Czereśnie chilijskie to fajne drzewka, ja mam od trzech lat i jestem zadowolona! Są dość odporne na mrozy, u mnie na Mazowszu przechodzą zimę bez problemu, choć młode drzewka warto może zabezpieczyć agrowłókniną pierwszą zimę. Owoce są naprawdę duże i soczyste, smak mają słodki, może bardziej intensywny niż zwykłe czereśnie. Owocują faktycznie obficie ale trzeba poczekać, pierwsze owoce mają po 3-4 latach. Potrzebują słonecznego stanowiska i przepuszczalnej gleby, nie lubią mokrych gleb. Rosną dość szybko, u mnie drzewko ma już prawie trzy metry wysokości. Fajne jest to że mało chorują, nie muszę za bardzo pryskać. Jedyny minus to że potrzebują zapylacza, więc trzeba mieć przynajmniej dwa drzewka różnych odmian albo jakąś inną czereśnię w pobliżu. Ja kupiłam od razu dwa różne i teraz mam pełno owoców. Sadź wiosną w marcu-kwietniu, wykop duży dół i dodaj kompost. Koniecznie postaw palik bo młode drzewko może się przewrócić. Jak szukasz sadzonek to sprawdź w dobrych szkółkach gdzie mają certyfikowane materiał, na przykład na
https://krainasadzonek.pl/ możesz znaleźć informacje o różnych odmianach czereśni.