Wtorek, 17 września
Franciszek, Hildegarda, Justyn, Justyna, Robert, Lamberta, Narcyz
1991

Tematy archiwalne

ALKOHOL W PRACY.

Co jakiś czas media donoszą o pracujących pod wpływem alkoholu.A to dróżnik,a to kierowca/kilkanaście dni temu kierowca busa jadącego z Suchej Beskidzkiej do Katowic miał około 2 promile po zakończeniu jazdy.Ile miał przy wyjeżdzie? W dniu dzisiejszym TVP 3 grzmi o będącym pod wpływem alkoholu ginekologu w szpitalu w Myślenicach.Czy nikt tego nie widzi aby zareagować wcześniej.Ile jest przypadków,że głowa rodziny prowadzi pod wpływem po imieninach.Kraj się rozwija ale ta tradycja w narodzie nie ginie.Ciekaw jestem opini.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Myślę, że "tradycja" w narodzie jednak powoli ginie, szczególnie w miastach, na wsi jest jednak jeszcze wiele takich rodzin, w których akceptuje się ludzi wsiadających za kierownicę pod wpływem alkoholu, ale sytuacja tez się poprawia, przynajmniej moim zdaniem. (Jeszcze taka mała uwaga do blizniaka, po kropkach i przecinkach dawaj odstęp, tak jest przyjęte i łatwiej się czyta;) )
RE: ALKOHOL W PRACY.
też/tez/ będę robił/dawał/ odstępy.
RE: ALKOHOL W PRACY.
a ja chętnie przeczytam zdanie szczególnie budowlańców na temat popijania piwka w upalne dni i ich tłumaczenia że przecież to nie picie.
RE: ALKOHOL W PRACY.
rzeczywiście latem w piątki można się natknąć na wesołe powroty przez Rybie.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Z DANYCH TOPA WYNIKA JEDNOZNACZNIE ŻE TRADYCJA W NARODZIE NIE GINIE.
RE: ALKOHOL W PRACY.
nie chciałem być złośliwy z tymi odstępami i dzięki za poprawienie błędów, pozdrawiam
RE: ALKOHOL W PRACY.
ty blizniak masz przekichane cokolwiek cię otacza to jest pod wpływem alkoholu i biedaczku nie masz dokąd uciec nawet jak idziesz do kościółka to jegomość pod koniec też sobie golnie i co ty biedny masz począć drodzy internauci pomóżmy blizniakowi znaleź wyjście
RE: ALKOHOL W PRACY.
Z danych, które podał TOP wynika, że od niektótych oddzielają mnie tak zwane 4 ściany, które mają swoje tajemnice.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Przerażająca ilość wiadomości na forum o pijanych użytkownikach dróg. Chyba więcęj za kierownicą pijanych niż w pracy. Niektórzy za kierownicą też pracują. Niekoniecznie przychodzi się do pracy wypijajac w drzwiach ćwiarę ale przychodzi się po wypiciu połówy i przespaniu 4 godz. Ile promili ma taki...../ no jaki, no kto, on czy ona/ we krwi po przekroczniu drzwi zakładu pracy. Czy można być prawidłowo obsłużony przez takiego skacowanego pracownika/ zawodów nie warto wymieniać/;)
RE: ALKOHOL W PRACY.
Niespełna miesiąc temu poszukiwałam silnej osoby do pomocy w ogrodzie i ku mojemu zdziwieniu jeden z zainteresowanych sam obniżył sobie stawkę godzinową bylebym Mu pozwoliła wypić kilka piw w ciągu dnia. Kiedy kategorycznie nie zgodziłam się to stwierdził, że praca u mnie to niewolnictwo.
