” I zasypiają z mordą na piersi W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie. (wiersz wielkiego żydowskiego socjalistycznego poety pewnym współczesnym lewakom, tropicielom spisków, oddanym wyborcom PO i innym kołtunom i lemingom dedykuję)
RE: straszni mieszczanie
Julian Tuwim "Straszni mieszczanie"
RE: straszni mieszczanie
o...nareszcie ktoś dociekliwy..brawo mb3
RE: straszni mieszczanie
autor znany, lecz czy zrozumiany...
RE: straszni mieszczanie
autor znany, nie wiem czy rozumiany, ale na pewno przez wielu przeceniany...
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in