Od 6 lat co kilka miesięcy remontuję dom i sporo ludzi w tym czasie już było. Zawsze i dla każdego był zakaz spożywania alkoholu. Nie pilnowałam ich a później zbierałam puste puszki i butelki po piwie czy to schowane w sianie czy gdzieś w krzakach/ za i pod meblami. Szczytem bezczelności było zakopanie pustych słoików po przetworach (moich sokach i ogórkach) w oborniku- pracownicy mieli swobodny dostęp do domu i spiżarni, która była jednocześnie przechowalnią drobnych narzędzi.
Nie piszcie więc, że picie w pracy się zmniejsza. W Limanowej dziwakiem jest ten kto nie pije i pić nie pozwala.
RE: ALKOHOL W PRACY.
No Mari powiedzmy sobie tak prac. fizyczny sprzątający ogród czy tam coś to też nie piwinno mieć miejsca. Natomiast pijaki którzy poprzez wykonywania swojej pracy stwarzają zagrożenie dla życia ludzkiego to inna sprawa. Wiemy o jakie grupy zawodowe chodzi. A pikanteri temu dodaje fakt taki oto, że przełożeni o tym wiedzą.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Moje spostrzeżenia są takie, że coraz więcej firm jednak zwraca uwagę na trzeźwość pracowników, a nawet ją kontroluje (sam pracowałem w firmie produkcyjnej, gdzie od czasu do czasu przeprowadzano kontrolę alkomatem). Co do komentarza mari, to różnie bywa i uważam, że osoby zatrudniające brygady budowlane też są trochę winne w tej sytuacji. Prosty przykład - pracowałem kiedyś w firmie gdzie układano kostkę brukową i w większości przypadków sam właściciel posesji kupował alkohol. Gdy odmawiałem tłumacząc, że wódka w połączeniu ze sprzętem którym można się nieźle pokiereszować to zły pomysł i potrzebne mi są wszystkie palce - wtedy było zdziwienie, bo jak to możliwe, żeby nie wypić przy takiej robocie. Tak więc jeśli ktoś latami pracuje w takiej branży to w końcu picie staje się nieodłącznym elementem pracy, a potem słyszymy, że jeden spadł z dachu, a drugiego poraził prąd bo zapomniał go wyłączyć.
RE: ALKOHOL W PRACY.
blizniak, przeczytaj odpowiedz Marcusa- właśnie m.in o to chodzi, że osoba będąca choć trochę pod wpływem alkoholu może sobie np. łopatą obciąć palce u nóg, lub utopić się w stawku będącym na posesji. Już nie wspomnę o tym, że zamiast wyciąć suche brzoskwinie wytną zdrowe morele, bo im się "pomyli". Ale te "pomyłki" będą na mój koszt. A jak się utopi w stawku to jeszcze dostanę odsiadkę. Widzę blizniak, że mało korzystasz z pracy innych osób i nie masz bladego pojęcia ile pracodawcę może kosztować to durne piwko pracownika.
RE: ALKOHOL W PRACY.
A nobo chodzi też o to, że widzę różnicę między popiwkowym ogrodnikem a np. dróżnikiem, kierowcą czy niedaj Bóg lekarzem.
RE: ALKOHOL W PRACY.
mari mam duże pojęcie o alkoholikach w pracy.
RE: ALKOHOL W PRACY.
"bliżniak" masz racje, należy odróżnić prace dróżnika od chłopka kidającego u kogoś gnój za jakieś marne grosze bo właścicielowi sie nie chce. A ty "Mari" zatrudnij sobie kogoś legalnie to może nie bedzie pił ci przy pracy.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Oczywiście każdą pracę należy szanować i człowieka który ją wykonuje jeszcze bardziej ale różna jest odpowiedzialność.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Pijcies chłopcy wódke
bo wódka nie woda
składojcies sie wszyscy
bło jednego skłoda
ejha.
>:-D
RE: ALKOHOL W PRACY.
no dobrze, dobrze od 200 lat to święte słowa.:D
RE: ALKOHOL W PRACY.
Z komentarzy wynika "troska" o tych co po do pracy. Gorzej chyba jest z tymi którzy z utęsknieniem czekają na zakończenie pracy aby sobie golnąć. No oczywiście poza górnikami bo u nich po szychcie to tradycjne piwo. A czy tacy, którzy przed i po to nie mają czasem zawsze jakieś % we krwi. Dużo się mówi o kierowcach którzy dzień wcześniej coś wypili a okazuje się, że następnego dnia na zakopiance jest 0,4-0,6. Czy nie jest tak czasem. Oczywiście, że jest W INNYCH GRUPACH ZAWODOWYCH/ przełożeni udają Greka/ To oni odpowiadają za błedy pracowników.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Było parę sensacyjnych aktualnośći a to 2,6 w Boże Ciało a to przyznał się do 1,6 w Jodłowniku chyba. Ile szkód wszelkiego rodzaju a najbardzej tych w stosunku do dzieci "powoduje alkohol/ patrz ostatnie zdarzenia na Fabrycznej/Chyba dużo. W Rosji 500 tys. zgonów to tylko wyłacznie po alkoholu. Zaskakujące oj bardzo byłyby badania na zawartośc alkoholu przeprowadzone w godzinach rannych w niektórych / nielicznych/ zakładach pracy.
RE: ALKOHOL W PRACY.
wymieniono na Forum kilka na europejskim poziomie firm gastronomicznych no to w której można skosztować przedni trunek po ciężkim dniu pracy i przed ciężkim dniem pracy. :?
RE: ALKOHOL W PRACY.
Dobrze jest mieć alkoholika w pracy. Dobry na kłopoty.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Przedstawiciele jakiej grupy zawodowej najbardziej szkodzą będąc pod wpływem w pracy. No o tym, że piją w pracy do głowy mi nie przyszło. Ale akurat dziś mi ten temat się przypomniał.
RE: ALKOHOL W PRACY.
Po awansie Pogoni Szczecin do extraklasy była normalna lampka szampana u Prezydenta Miasta i jest afera bo jakaś osoba sfilmowała i przekazała. No badrdzo nieładnie. A może by tak gdzie indziej sprawdzić no ale teraz już za póżno. Pozdrowienia z Korćuli. Chyba jakiś wiersz napiszę na wachcie w nocy bo w pracy nie śpię. Wieje Bora.B)
RE: ALKOHOL W PRACY.
Mój znajomy był ostatnio u nabzdryngolonej fryzjerki. Nie od razu się zorientował (w głowie mu się nie mieściło, że ta pani...), a potem już musiał wysiedzieć do końca na fotelu, bo strzyżenie rozpoczęte. Zakład fryzjerski w centrum LimanowejB)
RE: ALKOHOL W PRACY.
włosy czy wąsy zawsze odrosną ale...:O
RE: ALKOHOL W PRACY.
spożycie alkoholu tego mocnego spada w kraju ale... poprawa sampoczucia jest możliwa po słabszych i innych dostępnych no medodachB) Pytanie nasuwa się czy poza kierowcami a może innymi zawodami j e s t o b o w i ą z e k badań o przydatności do sprawowania danego zawodu a szczególnie na stanowiskach kierowniczych co kilka lat./ chorujemy nie tylko na żylaki/B)
RE: ALKOHOL W PRACY.
Sądząc po dzisiejszych aktualnościach to alkohol towarzyszy nam przez całą dobę. Czy nikt tego nie dostrzego. Sam sobie szkodzi -trudno. Szkodząc innym np. wykonując pracę pod wpływem to chyba problem przełożonych i służb państwowych. B)
RE: ALKOHOL W PRACY.
jak wyżej.... gdzie jest granica "pracy" dla różnych "grup zawodowych"/ odrobinka rumu na morzu to co innegoB)/
RE: ALKOHOL W PRACY.
no właśnie gdzie ta granica i szkody gdy jej/ granicy/ niedostrzegają przełożeniB)dochodzą jeszcze prochy i mobbing z tym związanyB)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in